Na przerwie i po szkole

Na przerwie i po szkole

Czekam na szkolny dzwonek. Czas dłużył się i dłużył, a to dlatego, że miałam spotkać się z Marcinem w szatni, do której nikt nie chodzi. Zazwyczaj palą tam zielsko, ale tylko w godzinach wieczornych. Mam na sobie skórzaną spódniczkę, ponieważ dziś był apel oraz koszulę z dosyć głębokim dekoltem, która można szybko rozpiąć. Wkońcu dzwonek. Jak zwykle na długiej przerwie w gimnazjum zaponowal haos. Poszłam do szatni. On tam już był. Chłopak, o którym tylko śniłam, wziął mnie ze sobą do szatni. Usiedlismy na ławce.
Słuchaj. Kasia podobasz mi się, mam w piątek wolny dom, chciałabys wpaść? Spytał Marcin, który szybko otrzymał zadowalającą odpowiedź.
No okej, o której mam być?Kasia otrząsnęła się od wzroku Marcina. Bądź, o której chcesz. Odpowiedział.
Marcin gładził mnie po udach, coraz bliżej mojego krocza.
W pewnym momencie chwyciłam go za rękę, która dotykała mnie po udach. Włożyłam ją po koszulkę. Marcinowi spodobało się to. Rozpiął mi koszulę, potem ściągnął ją ze mnie i jeździł językiem po moich piersiach. W jednej chwili Marcin zaczął mnie całować. Wyjął jedną rękę ze stanika. Zaczął błądzić tą ręką po moim ciele. Gdy nagle poczułam jego rękę w moim kroczu. Zsunął mi spódniczke i wsadził rękę do majtek. Było mi bardzo przyjemnie. Zaczął całować moją szyję coraz niżej schodząc. Całował moje piersi, brzuch, aż do dolnej części. Zdjął mi spódniczke i zsunął majtki. Zaczął jeźdić mi języczkiem po łechtaczce, zaczęłam jęczeć. Jeszcze! Powiedziałam cięzko oddychając.
Byłam podniecona. Czułam aż to podniecenia wzrosta.
Ubrał mi majtki, spódniczke i zapiał koszulę.
Za chwilę będzie dzwonek, nie chcemy się spóźnić takPowiedział Marcin. Pocałował mnie w usta i poszedł. Chyba coś między nami zaiskrzyło. Zaraz po nim wyszłam ja, zastanawiałam się, czemu taki ładny chłopak zwrócił się o to do mnie. Weszłam do klasy widząc jego spojrzenie na sobie. Usiadłam z moją przyjaciółką Dominiką i powiedziałam, że Marcin spytał sie mnie czy przyjdę do niego jutro wieczorem.
Zbliżał się piątek, coraz szybciej. Ciągle zastanawiałam sie w co się mam ubrać. W końcu musiałam wybrać. Ubrałam czarne leginsy i bluzę z Nike, a pod to seksowną bieliznę, jaką zawsze miałam na sobie. Przyszłam do niego na nogach, mieszkał tylko dwie ulice dalej, więc nie daleko. Wpuścił mnie do domu i powiedział Jeżeli chcesz możesz u mnie spać, nie chcę być sam, proszę Ździwiło mnie to, ale zgodziłam się. Przyszła noc, byłam już trochę zmęczona, spytałam gdzie mogę się wykąpać. Zaprowadził mnie do łazienki.Wykąpałam się, po krótkiej chwili wróciłam do salonu, patrzył na mnie z większą uwagą na szczegóły mojego ciała. Poszedł się wykąpać, a ja w tym czasie oglądałam film. Wyszedł i krzyknął Jak będziesz chciała iść spać to chodź do mnie do pokoju. Po 5 minutach wyłączyłam telewizor i poszłam do niego do pokoju, leżał na łóżku w samych bokserkach. Wstał i połozył mnie na łóżko. Ściągnął ze mnie ubranie. Leżałam tam w samej bieliźnie, lekko się wstydząc. Zaczął błądzić mi po ciele trochę chłodnymi rękoma. Rozpiął stanik i zaczął delikatnie dotykać mi piersi. Całując mnie przy tym. Zjechał trochę niżej i zaczął całować mi szyję, a potem jeszcze niżej, zaczął ssać mi sutki i całować moje piersi. Tak jaky leżał nademną i przez chwilę patrzyliśmy sobie w oczy. Nagle zszedł ze mnie i otworzył szufladę, wyjął z niej prezerwatywę, założył ją i rozebrał się do końca, chwycił moją dłoń i położył ją na swojego członka, wiedziałam czego chce. Zaczęłam delikatnie dotykać jego członka, coraz szybciej i szybciej, aż do momentu gdy zrobił się nabrzmiały. Sciągnął mi majtki mówiąc Masz bardzo seksowną bieliznę. Jeździł swoją ręką po mojej cipce. Po chwili była mokra. Przestał i włożył mi penisa w cipkę. Robił to powoli i delikatnie, potem coraz szybciej i mocniej. Nie przestawaj, proszę. Mocniej. Szybciej. JESZCZE! mówiłam jęcząc i stękając przy tym. Czułam jak podniecenie wzrasta. W tym samym momencie ściskał mi coraz mocniej piersi. Cudownie się wtedy czułam. Szepnał mi do ucha, że dochodzi. Stękał.. Doszedł i wydzedł ze mnie w tym momencie. Poszedł do łazienki i wyrzucił prezerwatywę, gdy przyszedł położył się obok, przytulił i zasnęliśmy w swoich ramionach. Gdy się obudziłam powiedziałam Marcin mam nadzieję, że to będzie zdarzało się częściej. Odpowiedział tym samym. Potem coraz częściej spotykaliśmy się, aby porozmawiać czy pójść do galerii lub na seks. Gdy wychodziłam powiedziałam Jesteś cudowny. Uśmiechnął się i powiedział Ty bardziej moja bogini. Chodząc do szkoły dziwnie się czułam, czując jego spojrzenie na mnie. Ale przywykłam. Potem spotykaliśmy się coraz częściej. Naprawdę nie wiedziałam, że najpopularniejszy chłopak w szkole do mnie zagada. Cieszyłam się z tego. Gdy na wakacjach nasz seks stał się codzienną rutyną, lecz za każdym razem czułam się cudownie w inny sposób, on zaczął zaspakajać mnie, a ja jego. I myślę, że może będziemy parą, ale jak narazie to nie obowiązujący seks.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *