Monika 37-cz21-dom

Monika 37-cz21-dom

Cieszyłam sie ,ze nareszcie jestem w swoim łożeczku od obcych ludzi ,nie palanowalam takich wyskoków w bok jak by to powiedzieć i gdzie sie rusze to w cos sie wplatuje nie ze swojej winy,tydzień wczesniej wyciagła mnie Kasia gdzie dwóch facetów na obracało a na koniec az pięciu i nie wiem co chciała osisgnąc tym raze a do tego wczesniej jej maż mnie zaliczył nie dajac wyboru.Głupia jestem i daje sie wciągać w takie imprezy to juz lepiej jak kolężanka z pracy proponowała spotkania za kase z bogatymi i na poziomie facetami to przynajmniej ile kasy bym miała a tak w czynie społecznym dałam sie rżnąć bo tak Kasia wymysliła.Co teraz zrobić bo jak by to Bogus wiedział dopiero by było i nie miała bym szans u niego ,tak mi wstyd było za to co zrobiłam .odwoząc mnie do domu zatrzymalismy se blisko mojej miejscowosci i posuwał mnie ile chciał i przepraszał bo zapomniał o połowie cyklu by mnie zapłodnic,nadal wszystko aktualne i bardzo chcę mieć z toba dziecko a piekniejszej żony nie znajdę.Teraz daj znac kiedy połowa cyklu i kochamy sie do oporu przez pare dni.Cieszyłam sie ,ze tak bardzo jest za mna .W domu powróciły stare problemy bo mama wcale sie nie wycowała z ustalen w sprawie niedoszłego wesela ,sprawa na ostrzu noża staneła bo ta baba latała szukajac mnie i opowiadała niestworzone rzeczy ,ze pieprze sie z jej synem a ślubu nie chcę a do tego jego znaleść nie mogła i myślała ,ze jest u mnie.Ale po nim slad zaginoł ,wiedziałam za to co wtedy zrobił wiedział ,że nie ma u mnie czego szukać i dobrze to wiedział .Od poczatku to była chora historia i miałam złe przeczucie i nie pomyliłam sie .Wesela nie było i tak by nie było bo bym uciekła i miałam gotowy plan zniknać na tydzień przed bo nikt nie moze mnie zmuszać do czegoś czego nie chcę.Zima sie znalazł ale nie zył i wskazywało wszystko na to ,ze odebrał sobie zycie.Dopiero sie zaczeło plotki a kazdy cos dołozy od siebie .Przez swój upór mama narobiła mi siary bo za bardzo ufała ludziom .W pracy dziewczyny dziwnie zerkały na mnie bo liczyły na weselny poczestunek a tu wyszła afera.Nikomu nic złego nie zrobiłam i zaczełam unikac ludzi ,zwolniłam sie z tej pracy w trybie natychmiastowym bo znalazlam prace w firmie zwiazanej z rolnictwem.Pensja jeszcze raz taka ale i duze obowiazki ,zaczełam prace jak ksiegowa -kasjer oprócz tego głowna ksiegowa też była ,firma miała 4 filie i duzo sklepów w terenie .Poczatki trudne były i dobrze ,ze znalazła sie pani z tej firmy która kiedyś blisko mnie mieszkała ,to ona mnie szybko wprowadziła w rytm tej pracy .Wplaty i wypłaty listy plac i wypłacalam ensje pracownikom .Jeździłam z ohrona do banków a później bez żadnej ohrony ,było duze ryzyko jednak nic złego mi sie nie przytrafiło pod tym wzgledem..Nowa praca pochłoneła mnie całkowicie i pozwoliło to pozbyc sie złych wspomnień ale wymazac sie tego nie dało i to mnie złamało całkowicie bo nie umiałam sobie poradzic i tylko Basia koleżanka która starsza i pomagała na początku zauwazyło ,ze cos się dzieje złego ze mna i coś słyszała własnie o tym tylko nie wiedziała ,ze to o mnie chodziło.Tłumaczyła mi i zabierała do siebie do domu lub na lody do kawiarni szłysmy.Musisz zapomniec bo zycie toczy sie dalej i głowa do góry .jak było wrócic do normalnosci skoro wracajac pieszo od stacji ludziska gapili sie i bezczelnie obmawiali na głos .Wydzwaniał Bogus zapraszajac i udawałam wszystko jest okej przez telefon ale to nie byłam juz ja załamana i unikajaca ludzi .W końcu u basi zamieszkałam na troche w nowym domu który nie był w pełni gotowy ale w tej chwili dla mnie komórka była lepsza jak powrót do domu bo nie chciałam pokazywac sie nikomu i jak sie nagadaja to moze wszystko ucichnie.Nie mogłam okłamywac Bogusia wiec kazałam mówic jak zadzwoni ,ze zwolniłam sie z pracy i tyle.Szkoda mi go było i tak myslałam moze przeprowadzic sie do niego i jak zechce to weźmiemy ślub .Zabrakło mi odwagi i ta szanse zmarnowałam i moze zeby nie towarzystwo Kasi to bym sie wyprowadziła ale jak ona ma mnie ciągle odwiedzac i wyciagać na rózne wypady to nie chciałam tego .Długo pamietałam tamtą orgie z iecioma facetami i my dwie,zerżneli mnie tak jak jeszcze dotad a przez to cos sie porąbało i okres mi sie spóźnił o trzy tygodnie i juz myslałam ,ze wpadłam bo nigdy takiego opóźnienia nie było dotad.Plotki troche ucichły wiec wracalam do domu bo juz wrzesień był i krótrzy dzień a jak wracałam to juz ciemno było.To był czas by sie otrzasnać i przemysleć wszystko ale moja obcja zmierzała do tego by zrobic sobie dziecko z przypadkowym facetem i samej wychować je,coraz mocniej o tym myslałam nie śpiac po nocach i byłam zdecydowana ale mysleć a zrealizowac swój plan to dwie różne rzeczy i najprosciej na zabawie tam chetnych do seksu nie brakuje .jednak z moja odwaga do facetów to był problem i bałam się zwyczajnie by który krzywdy mi nie zrobił albo nie zgwalcili w kilku tak jak jedna dziewczyne z okolicy spili a póxniej z dziesieciu ja posuwało i zeby nie przypadkowa osoba to by sie wykonczyła gdyz zrobili swoje po pijaki i zostawili tak nago.balam sie seksu na siłe bo wracały wspomnienia z młodych lat i to był koszmar jednak chęć posiadania dziecka była silniejsza a wrecz stawało sie to obsesją i na sama myśl ciekło po nogach ,jeździłam scisnieta pociagami i chodziłam po miescie i nie podejde do kogos obcego i powiem facet chcesz mi zrobic dziecko?,potraktował by mnie jak wariatke .planowałam krok po kroku i ma byc to tak aby facet sie nie domyslił ,,ze będzie ojcem i wazne by zalał cipke sperma .To był priorytet dla mnie strzelić sobie dziecko i wychowac sama i nie szukac faceta skoro nic nie wychodzi a jak spotkac pijaka to lepiej byc samej…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *