Nocny analek

Nocny analek

Obudziła się, gdy poczuła twardego penisa wciskającego się w jej odbyt. Marek leżał za nią, i najwidoczniej w środku nocy naszła go ochota na seks. nie ruszyła się, nie protestowała. była zbyt śpiąca, i zbyt ciekawa co będzie dalej. Powoli wciskał się w nią. Nie była nawet wilgotna, wiec nie sprawiało jej to przyjemności, było wręcz niemiłe.
– Poczekaj – powiedziała sennym głosem – poczekaj chwilkę. Obróciła się do niego i podpełzła w kierunku końca łóżka, tak aby jej głowa znalazła się na wysokości jego wielkiego penisa. Zlizała pierwszą słona kropelkę wydobywającej się z niego substancji. Jego napletek był już ściągnięty i odsłaniał ciemnoczerwona żołądź. Wzięła jego kutasa do ust. Nie przeszkadzało jej to, ze jego końcówka przed chwila znajdowała się w jej odbycie. Zaczęła lizać językiem każdy centymetr jego męskości. Gdy uznała ze już był wystarczająco mokry, podpełzła z powrotem, popatrzyła mu w oczy i powiedziała: teraz ty musisz wylizać mnie. Przesunęła się trochę wyżej, odwróciła się do niego pupą, i pozwoliła lizać się po ciasnej dziurce. Robił to z wielkim zapałem, wsuwając ciepły język tak głęboko jak mógł. Rozchyliła troszeczkę nogi i rozsunęła rękami pośladki tak szeroko jak mogła nie czując bólu. A nawet trochę bardziej. Chciwie zagłębił się językiem w jej wnętrze, ruszając nim coraz głębiej i szybciej. Zrobiła się bardzo wilgotna miedzy nogami i spocona na całym ciele. Stopami namacała jego penisa i zaczęła się nim bawić. Nagle wpadł jej do głowy szalony pomyśl
– obróciła się przodem, chwyciła go udami za głowę, obróciła go na wznak i usiadła mu na twarzy. Napierała swoim łonem na jego nos, zwilżała swoimi sokami jego wargi i podbródek. Chwycil ja i brutalnie odwrócił.
– Zaraz zerżnę ci dupę – powiedział jej wprost do ucha, kładąc ja na brzuchu na łóżku napierając torsem na jej plecy. Jej szczupłe ciało w jego silnych rękach było jak lalka – mógł z nią zrobić co chciał. Podciągnął jej pupę do góry, ustawił się z tylu i wszedł w jej odbyt, brutalnie i dość głęboko. silnymi pchnięciami parł dalej. Ujeżdżał ją ostro. Czuła, ze on zaraz eksploduje, a ona jeszcze nie dochodziła, wiec przestała podpierać się rękami, wtuliła głowę w poduszkę i zaczęła masować sobie obiema dłońmi łechtaczkę i resztę cipki. Poczuła jak zaczyna jej się robić coraz bardziej gorąco. On wykonał jeszcze kilka pchnięć, wystrzelił w jej wnętrze dużo gorącej spermy, ruszył się jeszcze trzy razy, po czym wyszedł z niej, położył się na łóżku i ciężko dyszał. Położyła się na nim, i dalej masowała jedna ręką swoja łechtaczkę, a drugą przeniosła na odbycik, masując go kolistymi ruchami. Po chwili sperma zaczęła wyciekać jej z pupy, co podnieciło ja jeszcze bardziej, i niedługo i ona osiągnęła mocny orgazm, kopiąc przy okazji Marka kilkukrotnie piętami. Położyła się obok niego i przytuliła. Było cudownie misiu – wyszeptała mu do ucha. Tez cię kocham, kotku – odparł i przytulił ja mocniej, Pocałował ja, odwrócił się na drugi bok i zasnął. Sperma wciąż z niej wyciekała, gdy leżała i myślała o tym, czy jeszcze tej nocy któreś z nich zmów nabierze ochoty na cos miłego…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *