Mój pierwszy raz i następne IV

Mój pierwszy raz i następne IV

Po niesłychanie mocnym orgazmie jaki przeżyłam z Magdą, zaczęłam pragnąć coraz większej ilości spotkań z seksem. Po tygodniu trafiłam znowu do szkoły. Sama nie wiem czemu ale ciągle kręciłam się koło drzwi od sali gimnastycznej. Myślałam, że może chociaż przez chwile natknę się na Patryka, czyli na nauczyciela wf-u, który był moim pierwszym.
Pisia przestała mnie już całkowicie boleć i na samą myśl odwiedzin jakiegoś dorodnego kutasa robiła się całkiem mokra.
Nagle moje ciągłe kręcenie się koło gabinetów wf-istów zauważył pełniący dyżur na korytarzu matematyk. Był to około 40 letni, wysoki 190 cm i bardzo szczupły, wręcz nawet chudy mężczyzna. Wszyscy go bardzo lubili. Inni nauczyciele dziwili się, że niektórzy uczniowie uciekali z innych przedmiotów a przychodzili na matematykę.
– A cóż to Olu tak się tutaj kręcisz?
– A nic proszę pana. Czy nie widział pan pana Patryka – nauczyciela wf-u?
– To ty nie wiesz? We wtorek dyrektor przyłapał go jak uprawiał seks z jedną z uczennic z I klasy. Wyleciał z hukiem ze szkoły.
Zrobiło mi się bardzo smutno i robiłam wszystko żeby to ukryć przed ulubionym nauczycielem. Z drugiej strony zdałam sobie sprawę, że nie byłam jedyną kochanka wf-isty.
– Byłam na zwolnieniu lekarskim, bo skręciłam sobie nogę i nic nie wiedziałam – wyjaśniłam nauczycielowi.
Pokiwał tylko głową i poszedł dalej.
Moje marzenia o powtórzeniu seksu z Patrykiem umarły. Pisia jednak nie dawała mi spokoju i postanowiłam poszukać innego kutasa, może niekoniecznie w szkole.
Następna była właśnie matematyka. Pan Wojtek jak zwykle rozpoczął lekcję od opowiedzenia dosyć świńskiego kawału. W ogóle stosował on bardzo niekonwencjonalne sposoby uczenia. lekcje często odbywały się w plenerze. Wychodziliśmy do parku i szukaliśmy np kamieni najbardziej przypominających jakąś figurę albo bryłę geometryczna albo liczyliśmy wysokość drzew mierząc długość ich cienia. Nikt nigdy nie miał problemów z zagrożeniami. Jedyne o czym mówiło się to to, że pan Wojtek zbyt często zaglądał do kieliszka i był to jego bardzo poważny problem. Ja jednak mogłabym przysiąc, że go nigdy pod wpływem nie widziałam. No nieraz może wyglądał nieświeżo ale żeby był pijany to nie.
Jakby zapominając o tym, że byłam na zwolnieniu, wywołał mnie do odpowiedzi. Usprawiedliwił mnie ale kazał się zgłosić po lekcjach do jego kantorka przy sali matematycznej. Było już po 16, kiedy delikatnie zapukałam do drzwi z tyłu klasy obwieszonej różnymi planszami z wzorami i prawidłami matematycznymi.
– Proszę wejdź Olu – usłyszałam jego przyjemny głos. Jakież było moje zdziwienie gdy w niewielkim pomieszczeniu zobaczyłam zupełnie inny wystrój ścian niż w sali, przez którą przechodziłam. Na ścianach pełno było nagich zdjęć i to zarówno starszych kobiet jak i młodych dziewczyn. Nawet w jednej z nich jakbym rozpoznawała Magdę. „Ech – pomyślałam – Pewno się mylę”.
– Jednak przyszłaś.
– Tak. Panie profesorze.
Sięgnął na półkę po jakiś album:
– Czy też byś tak chciała?
Spojrzałam na otwarte strony i zobaczyłam cztery zdjęcia jakiejś laski w różnych pozycjach goszczącej w sobie ogromnego kutasa.
– Ależ panie profesorze? – bardziej spytałam niż się obruszyłam.
– Bo jeśli byś miała ochotę to ja bardzo – westchnął i zaczął przewracać strony albumu.

Wszędzie był ten sam kutas i bardzo młode laseczki. Niektóre wyglądały nawet młodziej ode mnie. A i zdjęcia były z różnych okresów.
– A jeśli bym chciała to też zrobi pan zdjęcia i będę w tym albumie.
– No mnie teraz zostały tylko zdjęcia. Ten ładny kutas należy do kogoś zupełnie innego.
– Jest naprawdę ogromny.
– A Ty już nie jesteś dziewicą?
– Nie proszę pana.
– To dobrze moja droga. Nie lubimy zbyt głośnych krzyków. Czy mogę zadzwonić po właściciela tego pięknego sprzętu.
Trochę się obawiałam jak to będzie ale wygrała ciekawość i zgodziłam się.
Wyjął komórkę i powiedział tylko: – Przyjdź zaraz jest chętna.
Po pół godzinie w czasie, której pokazywał mi różne zdjęcia a potem obmacywał, w drzwiach kantorku pojawił się niewysoki i raczej szczupły trzydziestolatek. Jedno co mnie zaskoczyło to duże podobieństwo do nauczyciela matematyki.
– Widzisz. Kiedyś to byłem ja na tych zdjęciach ale teraz zastępuje mnie syn. Będziesz miała 6 z matematyki, jak mu dobrze dogodzisz.
Młodszy opuścił spodnie i bokserki. W jego kroczu, chociaż jeszcze nie usztywniony wisiał i tak już duży kutas. Podniosłam go do góry i ściągnęłam skórkę z żołądzi. Kutas zaczął szybko rosnąć i stawać się sztywny i twardy. Polizałam łepek i objęłam ustami delikatne ciałko głowicy tej ogromnej maczugi. Była tak ogromna, że musiałam bardzo szeroko otworzyć buzię. Kucałam przed stojącym mężczyzną. jego ogromny chuj przerażał mnie ale z drugiej strony podniecał. Przejechałam między rozłożonymi nogami. Byłam bardzo mokra i śliska. Wiedziałam, że te mniejsze wchodziły już we mnie swobodnie i sprawiały dużo przyjemności. Zaczęłam jeszcze bardziej zapamiętale lizać tego giganta.
Poczułam jak jakieś ręce ściągają moją koszulkę a potem ciągną za warkoczyki do góry. Po chwili i moja mini spódniczka wylądowała na podłodze. A obok niej majteczki. Mocne ręce podniosły mnie do góry i pupa oparła się o masywne biurko. Szeroko rozrzuciłam nóżki i wtedy mokry język zaczął plądrować moje coraz bardziej chętne krocze. Sprawiało mi to ogromną przyjemność.
Nagle język zastąpiła głowica wielkiego chuja. Najpierw ocierała się o moją szparkę i nagle ten gigantyczny łeb wśliznął się we mnie. Norka musiała się przyzwyczaić do jego rozmiaru, Dlatego dopiero po chwili ruszyła dalej. czułam jak wędruje we mnie i jak rozpiera dziewczęcą macicę i moje wnętrzności, jak cofa się, by po chwili wejść głębiej i głębiej. Wypełniał mnie całkowicie a jeszcze nadal kilkanaście centymetrów pozostawało na zewnątrz.
Teraz zaczął mnie ruchać coraz ostrzej. na początku trochę bolało ale po chwili zaczęło sprawiać ogromną przyjemność. Ocierający się o pochwę żylasty kutas, który już teraz wchodził we mnie cały, powodował, że szczytowałam bardzo szybko. Właściciel tego sprzętu, bardzo mocno przyspieszył ruchy swojej pupy. Znowu szczytowałam z głośnymi okrzykami, będącymi tego wyrazem.
Nagle kutas pracujący jak tłok we mnie, zaczął pulsować, by po chwili rzygnąć w naciągniętą ściankę młodziutkiej pochwy ogromną salwą spermy. Mężczyzna wyprężył się i po chwili jego ruchy stały się jeszcze gwałtowniejsze. Co chwila czułam następne strzały nasienia, które zaczęło już wyciekać ze mnie z soczkami i spływać na blat biurka.
– No ojcze. Ta mała chociaż bardzo ciasna na początku, była jedną z lepszych. Już dawno nie miałem takiego spełnienia. Zrobiłeś zdjęcia?
– Tak jutro będą już w albumie.
Dyszałam ciężko i pocierałam sobie lekko bolącą pisię. czułam się wspaniale i poprawiłam matmę. To było doskonale. CDN

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *