Najlepszy prezent od najlepszej przyjaciółki cz.2

Najlepszy prezent od najlepszej przyjaciółki cz.2

Siemka
Część 1 znajduje się tutaj :
www.fikumiku.net/najlepszy_prezent_najlepszej_przyjaciolki,97982.html

Była sobota, czas mojej imprezy urodzinowej. Budząc się o 9 oczywiście byla obok mnie moja ukochana Karolina. Na dobry początek dnia otrzymałem słodkiego buziaka i słowa”kocham Cię”. Jako ze oboje byliśmy głodni wstaliśmy szybko i przyrządziliśmy sobie tosty. Generalnie cały dzień minął świetnie. Impreza urodzinowa odbywała się w sali moich rodziców. Wszystko bylo gotowe na godzinę 18. Wtedy też pierwszy raz zobaczyłem swoich rodziców od kilku dni. Wręczyli mi oni prezent oraz złożyli życzenia. Zdziwieni byli tym, że tak często całuje się z Karoliną lecz nic na ten temat nie powiedzieli. Impreza trwała w najlepsze. Wszyscy bawili się dobrze, każdy popil i bylo naprawdę świetnie. Mój skarb nie lubi alkoholu więc wypiła tylko symboliczną lampkę wina oraz szampana. Około godziny 4 nad ranem wszyscy rozchodzili się do domów, rodzice zaś dali mi klucze do pokoju na tej sali (jest to sala weselna z mini hotelem liczącym 15 pokojów). Powiedzieli że mam spędzić mile czas z Karoliną bo oboje po takiej przyjaźni na wspólne chwile zasłużyliśmy. Nie protestowałem. Zabrałem swoją księżniczkę do pokoju, położyłem na lóżko i zacząłem rozbierać do snu. Kiedy już chciałem się położyć spać usłyszałem – chyba nie myślisz, że dam Ci spać dziadku. Najpierw mam dla Ciebie zadanie.
Uśmiechnąłem się i namiętnie ją pocałowałem. Nie chciałem zgadywać co to za misja bo i tak dobrze wiedziałem co mój kociak ma na myśli. Całowałem ją po szyi schodząc do jej piersi. Ssalem je i bawilem się nimi. Słyszałem lekkie dyszanie mojej ukochanej. Kiedy chciałem przejść do niższych partii jej ciała usłyszałem sprzeciw – nie dziś kotku. Teraz to ja się muszę zająć Tobą.
Nie wiedziałem co ma na myśli gdyż pewien byłem że nie zrobi mi poda. Bardzo ja to brzydziło i przez te 2 dni nie nalegałem. Zaczęliśmy się całować namiętnie jak nigdy. Nasze języki buszowały w ustach partnera a my spoglądaliśmy sobie w oczy co jakiś czas. Po kilku minutach mój skarb całował moją szyję a następnie brzuszek. Karolina schodziła coraz niżej. Bardzo mnie to podniecało. Była cudowna. Zanim jeszcze dotknęła mojego penisa czułem że zaraz eksploduje. Uchyliła bokserki i bez zastanowienia znużyła mojego członka w swoich ustach. Lizała i ssala bez przerwy spoglądając na moje oczy. Trwało to może z dwie minuty kiedy powiedziałem że dochodzę. Ona wtedy zakończyła robienie loda i przekazała mi informację:
„masz mnie zdeżnąć w dupe jak dziwke”. Założyła mi na członka prezerwatywę po czym z torebki wyciągnęła jakiś nawilżacz. Rozsmarowała troszkę na swoim odbycie i pocałowała mnie z uśmiechem na ustach. Mimo że prosiła abym zerżnął ją to nie chciałem aby cierpiała i wolałem zrobić to delikatnie. Penisa wkładałem partiami i starałem się to robić ostrożnie ale zdecydowanie. Początkowo widziałem w jej oczach ból lecz po jakiejś minucie wypełniona była rozkoszą. Pieprzyłem ją wtedy jak najostrzej potrafiłem. Kiedy czułem że dochodzę ona kazała mi zdjąć prezerwatywę i dać jej do buzi to na co zasłużyła. Byłem bardzo zdziwiony jednak wyglądała ona bardzo zdecydowanie. Eksplodowałem do jej ust a ona wszystko dokładnie połknęła. Po wszystkim pocałowała mnie i kazała mi spać. Powiedziała mi jeszcze że mnie kocha i mam jej nigdy w życiu nie zostawić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *