Monika 37cz-12-Odwiedziny

Monika 37cz-12-Odwiedziny

Ja to mam szczęście jak nic sie nie dzieje to nic a tu tyle naraz .Ten wyjazd był bez przygotowania całkowicie złapalam pare ciuchów do torby i pojechalismy .Po sniadaniu oprowadził mnie po zagrodzie pokazując oborę i 30 krów dojnych , z 5 krów po wycieleniu było a w osobnym pomieszczeniu świniaki hodował .To wszystko przemyślane i zmechanizowane ,w oborze instalacja do dojarki i wyciag do obornika na zewnątrz a kazda krówka ma swój kolczyk i nr. stanowiska oznaczony a do tego to wszystko połączone z duzą stodolą.Jak to wszystko zobaczylam i tyle maszyn pomyslalam jak on daje sobie radę sam bo jakos nie mogłam ogarnąc tego.Tylko krowy przygladały mi sie bardzo i kazda chciała mnie polizac,środkiem mozna było ciagnikiem wjechac i zeielonke prosto z wózka podawac dla krów z jednej i drugiej strony .W co ja sie pakuje pomyslałam nie mam zielonego pojecia co to wieś jednak musiałam udawać ,ze bardzo mi sie tu podoba bo faktycznie zaskoczona byłam gdyz tu praca to spore ułatwienie .Po zwiedzaniu odpalił ciagnik a przy nim dopieta sieczkarnia i do nie wózek sporej wielkości ,wsiadł pierwszy i kazał usiąść sobie na kolanach i powoli wyjechalismy z podwórka jadac droga ze 3 km i kazał trzymac mi kierownice ,to wielka frajda dla mnie była bo pierwszy raz w ciagniku duzym siedziałam i mogłam kierowac ,to nie samochód wiec nie było tak źle jak na pierwszy raz.Dojechalismy na miesce kosząc trawe na łace jako zielonka dla krów ,gdy wózek był napełniony zgasił ciagnik i wysiedlismy ,pokaże ci rzekę powiedzial a obok jest duze rozlewisko i ciepła stojaca woda to mozesz sie wykapać.Jak ci sie u mnie podoba zapytał .Jestem pod wrażeniem powiedziałam tylko szkoda bo ja na pracy na wsi to wcale sie nie znam.Czym ty sie martwisz mówi i przytula mnie do siebie .Byłam w całkowitej sukieneczce mini i w bieliźnie a jego dłonie wedruja coraz nizej ,no tak wpakowalam sie po uszy pomyslałam teraz zrobi co zechce i nie wypada mi sie bronic skoro pierwszy raz dałam tak łatwo,chwycił za majtki opuszczajac z bioder a dalej powoli opadały do kostek ,zwinol kawalek od dołu sukienki w wałek i podwinoł .Nie czakajac na nic pochyliłam sie opierajac dłonie o przednie obciązniki traktora ,wszedł we mnie do końca posuwajac szybko i chwile póxniej zatopił mnie sperma ,chwila przerwy i kolejny raz to samo ,dostawalam orgazmy jednak nie pisnelam nawet wstydzac sie ,nie mogłem wytrzymac widzac cie powiedział .Chodź idziemy sie odswierzyć w wodzie i kawalek szlismy do tego rozlewiska ,rozebrałam sie do naga wchodzac do wody i w najglebszym miejscu malam po biust ,przynajmniej sie wykapalam myjąc dupsko bo nawet bym nie miala czym wytrzec tej spermy z moich nóg a tak do jego domu nie mogłam wrócic.Z powrotem tez dał mi kierować i uczył biegi zmieniac i nawet to proste było bo szybko pojełam .wrocilismy i odpioł wózek przepinajac mały ciagnik i wjechal do obory zadajac swieżą trawe zwierzakom.Ledwie skończylismy nowa atrakcja gdyz przyjechała jego młodsza siostra z mezem wiec przywitałam sie .Wszyscy traktowali mnie jak bym członkiem rodziny była juz a dalej za niecałą godzine wspólny obiad i pytania jak długo sie znamy i czy mi sie tu podoba .To wszystko za wczesnie było bo ta znajomośc przypadkowa z Bogusiem była i dla mnie to tez wielkie zaskoczenie .Tu ładnie pieknie ale co dalej z tym swataniem mamy bo miałam nadzieje ,ze juz mi odpusci gdyz opowiedziałam co to za typ z tego pijaka a do tego martwilam sie bedac tu czy jestem w ciazy czy nie ale jakos nic nie wskazywało bym miała sie czuc innaczej .Teraz po obiedzie chciało mi sie spac po seksie na łące ale nie wypadało .Chcialam widziec jak sie krowy doi i prosiłam by pokazal mi wieczorem.Kiedy przyszla pora na dojenie poszłam z nim i jego siostra i pokazał jak zapinac bańki izakladac ssawki na cycki krowie ,super było jednak siostra mówi ja skończe a wy szykujcie sie na grila do znajomych bo znajac Kasie to po was przyjdzie zaraz .jeszcze sie nie przebralismy a ona juz jest zaraz mnie wysciskała mowiac Bogus masz gust jak trzeba takiej dziewczyny ci trzeba bo i jej sie spodobałam jak zauwazyłam .otwarta na ludzi osoba i kontaktowa ,ruszajcie się bo kielbaski sie smaża juz a wódeczka stygnie i tak poszlismy do nich to stad ponad 300metrów było moze dalej .jak zobaczyłam jej podwórko jak duże jest i zabudowane i wszedzie pełno zieleni i drzew .kolejni bogaci jak widze pomyslałam sobie zreszta jak jechalismy przez wies rano to widac ,ze to bogata wieś i zadbana .Doszlismy na ogró a z oddali juz zapach kiełbasek i smazonego miesa sie rozchodził .przedtawiła mnie i przywitalam się z jej mezem i zaraz mnie wysciskał gratulująć Bogusiowi i dalej ich sasiedzi juz siedzieli przy stoliku .Trudno musiałam jakos zachowac powage bo co mi pozostało skad mogłam sie spodziewac takich atrakcji….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *