Monika37 cz.47-Ulga

Monika37 cz.47-Ulga

Dojechałam do pracy nie wierzac w to co sie wydażyło i skad mogłam wiedzieć ,że swoja obietnice jak nie dam adresu to wysiądzie ze mną. Szkoda żeby nie tata to bym go nie wpusciła do chaty a znajac ojca nie pozwolił by mi zostawic gościa w srodku nocy pod drzwiami.Ja nie byłam taka jak rodzice życzliwi i pomocni .Nie mogłam spokojnie pracować myslac jak razem ze mna w łóżku leżał dotykajac mnie masując i liżąc . Tata nikomu nic nie powie bo skoro kolega tak jak usłyszał od niego to był spokojny a do tego nigdy nie chwalił sie kto kiedy przychodzi nas odwiedzać .pociłam sie na mysl bo przeciez mógł mnie przelecieć i co bym zrobiła wołając pomocy siostry i tego kolegi szwagra to byłby obciach ale na szczeście na zabawie sie skończyło bez seksu .Najlepiej by nie wychodzic z domu moze wtedy nic by mnie nie spotykało zaskakujac .Majac chłopaka i do tego zareczona nie powinnam do takiej sytuacji dopuścic ale stało sie bo skąd mogłam przypuszcząć ,ze natretny chłopak zrobi cos takiego i wysiądzie za mna ryzykując noc pod gwiazdami.
Basia odrazu dostrzegła podkrazone oczy z niewyspania ale nie mogłam nic powiedzieć bo jesli nawet to i tak by mi nie uwierzyła .Gdy nie dawała spokoju powiedziałam ,ze dzieciak siostry chory i płakał za sciana wtedy dała spokój .
Mój chłopak zadzwonił jak zwykle wiec na chwile powróciła radośc i usmiech na twarzy i obiecał wpasc w tygodniu wieczorem .Przyjeżdżał kiedy mu pasowało bo nadal miał co robić szyjując mieszkania w srodku nowego domu więc nie mogłam nalegac zeby codziennie wpadał do mnie i musiałam byc cierpliwa wiedząc , ,że bierzemy slub wkrótce.Za kazdym razem kiedy mnie odwiedzał odjeżdżając w nocy zawsze kończyło sie seksem po kilka razy więc po takiej wizycie wymeczona bylam .Sama nie wiem dlaczego z nim tak mi było dobrze i jak dotąd zaden facet nie dorowadzał mnie do takich ega orgazmów jak mój chłopak .powoli przestałam mysleć o chłopaku z pociągu mimo ,ze czasem spotykałam go na stacji w miescie i podchodził witajac sie namawiał na spotkanie ale odmawiałam mówiąc ,ze jestem juz zaręczona i nie da rady .Było mu smutnoi widzac po jego minie .Skad akurat teraz tak sie mna interesują teraz akurat jak jestem zajeta ale to nie mój juz problem.
Mój chłopak mi sie podobał i straciłam dla niego głowe i nawet siostra zazdrościła nie mogac sie nadziwic skad go wytrzasnelam.
Do tej pory nie wie jak sie poznalismy i jej nigdy nie powiem ,zazdrościła bo jej mąż to brzydal jak dla mnie .Wczesniej myslałam ,ze będe mieszkac razem z rodzicami i rozbudóje się dom by wiecej miejsca było ale jak sie zakochałam liczyłam na to ,ze chłopak zabierze mnie do siebie .Siostra dwoje dzieci ten jego kolega ciągle u nas a to szwagra kumple z pracy i balangi robia a mnie sie to nie podobało gdyz pijaństwa nie lubilam a pijanych facetów sie bałam.ja rozumiem mozna odwiedzac kogoś ale nie mieszkać spory czas u nas a szwagier o balowaniu myslał popisując sie przed kumplami .jak cos to pakowali mi sie do pokoju bo swój telewizor miałam i duzy pokój .nie dośc ,że oni to siostra z dziecmi to nie było ciekawie dla mnie a wyprosic nie wypadało .Koles szwagra wiedząc ,że zareczona jestem i tak sie podwalał do mnie prowokując i czasem skubiac jak przechodziłam do kuchni .Nie byłam nietykalska ale przeginał specjalnie .miałam juz dosyc tych lokatorów bo chwili spokoju nie było a mojego chłopaka mi brakowałam teskniąc za nim ciągle i wyglądałam kiedy przyjedzie .U siostry ciagle jak nie koledzy z pracy to ajkis wojskowy przyjechał w mundurze to jeden z kolegów który na zawodowego został w wojsku.ja na jej miejscu nie dała bym rady ,zeby obcy spali z nimi co prawda na materacu ale w jednym pomieszczeniu a widzac tak młoda atrakcyjna laske jak siostra i do tego wieczorem w koszuli nocnej to dopiero mieli chęć na sex.obawiałam sie by znowu czego nie dorobili bo wiadomo to .To jej drugie dziecko to kolegi szwagra to siostra mi powiedziala gdy ja naciskałam bo widziałam wtedy jak ja bzykał podglądając przez dziurke od klucza ale nie mogłam amie powiedzieć a jej tesciowa widzac malucha stwierdziła ,ze do dziadka jest podobny no i dobrze bo jakby nie to by dopiero domysły snuła.Za błędy sie płaci ale jak szwagier zostawiał kolegów z młoda żona to jego problem. Powoli szykowalismy sie do slubu załatwiając formalnosci to zakupy i slub bedzie w parafi męża bo piekny zabytkowy kosciół super organy i sam organista pieknie spiewa nie to co w mojej parafi fałszuje tylko.Po tym co wczesniej sie stało juz o mojej parafi słyszec nie chciałam a tym sposobem prawie nikt nie wiedział ,ze wychodzę za maz tylko rodzice ubolewali dlaczego duzego wesela nie chcemy przeciez to pamiatka na całe życie .Teraz bym chciała wesele ale wtedy zbyt mocno przezyłam pomówienia plotki niczym nie uzasadnione a ludzie byli okrutni tworzac historie jak z powieści i wietrzyli sensacje.Przykro było słuchac tego co zmyslali .mama widząc ,ze tak jestem za chłopakiem i mówie ,że sie wyprowadze denerwowała sie bardzo bo koniecznie chcieli mnie zatrzymac u siebie ale nie pozwoliłam sie wtracac .martwiło mnie jedno tylko chłopak przyjeżdżał i wszystko pieknie potrafił rozmawiac ale było widac jak nie czuje sie swobodnie mimo zachet mojej mamy by jak cos chce by szedł i brał z kuchni herbate czy cos do jedzenia ale nigdy tak nie zrobił nawet jak juz po slubie bylismy za to siostry maz był bezstresowy czyjąc sie jak u siebie .Zbliżał sie sierpień a wiec i żniwa i skup zboża w firmie wiec znowu bedę długo pracowac ale za konkretne pieniadze dlatego slub na październik był odłożony .Sierpień wyjątkowo był upalny i cięzko było bo lało sie mimo skapego stroju .Po 15 gdy biuro szło do domu chodziłam w samej sukience nie majac nic pod spodem a sukienka raczej robocza bo wychodzac na plac wązyc i wystawiajac dokumenty bylam ukurzona cała ale taka praca .Zdawałam sobie sprawe ,ze sukienka przeswituje pod słońce jak sie z boku patrzy ale niech sie wstydzi ten co patrzy bo dzieki chłopakowi zrozumiałam ,ze nie mozna sie wstydzic pokazywac siebie i niech sobie kierowcy popatrza chociaz na mnie .pod wieczór prysznic i dopiero ubierałam sie do powrotu .Podobało mi sie jak zerkaja na mnie .nie byłam w pracy sama bo pracownicy magazynu byli i mechanicy z warsztatu wiec czułam sie bezpiecznie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *