Napalona i chętna Justynka

Napalona i chętna Justynka

Justyna była seksowną rudowłosą dziewczyną o wąskiej talii z dużym biustem, sporym, jędrnym tyłeczkiem i długimi nogami. Miała 18 lat, ale jej młody wiek nie przeszkadzał, by już była doświadczoną w sprawach seksu dziewczyną.

Gdy miała prawie 15 lat straciła dziewictwo. Nie odbyło się to przez gwałt, ani poprzez wykorzystanie seksualne. W zasadzie, to była głupia zabawa z bratem stryjecznym, który był kilka miesięcy od niej starszy. Mieli niewielkie pojęcie o seksie i zabawach erotycznych, ale lubili dotykać się wzajemnie. Obejrzeli kiedyś film pornograficzny i od tego się zaczęło. Z zabaw w ubraniach zaczęli się rozbierać, dotykać swoich nagich ciał. Innym razem całować. Justyna chciała zaimponować swojemu bratu, więc pewnego dnia gdy umówili się na wspólne wagary, gdy ten do niej przyszedł leżała naga na łóżku z rozłożonymi nogami. Chłopak najpierw nie wiedział jak ma się zachować, ale Justyna mu wytłumaczyła, że chce żeby pobawili się w taki fil jak oglądali. Brat więc również się rozebrał. Klęknął pomiędzy jej udami i (pamiętając ostrą akcję z filmu pornograficznego) przyłożył tylko swojego penisa do jej cipki i ile tylko miał sił wszedł w nią. Justyna aż krzyknęła z bólu. Brat dalej, tak samo ostro jak za pierwszym wejściem posuwał swoją siostrę. Nie zważając na jej krzyki. Myślał bowiem, że ona tak jak kobieta w pornosie krzyczy, bo jej dobrze. Posuwał ją tak jeszcze chwilę i doszedł. Zalał jej właśnie rozdziewiczoną z pełną brutalnością cipkę swoją spermą i wyszedł. Wtedy dopiero zobaczył, że jego penis jest cały we krwi, z cipki Justyny wypływa krew wraz z jego spermą, które są także na łóżku, a po twarzy dziewczyny płynął łzy. Tak się przestraszył, że zrobił jej krzywdę, że od tamtej pory nigdy więcej nie umówili się na wspólne igraszki, wręcz nie odzywali się do siebie.

Kilka miesięcy zajęło Justynie dojście do siebie po tej sytuacji. Po około roku od tego wydarzenia Justyna poznała wspaniałego chłopaka Huberta. Był od niej o 4 lata starszy. Troszczył się o nią, przynosił kwiaty, odprowadzał i przyprowadzał do szkoły. Justyna bardzo go kochała i była nim zauroczona.
Jednakże, jak można było się spodziewać Hubert miał swoje potrzeby. Nie chciał wystraszyć dziewczyny, więc działał stopniowo. Najpierw macanie, potem całowanie po całym ciele. Któregoś dnia zrobił jej minetkę – Justyna była oszołomiona ekstazą jaką przeżyła. Chcąc odwdzięczyć się Hubertowi zrobiła mu loda z połykiem. Po tym było już tylko łatwiej i kroki naprzód robili coraz szybciej. Przy następnym spotkaniu zrobił jej palcówkę, a na kolejnym spenetrował jej odbyt palcem. Ona też odwdzięczyła mu się taką penetracją. Po kilku dniach takich zabaw rodzice Justyny wyjechali na weekend w góry, więc od piątku po południu aż do poniedziałku rano miała wolne mieszkanie. Zakochana w Hubercie do szaleństwa i coraz bardziej odważna w erotycznych zabawach z chłopakiem zaprosiła go na ten czas do siebie. Huberta nie trzeba było namawiać. Jako student miał sporo wolnego czasu w weekendy. Justyna postanowiła, że będą się kochali tak jak sobie to wymarzyła długo, delikatnie i namiętnie. Jej oczekiwania spełniły się. Hubert był wyjątkowo czułym kochankiem, a przynajmniej taki był w piątek, pierwszego dnia chwilowego wspólnego mieszkania. Sobota, również byłą cudowna dla Justyny. Zaraz po przebudzeniu kochali się delikatnie i namiętnie. Dziewczyna wiedziała, że to ten jedyny. Najwspanialszy mężczyzna na świecie. Dzięki niemu sex sprawiał jej ogromną przyjemność. Po południu gdy po raz kolejny tego dnia kochali się Hubert odważył się kochać się z Justyną trochę mocniej i szybciej, co nie przeszkadzało dziewczynie. Nawet bardzo jej się to podobało. Sama zaczęła prosić aby robił to mocniej i gwałtowniej. Justyna była tak rozochocona, że Hubert już wiedział, że zrobi dla niego wszystko. Wieczorem Hubert nie dość że ostro posuwał Justynkę, to jeszcze wyruchał ją w usta, a potem wszedł w jej kakaową dziurkę rozkoszy. Najpierw zrobił to bardzo delikatnie, a potem dymał już ostro. Justyna była w siódmym niebie. Błagała go, by nie kończył, by dalej tak robił, by ciągnął ją za włosy i bił po pupie, bo jest bardzo niegrzeczną dziewczynką. Hubert ochoczo spełniał jej prośby. Po dupeczce zerżnął jej jeszcze raz cipkę i tam zalał ją spermą. Justyna wykończona zasnęła z wyciekającą spermą z pizdeczki. Nie przypuszczała co jej ukochany chłopak szykuje na następny dzień.
Rano, gdy byli już po śniadaniu, Justyna poszła wziąć prysznic. W tym czasie Hubert wysłał kilka SMSów.
Gdy Justyna wyszła z łazienki cała naga, bo była już napalona na Huberta ten pomiędzy namiętnymi pocałunkami i wkładaniem jej w cipkę palców zapytał, czy go kocha i potrafi mu to udowodnić. Justyna lekko oburzona odpowiedziała, że kocha go najbardziej na świecie i zrobi dla niego wszystko. Powoli przeszli do sypialni jej rodziców, gdzie było wielkie łóżko. Tam ku zdziwieniu Justyny nie byli sami. Czekało tam już na nich dwóch nagich kolegów Huberta – Arek i Sylwek. Gdy Justyna chciała zadać pytanie odnośnie zastanej sytuacji Hubert tylko przypomniał jej, że obiecała, że zrobi dla mniej wszystko. Przedstawił jej kolegów i powiedział, że chłopaki od dawna nikogo nie bzykali, a mają na to wielką ochotę. Justyna dosyć speszona, nie chcąc jednak wyjść na niedojrzałą małolatę, czy cnotkę nie oponowała przed tym co się działo i miało się zadziać za chwilę.
Hubert położył Justyna na boku na łóżku, on zajmował palcami jej cipką, Arek lizał jej odbyt, a Sylwek wkładał jej penisa do ust. Justyna zaczynała odczuwać coraz większą przyjemność z tego co się dzieje. Była coraz bardziej odważna. Hubert zaczął rozpychać palcami i dłonią jej cipkę. Arek wkładał palce do jej dupeczki opluwając ją co chwilę aby była bardziej mokra, a Sylwek zaczął ostro posuwać ją w usta i mocno ściskać jej cycki. Atmosfera robiła się coraz gorętsza. Hubert zaczął rżnąć jej cipkę tak ostro jakby była zwykłą dziwką. Arek wszedł w jej dupkę, teraz rozgrzaną już do czerwoności i chętną na każdego kutasa. Sebastian trzymał ją za włosy, sam kierując jej głową. Justyna próbowała krzyczeć z rozkoszy jaką odczuwała, ale przez penisa w ustach było jej trudno. Delikatnie się dławiła, ale rozkosz wygrywała ze wszystkim. Przyszłą pora na zmianę i chwilę odpoczynku dla Justyny. Kazali jej klęknąć na łóżku Arek poszedł do jej ust, Sylwek do jej cipki, a Hubert wziął się za dupeczkę. Justyna błagała chłopaków by zerżnęli ją jak dziwkę, jak największą szmatę. Chłopakom nie trzeba było długo powtarzać. Zaczęli bić ją po pośladkach, po twarzy i po cyckach potęgując tym samym jej rozkosz. Justyna zaczynała już być coraz bardziej zmęczona. Orgazm za orgazmem ją wykańczał. Chłopaki natomiast jakby byli nie wyżyci, rżnęli ją bez wytchnienia. Justyna zemdlała ze zmęczenia, ale im nie przeszkadzało to by dalej ją dymać. Gdy się ocknęła w ustach był penis Huberta, w cipce Arka a w dupeczkę jebał ją Sylwek. Chłopakom było już tak dobrze, że za chwilę wyjęli swoje penisy kazali Justynie położyć się na plecach i waląc sobie konia spuścili się wszyscy na nią. Cała była zalana spermą, ale czuła się wspaniale. Przez cały dzień jeszcze dwukrotnie tak się pieprzyli za zgodą i ochotą wszystkich. Niejednokrotnie powtarzali jeszcze takie spotkania, które chyba najbardziej przypadły do gustu Justynie. Justynie, która teraz nie myślała już o niczym innym jak tylko o tym, by ktoś ją przeleciał. Nie do końca miało znaczenie kto to będzie i gdzie to będzie. Często na ulicy zaczepiała chłopaków i facetów pytając się, czy im się podoba. Gdy ci opowiadali, że tak pytała, czy mają ochotę ją teraz przelecieć. Odpowiedź zazwyczaj była twierdząca, bo patrząc na wygląd Justyny trudno im się był dziwić. Zaczepiała również samotnych mężczyzn w supermarketach, czy centrach handlowych. Dawała im do dyspozycji swoje dziurki wszędzie gdzie tylko było to możliwe: w piwnicach, na klatkach schodowych, w parku, w publicznych toaletach, w szkole w szatni lub toalecie, w przebieralniach w centrach handlowych, we w miarę zacisznych miejscach jak łąki, pola, lasy, parking samochodowy, w samochodach i wszędzie gdzie tylko była na to choć chwila możliwości. Owszem zdarzało się, że ktoś ich na tym nakrywał. Jednakże gdy był to mężczyzna zazwyczaj zgadzał się na sex lub chociaż loda za milczenie.
Justyna uwielbiała ostry i brutalny sex, gdy ktoś tylko zsuwał jej spodnie lub zadzierał jej do góry sukienkę i ostro jebał ją np na klatce schodowej w bloku. Bardzo ją to podniecało. Podobnie w samochodach na parkingu, gdy wypinała tylko dupkę do penisa i za chwilę była ujeżdżana jak dziwka.
Nikt nie mówił o niej, że jest dziwką, bo kasy za to nie brała, ale że jest zawsze chętna, to był niezaprzeczalny fakt. I mimo częstych orgii z Hubertem i jego coraz to nowymi, starszymi kolegami, których przybywało na takich spotkaniach, to i tak zawsze było jej mało i oddawała się każdemu kto tylko miał na nią ochotę. Nie miało znaczenia miejsce i dziurka, którą ktoś chce się zając, ani wiek mężczyzny. Czy miał 15, 30, czy 40 lub 60 lat, Justyna zawsze chętnie rozkładała przed nim swoje nogi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *