Nauczycielka – Toaleta

Nauczycielka – Toaleta

Od mojej pierwszej przygodny minęły dwa dni, nie mogę powiedzieć bym w tym czasie co najmniej raz nie myślał o rudej. Wciąż zdarzało zabawiać mi się nocą myśląc o niej, więc szukałem okazji by powtórzyć wyczyn. W końcu seks jest dużo lepszy od masturbacji. Wychodząc do szkoły napisałem na nr. który mi dała sms, ale zdążyłem dojść do szkoły, odsiedzieć dwie lekcje i żadnego sms zwrotnego od niej nie dostałem. Pomyślałem że pewnie jest zajęta czy coś. Nie przejmując się za bardzo, czekałem na piątą lekcję, czyli matematykę  z utęsknieniem. No i doczekałem się. Gdy wchodziła dokładnie się jej przyjrzałem, obcisłe dżinsy dokładnie opinały jej kształty, do tego biała luźna bluzeczka, spod której prześwitywał równie biały stanik. Gdy siedziała naprzeciwko mnie, moja pałka już stała a wyobraźnia pracowała pełną parą. Lekcja powoli leciała do przodu, a ruda zauważyła że jestem na niej praktycznie nie obecny, jej uśmiech mówił że orientowała się co się teraz dzieje w mojej głowie. A działo się dużo.

Gdy zabrzmiał dzwonek, wciąż siedziałem czekając aż ostatni uczeń wyjdzie z klasy, mając nadzieję na powtórkę. Ale nic z tego, bo wskazała mi bezczelnie drzwi sugerując że mam na nic dziś nie liczyć. Uspakajając w duszy mojego fiutka, który teraz próbował wyrwać się w tym momencie ze zbyt ciasnych spodni, wstałem i skierowałem się do wyjścia. Jej wzrok padł na moje spodnie, na których odciskał się spory kształt mojego węża, co próbowałem usilnie zakryć przykrótką bluzą. W końcu reszta klasy już kierowała się na ostatnią lekcję piętro niżej. Włócząc się za nimi, kontem oka zauważyłem że ruda po zamknięciu klasy skierowała się do łazienki dla nauczycieli, na samym końcu korytarza. Rzucając wzrokiem na resztę klasy która ginęła już na klatce schodowej odwróciłem się z zamiarem dołączenia do rudej w łazience nauczycieli.

Niestety ponieważ straciłem trochę czasu oceniając sytuację z resztą klasy, Beata, bo tak miała na imię ruda, zdążyła już zniknąć w łazience. Postanowiłem chwilę poczekać na pustym w tym momencie korytarzu. W sumie przerwy było jeszcze jakieś 10 minut więc podszedłem do okna i oparłem się o nie ze wzrokiem skupionym na drzwiach na końcu korytarza. Stałem tak może ze trzy minuty, z wyobraźnią pracującą na maksa, wyobrażając sobie to co zaraz będzie się działo.

Gdy klamka drzwi łazienki się ruszyła, ja ruszyłem szybkim krokiem. Ledwie zdążyła otworzyć drzwi i się w nich pojawić gdy ujrzała mnie. Jej mina wyrażała zaskoczenie ale nie zdążyła nic powiedzieć, nie czekając pchnąłem ją w głąb łazienki dla nauczycieli i zamknąłem za sobą drzwi.

– Mamy 5minut więc nie marudź tylko wypnij ten swój śliczny tyłeczek nim rozerwie mi spodnie – powiedziałem to patrząc na nią bezczelnie i jednocześnie rozpinając swoje spodnie.

– Ale…  – usiłowała coś powiedzieć, na co jej nie pozwoliłem. Nie miałem zamiaru dać jej nadziei że się wywinie.

Podszedłem i wbiłem się w jej usta, ręką buszując po jej bluzce. Nasze języki się splotły, nie czekając postanowiłem napierać dalej. Oparłem ją o umywalkę, rozpiąłem jej spodnie i opuściłem je od razu razem z majteczkami, ledwo do połowy ud. Patrzał na mnie jej idealny kształt tyłeczka. Wyjąłem kutasa który stał już teraz na baczność, wciskałem go między jej nóżki szukając dziurki i ocierając się o nią. Spieszyłem się ale znalazłem chwilę czasu by pomiętosić jej cycki przez bluzkę której nie zamierzałem zdejmować.

Jęknęła głośno gdy próbowałem wbić się w nią, było sucho i bardzo ciasno. Włożyłem jej trzy paluszki do buzi, które bardzo chętnie pośliniła. Tak zwilżyłem własnego kutasa, poprawiając jeszcze sporą ilością własnej śliny. Jej pośladki, dziurka były idealnie zaciśnięte, zrobiło się trochę lżej i powoli się w nią wciskałem. Jej oddech znacznie przyśpieszył więc nie przerywałem. Zdawałem sobie sprawę z tego że to jaka panuje ciasnota sprawi że to nie potrwa długo.

W końcu wszedłem, po kilku ruchach mogłem już przyśpieszyć nabijając ją na moją pałę. Było idealnie ciasno, pociągnąłem ją za sobą siadając na klopie gwałtownie. Nabiło ją to dość sporo, a głośny jęk jaki wydała świadczył o tym że się jej bardzo podobało. Dźwigałem ją pomagając się nabijać na moją pałkę, a chwilami całowałem od tylu jej kark, ściskając  i miętosząc jej cycki.

Jej jęki sprawiły że poczułem że zbliża się orgazm. Dociskałem ją jak to tylko było możliwe. Niestety pozycja w jakiej to robiliśmy i to że jej spodnie były ledwo co zsunięte nie ułatwiały sprawy. Nie przeszkadzało mi to aż tak bardzo. Dźwięk jaki wydała gdy wystrzeliłem, wbijając ją w siebie z całej siły był nie do opisania.

Poruszyła się jeszcze kilka razy, po czym wstała i podciągnęła spodnie.

– Jesteś wariat, wiesz? – spytała patrząc roziskrzonym wzrokiem. Jej policzki płonęły żywią czerwienią.

– Wiem  – odpowiedziałem po czym podszedłem do umywalki by spłukać z twarzy resztę pozostałości po gorącu jakie wywołał nasz numerek. Ona również spłukała twarz, po czym powiedziała.

– Poczekaj chwilę, sprawdzę co na korytarzu.

Otworzyła drzwi i rozejrzała się. Było już po przerwie, więc spodziewałem się że będzie pusto.

– Uciekaj na lekcje – powiedziała całując moje usta na pożegnanie.

Cóż, idąc na przedostatnią lekcję uśmiechnąłem się sam do siebie. W spodniach już nie było mi ciasno.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *