Nocka u Krystiana

Nocka u Krystiana

Miałam wtedy 15 lat. Poza częstą masturbacją nie miałam nigdy dotąd żadnych kontaktów seksualnych. w 1 klasie gimnazjum chodziłam do patologicznej szkoły. W sumie, nawet fajne było to towarzystwo, niestety potem bardzo rzadko miałam z moimi dawnymi przyjaciółmi kontakt. Po sylwestrze zostałam zaproszona do Krystiana. Krystian – fajny, nieśmiały, przystojny chłopak, w moim wieku, ale nic więcej. Wcześniej to był mój najlepszy kolega. Kiedy do niego przyszłam z dwoma piwami, ponieważ zapowiadała się nocka, zobaczyłam, kto jeszcze został do niego zaproszony. Jęknęłam w duchu z niezadowolenia. Same osoby, za którymi istotnie nie przepadam: Monika – szmata, dała dupy w wieku 12 lat, ruchała się może z 50 razy, nie mówiąc o licznych lodach i lesbijskich akcjach, Lew (tak na niego mówiliśmy) – w sumie spoko typek, bardzo mnie pociągał oraz Bartek – wkurwiający osobnik, który myśli, że każda laska jest jego. NIENAWIDZĘ GO. W głębi duszy podobał mi się. Poza tym kilka bardzo fajnych osób.
Na początku było nudno, ale wiadomo, wszystko się musi rozkręcić. Po moich dwóch piwach byłam już lekko wstawiona, na dodatek Bartek przyniósł wódkę, więc wszystko było przed nami. Głośna muzyka, fajki, alkohol – tego mi było trzeba. Zaczęłam dziko tańczyć, wiem, że podobało się to chłopakom bo czułam na sobie ich łakome spojrzenia. Stwierdziłam, że raz się żyje i zaczęłam ich prowokować. Delikatnie wypinałam pupę w ich stronę pod pretekstem wyjęcia czegoś z dolnej szuflady. Podszedł do mnie Lew, spytał się, czy się z nim napiję. Poszłam z nim po dwa kieliszki, napiliśmy się a on mnie objął. Od dłuższego czasu miałam mokro między nogami. Zaczęłam się do niego przytulać, lecz nagle podbiegła do nas Monika, której Lew bardzo się podobał i zaciągnęła go do łazienki. Można się domyślać co było dalej, bo Monia miała potem spermę we włosach a Lew wyszedł z kibla zadyszany i czerwony. Ja w tym czasie położyłam się na rozsuniętej kanapie i leżałam oglądając durny program w TV. Przyszedł Bartek, glebnął się koło mnie, a ja smutna, bo uświadomiłam sobie o moim zauroczeniu w Lwie przytuliłam się do niego. Bartek zaskoczony spojrzał na mnie, a ja w duszy westchnęłam, taki był przystojny. Objął mnie i gładził po plecach. Pół godziny leżeliśmy w takiej pozycji, następnie zarzuciłam moją nogę na jego biodro i tak trwaliśmy w podnieceniu. Mój łokieć wbijał się w jego krocze, natomiast jego udo w moje. Bartek zaczął wykonywać dziwne ruchy dociskające moją rękę do jego penisa. Czułam jego wzwód. Przestraszyłam się, to był mój pierwszy kontakt z kutasem. Ja co chwilę dociskałam moją szparkę do jego uda. Serce waliło mi z podniecenia. Spojrzałam na niego i westchnęłam, ponieważ jego mina zdradzała rozkosz: rozsunięte powieki i wyraz twarzy.. aach.. Siadłam na nim okrakiem i zaczęłam ocierać się przez spodnie cipką o jego fiuta. Nachyliłam się nad nim i zaczęliśmy się całować. W pokoju nie byliśmy sami, był tam taki Kuba, który przyglądając nam się grzebał sobie w spodniach. Bartek przewrócił mnie na plecy i tym razem ocierał się kutasem o mój rowek. Po kilku takich ruchach zdjął mi leginssy. Normalnie bym się na to nie zgodziła, ale byłam bardzo podniecona. Miałam stringi więc mógł dowoli przyglądać się moim pośladkom. Wtem zaczął ręką gładzić mój brzuch i gwałtownie wdarł się pod moje majteczki. Oboje cudownie westchnęliśmy. Jego palce drażniły łechtaczkę, a dwa z nich wsadził do mojej szparki, która była taka mokra… Jeszcze nigdy tak się nie czułam. On w tym czasie zdjął spodnie i bokserki i ocierał się kutasem o mój tyłek. Ja zaczęłam się wić z rozkoszy i w momencie zaczęłam dochodzić. Ciało zaczęło mi drżeć, nogi sztywnieć i eksplodowałam nadziana na palce Bartka, a on, czując to trysnął mi w tyłek, drżeliśmy obydwoje. Padnięci pocałowaliśmy się. W tym momencie dobiegł nas sapania kolegi, odwróciliśmy się a on: masturbował się dziko jedną ręka, podczas gdy drugą macał swój odbyt i wpychał tam palce. Jego orgazm był niesamowity bo darł się i poleciało bardzo dużo spermy. Cała tapicerka była zalana.
Ciekawa była ta nocka, później jeszcze każdy został zaspokojony przez kogoś. Warto to powtórzyć. Dzięki za przeczytanie, to moje pierwsze opowiadanie więc bądzcie wyrozumiali 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *