Monika 37-cz.9

Monika 37-cz.9

Po tym co sie stało w pociagu bo to z mojej winy i było sie tak nie spieszyć a dokładnie sie rozejrzeć,sama mialam przejażdźkę w sumie na gape a to co dalam konduktorowi to nawet na połowe biletu nie było .Nie wiem dlaczego mnie do słuzbowego przedziału posadził gdzie dwóch dorosłych kolejarzy jechało.Teraz wstyd mi było jeździc pociagiem do pracy bo moze którego spotkam ale jakie było wyjscie .Tak sie dać zaliczyc przez dwóch zonatych facetów to wstyd.Jakis czas nie moglam dojść do siebie i mialam uraz do pociagu .Siostra sie wydała juz i miała dziecko i moze nawet byłam zazdrosna ,ze to ona pierwsza wyszła za mąż a jak urodziła miała 17 lat dopiero.Jak do tej pory mama robiła wszystko by mnie wydać nasylajac róznych chłopaków znajomych kolezanek z pracy ale ja słuchac nie chciałam nawet ,uwazala mnie za cnotkę a naprawde to juz kilka razy byłam zaliczona wiec bałam sie zaczynac tego tematu i chwilami myslałam byc sama i moze strzelic sobie dziecko z obcym facetem ale z drugiej strony nie dali by mizyc jak to dziecko jest a ojca nie ma wiec lepiej nie zaczynać .Co za swiat myslalam skoro tylko wszystko na seksie sie opiera.Za to moja kolezanka Magda była aktywna i dalej namawiala mnie na sex za kase ,co sie zastanawiasz zarobisz a kasa sie przyda skoro sa frajrzy co chca sono płacic to czemu nie korzystac na tym,zawsze odpowiadałam ,ze sie zastanowie bo to nie takie proste jak dla mnie.Jednak nie spodziewałam sie ,ze kolejna afera sie zbiża wielkimi krokami .Siostra miała bogata tesciowa ale co ztego skoro nic jej nie pomagała a maz w wojsku.Za to ukrecila bicz na mnie spiskujac z mama i jak sie później dopiero okaże swatała mi faceta o czym ja nic nie wiedziałam.Dziwne to wszystko bylo od samego poczatku bo kiedy ja sie dowiedziałam to juz zaklepane terminy były w urzędzie u ksiedza zamówiona sala i orkiestra tyle ,ze ja jak dotad nie widziałam na oczy kandydata na męża.Teraz dopiero zrozumiałam ,ze ta pani co mleko przynosi co drugi dzień to niedoszła tesciowa.na powaznie tego nie brałam wcale bo nie miałam zamiaru wydawac sie ,mama zaczela mnie namawiac bym poszła na spotkanie w miescie ale ani razu tego nie zrobilam i pewnego razu w sierpniu wpada wieczorem do mnie ta pani zwiac na czym stoi,jak bys z brzuchem była to by ci zalezało mówiła ,o co jej chodzi mysle sobie i wywaliłam ja za drzwi z pokoju co mi bedzie ublizać jakas baba.Kiedy poszła mama zaczela namawiac moze bym zobaczyla co to za facet bo terminy leca i formalnosci trzeba załatwić.nie zgadzam sie mówiłam to chore dlaczego nie pokaże sie sam to jest normalne?.mama to naiwna była jak dziecko .Po kilku dniach namowy mysle sobie pójde zobacze to cudo bo podobno taki fachowiec duzo zarabia .To była jakś część prawdy i dzis załuję ,ze wtedy mając podany numer do jego pracy zaraz nie zadzwonilam gdyz zaoszczędzila bym sobie wstydu kompromitacji i niepotrzebnego stresu,ale człowiek na błędach sie uczy popełniajac je sam.poszłam wreszcie na to spotkanie tylko zobaczyc jak wyglada i zeby dał sobie siana bo ja nie mysle wychodzic za maż i tyle w temacie .Czekam i czekam a w pobliżu jest jakis facet z motorem i raczej mi na menela wyglada a nie na kandydata na męża ,spaceruje sobie i przygladam sie dyskretnie bo kilku teraz było a skad mogłam wiedziec który ten własciwy.Wreszcie sam mnie zaczepił przedstawiając się ,chwila rozmowy i mówie nie ma o czym gadać aj nie mam zamiaru sie z nim spotykac i zbieram sie iść .nie obeirzysz motoru a może sie przejedziesz ze mna ,obejrzałam dokładnie to nowa EMZ-tropic ,fajne cacko pomyslałam sobie bo tata miał stary naszej produkcji ,motory to moja pasja od dzieciństwa była bo rodzice mnie do babci wozili często.Nie dawałam sie namówić na przejażdżkę ale uparł sie mówiąc jedzie do matki a to bedzie po drodze ,zastanawiałam się długo i w końcu uległam namowom i pojechaliśmy .Juz niedaleko mojej gminnej miejscowosci zjechał do lasu jadąc prosto i kolejne wioski mijalismy aż zobaczyłam rozciagajace sie ląki i widać było rosnące olszyny wiec rzeczka tu musi być,zjechał pod same drzewa jadąc po łące i oparł motor o drzewo.Rozbieraj sie powiedział i po chwili sam był nagi i poleciał do pobliskiego rozlewiska gdzie woda stojaca jest i pływa .Chodź czego sie wstydzisz mówił .Nie miałam zamiaru sie moczyć bo i pływać nie umiem a długie włosy do tego .jak nie wejdziesz to cie wrzuce w ubraniu ,niech tylko zechce to zrobić to zobaczy .Wyszedł z wody idac do mnie i chce mnie rozbierać ,zwariowałeś ?,nie pozwolilam więc złapał mnie na rece i niesie do wody ,dobrze rozbiore sie ale puść .Zdjełam spodnie bluzkę zostając w majtkach koronkowych i staniku,szkoda mi było drogich spodni moczyc i bluzy bo jak wrócę do domu ale pozostały włosy jeszcze .Wariat wzioł mnie na rece i zaniósł do wody wrzucajac w najgłębszym miescu ,przez chwile pod woda byłam a kiedy sie wynurzylam zmierzałam do brzegu nie zważając na spadajace majtki i to ,ze cycki wyszły ze stanika ,wariat nie żartował i nim doszlam do brzegu przewracalam sie bo pod nogami nierówności były spore .Nim wyszlam dorwał mnie w wodzie na kolanach i posuwał od tyłu i czułam jak chłodna woda wlewa sie do srodka przy każdym ruchu jego penisa .Znowu wpakowałam się jak małe dziecko w kłopoty ,wyszłam i suszyłam sie na golasa bo stanik i majtki wykręcałam i w reklamówke włozyłam a jak by w ubraniu wrzucił to koniec jak do chaty wrócić.Wysuszyłam włosy jakoś stojac naga a w poblizu pracowali przy sianie lidziska ale co miałam za wyjscie.Kiedy sie ubrałam zabrał mnie do siebie ……

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *