Monika37 cz.48 -Urodziny kierownika

Monika37 cz.48 -Urodziny kierownika

To juz drugi sezon jak w sierpniu zostaje całe dnie i na początku jest fajnie ale pod koniec juz miałam dosyć .Wczesniej dostałam od kierownika z magazyny prezent liczac sie ,ze tak zrobi więc i cos mocnieszego zstawiłam dla niego Mimo po tym zdożeniu rok wczesniej jak mnie rozebrał do naga .Nie mogłam sie gniewać skoro i tak sie widzimy i zerka za mna ciągle.Wiedziałam co ma w spodniach i większość dziewczyn na widok zostawiała go więc nadal był wolny liczac na mnie ,ze się zgodzę wyjść za niego.Kupiłam prezent bo wiedziałam ,że będzie mnie czestował i zapraszał na poczęstunek .To mój ostatni tydzień pracy po godzinach i piatek .nareszcie troche odetchnę bo mimo ,że paraca lekka ale samo to byc od 7 rano czaem do 22 a jak szans by wrócić nie było spałam w biurze rozkładając fotel .Zmiana kierownika na nocke ale on już przed 20 był stawiajac kolegom z popołudniowej zmiany a mnie zastrzegł bym nie uciekała bo zaprasza na imprezkę na magazynie na swojej zmianie.nawet sie ucieszyłam ,ze na magazynie bo będa jego pracownicy a nie tak jak rok temu sam na sam.Dla mnie to nie bardzo gdyz wrogiem alkoholu byłam.Kiedy druga zmiana poszła zaraz zaprosił mnie pilnując bym nie zwiala i wręczyłam prezent składajac życzenia i prosił by poszykowac zakąski i zaczeło sie bo przez 3 godziny nic nie robili tylko balowali.Mialam problem z powrotem jednak i o to zadbał bo dwaj młodzi nie pili nic więc jeden ma mnie odwieść jego samochodem.jak tak to sie zgodziłam zostać dłuzej ,było wszystko jak na porzadnej imprezie i kilka butelek opróżnionych .Mimo ,ze oszukiwałam w piciu to i tak niexle sie zaprawiłam a wszyscy panowie mnie wyściskali mówiąc jak bardzo mnie lubią i mieli okazje byc ze mna razem na urodzinach kierownika .Kiedy kierownik kazał młodemu mnie odwieść i obaj odprowadzili mnie do samochodu bo nogi mi sie plątały i raczej trudno by mi było samej tam dojść .jutro sobota więc mogłam sobie pozwolic posiedzieć dłużej .Podziekowałam za poczęstunek i odjechalismy .Po drodze młody pyta czy jestem z nim na powaznie ,skąd odparłam nie jest moim chłopakiem .Wtedy on pyta czy może sie ze mną umówić bo mu sie podobam.Byłam pijana ale rozumiałam co mówi więc odpowiadam moze kiedy na kawę możemy iść po co miałam mówic ,ze mam chłopaka i slub bierzemy.Musiałam go oklamać bo co miałam powiedzieć jak on pytał czy nie możemy sie zatrzymac i zabawic ze sobą .Nie dzisiaj mówię i dał spokój .podjechalismy pod dom i musiał mnie wyciągnać z samochodu bo raczej sama bym nie wysiadła i weżykiem mnie prowadzi do domu i wchodzimy do mojego pokoju .Zapytałam czy sie napiję czegoś ale nie chicial bo widzac jak sie upiłam .Po krótkiej rozmowie odprowadziłam do drzwi opierajac sie reką o sciane i zamknełam domidac siku.Musiałam hałasować skoro siostra wstała i przyszła a po chwili ten kolega szwagra w majtkach tylko.Dobrze kontaktowałam gozej jednak z chodzeniem było.
Siostra do mnie mówi ale sie zajebałas jeszcze cię takiej nie widziałam mówi ,zapomniała o zabawie myslę sobie jak mnie holowali .mnie alkoholu nie wolno dawac bo rozrabiam i kleje sie do innych. Sytuacja w domu mnie wkurzała bo jak nie ten koleś to kumple z pracy i balangi a tu siostra dwójka dzieci i juz trzecie w drodze o czym mama nie wie jeszcze bo jak sie dowie to będzie dopiero sie działo.ja widząc co sie w domu robi w ostatnim czasie załatwiłam tabletki przez koleżanke gdyz jej mama jest ginekologiem.zaczełam brać dopóki nie wexmiemy ślubu z chłopakiem na którym mi zależało bardzo i byłam zaręczona .Jednak dlatego zeby mi sie co przypadkowo nie przytrafiło i zeby póxniej tego nie żałować więc brałam tabletki bo z tymi kolesiami szwagra to nic nie wiadomo gdyz podrywali mnie wiedząc iż mam chłopaka i za niego wychodzę .Sierpień mnie wykończył z tą praca i nareszcie koniec cełe dni w pracy i urodziny kierownika .Cieszyłam sie o tyle ,ze nie bylismy tylko obaj bo pewnie znowu by sie dobierał.Wiem ,ze siotra zaprowadziła mnie do pokoju i rozbierałam sie rzucajac ciuchami i nakryła mnie kołdrą .Szybko zasnełam zmęczona i nie wiem która mogla być gdyz wydawało mi sie ,ze cos mi sie sni złego i zaczełam się szarpac rzucać nieprzyton=mna do końca .To jednak nie był sen a smutna rzeczywistość .Byłam odkryta i całkiem naga a na mnie lezał koles szwagra podpierając sie na łokciach trzymając kutasaw mojej cipie leżąc między moimi udami .Zaspana nie zajarzyłam do końca co jest grane a on posuwał mnie od jakiegoś czasu . Kiedy się zorientowałam ,ze to jest on i wszystko dzieje się naprawde zaczelam sie z nim szarpać i zepchnąć go z siebie .Wszystko powiem zobaczysz i pójde na policje .Trzymajac mnie za ręce prosił bym sie nie denerwowała i pozwoliła dalej bzykac bo brakuje mu seksu a w srodku sie nie zleje daje słowo .mało ci przecież siostrze dziecko zrobiles już i mnie chcesz to samo zrobić. Chłopak na oko niepozorny mizerota za to dużego kutasa miał ponad przeciętną miarę bo sam mówił ,ze 25 cm jednak ja nie mierzyłam więc nie wiem ile w tym prawdy co mówił .Puść mnie gnojku mówiłam .po zabawie też mnie przeleciałes zostawiając sperme w środku.Zaczął nawijać ,ze mu sie podobam i żebym pozwoliła mu na sex .Tego ci nie daruję i wyniesiesz sie od nas raz na zawsze a jak nie to mama wszystkiego sie dowie czyje jest dziecko to dopiro będzie wesoło i jak sie wytłumaczysz przed siostry tesciową.nie mozesz tego zrobic bo wszystko zepsujesz mówił.Mało ci mojej siostry która naiwna tyłka ci daje to jeszcze mnie musisz posuwać.jak powiem chłopakowi to cie zatłucze bo kawał chłopa i wysoki to cie jedna ręką udusi.tak trwala słowna przepychanka bo nie mogłam się uwolnić od niego i sięgał mi coraz głębiej zmuszając do orgazmu po chwili kolejne .Zdążył jeszcze zapytać czy może w srodku sie spuścic ale nic nie odpowiedziałam czujac jak mnie zalewa w środku i zszedł ze mnie kładąc sie obok .Było 19 dni cyklu i dobrze ,ze chociaż tabletki biorę .Zmeczył mnie ujeżdżając dość długo tyle godzin w pracy i spiłam sie więc nie miałam siły by sie przed nim bronić i cała upocona byłam trzeźwiejąc szybciej .Po kilku minutach obrócił mnie na lewy bok wchodzac od tyłu do środka ,zwinelam sie w kłębek podkurczajac nogi w kolanach a on sięgał głeboko zachaczając o szyjke macicy specjalnie ja uciskając i drażniąc ,szybko doprowadził mnie do szału i strzelilam tryskajac mocno a tyłkiem jeździłam po całej kanapie nie mogac sie uspokoic długo .Miałam juz dość sexu mokra i cała akedy dotknąl mojego biustu był obolały i strasznie twardy.Myslałam da mi juz spokój ale sie pomyliłam bo postawił mnie na kolana klęcząc z tyłu i wszedł dużo dalej w tej pozie i posuwa mnie tyle ,że ja byłam juz otepiała w srodku i w zasadzie juz na mnie nic nie działało a ten ujeżdzął mnie długo zwalniając to przyspieszał i spuscił sie znowu w srodku nie wyjmując penisa tylko trzymając go nieruchomo pare minut .Miałam wrażenie iż jest coraz grubszy a posladki i uda same mi drżały bo juz za duzo seksu miałam .Nie opierałam sie nawet i robił co chciał po tym jak drugi raz sie zlał we mnie i kiedy zaczął znowu mnie posuwać to trwało to z dodzine jeszcze a moja muszelka była otepiała całkowicie to tak jak by muszelka guma wyłożona była w srodku .na koniec znowu sie zlał ale juz mało spermy poleciao.kiedy skończył połozył sie obok przy mnie .Nie miałam siły nawet reka ruszyc czy noga czując między udamu jak mnie coś uwiera i dopiero po godzinie kiedy poszedł sobie wstalam idąc po ścianie do łazienki siku a kiedy wróciłam usiadłam w fotelu na pół leżąco i przystawiłam lusterko .Moje wargi były dwa razy takie grube a te wewnetrzne wystajace platy ze środka i opuchnięte mocno a po srodku spora szpara szeroko rozwarta a szyjka macicy czuła chłód powietrza w srodku .Zmasakrował moja muszelkę swoim duzym kutasem zajeżdzajac mnie po pijaku na maxa.Połozyłam się i zasnełam nakrytai dopiero na obiad mnie obudziła siostra .Nie mogłam sobie darować tego ,ze gnojek wykorzystał okazję widząc mnie pijana jak wróciłam .Jedyna pociecha to ,ze wpadki nie będzie bo nie mogłam chłopakowi powiedzieć bo nie wiem jak zareaguje a moze mnie zostawi albo tego gnoja zabije bo nie wiem jak by go drował to koles nie miał by żadnych szans by sie bronic.Ja tylko raz widziałam jak mnie do swojej parafi zabral na odpust i wtedy dwóch sie przyczepiło do nas zaczepiajac .Grzecznie przeprosił by oddeszli spokojnie ale nie posłuchali startując do bicia .Dostali to czego chcieli a facet trzeci chcąc sie wtracic dostał jeden strzal lecac w powietrzu i padł jak placek i zrobił sie spokój .nie wiem gdzie on sie takich sztuczek nauczył bo ja bylam przerazona i odeszlismy a kolesie nie byli wstanie sie podnieśc o własnych siłach .Za błędy Przepraszam a tekst oparty jest na autentycznych faktach z mojego życia bo nie zalezy mi na tym by fantazjować bo jaki miało by sens takie fantazjowanie .Pozdrawiam czytajacych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *