Monika37 cz39 – Nadzieja

Monika37 cz39 – Nadzieja

Kiedy obiecał sie pojawić u mnie na urodziny cieszyłam sie jak dziecko i sama nie wiem co tak ciągło mnie do niego zamykałam oczy i widziałam jak pierwszy raz podszedł trzymając za rekę i nie puszczał i pewnie bym zwiała taka odważna byłam.Jednak teraz nie mogłam popsuć niczego i nie mogłam sie doczekac następnego spotkania za tydzieć.
Siostra namieszał i przez to cale zawirowanie w domu ale teraz jakoś juz było.
Nie przyznałam sie w domu ,że mam chłopaka po co sie chalić i czym jak nawet ani razu u mnie w domu nie był od lutego a ja tęskniłam za nim i ciagle się bałam pewnie zostawi mnie po co się tak upera i mało o sobie mówi ,wiem gdzie mieszzka i pracuje i nic więcej.
Jak dotąd nikt mnie tak nie zaciekawił a wręcz odpychali od siebie .
Kiedyś mama powiedziała kutasa ci trzeba i porządnego rżnięcia tyłka to moze sie coś zmieni i przestane byc uparta
Takie słowa mnie zawstydzały i obrażałam się ciągle i słyszałam kto cie będzie chciał jak taka jesteś nie dotknij nie rusz…..
Po części zazdrosna byłam o siostre bo ona ma rodzinę a ja starsza i nic się nie układa
Moze niepotrzebnie tak myslałam i było korzystać mądrze do woli ale ja zawsze uczciwa bo nie wypada się puszczać jednak siedząc w domu nie pozna sie nikogo .
Były niepotrzebne sytuacje gdzie tyłek mi przelecieli i jak do tej pory do zero przyjemności uraz psychiczny za kazdym razem bo załowała jak łatwo dałam się bzyknąć.
Wątpiłam czy się pojawi na urodzinach i jesli tak będzie to chyba koniec bo juz sie łamałam.
Braki przyjaźni i kogoś bliskiego oraz pewnie seksu z czego sobie nie zdawałam sprawy dawały sie we znaki.
Praca dom i tak ciagle to samo i tłok w pociagach gdzie mnie prasowali czując męskie części ciała a oni moje .
Co wyszłam z pracy idąc na autobus miejski zatrzymywał mnie ogrodnik nowy samotny pan który mnie polubił a ja widzac go nie wiedziałam czy iść czy pogadać bo może nie zdaże na stacje,ciągle pomidorki i ogórki aż wstyd brać a kasy nie chce a ja tak nie potrafiłam wykorzystywac .
Pomyslałam upiekę ciasto dla niego i następnego dnia przyjeżdżajac do pracy idąc do zakładu weszłam na ogródki bo wiedziałam jak mozna furtkę otworzyć .
Zaskoczyłam go w altance całkowicie .
Wyściskał mnie i łzy w oczach mu sie pojawiły.
Przyjdę póxniej mówię bo teraz już pora do pracy gdyz na 7 godz..
Koniecznie przyjdx na kawę ja juz wszystko uszykuję.

Znałam go prawie od poczatku pracy i widać ,ze to uczciwy czowiek a mnie zawsze takich ludzi żal było.
Z jednej strony moja uczciwość i chęć pomagania innym obracała sie przeważnie wobec mnie.Ale co mogłam zrobic jak sam pragnie porozmawiac i wolała bym okrężną drogą iść na pociąg ale nie było jak za bardzo.
W domu koles znikał to znowu się pojawiał i dla mnie to podejrzane było ale nie mogłam się wtrącać skoro rodzice to akceptuja.
Wyslałam kiedy urodziny zrobic bo nic nie pasowało bo koniec września wesele w meście u wuja starsza za mąż wychodziła i mama koniecznie na wesele szykowała ale nie chiałam iśc sama i konsekwencja tego jest ,że pogniewała sie na mnie i do tej pory nie odwiedziła.Nastepne wesele na wsi skąd mama wycjodzi tam wujek tez córke wydawał za mąż
na poczatek październiak zaaprosiłam na niedziele chłopaka uprzedzając sporo wczesniej i pozostało czekać i nadal na miescie się spotykaliśmy bo dojeżdżał ciągle.
Wtedy po pracy poszłam na ogródki na tą kawę pogadać co zrobic czy wypada chłopaka poprosić na następne wesele pytałam.
Troche późno jest a on jak będzie zaskoczony to się moze nie zgodzić wcale bo wiadomo ubrac sie trzeba a wtedy to on ciebie musi zawieść ale mozesz zapytac i tylko nie zmuszaj a sama idź albo nie.jakis czas gadalismy winko postawił i zeszło sporo czasu a do tego jeszcze wódke wyciągnoł mówiąc dla ciebie wszystko i mysle może kiedy weselną przyniesiesz ?
Obiecałam jak wszystko się ułoży bo narazie to nic nie mogłam powiedzieć co dalej…
Facet sie popłakał bo jak bym corke miał to by pamiętała o urodzinach a synowie to kase doja tylko..
Wcale się nie dziwię taka wdzięczność dzieci na starość za wychowanie.Polał sobie w szklanke wiecej ,za zdrowie wypijmy co ja mam z tego życia narzekał sam jak kołk ,nie umiałam go pocieszać co wypada co nie i w pewnej chwili obejmuje mnie kładąc głowe na ramieniu i czuję drogie męskie zapachy az mnie w nosie kręciło ,ściskał mnie mocno długi czas .
Siedziałam jak posąg nie ruszając się i myslę po co tu przyszłam ale z drugiej strony nie zaszzkodzi pogadać z kimś kto trochę przerzył i ma doświadczenie ,brakowało mi rozmowy by ktoś doradził jak unikac błędy.
Mam twój obraz cały czas jak naga jesteś tego nie zapomne i moze doczekam kiedy jak będziesz mężatką i w ciązy to może pozwolisz posłuchać jak dziecko się rusza a nigdy nie miałem okazji bo zona wstydziła się pokazywac z brzuchem a ja nie nalegałem.
Moze doczekasz mam kolege chłopaka ale narazie to nie wiadomo co dalej a może to ten będzie moim mężem?.Pokazesz się kiedy nago jeszcze zapłacę ci zeby choć chwilę popatrzeć.
Roześmiałam się głosno ty to masz głupie pomysły płacić za co?
Nic nie mowiąc zdjełam kurtke sciągając bluzkę i rozpinam stanik pokazujac sie do pasa naga.
Tylko ani słowa nikomu powiedziałam ,patrzył na bist niesmiało dotykając sutki
Drżącym głosem mówi ,ze jego małżonka prawie nic nie miała i wygladała jak facet z przodu .Jeszcze troche i ide na pociag piechota bo teraz nie ma czym dojechać.Nie czekałam na nic zdejmujac Rajstopy i po chwili byłam na golasa obracając sie powoli by z każdej strony mnie obejrzał i.Objoł mnie za posladki klękając i całował obracając mnie i chwilami drapał zarostem. Wystarczy juz mówiłam ja nie zasługóję na całowanie ,jego dłonie schodziły po udach z tyłu a on wąhał moja cipkę i delikatnie przesuwał mnie w stronę wersalki więc usiadła i położyłam się a on z godzinę lizał całował całe ciało a na koniec dupsko mi wylizał łącznie z cipka.
Szybko się ubrałam i on ogarnoł sie pójdę z toba bo już ciemno sie zrobiło dawno a nie chce by cie kto zaczepił po ciemku i tak mnie odprowadzził na pociąg

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *