Niezwykły sex

Niezwykły sex

To była najbardziej niezwykła moja przygoda erotyczna, choć zaczęła się dość zwyczajnie. Był późny wieczór, siedziałem w domu i nudziło mi się. Obejrzałem pornole w necie, zwaliłem konia i dalej miałem ochotę na rżnięcie. Wyciągnąłem dildo i zacząłem się gwałcić w dupę. Lubię sobie czasami w ten sposób zrobić dobrze. Generalnie jestem bisexem, ale tylko w zakresie kutasa. Jakoś nie wyobrażam sobie przytulać się i ślinić z innym facetem. Co innego zrobić mu laskę czy nadstawić dupę.
Przez chwilę robiłem sobie dobrze, aż przyszedł mi do głowy szalony pomysł pójścia do kina gejowskiego. Kiedyś znalazłem takie w Warszawie, ale jakoś nie miałem odwagi mimo, że miałem niedaleko. Przerwałem i zacząłem szukać w necie. Jest! I do tego za chwilę będzie otwarte. Co lepsze, wg grafiku miała być impreza naked. Odświeżyłem się, ubrałem i poszedłem.
Gdy znalazłem się wewnątrz, przywitał mnie półmrok i młody facet za ladą.
– Cześć – powiedział – dzisiaj naked party
– Cześć. Wiem.
– Ok. Wjazd 20 zł, tu masz worek na swoje ciuchy. A tam możesz się rozebrać – powiedział wskazując mi miejsce.
Zobaczyłem plecy i tyłek młodego chłopaka, który siedział tylko w skąpym t-shircie i wiązał buty. Zapłaciłem i dostałem opaskę na rękę z numerem worka. Poszedłem się rozbierać. Ukradkiem przyglądałem się chłopakowi. Poza tym, że był dość szczupły, miał lekki zarost i generalnie był atrakcyjny, to nie zobaczyłem jego pałki. Po chwili wstał i lekko kręcąc nagim tyłkiem, poszedł w głąb pomieszczenia i zniknął za rogiem. Schowałem fajki i zapalniczkę do jednej skarpetki, a do drugiej gumki i lubrykant – nie lubię jak mi do dupy plują. Spakowałem ubranie do worka i oddałem gościowi za ladą.
– Na górze jest sala kinowa oraz gloryhole, a na dole palarnia i też sala kinowa. – powiedział – Jakbyś chciał coś do picia lub przekąski, to zapraszam tutaj.
– Ok – odpowiedziałem i kołysząc lekko podnieconym kutasem poszedłem w głąb pomieszczenia. Wszędzie panował delikatny, podniecający półmrok. Przez moment zastanawiałem się gdzie iść. Czy od razu za młodym, czy może najpierw na górę. Skierowałem się na dół. Zszedłem po dość stromych schodach na dół i przystanąłem. W pomieszczeniu było ustawionych kilka niedużych sof, a na ścianie wyświetlany był film. Na kilkumetrowym ekranie widać było jak sporej wielkości kutas wjeżdżał w dupę jakiegoś kolesia. Wokół słychać było dźwięki z filmu. Przez chwilę patrzyłem na ekran i jednocześnie lekko się masowałem. Zobaczyłem, że koleś którego widziałem na górze siedzi na pierwszej kanapie. Oprócz nas nie było nikogo. Trochę wstydziłem się siąść obok niego, więc siadłem na innej sofie, odrobinę z tyłu, po przekątnej. Rozłożyłem szeroko nogi i zacząłem się lekko onanizować. Patrzyłem raz na ekran, a raz na kolesia. Byłem pewny, że wie co robię, ale nie odwrócił głowy.
Po kilku minutach, lekko zniechęcony, wstałem i poszedłem zapalić. W palarni było kilka hokerów, stolik i dwa monitory, na których leciał inny pornol gejowski. Patrzyłem na film, a kątem oka zobaczyłem, że koleś wstał i poszedł na schody. Skończyłem palić i również poszedłem na górę.
Wszedłem na piętro i zatrzymałem się, aby się rozejrzeć. Było jaśniej, ale dlatego, że jedna ściana, to był znacznie większy ekran, na którym był wyświetlany kolejny pornol. Tematyka oczywista.
Przed ekranem były ze trzy rzędy dużych, kinowych foteli. Nie było zbyt dużo miejsc, bo w każdym rzędzie były tylko trzy fotele. Na jednym z nich, przy ścianie widziałem głowę młodego. Oprócz niego, tu również nie było nikogo. Po chwili obok ekranu dojrzałem ciemny otwór. Było wejście do jakiegoś kolejnego pomieszczenia. Powoli poszedłem w tamtą stronę. Po drodze spojrzałem na chłopaka, ale nie podniósł głowy i znowu nie zobaczyłem jego pałki.
Wszedłem do ciemnego pomieszczenia i stanąłem. Przez dłuższą chwilę nic nie widziałem. Gdy wzrok się przyzwyczaił, zobaczyłem delikatną czerwoną poświatę. Bardzo powoli poszedłem w tamtą stronę. Tutaj też nie było nikogo. Przez chwilę pozaglądałem w zakamarki. Były dwa małe pomieszczenia, a w ścianie pomiędzy nimi był otwór na wysokości mojego kutasa. Klasyczne gloryhole, ale pierwszy raz w życiu widziałem takie na żywo.
Chciałem wracać, gdy zobaczyłem najpierw cień, a sekundę później postać wchodzącą do strefy ciemności. To był ten chłopak. Przystanął i patrzył na mnie. Widziałem w półmroku jego lekko zarośniętą twarz. Spojrzałem w dół, ale dalej nie widziałem jego kutasa, bo trzymał tam swoje dłonie. Podszedłem bliżej. Prawie się dotykaliśmy. Sięgnąłem ręką w kierunku jego krocza, ale powstrzymał moją dłoń i szepnął:
– Jesteś gejem czy bi?
– Bi – odpowiedziałem zdecydowanie. Puścił moją dłoń i sięgnąłem tam gdzie zmierzałem. Dotknąłem… cipki! Lekko zarośniętej, z pulchnymi wargami sromowym, wyraźną łechtaczką i śliską szczeliną.
– Co jest? – zapytałem mega zaskoczony i spojrzałem na niego – jesteś kobietą?
– Już niedługo – odpowiedział. Zaskoczony macałem jego cipkę.
– Serio?
– Tak. Chcesz mnie wyruchać? – spytał.
– No pewnie!
– To chodź tutaj. Masz gumkę?
– Jasne – i poszedłem za nim. Weszliśmy do małego pomieszczenia, w którym przy podłodze paliła się słaba żarówka. Zamknął drzwi na skobel i stanął przede mną. Mój kutas był sztywny.
– Chciałbym zobaczyć. Mogę? – spytałem
Podniósł wyżej koszulkę a ja kucnąłem przed nim. To była najprawdziwsza cipa. Dość duża, z wyraźnie wystającą łechtaczką. Cipa w klubie gejowskim! Nie wierzyłem własnym oczom. Zacząłem ją delikatnie pieścić i wkładać palce do środka. Słyszałem jak koleś szybko oddychał. Ewidentnie sprawiało mu to przyjemność. Wierciłem w nim dość głęboko, wyczuwając szyjkę macicy. Był coraz bardziej mokry. Moje palce wchodziły do środka bez problemu. W końcu podniosłem się, wyjmując ze skarpety opakowanie z gumką. Odwrócił się do mnie tyłem i wypiął, opierając ręce o ścianę. Nałożyłem prezerwatywę i zbliżyłem się do jego tyłeczka. Sprawdził jeszcze czy na pewno mam gumę i po chwili wszedłem w niego. Byłem mocno podjarany całą sytuacja, więc od razu zacząłem szybko go posuwać. Chwyciłem jego biodra i mocno go ruchałem. Nie trwało to zbyt długo, kiedy poczułem dreszcz i spuściłem się. Wyszedłem z niego, zdjąłem gumkę i wyrzuciłem do kosza w rogu.
– Dzięki – powiedziałem i wyszedłem. Miałem ochotę na papierosa. Zszedłem na dół. Po drodze zobaczyłem, że jakiś kolejny facet przyszedł i się rozbiera. Siadłem w palarni, odpaliłem fajkę i patrzyłem na pornola. Gdy skończyłem, poszedłem usiąść na kanapę. Patrzyłem na ekran, gdzie jakiś koleś robi drugiemu loda i beznamiętnie pieściłem swojego kutasa. Po chwili obok usiadł facet, którego wcześniej widziałem na górze. Miał ładnego, prostego kutasa i był idealnie wydepilowany. Siedzieliśmy obok siebie i masturbowaliśmy się. W pewnym momencie przerwał i sięgnął ręką do mojego kutasa. Przerwałem walenie i pozwoliłem mu chwycić moje berło. Sam nie zostałem dłużny i też chwyciłem jego członka. Był gorący i bardzo sztywny. Przez chwilę robiliśmy sobie nawzajem dobrze, aż w końcu zdecydowałem się i pochyliłem się nad nim. Przejechałem najpierw językiem po jego gładkiej głowicy. Otworzyłem szerzej usta i połknąłem go. Trzymał moją głowę i nadawał mi tempo ssania. Połykałem go w całości, mocno ssąc i jednocześnie językiem omiatałem jego czubek. Po chwili dał mi znać, abym przestał. Podniósł się i stanął przede mną. Nie wiem skąd, ale miał w ręku gumkę, którą zaczął otwierać, patrząc na mnie. Zrozumiałem czego oczekuje ode mnie.
Wyjąłem lubrykant, podniosłem się i na jago oczach wycisnąłem trochę na palec. Sięgnąłem do tyłu i posmarowałem sobie odbyt. Klęknąłem i wypiąłem się w jego stronę. Poczułem jak przymierzył się w mój anus i po chwili mocno wcisnął się do środka. Jęknąłem z bólu, ale i z rozkoszy. Trzymał moje biodra i powoli mnie ruchał. Miał idealnego dla mnie kutasa. Nie za gruby i nie za długi. Dobrze się rozpychał we mnie i wchodził głęboko do końca. Jęczałem już tylko z rozkoszy. Przyspieszył swoje ruchy i uderzał biodrami o moje pośladki. W końcu też jęknął mocno, najwyraźniej osiągając orgazm. Przez chwilę siedział we mnie głęboko, po czym wyszedł. Odwróciłem się w jego stronę i zobaczyłem jak ściąga pełną gumkę. Spojrzał na mnie, poklepał lekko po głowie:
– Thanks.
– Your welcome – odpowiedziałem. Nie wiem czy był Polakiem, bo wyszedł. Przez chwilę siedziałem i lekko masowałem swoje jaja. Czułem jak mój odbyt lekko pulsuje, po odbytym przed chwilą ostrym ruchaniu. Było wspaniale. Co za niezwykły wieczór! Wstałem i poszedłem zapalić. Mój kutas był znowu dość sztywny. Gdy skończyłem jarać, poszedłem na górę. Miałem nadzieję, że koleś z cipką jeszcze będzie.
Wszedłem na górę i zobaczyłem, że siedzi przy stanowisku z komputerem, którego wcześniej nie zauważyłem. Podszedłem, mój kutas prężył się przed jego oczami.
– Masz ochotę na powtórkę? – spytałem
– Już? Tak szybko? – spytał, z uznaniem patrząc na moja pytę.
Nie odpowiedziałem i patrzyłem na niego. Wstał i skierowaliśmy się do kabiny. Szedł przede mną i patrzyłem na jego tyłek. Faktycznie był ładny i zgrabny. Naszła mnie ochota, aby zerżnąć nie tylko jego cipę, ale i drugi otworek też. Zamknąłem za nami drzwi. Tym razem klęknął na podłodze i wypiął się do mnie. Klęknąłem za nim i zacząłem mocno fistować jego cipę. Wsadziłem wszystkie palce i mocno go wierciłem. Po chwili drugą dłonią zacząłem wiercić w jego dupie. Był strasznie ciasny. Nie wiem czy celowo nie zacisnął zwieraczy. Miałem problem z włożeniem palca wskazującego! W końcu przestałem i założyłem gumkę. Przysunąłem się bliżej, chwyciłem berło i skierowałem w jego cipkę. Lekko docisnąłem, chowając czubek między wargi sromowe. Ująłem jego biodra i wjechałem do środka. Bez wahania zacząłem go mocno i szybko ruchać, do samego końca, najgłębiej jak tylko mogłem. Przez dłuższą chwilę jebałem go w ten sposób, w końcu wyszedłem i przymierzyłem się do drugiej dziury. Mocno splunąłem i rozsmarowałem, aby zwiększyć poślizg. Przymierzyłem i zacząłem napierać. Nie byłem w stanie wejść do środka.
– Rozluźnij się – powiedziałem
– Jestem luźny, ale tak mam wąsko. Próbuj mocniej – odpowiedział.
Nie wierzyłem mu, ale trudno. Przez chwilę mocowałem się z jego dziurą, ale ni cholery nie mogłem się wepchać. W końcu zniechęcony, skierowałem kutasa niżej i wszedłem klasycznie, w jego cipę. Ruchałem go dłuższy czas. W małym pokoju słychać było nasze jęki i oddechy oraz plaskanie moich bioder o jego dupę. W końcu poczułem, że zbliżam się do końca. Przyspieszyłem swoje ruchy i z głośnym jękiem spuściłem się.
Przez chwilę jeszcze od niechcenia lekko wchodziłem w niego, po czym wyjąłem mięknącego kutasa i zdjąłem gumkę. On głośno oddychał i nie podnosił się. Wstając, klepnąłem go w tyłek
– Dzięki, było zajebiście.
Podnosząc się odpowiedział
– Super
– To na razie – powiedziałem i wyszedłem.
Zszedłem na dół i skierowałem się do lady. Podałem gościowi opaskę.
– Już wychodzisz?
– Jeszcze wrócę – odpowiedziałem – musze coś załatwić.
Tak naprawdę to miałem dość jebania na dzisiaj i musiałem ochłonąć. Ubrałem się i wyszedłem. Byłem pod wrażeniem niezwykłego wieczoru.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *