Moja pierwsza masturbacja

Moja pierwsza masturbacja

Na wstępie zaznaczę, że jestem dziewicą. Dzisiaj trochę z nudy, a bardziej z ciekawości postanowiłam, że spróbuję masturbacji. Czytałam na ten temat dużo w necie, dowiedziałam się co i jak. Usiadłam więc na kancie kanapy i zaczęłam pomału ruszać biodrami w przód i w tył, a w majteczkach zaczynało robić się mokro. Zrzuciłam z siebie ubranie, wzięłam oliwkę i zaczęłam wylewać na swoje niewielkie piersi. Masowałam je, szczypałam, aż sutki mi stanęły. Zajęłam się teraz dolną partią mojego ciała. Pieściłam palcem łechtaczkę, a soczki ze mnie spływały, których zresztą spróbowałam i nawet nie były takie złe. Masowałam cipkę coraz szybciej, aż nagle poczułam fale ciepła i dreszczy przechodzących moje wnętrze. Wydobyłam z siebie stłumiony krzyk i już wiedziałam, że orgazm jest wspaniały!!! Chciałam jeszcze więcej. Cała mokra poszłam pod prysznic. Słuchawkę skierowałam na cipkę i odkręciłam gorącą wodę. Bicz wodny był maksymalnie ustawiony, a ja przesuwałam nim po mojej muszelce. Próbowałam przykładać słuchawkę coraz bliżej, ale strumień wody był strasznie mocny. Mimo to pomału zbliżałam go do cipki. Wreszcie udało się, trzymałam słuchawkę tuż przy łechtaczce. Zwijałam się jednocześnie z bólu i podniecenia. Aż w końcu nadszedł ten moment, poczułam równomierne pulsowanie w cipce. Ach co za uczucie! Jednak czułam, że brakuje mi czegoś w środku, ale to spróbuje już innym razem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *