Monika37 cz.45-zainteresowanie

Monika37 cz.45-zainteresowanie

Po wycieczce z chłopakiem byłam szczęśliwa i straciłam głowe do reszty i ciagle mi go brakowało choć dobrze wiedziałam ile ma pracy nie to co ja odwaliłam zmiane i wracałam sie do domu przespać .Nabrałam pewnosci siebie a to zasługa chłopaka bo ciągle mi tłumaczył żeby sie nie bać w swoim pokoju gdy jest ,widocznie to zauważał.Rodzice juz by chcieli robic wesele ale my sobie uzgodnilismy we dwoje kiedy ma to byc i mamie powiedziałam by sie nie wtrącała bo juz wystarczająco namieszała w moim zyciu a teraz slub ma byc bez rozgłosu bo tego nie chcę zwyczajnie a chłopak nie ma rodziny oprócz rodziców wiec jaki sens robic dużą impreze chociaż zastrzegł ,ze jesli chce duże wesele to on sie dostosuje .Jednak po tym jak mama chciała mnie wydac co sie nie udało teraz juz nie pozwoliłam sie na wtrącanie .Do tego stopnia trzymałam wszystko w tajemnicy o slubie w parafi przyszłego męża bo tam sie odbedzie czego rodzice pojąć nie mogli.Musiałam byc inna skoro wszyscy w pracy to zauważali chociaż ja normalnie sie zachowywałam nadal a o moich planach tylko basia wiedziała i nikomu nie pisła słowa .Czym dłuzej tu pracowałam to bardziej mnie lubili wszyscy i wzrosło zainteresowanie chłopaków z firmy moja osoba a wszystkie plotki opowiadała mi dyskretnie Basia gdy wychodziłysmy poza bramę firmy.Znowu sie zblizały zniwa i juz przyjęto tych samych na magazyn bo oni sezonowo pracowali jak praca była i tym razem młody kierownik sie pojawił i wolała bym aby go nie było w firmie po tym jak w jego urodziny mnie rozebrał do naga .swoje prace na działce znowu znajomy pan rozpoczoł czestując wczesnymi pomidorami,głupio tak cos brać od kogoś za darmo bo zapłaty nie chce ale nie moglam mu powiedzieć zabieraj sobie te pomidorki bo smutno by mu było i czasem zal mi go było gdyz on lubił z kimś pogadać czując sie samotny jak palec.czasem zatrzymywałam sie z grzeczności widzac jak patrzy w moją stronę.zawsze dziękował za poswiecona chwile na rozmowę bo inni nie zwracali na niego uwagi .Od basi dowiedziałam sie ,ze łącznie z kierownikiem trzech chłopaków ma na mnie chęć i szukaja dojścia by sie ze mna umówić.teraz to o takich rzeczach nie myslalam będąc zareczona i powoli szykowalismy sie do slubu .Ty to masz powodzenie kazdy wolny chłopak za toba sie ogląda i ciagle pytaja mnie mówila żebym cie umówila .Nie mogła sie dać namówić gdyz wiedziała ,ze jestem zajeta i miała jedynie ubaw .W domu siostra drugie dziecko chciła które juz ponad połowe roku skończyło i dzieciak jej tesciowej sie pdobał choc nie podejrzewała nawet ,że ojciem jest kolega jej syna .To nie mogło sie wydać a i jej mąż niczego nie podejrzewał tylka ja jedyna wiedziałam w domu i nie mogłam wydac siostry .tak sie kończy jak mąż sprowadza ciągle kumpli do chaty .bałam sie tylko jednego jak sie nic nie zmieni to znowu który szwagrowi strzeli dzieciaka na jego konto.Mój chłopak przyjeżdżał nawet w tygodniu i siedzielismy we dwoje do drugiej rano a do tego zawsze mnie bzyknoł i w pracy przysypiałam póxniej .Same chciny na 30 osób więc spore zamieszanie ale tym razem hrzestna byc nie chciałamwiedzac kto zrobił dzieciaka .Ten facet nadal przyjeżdżał zajmował sie dziećmi nawet jak szwagra nie było .Duzo pomagał jednak to wszystko podejrzane było skąd ma tyle kasy skoro raczej nie pracuje i to mi sie nie podobało ale skoro rodzice nic nie widzą w tym złego to co ja mam sie wtrącać..Wiedział ,ze mam chłopaka i wyjdę za niego nadal mnie podrywał robiac to celowo i nawet zaproponował wprost żebym sie z nim bzykneła .To prowokacyjne zachowanie z jego strony smieszyło mnie z jednej strony ale z drugiej byłam wsciekła bo kto jak nie on po zabawie kiedy pijana mnie przyprowadzili wtedy przeciez to on musiał mnie bzyknać i zalac spermą bo napewno nie był to szwagier .Siostry mąz co sie pojawił w domu z delegacji to zawsze jakiegos kumpla przywoził albo dwóch gdyz mieli słuzbowy samochód i znowu libacje sie zaczynały a mama zabierała zieciowi kluczyki by przypadkiem mu nie przyszło wsiadac do samochodu po alkoholu.Nie wiem dlaczego pozwalała na pijaństwo w domu ale chyba bardziej była zajęta praca i przygotowaniem do mojego slubu i to dlatego i chyba polegała na młodszej ,ze nic głupiego sie nie wydaży.Mineło pare dni i w pracy zaskakuje mnie młody chłopak siadając przy moim biueku wrecza bombonierke i zaprasza na kawę na miescie .Tłumaczę ,ze prezentu wziąść nie mogę.kolezanka widząc to wszystko opuszcza pokój a ja sama z nim zostaję i ciągle pyta dlaczego nie chcę iśc z nim na kawe wreszcie sie zgadzam myslac ,ze mu na spokojnie wytłumaczę bo nie chcę w pracy robić zamieszania .Ucieszył sie wyhodzac i ma czekać na mnie pod bramą .Nie było innej drogi tylko przez brame a basia mi mówi tak co sie przejmujesz idź pogadacie i tyle .wsiadłam z nim i poszlismy do mojej ulubionej kawiarni siedząc dość długo bo nie chciał mnie wypuscic i nie chciałam juz nic mówic ,ze wychodzę za maż by nie robic mu przykrości.zarakło mi odwagi zwyczajnie Dość długo siedzielismy na tarasie i przypominałam soie każda wizytę tu wcześniej .Robiło sie późno i nawet proponował mnie odwieść do domu ale nie chciałam mówiac ,ze musze do cioci jeszcze wejść i troche mi zejdzie .Wreszcie sie pozegnalismy i poszłam do cioci by poczekac na pociag po 22godz i nim wróce.
jak wczesniej to nic sie ciekawego nie działo a teraz to wszyscy by sie chcieli umawiać i byłam zła bo zmarnowałam sporo czasu przez niego a on sporo stracił ale to jego problem skoro sie uparł.Nie sadziłam ,że to sdażenie pociagnie inne za soba tego dnia i jak sie ma peha to w drewnianym kosciele na głowe cegla spadnie ,widocznie nadal dziwne przypadki mnie nie opuszczaja nadal.Wrócilam od cioci na stacje i do mnie to k/20 jazdy i wysiadam.Pociąg sie sporo spóxnił a na peronie tłum bo o tej godzinie druga zmiana do domu wraca .czekam by na koniec wsiąść by łatwiej na drugiej mojej stacji było wysiaść .Byłam w sukience mini a za mna tylko jeszcze dwaj panowie których chce przepuscic ale oni krzycza wsiadaj i stawiam noge na schodek i ktos za reke chwyta i wciąga a z tyłu panowie za dupsko wpychaja i sami z ledwoscia za mna wsiadają zamykajac wąskie drzwi .Uciskam facetowi plecy cyckami dośc mocno a on w samej koszuli ,z tyłu czuje wyraźnie na swoich posladka twardego kutasa który mocno mnie uciska .koszmar zachciało mi sie iść na kawę mysle bo teraz scisnieta jestem dokładnie jak w prasie .Dojeżdżamy do pierwszej stacji i te z z twardym kutasem wysiada więc odethnełam z ulgą ale z tyłu ktos pyta Monika to ty?.
Tak a kto pyta ?
Znasz mnie mówi codziennie sie widzimy ,podaje mi reke Robert jestem .Teraz juz kojarzyłam go czasem mnie podrywał mówiąc cześc ale nie traktowałam poważnie tego myslac ,ze jaja sobie ze mnie robia.Dziwne ,ze pociag nadal w stacji stał .
Co tak dzis późno pyta Robert wiec tłumacze ,ze u rodzinki po pracy byłam .jego dwaj kumple mówili by mi dał spokój i nie zaczepiał ale on nadal nawijał pytajac czy dam swój adres. Odmawiałam bo niby z jakiej racji a znam go tylko z widzenia od paru lat bo jeździ tez pociagiem do pracy.Paliła sie jedna lampa tylko i ledwie było co widac i po 2ominutach postoju ruszamy ale moja radość była przedwczesna gdyz pogasły nagle światła i pociąg sie zatrzymał w lesie ,myslałam pewnie na chwile ale po paru minutach szarpniecie i stoimy dalej zero informacji co sie dzieje .Co chwilę po drugim torze jadą pociągi na przemian w obie strony a my nadal stoimy.jeszcze tego brakowało bo w dłoniach mam reklamówki od cioci i swoja z zakupami drobnymi .Ten Robert korzystajac z ciemności nawija mi na ucho bajerując i swoim gołym kolanem gotyka moich ud bo w spodenkach krórkich jest .
Mówie by przestał i sie nie wygłupiał po cichu .
Daj mi ten adres i dyktuje swój kilka razy ,jak nie dasz to wysiadę i odprowadze cię do domu mówi .Traktowałam to jako żart bo nadal stoimy juz ponad godzine i nic sie nie dzieje.
To co dasz pyta . Milczałam nie zamierzając spełniac jego zachcianek jednak on coraz bardziej mnie molestował przesuwając kolano po udach doraz wyzej po same posladki …..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *