Monika37 cz.42-Zauroczenie

Monika37 cz.42-Zauroczenie

Sama nie potrafie sobie wytłumaczyć jak sie to stało ,ze ten chłopak tak mi sie spodobał jego dotyk dłoni za każdym razem czy to w kinie czy jak na ulicy za reke mnie trzymał za każdym razem odpływałam czujac sie bezpiecznie i szczęsliwa i chciałam by miec go przy sobie cały czas .
Przecież trochę wcześniej kazdego sie bałam jako potecjalnego gwałciciela jednak widocznie brakowało mi kogoś bliskiego by wspólnie spędzać czas .
Teraz przyjeżdżał co tydzień i te kilka dni to cała wiecznośc była i za każdym razem cieszyłam sie jak przujechał siedząc przy mnie .Mimo ,ze w swoim pokoju byłam zachowywałam sie tak jak wystraszona ,każde słowo to wdrygałam sie tak jak bym sie bardzo bała na co siostra jak i mama zwracały mi uwagę bo jak to wyglada .Nie wiem dlaczego tak było bo chłopak był tak miły i delikatny ,zblizały sie świeta BN więc przeważnie w domu siedzielismy a siostra z dzieckiem umilała nam czas i jej dzieciak pchał sie na kolana do nowego wujka i bardzo go polubił .
Zwracałam siostrze uwage by jak przychodzi jakos sie ubierała a nie tak w koszulce nocnej albo krótkiej sukience a do tego bez majtek ale ona to kwitowała smiechem za kazdym razem mówiąc:,co zazdrosna jestes .Nie o to chodziło ale tak nie wypada nawet przy obcym chyba ,ze tak lubila by ja ktoś podglądał.
W domu jak zwykle jak nie kolega z wojska to jedo koledzy z pracy i ciągle w drodze po kraju.
Jak tak mozesz mówiłam do siostry jak nie ten koles to kumple z pracy a ty nic mu nie zwracasz uwagi co robi i to mi sie nie podobało .
W święta chłopak był zostając poraz pierwszy na noc ale i tak nie spalismy rozmawiajac całą noc i przytulałam sie do niego jednak nie kusiłam aby sie ze mna przespał .
Rozmawialismy o przyszłosci i zaczelismy układac plan podejmując wspólną decyzję bycia razem.Zblizała sie rocznica poznania a mama naciskała na mnie by termin slubu ustalić.
Tym razem nie posłuchałam jej i przestań sie wtrącać bo juz raz mnie chciałas wydać i co wyszło tylko wstyd i plotki a przeciez w niczym nie zawiniłam.
Nie chciałam słuchac co ma do powiedzenia i nie chciałam by mieli szykowac duże wesele choc było nas tac na to ,mama sie oburzała no jak to bez duzej imprezy to co ludzie powiedza .
Nie mogłam nic robic gdyz musiałam uzgodnic to z chłopakiem.Uzgodnilismy kiedy jedziemy na zakupy i wstepnie zareczyny uzgodni;ismy trzymając to w tajemnicy bo rodzinka tylko pytała kiedy i kiedy cos planujemy .
Ciągłe kumple szwagra w domu nudziły sie bo zaraz wóda sie lała i nie było spokoju .To moj chłopak pierwszy zauwazył ,ze siostra grubieje cos podejrzanie o czym w domu nikt jeszcze nie wiedział tylko ona jakoś nic nie mówiła i nie cieszyła sie z tego a kiedy zapytałam na osobnosci popłakała sie ale nic więcej nie powiedziała .To wydało mi sie podejrzane ,ze cos tu nie gra.Pewnie któryś ja dosiadł jak szwagra spili bo słaby zawodnik był w piciu .
W pracy bez zmian zima dawała ostro a w lutym chłopak dał mi kwiaty i i komplet kubków slicznie malowane z postaciami .bardzo sie ucieszyłam rzucajac sie na szyje z radości .Wczesniej cos takiego nie do pomyslenia bym tak się zachował wobec innego faceta a z nim czułam sie bezpieczna jak nigdy .

W pracy oglądali sie za mna łączniez młodym kierownikiem który po cichu liczył ,ze z nim będę bo nie raz to powtarzał,jednak oprócz koleżanki Basi nikt nie miał pojęcia ,ze mam kogoś.
Moze to przeznaczenie bo tyle osób sie przewijało koło mnie i nic a do tego tyle razy bylam zaliczona mimo ,że tgo nigdy nie chciałam dobrowolnie..Teraz miałam spokój od ogrodnika z za płotu bo zima .Ty to masz powodzenie mówiły dzewczyny dawno mężatki jednak ja niczego nie widziałam lub nie umiałam tego dostrzec .Tracilam głowę dla chłopaka powoli i w marcu wybieramy sie do dużego miasta na wstępne zakupy i tego dnia okazyjnie w państwowym sklepie kupóje mi pierścionek zaręczynowy dość drogi jak dla mnie ale bardzo sliczny i duzy z oczkiem ze szlachetnego kamienia .Bylam juz pewna ,ze będziemy razem w krótce i to on poprosił mnie o reke a ja sie zgodziłam byle go tylko mieć nie mysląc ,ze przyjdzie pora by urodzić dzieci ,chciałam miec go tylko dla siebie
Juz planowalismy zareczyny oficjalnie we dwoje i data juz jest znana dla nas wiec proszę rodziców by na chwile przyszli i oznajmiamy ,że za miesiąc oficjalne zareczyny.bardzo sie ucieszyli akceptując termin.
Siostra rosła coraz bardziej i teraz rodzice juz wiedzieli ale nie domyslali sie niczego jednak ja obawiałam sie ,ze to nie jest dziecko szwagra co póxniej sama mi przyznała jednak musiałam to zachować w tajemnicy by nie psuc niczego a skoro on jest taka pierdoła to jego problem .Po ogłoszeniu rodzicom dobrej nowiny poszli i zostalismy sami w pokoju całujac sie i obejmuja .Byłam w spodniach akurat i siedzimy na kanapie i klade sie na lewy bok i rozmawiamy sobie bo nadal uwierzyc nie moge ,że będą zareczyny i bardzo sie cieszyłam . Chłopak przesuwał dłoń po moim biodrze to nodze nachylając sie i rozpina mi guzik spodni i suwak.
Nie wiem czy mogę zapytał niesmiało?.
Milczałam bo co moglam mówic ciesząc sie i kiedy chciał je zsuwać z bioder chwycilam na chwilę rekami broniąc się odruchowo .
Przepraszam powiedział po chwili .
Zabrałam dłonie myslac co ja robię pewnie sie obrazi na mnie ..
Wziełam go za reke i połozyłam na biuscie a po chwili zdejmowal mi spodnie całkiem i troche sie zawstydzilam wiedząc jak mokre mam majtki ale na to nic nie mogłam poradzic bo juz dwa razy sie przebierałam i to samo bedąc prz nim .
Poparu sukundach moje majteczki zostały zdjęte a serce waliło mocno podchądząc do gardła przeciez nei mogłam wiedziec jak z nim będzie wiec sie stresowałam .
Położył sie za moimi plecami i mocno podkurczyłam nogi w kolanach zwijajac sie w kłebek wypinajac mocno posladki a po chwili wszedł we mnie od tyłu głęboko i odrazu schowalam głowe w poduszke bo było mi tak dobrze dostajac orgazm za orgazmem jeżdżąc dupskiem po kanapie .Długo nie mogłam sie opanowac tak pierwszy raz mocno przezywałam orgazm jak nigdy dotad .Po chwili poprawka i kolejna sperma zostaje we mnie .Tego wieczoru pięć rzay mnie bzykał a ja bylam jak po pijanstwie .Nie sadzilam jak może byc fajnie jesli sie kogos kocha.Zapowiadało sie nieźle masze zaręczyny a 2 tygodnie póxniej siostra urodzi dziecko ale to nie mój problem bo ja miałam swoje szczęscie które samo mnie znalazło.Dobrze ,ze na pierwszym spotkaniu mocno miściskał dłon nie pozwalając mi uciec bo dzieki temu jestesmy razem..Zaręczyny sie odbyły i wstepnie ustalony termin który sami zaklepalismy w urzędzie i u ksiedza i tylko mama miała swoje ale bo chciała robic duze wesele ale ja nie chciałam po co tyle rozgłosu robic.
Siostra znowu chłopaca urodziła drugiego tylko nie była z tego zadowolona …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *