Monika37 – watpliwości

Monika37 – watpliwości

Witam ! Długo mnie nie było i moze źle zrobiłam,ze w ogóle zaczelam pisac bo i po co kiedy jednym sie podoba innym nie . Wiele błędów sie wkradło i zbędnych słów .ja nikogo nie krytykuję bo nie wypada się wymądrzać .jeśli ktos ciekawy to w skrócie dokończę .
Nie było mi łatwo sie pogodzic ,że tak wyszło bpo tych urodzinach w pracy i za duzo wypiłam to fakt ale nie sądziłam ,że kolega który u nas mieszkał a racej u siostry postara się wykorzystać okazję wiedząc iz mam chłopaka i jestem zaręczona.Sporo wczesnie wykorzystał okazję gdy na zabawę mnie siostra wyciągła z mezem i znim choc nie chciałam i spili mnie przyprowadzajac do domu.Dopiero w poniedziałek idąc na pociag zorientowałam się co jest grane bo dopiero gęsta sperma w cześci zaczela wypływać.Wykorzystał mnie po pijaku o czym pojęcia nie miałam.Teraz przegioł wiedzac o moim chłopaku.Nie umiałam się pozbierać po tej nocy i szczęście ,że chłopak sie nie pojawił tez w niedzielę jak zwykle..Myslałam jak oddac pierścionek ale co powiem dlaczego ?.Brakowało mi odwagi bo zaraz rodzine przeciwko sobie będe mieć.Zbyt wiele złego się wydazyło w krótkim czasie tyle razy byłam wykorzystana choc tego nie chciałam i nic się nie układało tak jak bym chciała.zazdrościłam siosrze po cześci bo wpadła za pierwszym razem ma rodzinę a ja nadal nic.Więc czasem głupie pomysły miałam wczesniej by strzelić sobie dziecko ale to też zawiodło i teraz moge powiedzieć ,że dobrze ,że tak wyszło bo mam fajnego męża który w ostatniej chwili podał mi rękę .Po paru dniach kiedy go zobaczyłam nie odwazyłam się oddac pierscionka za bardzo mi się podobał i straciłam głowe dla niego.Ciągle pytał co taka smutna jestem ciągle zamiast się cieszyc .Walczyłam ze sobą iwdzac jak teraz zrezygnuję to będzie koniec dla mnie i wszystko straci sens.za moim przyszłym mężem też sporo dziewczyn się uganiało i umówilismy sie tak ,że nie interesuje nas co kto z nas wczesniej robił.szukałam okazji by zemścic się na koledze szwagra za to co zrobił .Milczałam wiedząc ,że siostre tez posuwa i nie chciałam burzyc porządku w domu bo mnie by nikt nie uwierzył a reszta by zaprzeczyła i wyszła bym na idiotke.Wzielismy ślub cywilny miesiąc później kościelny zmala imprezka w lokalu oczywiście kolega szwagra był pominięty .cieszyłam się mając męża.Siostra była w ciąży juz z trzecim dzieckiem i zauwazyłam ,że mama cos podejrzewa gdyz podsłuchałam rozmowe z siostrą jednak ona zaprzeczała i nadal było jak wczesniej.Wiosną mąż pojechał na 3 miesiące do Niemiec więc sama byłam pracujuąc i przykszyło mi się ale wiedziałam ,że musiał bo nowy dom wybudowany akasa potrzebna i będę mieszkac u niego.Siostra urodziła trzecie tym razem dziewczynka .Będąc przezorna zamykałam sie nanoc w pokoju by temu pajacowi nie przyszło do głowy przyjść do mnie.jedyny pozytek z niego to taki ,ze gotował obiady sprzatał i robił wszystko w podwórku.Mąż wrócił więc szykowalismy powli ile się da do przeprowadzkii dopiero rok po slubie zaszłam w ciąże pracując a kolezanki w firmie dopiero się zorientowały jak w siódmym miesiacu byłam.bałam sie jak to będzie widzac jak siostra drugie w domu rosdziła więc dla mnie to szok widzac jak wychodziło z niej.Trudno skoro ona dała rade to ja tez musze pokonac lęk w ósmym miesiacu poszłam na zwolnienie juz i czekałam w du do porodu.Trafilam do szpitala i to całkiem do innego miasta bo tak wyszło .To był labirynt .Przyjeli mnie połozyli w kolejce przychodzi siostra wkłada ręke i mówi : dziewczyno jak jutro rano urodzisz to będzie dobrze Pod wieczór zaczeło się coś dziac więc naszykowali mnie na porodówce kolejne badanie z wkładaniem rękiu a tu co chwile jakas laska rodzila i na wszystko patrzyłam .Wieczorem zrobiło się cicho i zostałam sama czekając aż się zacznie .byłam całkiem naga leząc a przez duży brzuch stóp nawet nie widziałam .Siostra stwierdziła jak co to mam wołac i dzwonic bo ona musi się zdrzemnąć troche .maskra totalna cisza i dochodzi z pokoju jej chrapanie gdzies w oddali płacz dziecka chwilami.Byłam naiwna i zielona nie bardzo wiedzac co się dzieje ze mna,jakies bóle sie pojawiały ale nie wiedziałam czy to już czy jeszcze .Było póxno w nocy kiedy się zaczeło czując jak ciejkna wody a dzicko powoli schodzi niżej a moja cipka rozciąga się na maxa i z trudem to wytrzymuje ale zaciskam zeby i cicho jestem.Podciągam się do góry łózka ile się da opierajac stopy na nim i czuje jak dziecjko idzie na świat więc dalej się odsuwam i po chwili wyszło i zaczeło płakać więc wołam pomocy dzwiniąc .jeden rumot bo siostra zaspana nie wiedziała co się dzieje i po chwili trzy były przy mnie zajeły się dzieckiem bardzo były zdziwionene ,że sama bez pomocy dałam rade a dziecko prawie 4kg się urodziło i po chwili je karmiłam .To fajne uczucie .po trzech dniach byłam w domu .Wykorzystałam dwa lata płatnego urlopu i wrócilam do pracy.Sytuacja się zmieniła i nie było jasne czy firma dalej będzie działac.mama zajeła się dzieckiem trochę bo wczesniejsza emeryture dostała .byłam szczęśliwa szczerze mówiąc a mało co bym sama wszystko popsuła .ja dos eksu zimna byłam nie to co siostra goraca jak ogień i ktos powie bo lubiłam jak nimfomanka .To nieprawda tak wyszło bo trafiałam wsrod ludzi których spotykac nie powinnam.Ale tak jest jak sie raz cos źle zacznie to czesto pasmo niepowiedzeń się ciągnie za człowiekiem.To co zle nie powinno się nigdy zdazyc tak wszystko przycmiło mnie i pognębiło a zwierzyć się nie miałam komu….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *