Monika37 cz40 – Wesele

Monika37 cz40 – Wesele

Prawdę mówiąc załowałam jak zwykle swojego kolejnego błędu,owszem poszłam do altanki rewanzując sie za nowalijki dawane za darmo a ciasto upiec to zaden problem i wtedy rano je przywiozłam zostawiając u niego gdyz uprzedziłam ,ze rano wpadnę i poszłam do pracy.Trochę przesadziłam pokazując mu sie naga ale pod wpływem alkoholu nie byłam juz soba dlatego zawsze bałam sie coś wypic by nie byc łatwą zdobyczą dla faceta.Czekałam aż sie chłopak u mnie pojawi na spóxnionych urodzinach .Kiedy pare dni wcześniej zadzwonił przepraszając ,ze tego dnia w niedziele nie bedzie mógł przyjechać chciało mi sie płakać i ogarniała mnie złość.
Tak jak myślę pewnie kopnie mnie w tyłek i po co mu dziewczyna która była kilka razy bzykana.
Nie miałam pojęcia dlaczego i nic nie mogłam zrobić ,nie powiedział nic o budowie domu i chcieli wtedy dokończyć dach i zamknać na zime ale tego dowiedziałam od znajomej dziewczyny która ma rodzine w sąsiedztwie jego wuja na wsi i mojego chłopaka zna.
Troche mnie to ucieszyło bo to jakies wytłumaczenie i napewno roboty po uszy miał pracując i dom w budowie.Kolejny raz zadzwonił przepraszając i zapewnił tylko dach dokończą to wpadnie na spóxnione urodziny bo ma juz prezent kupiony
Cierpliwie czekałam a tu za tydzień wesele na wsi u kolejnego wuja .Nie chciałam sie szyować na impreze sama i liczyłam na chłopaka ale nic z tego wiem ,ze za krótki czas i mogłam wczesniej powiedzieć
Mama naciskała co bedziesz w domu siedzieć jak chłopa znajdziesz ,nic nie mówiłam o chłopaku bo czym sie chwalić jak zobaczą sami to wtedy tak.Kłóciłam sie z mama o to wesele bo mówiła tam pełno młodych będzie to kogos poznasz na co czekasz .Z drugiej strony co ja w sobotę i niedziele będę robic sama a jak ten koles szwagra będzie to znowu będzie sie przystawiał do mnie i co sama zrobię.Szwagier wrócił w srodku tygodnia i przyjechało z nim dwóch chłopaków a samochód firmowy stał na podwórku.
Mówi ,ze jutro rano pakuja się w firmie i jadą a na sobotę wróci i od poniedziałku za granice na miesiąc.
Nie bardzo było gdzie gości położyć więc poszłam na góre spac w fotelu a swoja kanape oddałam dla gości bo jedna nockę jakos dam rade i tylko rano wczesnie weszłam do swojego pokoju po ciuchy na przebranie i do pracy .Obudzili sie obaj spiąc na golasa bez kołdry bo wieczorem wypili sobie więc goraco im było.nawet sie nie krepowali gdy weszłam.
Moze wskoczysz do nas bo w szlafroku byłam akurat .
maży wam się wspolna zabawa mówie usmiechając się .
Miałam wychodzic kiedy jeden zapytał wolna jesteś prawda ,umówimy sie poważnie mówie powiedział.
Nie mam czasu teraz na rozmowy i wyszłam szybko się ubierając i biegiem na pociąg .
W piatek po pracy mama nadal mi truje i mówie stanowcze nie .
Jednak w sobotę rano przyjeżdża szwagier zkolesiami i mówi ,ze zostaja do poniedziałku bo nie opłaca im sie wracac do domu gdyz za daleko maja a to po nich pojedzie ja od poniedziałku jada do Niemiec na montarz.
ja nie moge pomyslałam popsuli mi moje plany i mówię do mamy ubieram się i jadę z wami na wesele .Nic nie naszykowałaś jak będziesz wyglądać mówiła?.Nie chciałam zostać z nimi dwoma szwagrem i jego starym kumplem z wojska bo zaraz popija sobie i zwyczajnie sie bałam bo znowu sie który po alkoholu dobierze,co prawda babcia jeszcze była ale ona to pójdzie na plotki na ulicy odwiedzajac kogo sie da .Wyciągnełam z szafy kiecki na zmiane mini wieczorową i jeszcze inne pakując w torbe a u cioci w domu się mozna będzie przebierać bo to blisko sali.Szkoda ,ze chłopak miał tyle roboty ale nie dziwiłam sie bo późna pora i wiadomo trzeba to nakryc i pozamykać na zime.Więc na wesele naszykowałam się w ostatniej chwili bo z pijakami nie zostane bo juz mieli na mnie chęć a co dopiero po pijaku.
Jakos musi byc a i kuzunka nie będzie się gniewać jak ta z miasta bo do dzis mnie nie odwiedza tylko dlatego ,ze najej wesele nie poszłam.Zawiózł nas sasiad Wołgą wtedy ,slub dośc daleko w parafi od nich a po ceremonii na sale w domu ludowym ,duże pomieszczenie osobno tańce i osobno żarcie więc nikt nikomu nie przeszkadzał..
Impreza sie zaczela a ciocia w wolnej chwili przedstawia mi chłopaka młodszego odemnie.Nic nie chciałam mówic wesele to wesele .Chłopak rewelacyjnie tańczył ucząc mnie niektórych figur i trzyma sie kurczowo mnie jak rzep nie odchodzac na krok i nalega bysmy para byli .Znalam go bo często bywał jak u cioci bylam na wsi ale teraz sie zmienił i w pierwszej chwili nie poznałaam go .Nie da rady za młody jesteś odpowiadam .To nie przeszkoda .
Kiedy nadal sie czepiał i nalegał wyzwałam go mówiac spadaj mi z oczu jednak i to nie poskutkowało więc poszłam spać u cioci w domu .i prawde mówiąc psuł mi wesele tylko bo nie rozumiał jak nie to nie…
Rano wszyscy odpoczywali w domu i w końcu pora poprawin i orkiestra juz gra ale co niektórzy juz byli zmęczeni po nocnym pijaństwie ,jakis czas miałam spokój a kiedy się zjawił znowu nalegał prosił bym z nim chodziła a będzie do mnie przyjeżdżał .Nic nie mówiłam tańczylismy sobie bo tylko na mnie sie zawzioł i wreszcie mówie daj mi swięty spokój i wyszłam z sali a tu już ciemno bo październk i tylko okoliczne latarnie jak i światła przed sala oswietalja .
Przyszedł za mna z pretensjami i zaczelismy sie kłócic bo ciągnął mnie za reke na salę a ja powiedziałm ,ze nie pójdę .Kiedy zaczol mnie szarpać mocno podszedł gosc moze 30 lat albo troche więcej.
Spadaj gówniarzu powiedział do niego a ten sadzi się do goscia ale ten jak go chwycił za klapy i podniósł jedną ręką do góry ,kiedy go postawił ten odszedł ,wystraszyłam się ,że młodego pobije.
Nic ci nie jest zapytał nieznajomy przedstawiając się .
Nie odparłam nic sie takiego nie stało odpowiadam
Pan jest sam pytam po chwili ?.
Nie z zona i dwoje dzieci przywiexlismy na oprawiny bo na weselu ich nie było iz dziadkami zostały.To juz wiedziałam która to pani bo widziałam jak pilnuje dzieci a te zbyt małe by na chwile zostawic .Rozmawiamy sobie a raczej to on ciągnie mnie za jezyk zadając pytania.
Nie było zimno ale chłodno jak sie w mini stoi na dworze .
przejdziemy sie kawałek pyta?.
Nie idę zaraz do domu ciotki i poczekam na rodziców a kólo pólnocy sasiad po nas przyjedzie mówię .

Jeszcze sporo czasu bo po 21 juz było mówi gośc .Sukienka odkryte plecy i ramiona miała a na nich cienka bluzeczka .facet kolejny raz ponawia prosbę pójścia na spacer i odmawiam kilka razy.
Dlaczego nie chesz sie przejść pyta ? .Nie mam ochoty a jutro do pracy rano zmeczona i myslałam o nowym chłopaku tak mi się podobał bardzo ,ze wychodziłam z siebie zeby nie odpuscic i nie zmarnować tej szansy no chyba ,ze on nie zechce mnie .
Zamysliłam sie przez chwile.
O czym tak myslisz pyta ,widzisz moja zona zajęta urwisami to chodźmy mówi…
Kolejny raz odmawiam i yslę gośc poromansować chce a zona dzieci pilnuje jednak iedy sie obejrzałam zobaczyłam jak gapi sie natrętny chłopak i podchodzi wołajac mnie .
Młody spadaj stad ile mam ci powtarzać jak nie umiesz dziewczyny traktowac odpowiednio to do domu i ruszył w jego strone a ten czmychnoł błyskawicznie.
A gośc bierze mnie za rekę i powoli idziemy bo obok droga powiatowa i las blisko ze 200metrów i znałam te okolice gdyz na grzyby tu chodzilismy z rodzina.nie protestowałam ale na salę wracac nie chciałam bo znowu mnie będzie gnebił mlody .
Facet opowiada o sobie rodzinie i jak poznał żonę i szybko sie pobrali bo zakochł sie w niej a ona się zgodziła .
Doszlismy do samego lasu jeden parking lesny i stolik z bali i siedziska też a my nadal idziemy i zatrzymuje się na kolejnym takim zjeździe dla samochodów a w pobliżu eśniczóka jest .Za daleko doszlismy mówię….
Co się martwisz zdązymy wrócic jeszcze czas i patrzy na godzine i obejmuje mnie .Co robisz pytam masz zonę jak możesz ?.
Zimno ci napewno to sie ogrzejesz troche odpowiada .Serce mocno mi waliło ze strhu a w oddali wyraźnie muzykę było słychać i szczekanie psów w okolicy .zaczyna mnie całować po szyi z jednej to z drugiej strony i w końcu w usta lecz szybko uciekłam odwracając głowe .
Nie przyszłam sie zabawić odpowiadam tylko porozmawiać .
Chodxmy już mówie bo zaczna nas szukać i będzie podejrzane ,że tak długo mnie nie ma jak i ciebie.
Nawet nie zauważą tego mówi i zdejmuje marynarke i składa podszewka na wierzch kładac na stole czyli kawał drewnianego bala na kołkach..
Za goraco ci zażartowałam ?.
Nawet nie wiesz jak i chwyta mnie za pośladki sadzając na jego marynarce w końcu tego stołu.
Zeskoczyłam z niego a on przytula mnie a jego dłonie wedrują po plecach coraz nizej i unosi sukienke opuszczając powoli majtki z moich bioder ,zostaw mówie zajęta jestem juz a ty masz zonę…Jednak dalej je opuszcza do kolan i czuje powiew chłodnego powietrza po samej cipie a on zdejmuje mi sukienke i rozpina na plecach i ściąga przez głowe zwijajac ja w wałek i odkłada na ławcw i poprawia marynarkę kładac wzdłuz stołu a ja stoję jak słup soli praktyczzie naga i jedynie majtki opieraja na kolanach bo nogi mam w rozkroku.
Podnosi mnie za posladki i sadza znowu a rekoma unosi moje nogi wysoko kładąc je na swoich raminach i powoli odchylam sie w tył podpierając dłońmi na stole ,Siedząc tak z rozchylonymi nogami na pół leżąco wchodzi we mnie głeboko rozpychając się i manewruje soba dotykając szyjki macicy twardym kutasem drazniąc coraz mocniej az ta zaczeła dawać o sobie znać i zaczeły sie silne skurcze ii widze jak robi wszystko by doprowadzic mnie do orgazmu i wreszcie nie wytrzymałam krzyczac az mis ie wstyd zrobiło i po chwili poczułam jak leje sperme do srodka .na szczescie koniec cyklu był więc odetcchnełam z ulga.
postwił mnie na ziemi i przykleiłam sie do niego aż sie biust na boki rozjechał i nie mogłam ochłonać jakis czas ..
Co ja robie najlepszego pomyslałam i zaczełam płakac .
Co sie stało pyta ?.
Nie nic tak mi sie zebrało na płakanie odpowiadam .
po kilku minutach przzytulania do niego odwraca mnie dając do zrozumienia bym oparła dłonie na stole i opieram sie na lokciach wystawiając posladki ,chwyta mnie za biodra mocno trzymając i wchodzi do srodka posuwając spokojnie a ja z trudem powstrzymuje sie by nie dac po sobie poznac ,ze jest mi dobrze ,tym razem długo to robi to wolniej to szybciej az sie wargi same kurcza i rozchylaja a pod koniec ostro przyspeszyl siegając głeboko i doprowadza mnie do mega orgazmu tryskając mocno i zaciskam jego kutasa mocno i czuję jak leje kolejny raz sperme do środka .Nogo jak z waty i cała sie trzese juz za duzo jak dla mnie ,kolejny raz sie kleje do niego nie mogąc ochłonąc akiedy mi troche przeszło podał husteczki i wycieram sie w miare mozliwosci ale tu potrzebne jest mycie więc wciskam korek by nie ciekło i powoli sie ubieram wkładając majtki i sukienke a on pomaga ja zapiąć i spacerkiem wracamy w kierunku sali .
Twarda sztuka jesteś mówi bo moja zona zaraz ucieka z tyłkiem i nie daje sie dotkną więcej i nigdy nie moge do końca tak jak bym chciał ,zbyt wrażliwa jest i kilka ruchów i krzyczy bym puscił.Nic nie mówiłam czując zar w macicy jak by ognisko płoneło i tylko silne skurcze czasem bolace przypominały o maratonie .
Ten facet był dobry i wie jak kobiecie dogodzic ale jak dla mnie trochę za duzo az slabo mi sie robiło i burczało w brzuchu .Doszlismy na miejsce i stimy sobie ,dochodzi ktos jeszcze i kolejne osoby i pojawiaa sie jego żona prosząc by przypilnował dzieci gdyż do toalety musi iść .Odetchnełam z ulgą bo myslałam ,ze będzie się go pytac gdzie się podziewał tyle czasu.
Poszłam sie umyc za chwile i do stołu na koniec cos zjeśc bo goscie juz sie zwijali a godzinę później sąsiad podjechał po nas i wrócilismy a tata przesadził bo ledwie go do chty wciągnelismy .
Wchodze do swojego pokoju a tu ci dwaj spią i całkiem o nich zapomniałam.
Jestes juz odezwali sie obaj dawaj spac z nami mówia i jeden wstaje obejmując mnie i koniecznie do łożka wpycha .jednak nie dałam się i wyszłam i poszłam na górę w fotelu sie zdrzenac .Nie mogłam spać mysląc o tym co zrobiłam i źle się z tym czułam ale postanowiłam chłopakowi nie wspominac nawet a może mnie zostawi i tak bilam z własnymi myslami żałując kolejnego razy ,że tak w prosty sposób dałam się przeleciec kolejny raz ….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *