Nauka

Nauka

Nienawidzę uczyć się sama – to może dziwnie brzmi ale dużo lepiej uczy mi się w towarzystwie, kiedy mogę komuś coś wytłumaczyć przez co sama lepiej zapamiętam. Szykował się ciężki egzamin, od początku tygodnia ostro wszyscy kuli, żeby tylko zdać bo poprawka będzie jeszcze gorsza. Siedziałyśmy w czwórkę u R. i powtarzałyśmy do znudzenia kolejne notatki. Około 23 dwie zebrały się do domu. Nie chciało mi się jeszcze wychodzić, miałam ochotę trochę jeszcze posiedzieć w towarzystwie i wypić piwo żeby się trochę odstresować. Odprowadzając koleżanki wstąpiłam z R. do sklepu po piwo, które potem wypiłyśmy jeszcze u niej w pokoju. Po dwóch butelkach i rozmowach o wszystkim i o niczym już mi było baaardzo dobrze. Położyłam się na łóżku i leżałam tak z oczami utkwionymi w sufit, myśląc o jutrzejszym egzaminie kiedy poczułam że R. kładzie się obok na łóżku.
– Co, masz dość? – zapytałam.
– Taaa, ta sesja mnie wykończy. Jak to się skończy to pójdę spać i nie będę wychodzić z łóżka przez dwa dni – odpowiedziała z rozmarzoną miną.
Spróbowałam sięgnąć po telefon i moje plecy przeszedł ostry ból.
– Au, moje plecy – skrzywiłam się z bólu. – Już nie wiem czy mam siedzieć czy leżeć, od tego uczenia wszystko boli.
– Połóż się na brzuchu, zrobię Ci masaż.
Położyłam się jak powiedziała i poczułam jak siada na moim tyłku. Dziwnie przyjemne było czuć ten ciężar jej na sobie. Ściągnęłam koszulkę i stanik i odłożyłam na bok. Trochę dziwnie się czułam bez stanika i koszulki na łóżku u koleżanki ale R. zachowywała się jakby nigdy nic. Zaczęła mnie masować, zaczynając od szyi i schodząc pomału w dół.
– Masz ręce idealne do masażu, R. – powiedziałam już prawie na w pół śpiąco. – Mogłabyś mi to robić co wieczór…
– Jak mi zaczniesz płacić to się zastanowię – powiedziała ze śmiechem. – Nie śpij!
– Jest mi tak dobrze, że nie wiem czy mi się uda…
R. zataczała coraz większe kręgi w okolicy moich piersi. Lekko drgnęłam bo nie spodziewałam się palców koleżanki w takim miejscu. Poczułam też delikatne mrowienie między nogami. Z jednej strony chciałam tego co zaraz nastąpi ale z drugiej strony nie wiedziałam czego się spodziewać. Teraz ścisnęła mocniej moje żebra tak, że koniuszkami palców praktycznie dotykała piersi od spodu. Zaczęłam głębiej oddychać i chyba też to zauważyła, ale nic się nie odzywałam czekając na dalszy rozwój wydarzeń. Modliłam się, żeby nie przestawała. Teraz już chciałam, żeby jej palce znalazły się w mojej pochwie. Pochyliła się jeszcze niżej i zaczęła całować mnie w szyję. Zaczęłam się zastanawiać czy powinnam to zaprzestać czy pozwolić jej robić dalej. „Czy ona jest lesbijką?” przemknęło mi przez myśl. Poczułam jej rozpuszczone włosy na moich plecach i aż zobaczyłam gęsią skórkę na rękach. Wygięłam się trochę plecami w górę i korzystając z okazji R. chwyciła całą ręką mój lewy cycek i zaczęła mocno go ściskać, ugniatać sutek pod palcami.
– Obróć się na brzuch – rozkazała, a ja niewiele myśląc obróciłam się.
Czułam że sutki mam twarde jak kamień. Otwarłam leniwie oczy i zoabczyłam jak stoją ostro w górę, a za nimi R. patrzącą na mnei z pożądaniem w oczach.
Złapała obie piersi w ręce i kontynuowała masaż co jakiś czas liżąc jedną z nich i lekko podgryzając. Dziwne uczucie wiedząc, że robi to dziewczyna a nie M. Zaczęłam sobie cicho jęczeć pod nosem.
– Podoba Ci się? – zapytała cicho.
– Tak – wyszeptałam. – Nie przestawaj. – Skąd u mnie taka odwaga? zastanawiałam się gdzieś z tyłu głowy.
Poczułam jak ściąga jedną rękę i paznokciem bawi się moją skórą na mostku, potem coraz niżej, zahacza o pępek i wkłada palec wskazujący pod gumę spodni.
Wiedziałam że jestem już mokra na dole. Kiedy poczułam ten palec pod gumą spodni nie mogłam się doczekać aż wsadzi go we mnie. Zataczała coraz szersze kręgi szarpiąc delikatnie włosy łonowe.
– Jesteś już mokra? – zapytała.
– Tak – właściwie jęknęłam do niej.
– To zaraz się przekonamy… – powiedziała i wyciągnęła palec spod spodni.
Otwarłam oczy i chciałam zobaczyć dlaczego przestała, kiedy poczułam jak wsuwają się we mnie nagle dwa palce. Jęknęłam tym razem dużo głośniej. Czułam jej palce na mojej łechtaczce, byłam taka mokra, że kiedy mini ruszała we mnie wręcz słyszałam jej ruchy.
– O tak, jesteś baaardzo mokra. Co powiesz na to żeby zlizać tego trochę?
Było mi tak dobrze, że zgodziłabym się na wszystko. Kiwnęłam głową.
– Powiedz to – powiedziała rozkazującym tonem.
Spojrzałam na nią spod półprzymkniętych powiek i powiedziałam:
– Wyliż mnie, proszę.
Wyciągnęła ze mnie palce i włożyła mi do ust. Oblizałam je. Czułam jaka byłam słona. R. wzięła mnie za rękę i włożyła w swoje majtki. Ona też była baaardzo mokra. Czułam jak nasze dłonie ślizgają się w jej wargach sromowych. Zaczęła cicho jęczeć. Czułam jak jej śluz pokrywa majtki i rozmazuje się na nich.
– Rozbierz się – powiedziałam jej i sama zaczęłam ściągać spodnie. Obie wiedziałyśmy co robić. Położyłam się na plecach i rozszerzyłam nogi a R. prawie usiadła mi na twarzy. Oparłam dłonie o jej pośladki i przycisnęłam sobie do ust. W tym samym momencie poczułam jej język na mojej łechtaczce. Oh, cudowne uczucie… Śluz R, spływał mi po policzkach, Zaczęłam mocniej przyciskać język do jej łechtaczki. R. zaczęła jęczeć. Na zmianę lekko szczypałam zębami i mocno ssałam jej perełkę. Byłam taka strasznie napalona, że wiedziałam że długo mnie nie będzie musiała zabawiać. Podniosła głowę na chwilę:
– Ooooooh, taaaaaak, mocniej, aaaaah… mmmmmm… – mówiąc to włożyła we mnie dwa palce, a ja wygięłam się lekko w łuk. Poruszała nimi chwilę i wyciągnęła kolejną porcję śluzu, którą rozsmarowała po wargach sromowych i części ud. Tymi samymi palcami ruszała jak szalona po mojej łechtaczce, która teraz była strasznie śliska od kolejnej porcji śluzu. Kiedy już myślałam, że dojdę, nagle przestała (WTF?), wylizała mi całą cipę i ponownie palcami rozsmarowała nowy śluz. Wiedziałam że teraz już na pewno dojdę. Kiedy ona mocno palcami ugniatała moją łechtaczkę ja jak szalona ssałam jej. Czułam, że za niedługo skurcz mi złapie szczękę, ale byłam już tak blisko orgazmu, że zeszło to na drugi plan.
I w końcu poczułam jak fala orgazmu przechodzi przez moje ciało. Jęknęłam głośno. Czułam że wyginam się w łuk a R. teraz już całą ręką bawiła się moją cipką. Podniosła się z mojej twarzy i położyła obok.
– Dokończ co zaczęłaś – powiedziała do mnie z uśmieszkiem, a ja podniosłam się i wsadziłam w nią dwa palce, kciukiem drażniąc łechtaczkę. Usłyszałam jak głośno wciąga powietrze. Podniosłam głowę i przytknęłam usta do sutka jej lewej piersi.
– Oh tak, tak, tak… jeszcze trochę, mocniej, szybciej – wyciągnęłam palce z jej pochwy czując że za chwilę może dojść i teraz już prawie całą rękę miałam na jej łechtaczce i ustami gryzłam jej sutek. Doszła. Poczułam jak drży od orgazmu i morką ręką rozsmarowałam jej śluz na jej ustach.
Położyłam się obok niej i leżałyśmy jeszcze chwilę nagie, mokre i wyczerpane. R. wsadziła znowu palec do mojej jeszcze mokrej cipki i powiedziała:
– Całkiem nieźle ci poszło.
Dziwne uczucie, kiedy koleżanka liże mnie z takim zapałem, ale na pewno chciałabym to przeżyć jeszcze raz. Całkiem inne przeżycie niż seks z M. ale równie dobre. I całkiem nieźle mi poszło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *