Od szantażu do miłości 31.

Od szantażu do miłości 31.

Czekając za Anią zastanawiałem się czy wyjąć erotyczną bieliznę którą jej kupiłem,żeby założyła aż w końcu wyjąłem wszystkie 6 kompletów jakie jej kupiłem i położyłem na kanapie w pokoju w którym sypiałem, żeby sama wybrała jeśli się zgodzi co chce założyć: byłem też zły,że nie przewidziałem takiej sytuacji,że Ania przyjdzie do mnie na noc i nie kupiłem dla niej seksownej koszuli nocnej i obiecałem sobie,że w tym tygodniu muszę jej to koniecznie kupić: była 23:06 kiedy usłyszałem jak Ania wkłada klucz do zamka moich drzwi i je otwiera: była ubrana w granatową dżinsową sukienkę do kolan i miała ze sobą reklamówkę którą podając mi powiedziała; -„Weź połóż to gdzieś na wierzchu,żebym rano nie szukała a ja na wszelki wypadek włożę klucz w drzwi,żeby nikt nie wszedł i rano ich nie szukała”. _zanosząc reklamówkę do pokoju w którym mieliśmy spać zajrzałem do niej i zobaczyłem,że były w niej majteczki i biustonosz koloru żółtego i podkoszulek biały: kiedy Ania weszła za mną do pokoju w którym mieliśmy się kochać to zapytałem; -” Dlaczego kochanie chciałaś żebym w tym pokoju pościelił?”. -” Z prostego powodu.Sąsiadów obok niema jak i tych nad nimi też niema”. -„No tak,ale jakbyśmy spali w pokoju obok to tam bylibyśmy bardziej bezpieczni bo tamten pokój nie przylega do żadnego mieszkania”. -” I tutaj się mylisz mój drogi,bo chciałabym ci przypomnieć,że pod tobą mieszka P…, i co prawda córki jej niema ale ona sypia w pokoju pod twoją sypialnią. Dobrze wiesz co to za wścibska baba”. -„Ale ona jest przygłucha. Skąd wiesz,że ona tam sypia?”. -” Trzeba przewidywać wszystko”. _ mówiąc to cudnie się uśmiechnęła a potem dodała; – ” A tak poważnie to przed pogrzebem R… , byłam u niej i nawet zauważyłam,że jej łóżko stoi przy ścianie frontowej czyli po przeciwnej stronie niż twoje”. -„Czyli już wtedy wiedziałaś,że będziesz u mnie nocować?”. -„Nie,niczego nie planowałam wtedy,ale jak widać się przydało. Ale przestańmy rozmawiać o tym bo szkoda czasu,a ty jutro musisz wcześnie wstać”. _ podszedłem do niej,objąłem ją i całując ją po szyi szepnąłem jej do ucha; -” Nie muszę kochanie wcześnie wstawać,do pracy idę jutro na 10,a ponadto ze szczęścia to i tak nie mógłbym spać,ale masz rację koniec gadania o zbytecznych sprawach. Czy masz plan na dalszą noc czy pozostawiasz to mnie”. -” Na razie jeszcze ja żądzę i teraz idziemy się wykąpać bo u siebie nie zdążyłam.Weź czyste ręczniki a ja idę napuścić wodę do wanny”. -” Robi się kochanie”. _ i poszedłem do szafy po ręczniki,a ona poszła do łazienki: gdy wszedłem do łazienki to zakręcała już wodę i kiedy zakręciła ją to zapytała mnie; -” Masz alkohol w domu czy wypiliście wszystko z moim bratem”. -” Coś tam jeszcze jest,a co chcesz teraz”. -„Nie,nie teraz, po kąpieli. Chcę ci potem coś powiedzieć,ale trochę wytrzeźwiałam i mogę nie mieć odwagi ci tego powiedzieć,ale teraz się kąpiemy”. _ i zaczęła rozpinać guziki od sukienki,ja raz dwa zdjąłem bluzkę i kiedy ściągałem spodnie to spojrzałem na nią i zobaczyłem,że pod sukienką nic niema; -” O kurwa jaka ty piękna”. _ wyrwało mi się; -” Dlatego,że przyszłam do ciebie bez majtek?”. _ i weszła do wanny a potem powiedziała; -„Wchodź też bo szkoda czasu,a chciałabym dzisiejszej nocy coś załatwić i jeszcze trochę pospać,żeby Sławek nie zobaczył mnie z podpuchniętymi oczami z niewyspania”._ wszedłem do wanny i siadłem za nią i robiąc jej miejsce rozszerzyłem nogi a wtedy ona również usiadła i podając mi mydło powiedziała; -„Umyj mi plecy proszę. A i póki pamiętam Marzena i Krzysiek dziękują ci za gościnę bo z pośpiechu zapomnieli ci podziękować i braciszek prosił żebyś zadzwonił do niego bo on chyba zgubił numer telefonu do ciebie”. _ mydląc jej plecy i całując po szyi powiedziałem; -” Jutro albo we wtorek zadzwonię do nich.Nie wiem co ma do nich Sławek,ale masz fajną rodzinkę”. -„Ja to wiem i rozumiem,że Sławek ma delikatnie mówiąc nie najlepsze stosunki z moimi rodzicami bo mój tata od początku był do Sławka źle nastawiony,ale nie rozumiem dlaczego nie lubi mojego brata”. -” Nie wiem kochanie,bo przecież Krzysiek i Marzenka są fajni”. -” Naprawdę tak myślisz?”. -” Oczywiście,niby czemu miałbym kłamać”. _ Ania odwróciła głowę w moją stronę, uśmiechnęła się i najpierw powiedziała; -” Dziękuję tobie”. _ i dała mocno całusa,a potem dodała; -” Zmyj mi mydło z pleców i chodźmy do łóżka”. _ z myłem raz dwa mydło z niej i jak ja się jeszcze myłem a ona się wycierała to zapytałem; -” Czemu przyniosłaś,ze sobą majtki i stanik w reklamówce?”. -„W domu nie zdążyłam się obmyć po seksie z tobą,a rano muszę do domu wrócić z bielizną na sobie bo jakby Sławek już był w domu i zauważył przypadkiem,że jestem bez majtek to nie uwierzyłby w żadne tłumaczenia”. _ ja wyszedłem z wanny,a ona powiesiła swoją sukienkę na wieszaku na drzwiach i powiedziała; -” Krzysiu wytrzyj się i idź pierwszy i pozasuwaj wszędzie zasłony,żeby nikt przypadkiem nie zobaczył mnie nagą u ciebie”. -” Już kończę. A jak się wytłumaczysz mu,jak wrócisz rano do domu a on już będzie”. -” Tu nie będzie problemu,bo wezmę od ciebie pościel do prania i powiem,że byłam u ciebie żeby posprzątać po swojej rodzinie. Gorzej,że nie będę wiedziała czy dzwonił wcześniej rano czy nie”. _ gdy wyszedłem z łazienki i byłem na przedpokoju to Ania powiedziała; -” Jak pozasuwasz zasłony to zamknij też okno w pokoju gdzie będziemy”. _ nic nie odpowiedziałem tylko poszedłem do kuchni i zasłoniłem okna potem to samo w dużym pokoju,następnie w mojej sypialni i na końcu w pokoju gdzie mieliśmy spać i po zapaleniu lampki a zgaszeniu dużego światła wyszedłem do dużego pokoju i cicho zawołałem; -” Możesz już przyjść”. _ usłyszałem jak zamykają się drzwi do łazienki i potem gaśnie w niej światło,a potem Ania na paluszkach naga szybko przechodzi przez duży pokój,ale przed drzwiami pokoju gdzie mieliśmy być zatrzymała się, zrobiła 3 kroki w lewo w stronę mojej sypialni i zamknęła drzwi od niej,a potem wróciła i zamykając drzwi od pokoju w którym byliśmy zapytała; -” Okno zamknąłeś?”. -” Tak kochanie,tylko w kuchni jest lufcik otwarty i w mojej sypialni obok”. -” To dobrze”. _ i mówiąc to położyła się na wersalce nie przykrywając się; -” Co ci mocnego dać do picia wino,wódkę czy..”. _ale mi przerwała mówiąc; -” Nic nie chcę,tylko chodź do mnie szybko póki jeszcze do końca nie wytrzeźwiałam i mam odwagę ci coś powiedzieć”._ położyłem się nagi na boku koło niej i patrząc w jej oczy a ręką pieszcząc ją po brzuchu powiedziałem; -” Mów kochanie śmiało”. -” Jak pomagałeś mi przy mieleniu sera niedawno to zapytałeś się o moje fantazje”. _ chciałem jej odpowiedzieć,ale dłonią zakryła mi usta; -„Proszę nic nie mów daj mi dokończyć. Otóż od pewnego czasu,a tak dokładnie od moich imienin miewam prawie identyczny sen. Nie śni mi co noc,ale często,że ty bierzesz mnie siłą od tyłu w mojej kuchni. Ja się bronię,ale ty mocno klepiesz mnie po dupie,zrywasz ze mnie majtki i mnie ruchasz”. _ milczałem bo nie wiedziałem czy skończyła już czy jeszcze nie,ale bardzo mnie to podnieciło; -” Czemu nic nie mówisz?”. _zapytała a ja odpowiedziałem; -” Kazałaś nie przerywać i myślałem,że to nie koniec”. -” Koniec,bo zawsze się budziłam i nawet nie wiem jak się kończyło”. -” Chcesz żebym tak kiedyś zrobił jak przyjdę do ciebie?”. -” Sama nie wiem,ale chcę żebyś dzisiaj mnie wziął od tyłu”. -” Jasne kochanie,chce w pupę to będzie w pupę”. -” Nie w pupę tylko od tyłu,ale w cipkę”. -„Dla ciebie wszystko kochanie moje”. _ i zacząłem ją namiętnie całować w usta,a potem schodziłem coraz niżej aż dotarłem do jej mokrej już pipki i żarliwie zacząłem ją tam całować i lizać: dość szybko doszła bo mocno ścisnęła mi głowę swoimi kolanami,wylizałem jej soczki ona patrząc na mnie odciągnęła mnie od siebie,potem podniosła się zeszła z wersalki i stanęła pomiędzy nią i biblioteczką,oparła się o ścianę i lekko się wypinając powiedziała; -” Chodź tu do mnie”. _ wstałem z wersalki,zbliżyłem się do niej i rękoma masując jej pośladki całowałem ją po karku i łopatkach aż zapytałem; -” Chcesz tego skarbie?”. -” Tak,tylko Krzysiaczku pamiętaj żeby uważać „. -” W twoją piękną pupcie też mam włożyć swojego żołnierza?”. -” Oj nie! Jeszcze tak się nie bzykałam i boję się trochę”. -” Będę skarbie delikatny”. _ i językiem liżąc ją po plecach zszedłem prawie do kakaowego oczka i w jego pobliżu lizałem ją po pośladkach aż ona się wyprostowała nagle i stanowczo powiedziała; -” Przyrzeknij,że nie włożysz mi w pupę!”. -” Kochanie przecież wiesz,że nie z krzywdzę ciebie i nic wbrew tobie nie zrobię”. -” To przestańmy gadać i bierz się do roboty,żebyśmy trochę chociaż pospali”. _ nic nie mówiąc odwróciłem ją plecami do siebie,całując jej kark dłonią szorowałem po jej cipce,ona podniecona zaczęła kręcić swoją dużą i ponętną dupcią i coraz bardziej wypinać ją,wtedy ja naprowadziłem swoją twardą,stojącą pałę i przytrzymując jedną ręką ją za bioderko pomału wsuwałem pałkę w jej pipę, i kiedy była już tam dobrze usadowiona to drugą ręką chwyciłem za jej drugie bioderko i coraz mocniej i rytmiczniej zacząłem ją posuwać,chwyciłem jej cyce które tak falowały,że zaczęły się obijać o ścianę a Anka coraz głośniej zaczęła jęczeć a więc uniosła głowę,żeby zakryć usta o ręce które były oparte o ścianę,a ja podniecony waliłem ją coraz mocniej i w ostatniej chwili zdążyłem wyjąć fiuta z jej cipy i spuściłem się na jej pupę i trochę na plecy,ona odwróciła twarz do w moją stronę i zobaczyłem,że jest cała mokra z potu ale uchyliła usta do pocałunków: całowaliśmy się przez moment bardzo namiętnie przy tym pieszcząc jej cycki aż w końcu powiedziała; -” Krzysiaczku jestem padnięta i muszę się położyć”. -” Dobrze Anusiu,tylko rozetrę swoje nasienie po twoich pośladkach chyba,że idziesz pod prysznic”. -„Dobrze Krzysiaczku rozetrzyj,nie mam siły na kąpiel”. _starałem się dokładnie rozetrzeć moją spermę na Ani pupie,ale była bardzo zmęczona i nie mając już siły stać weszła na wersalkę i idąc na czworakach po wersalce,żeby się położyć powiedziała; -” Krzysiu chodź się położyć i po drodze zgaś lampkę”. _ zanim zgasiłem lampkę to nastawiłem budzik na 7.30 i się położyłem koło Ani,która od razu się wtuliła we mnie i położyła głowę na moje ramię,pocałował w policzek i powiedziała; -” Dziękuje Krzysiu za wszystko”. _ i jeszcze bardziej się wtuliła we mnie kładąc moją rękę tak żebym ją objął; -” Aniu to ja ci dziękuję”. _ powiedziałem a ona; -” Porozmawiamy rano. Na którą nastawiłeś budzik?”. -” Na 7.30 kochanie,ale do pracy wyjdę gdzieś o 9″. -” Dobrze,dobranoc kotuś”. -” Dobranoc najdroższa”. _ i musnąłem ustami jej włosy na głowie,a po chwili usłyszałem jej miarowy oddech spokojnego snu: ja szczęśliwy długo jeszcze nie mogłem zasnąć,ale bałem się zrobić jakikolwiek ruch żeby nie obudzić mojej ukochanej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *