Na obozie harcerskim – dzień trzeci

Na obozie harcerskim – dzień trzeci

Po ostrym wyruchaniu mojej wędrowniczki wracałem do obozowiska. Przechodziłem właśnie koło namiotu, w którym powinno znajdować się o tej porze 8 harcerek starszych, kiedy zastanowił mnie głos męski dochodzący z wnętrza.
– No więc mężczyzna ma swojego zwierzaka – opowiadał przytłumiony głos a mnie natychmiast przypomniało się opowiadanie Marty.
Wyciągnąłem wniosek, że głos musiał należeć do kogoś z kadry. Nie pomyliłem się, bo kiedy zajrzałem do środka zobaczyłem otoczonego nastolatkami, z których tylko dwie wyglądały na szesnastolatki, pana Artura, drugiego z nauczycieli. Był to mężczyzna niskiego wzrostu i dosyć tęgawy i pomimo młodego wieku z mocno zaawansowaną łysiną.
Uchyliłem lekko wejście do namiotu i zobaczyłem jak siedział otoczony gromadką małolatek i opowiadał im coś co bardzo mi przypominało wczorajszą opowieść młodej nauczycielki.
– Ja nawet wiem o czym pan mówi – odezwała się siedząca obok nastolatka, której obcisły dresik piżamka opinał ślicznie rzeźbione, średniej wielkości, lekko już kobieco zaokrąglone cycki, których twarde sutki wyraźnie odznaczały się na materiale bluzy. Miała długie rude włosy i ślicznie zadarty, piegowaty nosek.
– A ty skąd możesz wiedzieć o czym ja teraz mówię – pan Artur spojrzał na nią podejrzliwie.
– Ach bo już chyba z rok temu, takiego zwierzaka pokazywał mi mój wujek a potem dał mi się nim pobawić a nawet zajrzał nim do mojej pisi – odpowiedziała pewnym głosem dziewczyna i zaraz dodała – Wtedy wystrzelił z tej grubej pały jakiś biały płyn, który teraz już wiem, że to była sperma. Miesiąc później wujek ostro harcował w mojej pizdeczce a potem dał mi posmakować tego lekko słonawego nektaru.
Nauczyciel był albo tylko udawał mocno zaskoczonego.
– A mojego zwierzaka też byś ugościła w swojej norce? – spytał i licząc na pozytywną odpowiedź, przysunął się do dziewczyny.
– Tak przy wszystkich? – spytała i zaraz dodała – A niech się gówniary uczą, bo ja miałam w sobie już różne zwierzaki – i tu puściła oczko do młodego belfra.
– Czy któraś z was jeszcze wie jakiego zwierzaka ma mężczyzna? – spytał Artur i z lubością patrzył na gołe ciałko zgrabnego niesłychanie rudzielca.
– Ja kiedyś brałam do buzi i lizałam takiego zwierzaka jednego z kolegów mojego taty – cicho, ze ledwo dosłyszałem szepnęła, wyglądająca znacznie młodziej od Rudzielca drobna blondynka.
– To chodź zrobisz mi loda a ja przygotuję norkę waszej koleżanki do odwiedzin mojego kutasa – powiedział szybko i nie zwracając uwagi na otaczające go małolatki szybko zdjął swoją bluzę i spodnie dresowe.
To co zobaczyłem nawet mnie przeraziło a rudzielec aż zasłoniła dłonią usta ze zdziwienia. jego kutas był naprawdę przepotężny. Długości niemal 25 cm i bardzo gruby. Swoją wielkością przypominał duże opakowanie lakieru do włosów albo jeszcze bardziej butelkę od piwa ale bez zwężenia a jeszcze ze znacznym zgrubieniem potężnej, odartej ze skórki głowicy.
– O kurwa – jęknął rudzielec – Jeszcze takiego kolosa nie widziałam a co dopiero mieć w sobie. Będzie mi pan musiał mocno pisię rozgrzać żebym chociaż trochę mogła pomieścić tego olbrzyma.
Pan Artur położył się na plecach i chwytając za nadgarstek drobną blondyneczkę i przyciągnął ją w kierunku swojego gigantycznego chuja.
– Pobaw się trochę tym moim zwierzakiem a ty chodź do mojego języka ze swoją grotką żebym mógł ostro ją rozgrzać – wydał dyspozycje.
Rudzielec okraczyła jego głowę i po chwili zaczęła wydawać pomruki zadowolenia tak ostro zaczął pieścić jej pizdeczkę swoim językiem.
Pozostałe sześć dziewczynek patrzyło na to co się dzieje z wypiekami na twarzy. Dwie z nich powędrowały dłońmi do swoich kroczy i teraz tarmosiły ostro swoje kuciapki a dwie poszły jeszcze dalej bo zaczęły się namiętnie całować.
Mój kutas też się dźwignął od samego patrzenia na to co się działo w namiocie.
– Ale jesteś mokra i taka smaczna i aromatyczna – jęknął młody nauczyciel – A ty weź go do buzi i ostro wyliż – to do blondyneczki.
Ta wystraszona posłuchała jego rozkazu i zaczęła lizać tego olbrzyma po całej długość aż wreszcie objęła ustami wielki łeb i zaczęła po nim krążyć figlarnym języczkiem.
– Aaaa… Yyyy… Ach jakie to podniecające gdy wpychasz mi ten swój jęzor do pizdy – piszczała cicho Rudzielec dosiadająca jego twarz swym kroczem. – Odsuń się mała bo chyba jestem gotowa dosiąść tego ogromnego ogiera.
Przesunęła się w kierunku jego chuja, pozostawiając śliski, mokry ślad na piersiach. Ujęła w dłoń tego ogromnego zwierzaka i siadając coraz niżej zaczęła się na niego nadziewać coraz głębiej.
– O kurwa ale on wielki. Wszedł tylko trochę a już wypełnił moją pochwę. Mhmm, Ach… Aaaa… – jęczała coraz głośniej.
– Chodź tutaj mała to za tego lodzika wyliżę ci kuciapkę – pan Artur pociągnął zaskoczoną blondyneczkę w kierunku swojej głowy i tak, że po chwili siedziała ona okrakiem na wysokości jego ust.
W tym czasie bardzo mocno na raty Rudzielec nabiła się do połowy długości jego chuja i zaczęła pomału go ujeżdżać.
– Ach… jeszcze…, jeszcze – dyszała coraz szybciej bo i jej tępo podnoszenia i opadania bardzo znacznie wzrosło.
Widocznie jednak była bardzo ciasna bo po kilku minutach, nauczyciel odepchnął blondynkę, podniósł do góry Rudzielca i wystrzelił na swój brzuch potężną, proporcjonalnie do wielkości chuja, salwą spermy. Nawet nie zauważyłem jak i kiedy a już przy jego chuju była buzia niedawno ruchanej dziewczyny. następne strzały poszły w jej gardło a musiały byś tez potężne bo w pewnym momencie zachłysnęła się i znowu sperma zaczęła zalewać jego brzuch.
– No dziewczyny, byłyście takie dobre, że muszę częściej zaglądać do waszego namiotu – wytarł swojego opadającego ale i tak ogromnego chuja w pierwsze lepsze dziewczęce majteczki – A może jeszcze któraś chce żebym odwiedził jej norkę swoim zwierzakiem.
Spojrzały po sobie ale żadna się nie odezwała.
Musiałem szybko się oddalić, bo pan Artur, ledwo to uczyniłem z rozmachem opuścił namiot harcerek.
Traf chciał, że wieczorem szyjka butelki trafiła na niego.
„Chcę wam opowiedzieć jak przemyślne potrafią być gimnazjalistki żeby poprawić ocenę” – zaczął swoją opowieść.
„Było to we wrześniu, w pierwszym roku mojego nauczania. Zrobiłem sprawdzian z matematyki w III klasie i się posypały same jedynki. ledwo zdążyłem rozdać a zadźwięczał dzwonek Była to ostatnia lekcja i wszyscy rzucili się do drzwi a tylko dwie najładniejsze dziewczyny w całej klasie pozostały w swoich ławkach.
Nim się zdążyłem zorientować o co chodzi a już jedna z nich przekręcała zamek patentowy za ostatnim z uczniów.
– Co by pan powiedział jak byśmy chciały kupić sobie lepszą ocenę – zaatakowała jedna z nich.
– A jak chcecie zapłacić – udawałem, że nie wiem o co chodzi.
– Powiedzmy, że sobą – dodała druga.
Ponieważ nie ruchałem od dłuższego czasu, to pomyślałem czemu nie.
– No to zrzucajcie łaszki i zapraszam do działania, bo najpierw musicie postawić mojego maluszka – rzuciłem jakby od niechcenia.
Jedna z nich była znacznie szybsza i całkowicie goła podeszła do mnie wyciągając rękę w kierunku wybrzuszenia w moich spodniach.
– No zobaczymy co pan psor tu ma za maluszka – objęła palcami przez materiał spodni mojego znajdującego się jeszcze w spoczynku kutasa i nagle cofnęła rękę jak oparzona.- To kolos nie maluszek – szepnęła w kierunku rozebranej już też koleżanki.
– Pokaż – ta zabrała się bardziej fachowo do rzeczy. Podeszła do mnie i najpierw rozpięła moje spodnie i zamek rozporka a następnie nie bez oporów ściągnęła je razem z majtkami do dołu. opór wynikał z tego, że mój kutas podniecony ich widokiem, zdążył już stwardnieć i przybrać swój największy rozmiar.
Obydwie aż się cofnęły.
– To rzeczywiście kolos. Przecież on mnie rozerwie – zwątpiła drobniejsza z nich – Jestem jeszcze taka ciasna.
– A ja spróbuję – powiedziała druga i zaczęła wodzić językiem wzdłuż mojego chuja.
Po chwili dołączyła o niej i koleżanka i teraz obydwie ostro obciągały i lizały mi kutasa”.
– Muszę przyznać, ze kutasa druh Artur ma rzeczywiście potężnego. Widziałem dzisiaj rano. – wtrąciłem się do jego opowiadania. Spojrzał w moim kierunku ale widząc, że nie zamierzam zrobić z tego użytku kontynuował swoje opowiadanie:
„Nastolatki były rzeczywiście dobre w obciąganiu i bałem się, że zanim wsadzę swego chuja w ich pizdy, już się spuszczę.
– Połóżcie się swoimi cyckami na biurko i wystawcie swoje pizdy. Zobaczymy, która zasługuje na lepszą ocenę – powiedziałem pozbywając się całkowicie spodni i koszuli. najpierw zacząłem wpychać swojego chuja w pizdę tej, która powiedziała, że spróbuje. Całe szczęście biurko o które się opierała było masywne, to nie poddało się i nie przesunęło. Mój kutas chociaż taki wielki wchodził w nią pomalutku dosyć głęboko. Cofnąłem go i znowu naparłem. teraz jej nastoletnia pochwa poddała się bardziej i wszedłem parę cm głębiej. Zarzuciła kolanko na blat biurka i teraz mój olbrzym wchodził w nią znacznie łatwiej. Po kilkunastu pchnięciach wchodziłem już prawie całym chujem i dziewczyna aż zaczęła charczeć taką jej to sprawiało przyjemność. Kiedy widziałem, że szczytowała wyjąłem z niej nabrzmiałego rozkoszą chuja i zbliżyłem do drugiej zaliczanej pizdy. drżała ze strachu na całym ciele. Rzeczywiście była znacznie ciaśniejsza od koleżanki. Mój kutas wędrował znacznie wolniej i wszedł znacznie płycej. zacząłem ją posuwać ostrożniej żeby nie rozerwać jej pochwy. wchodziłem tylko do połowy swojego chuja. też oparła kolano o blat. nagle poczułem jak zaczęła drżeć a z jej pizdy popłynęła niemal rzeka soczków po opartej o podłogę nodze. Wyszedłem z niej i wbiłem się znowu w ta pierwszą. Ruchałem ją chyba ze dwie minuty gdy nagle mój kutas zaczął pulsować. Wyrwałem go z dziewczyny i już miałem zalać spermą jej plecy, gdy objęła go ustami ta ciaśniejsza. cały impet pierwszego strzału poszedł w jej gardło. Następne strzały przyjęła z połykiem ta głębsza.
– Ale to było – jęknęła jak już wyssała całe nasienie – Jeszcze nigdy nie miałam takiego orgazmu – jęknęła.
Założyłem spodnie i koszulę. otworzyłem dziennik i obok pałek postawiłem piątki.
Później jeszcze nie raz poprawialiśmy oceny w tym samym składzie.”
Tu Artur rozejrzał się po zebranych i zauważył wpatrzone w siebie kobiece spojrzenia. Nie wiem gdzie ale tego wieczoru zniknęli gdzieś z Olą a ja wybrałem się do namiotu harcerek starszych, poszukać ukojenia między udami Rudzielca.
CDN

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *