MŚCIWA ANIA

MŚCIWA ANIA

Uwielbiam, jak moja kobieta pieści mnie ustami i za każdym razem staram się opóźnić czas wytrysku najbardziej jak mogę, Jednak ona nie zawsze z tego powodu jest zadowolona, woli żebym kończył jak najszybciej. Poza tym kiedyś znalazła w mojej szafce pisemka erotyczne, potem kasetę. Stwierdziła, że jej się nie podoba, że mam takie rzeczy oraz to, że się onanizuje, bo przecież po to kupuje. Cóż miałem zrobić, przyznałem jej racje. Ona kazała, żebym to zrobił przy niej. Nie wiem dlaczego, ale strasznie się zawstydziłem i nie bardzo wiedząc, jak z tego wybrnąć, zrobiłem co kazała, i nawet nie wyobrażałem, sobie że mnie to tak ruszy. Ona patrzyła niby z pogardą, a ja męczyłem swojego członka, aż w końcu dostałem orgazmu, chyba jednego z największych w moim życiu. Ania wtedy powiedziała, że jeszcze mi pokaże, bo oglądanie pisemek i trzepanie się myśląc o innych kobietach to tak jak zdrada. Jakoś to do mnie nie dotarło, czułem się tylko szczęśliwy po przeżyciu jakiego doznałem, a na drugi dzień wszystko wróciło do normy, sprawa jakby przycichła, ale jak się potem okazało, było to tylko złudzenie.

Pracowałem, uczyłem się dużo, bo właśnie miałem kończyć studia, Anka miała dużo czasu, bo ja nie mogłem jej go za dużo poświecić i nawet nie zauważyłem, kiedy znalazła sobie jakiegoś faceta. Mi zawsze mówiła, że jest u koleżanki, że zostaje dłużej w pracy itd. Ja idiotycznie w to wierzyłem, a prawdę poznałem dopiero wtedy, kiedy ona uznała to za stosowne. Jak zaczęło się lato, to jej rodzice prawie na każdy weekend wyjeżdżali na działkę, wtedy przychodziłem do niej w piątek i zostawałem aż do niedzieli. Tak było i teraz. Przyszedłem prosto po pracy, wykapałem się, zjadłem obiadek, który mi moja kicia przygotowała i zaraz po tym zacząłem przytulać Anię i namiętnie się z nią całować. Gdy zostaliśmy już tylko w bieliźnie, zaintrygował mnie fakt, że nie pozwoliła mi, abym ją rozebrał do końca.

Zacząłem się zastanawiać, że to jej nowa gra, bo często coś wymyślała dla urozmaicenia naszych igraszek, aż w pewnym momencie zadzwonił dzwonek w drzwiach. Pobiegła otworzyć w bieliźnie mówiąc, że to na pewno jej koleżanka. Jeszcze nigdy tak szybko nie zakładałem spodni. Jakież było moje zdziwienie, jak w dziwach pokoju zobaczyłem Anie w towarzystwie ok. czterdziestoletniego faceta, w między czasie zdążyła założyć szlafrok. Wytłumaczyła mi, że to kolega z pracy i przyszedł przynieść jej jakieś papiery, których zapomniała, a przez grzeczność zaprosiła go, aby wypił kawę w ramach wdzięczności.

Siedzieliśmy tak, piliśmy tą kawę i rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym. Kątem oka widziałem, jak ten facet zerka na zgrabne nogi mojej najdroższej, które wystawały z pod szlafroczka, a jeszcze w seksownych klapeczkach mnie osobiście doprowadzały do szaleństwa. Nie mogłem doczekać się, kiedy on pójdzie, żeby rzucić się na nią i kochać się długo i namiętnie, tak jak to robiliśmy zawsze. Jednak ani on się nie wybierał do domu, ani jej się nie spieszyło, aby sobie poszedł. Wręcz przeciwnie, Ania wpadła na pomysł, żeby wypić jakieś wino, po które oczywiście wysłała mnie.

Przyniosłem to wino, nawet dwa i tak popijaliśmy i gadaliśmy cały czas o wszystkim, w międzyczasie jeszcze raz poszedłem po alkohol. Tak po kilku godzinach wreszcie nasz towarzysz postanowił pójść do domu. Anulka go odprowadziła do wyjścia, usłyszałem zamknięcie drzwi wyjściowych i czekałem, aż wróci do pokoju, wino, które mi szumiało w głowie, podnieciło mnie jeszcze bardziej do tego stopnia, że jak pokazała się w dziwach od pokoju, skoczyłem do niej jak oszalały i zacząłem namiętnie całować. Sięgnąłem ręką pod jej szlafrok, lecz Anka mnie powstrzymała twierdząc, że dzisiaj zabawimy się mniej rutynowo, że będę jej niewolnikiem i będę robił co mi karze. Zawsze mnie podniecała myśl takiej zabawy, toteż przyjąłem tą propozycje bardzo entuzjastycznie.

Pozwoliłem posadzić się na fotelu i rozebrać się do naga, nogi mi przywiązała jakimiś swoimi ciuszkami do nóg fotela, a ręce spięła mi z tyłu kajdankami, które kupiliśmy kiedyś z myślą o takiej zabawie (nawet już zdążyłem o nich zapomnieć). Ania zaczęła przede mną wyginać się na wszystkie strony, a od tego widoku mój penis rósł do nieosiągalnych dotąd rozmiarów. Doprowadzało mnie to do szaleństwa, że nie dotyka go ani ona ani nawet sam nie mogę tego zrobić. Kiedy tak myślałem, że nie wytrzymam, podeszła do mnie, myślałem, że zacznie mnie pieścić, lecz ona zaczęła rozpinać moje kajdanki. Jedną rękę przypięła mi do oparcia fotela, a drugą zostawiła wolną. Na moje pytające spojrzenie wypomniała mi gazety, przy których się onanizowałem, lecz jednocześnie stwierdziła, że dzisiaj nie będą mi one potrzebne, bo będę miał sex na żywo. Z początku nie bardzo rozumiałem o co jej chodzi, ale jak w dziwach pokoju pokazał się jej kolega z pracy, wszystko stało się jasne.

Ona wcale go nie wyprowadziła, na pewno umówili się podczas mojej nieobecności albo nawet wcześniej, a teraz po prostu tylko trzasnęła drzwiami, a on został w przedpokoju i czekał na odpowiedni moment, żeby wejść. Dla niego odpowiedni, może i dla niej, ale na pewno nie dla mnie. Nie wiedziałem, co mam zrobić, chciałem się wyrwać i wyrzucić go z domu, ale moje zniewolenie na to nie pozwalało, a tak byłem przywiązany, że nawet nie mogłem się schylić ani odwiązać nogi. On natomiast przycisnął ją do siebie i zaczęli się namiętnie całować. Ona zaczęła zsuwać się coraz niżej jednocześnie go rozbierając, całowała jego klatkę piersiową, bawiła się jego sutkami lekko je przygryzając, oj jak ja lubiłem, jak mi to robiła. Klęknęła, opuściła mu spodnie i po brzuchu zsunęła się do jego genitalni. Zaczęła ssać jego penisa, który rósł w jej ustach, on gładził jej włosy. Patrzyłem na to jak zahipnotyzowany. Nie wiedziałem, co mówić, co robić. Najdziwniejsze w tym wszystkim było to, że złość mieszała się z podnieceniem, może to ciężko zrozumieć, ale widok mojej kobiety zabawiającej się z innym facetem zaczął mnie dziwnie podniecać, mój członek robił siec coraz twardszy w miarę jak oni posuwali się coraz bardziej.

Ania po kilku minutach zabawy z jego penisem nagle wstała, podeszła do mnie, załapała mnie za wolną rękę i włożyła w nią mojego kutasa mówiąc:

– Co, zapomniałeś, już jak to się robi? – i zaczęła nią poruszać w górę i w dół. Po paru ruchach, kiedy zauważyła, że ta pomoc już mi nie potrzebna, bo sam już nie mogłem przestać się onanizować, wstała i wróciła do swojego kochanka. Pozwoliła mu zdjąć z siebie szlafroczek, potem bieliznę. On zaczął od całowania jej piersi i zabawy sutkami. Tak ją pieszcząc popchnął na łóżko. Gdy leżała, zaczął całować jej brzuch, a gdy rozchyliła nogi, zaczął pieścić jej łono, które było wygolone. Widać robił to bardzo dobrze, bo Anka była na granicy rozkoszy, zaczęła głośno wzdychać, jej oczy zaszły mgłą i prawie krzyczała: „O taaaak, rób tak proszę jesteś wspaniały, cudowny………”. Chciałem się wyrwać, włożyć jej swojego członka w te rozchylone z rozkoszy usta, lecz nie mogłem i została mi tylko własna ręka do zabawy przy obserwowaniu, jak ten facet zabawia się z moją dziewczyną.

W pewnym momencie Ania wysunęła się z pod niego i położyła go na łóżku, siadła na nim wprowadzając jego wielkiego penisa do swojej maleńkiej dziurki i zaczęła po nim jeździć. Zaznaczę tutaj, że była to jej ulubiona pozycja. Tak kochali się namiętnie, ona raz się pochylała nad nim i się całowali, raz się prostowała i szczypała jego sutki, a on ugniatał jej piersi, nie wiem ile to trwało, bo czas się dla mnie zatrzymał, widziałem tylko ich i czułem swoją rękę na swoim kutasie.

Ania znowu nieoczekiwanie przerwała ich zabawy, usiadła na jego twarzy i jednocześnie nachyliła się nad jego narządem i znowu pieściła go ustami. Trwało to parę minut, aż w pewnym momencie zauważyłem, że przechodzą ich dreszcze, a z jej ust zaczęła wypływać jego sperma, przy okazji zaznaczę, że tak się ustawili,ż e mogła mi cały czas patrzeć prosto w oczy, więc widziała, ze jestem na granicy orgazmu, kiedy oni kończyli. Wstała i podeszła do mnie, kucnęła i zaczęła ssać mojego członka, nie musiała tego robić długo, bo po tym wszystkim prawie od razu obficie trysnąłem. Wtedy Anka wstała, złapała mnie za włosy i przylgnęła swoimi ustami do moich, odruchowo je rozchyliłem i wtedy poczułem jak cała moja sperma wymieszana z jego wpływa do moich ust. I to, co najbardziej mnie dziwi, nie obrzydziło mnie to, wręcz przeciwnie, znowu poczułem mrowienie w okolicach krocza.

Ania siadła na łóżku naprzeciwko mnie i zaczęła swoją stopką drażnić mojego penisa, od czego robił się coraz większy. Nasz towarzysz natomiast patrząc na to zabawiał się swoim kutasem, który także rósł w oczach. Wziąłem w wolną rękę jej stópkę i przyciągnąłem do swoich ust, zacząłem ssać każdy paluszek i lizać, zlizywałem resztki spermy, którą się zabrudziła pieszcząc mojego kutasa. Facet natomiast wstał, podszedł do niej i nie pytając o nic wepchnął jej w usta swojego nabrzmiałego już kutasa, którego ona zaczęła pieścić. Przerwała tylko na chwilę, żeby mnie uwolnić. Ja tylko na to czekając ukląkłem i zacząłem pieścić jej wilgotną dziurkę, najśmieszniejsze w tym jest to, że była wilgotna od jego soków, nie wiem dlaczeg,o ale wtedy mi to nie przeszkadzało. Tak się zabawiając przenieśliśmy się na łóżko. On klęczał, ona leżała ssąc jego członka, a ja klęczałem na podłodze liżąc jej krocze, a rękoma ugniatając pośladki.

W pewnym momencie Ania jak zwykle tego wieczora znowu nieoczekiwanie przerwała całą zabawę, spojrzała na mnie i zapytała, czy jak ją liże, to nie przeszkadza mi to, że czuję jeszcze spermę tego faceta. Odpowiedziałem jej pierwsze co mi przyszło do głowy, że jak ją całuje, to nic mi nie przeszkadza i że nawet jakby mi przeszkadzało, do zrobiłbym dla niej wszystko. Ona pocałował mnie namiętnie twierdząc, że to ją cieszy. Złapała mnie za włosy i mówiąc, że przecież wiem, że ona nie lubi długo ssać penisa, a ja powinienem wiedzieć, jakie to męczące, i pociągnęła moją głowę w kierunku podbrzusza faceta. Usiłowałem się wyrwać, ale przypomniała mi, że przed chwilą powiedziałem, że zrobię dla niej wszystko, i że jak jej się sprzeciwie, to odejdzie. Spojrzałem na niego mając nadzieje, że nie akceptuje tego pomysłu, ale on tylko się uśmiechnął. Ania natomiast energicznym ruchem przycisnęła moja głowę do jego fiuta. Cóż miałem robić? Najpierw delikatnie, końcem języka przejechałem spód główki penisa, potem lekko objąłem ustami całą. – I co, podoba Ci się od tej strony? – zapytała.

Ale widząc, że nie przejawiam zbyt dużego zaangażowania, zaczęła bardziej dociskać mnie do jego penisa szarpiąc za włosy. – Teraz ssij – powiedziała jednocześnie drugą ręką poruszając mojego członka.

Znowu zdziwiłem się, bo zamiast obrzydzenia zaczynałem odczuwać jakąś z początku małą, ale cały czas rosnącą satysfakcje. Zaczynałem powoli ssać i lizać fiuta, a podniecenie moje rosło, aż zakręciło mi się w głowie. Oprócz rąk Ani szarpiących moje włosy i fiuta, poczułem ręce tego faceta na mojej głowie jak nadają rytm temu, co ja robiłem. Jego fiut był twardy i miękki zarazem, zupełnie jak jakaś sztywna guma, nie odczuwałem nic negatywnego, jak drażnił moje podniebienie. Anka cały czas narzucała rytm tej zabawie swoimi rękoma, a ja zacząłem przejawiać coraz większa inicjatywę w obciąganiu temu facetowi. W pewnym momencie zacząłem czuć smak spermy w ustach, facet zbliżał się do orgazmu. Prawie od razu wytrzeźwiałem i zacząłem się zastanawiać, co ja robię.

Na szczęście znowu bieg sytuacji zmieniła moja kicia. Kucnęła nad moją twarzą, złapała fiuta tego faceta i wepchnęła go sobie między nogi nachylając się jednocześnie nad moim i biorąc go w usta. Jak ja to uwielbiałem, miałem wreszcie to, na co tak długo czekałem. Moja Ania zaczęła zapamiętale ssać mojego penisa. Jednocześnie przed oczami miałem jej szparkę z posuwającym ja ogromnym fiutem jej „kolegi z pracy”. Widziałem, jak wpycha go w Anie aż po nasadę, jak jej cudowne wargi sromowe zaciśnięte wokół niego zwilżają go za każdym ruchem. Nagle zauważyłem, że wstrząsnął nią silny dreszcz, po chwili i on się wyprężył, zaczął z niej wychodzić, a strumyczki spermy pociekły na mają twarz. Ania siadła mi ta twarzy tak, że sperma wyciekała z niego prosto na moje usta, zaczęła się poruszać rozcierając to po mojej twarzy, wtedy i ja dostałem silnego orgazmu, a Ania nachyliła się i wszystko ze mnie zlizała do ostatniej kropelki.

Po tych wszystkich zabawach facet poszedł wziąć prysznic. Wypiliśmy po kieliszku wina i w miłej atmosferze pożegnaliśmy go. Gdy byliśmy sami Ania powiedziała:

– Mówiłam Ci, że Ci jeszcze pokaże za to onanizowanie, przedłużanie orgazmu, gdy ci biorę do ust i stało się, masz nauczkę, ale jeszcze wiele żeś zawinił i też cię czeka kara.

Poczułem, że mój fiut twardnieje, a ciało przechodzą dreszcze. Wiedziałem za co nie zostałem ukarany…………….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *