Mój pierwszy raz i następne III

Mój pierwszy raz i następne III

– Dzisiaj muszę już lecieć. No wiesz takie tam… – moje oczekiwania legły w jednej chwili w ruinie – Pewno skończy się to zwolnieniem lekarskim ale jak już będziesz sprawna, zapraszam na wf a potem po lekcji…
Rzeczywiście do szkoły wróciłam dopiero po tygodniu i to do tego z kostką mocno ściągniętą bandażem i kulami pod pachami. Każde stąpnięcie na tą nogę przeszywało mnie ostrym bólem.
Spotkałam go na korytarzu. Owszem podszedł do mnie na chwilę ale po kilku minutach widziałam jak niknął za drzwiami szatni sali gimnastycznej z jedną z pierwszoklasistek ale za to najpiękniejszą chyba z całego Gimnazjum.
Zrobiło mi się smutno ale co tam.

– Co robisz dzisiaj po południu – nagle zaskoczyła mnie Magda.
– Pewno jak zwykle będę się nudzić. No wiesz z tą nogą jestem w chałupie uwiązana – jęknęłam.
– Jak chcesz to chętnie do ciebie wpadnę.
– Dobra, to po 18. Będziemy w domu same.

Mama, z którą dzieliłam trzypokojowe mieszkanie na jednym z osiedli poznańskich, wychodziła gdzieś na całą noc. Urodziła mnie jak miała 17 lat i mój biologiczny zniknął. Wychowała mnie z babcią. Nie związała się z żadnym facetem na stałe. Teraz kiedy ja stałam się nastolatką dosyć często gdzieś wychodziła ale też i coraz częściej goście przychodzili do nas. Nieraz byli to dwaj a nawet trzej koledzy mamy z pracy. Pili razem alkohol a następnie zamykali się z mamą w jej pokoju, z którego po kilku minutach zaczynały dochodzić przytłumione zamkniętymi na klucz drzwiami sypialni jęki mamy i przyspieszone oddechy i stęknięcia panów. Nieraz podsłuchiwałam te odgłosy. bardzo mnie podniecały. jeździłam wtedy paluszkami po mokrych od soczków majteczkach i też wprowadzałam się w stan euforycznego zadowolenia. Teraz mogłam porównać to wszystko co czułam, do tego co przeżywałam pod koniec jebania w pokoiku wf-menów.

Magda przyszła dosyć punktualnie. Mamy już nie było. Moja przyjaciółka ubrała się bardzo seksownie. Czarne szpilki na nogach, obcisłe getry, dokładnie opinające jej kształtny tyłeczek i bokserka sięgająca ledwo do pępka.. Jak już pisałam moja przyjaciółka była o wiele bogaciej wyposażona kobieco. Przede wszystkim miała dużo większe cycki i ładniejszą i większą dupkę. Ja byłam ubrana po domowemu. Rozpinany na całej długości fartuszek z kolorowej froty, tak króciutki, że ledwo przykrywał moje kształtne, szczupłe uda.

– Wiesz. Ja też już mam to za sobą – zaczęłam.
– Natychmiast opowiadaj.
– Pamiętasz jak na wf-ie skręciłam kostkę. Potem zostałam z panem Patrykiem. Najpierw zaczął mi pieścić nogę i to tak coraz wyżej. Potem dotarł do mojej pisi i zrobiłam się totalnie mokra. Zdjął ze mnie spodenki i koszulkę a potem sam pokazał mi swoją sterczącą pałę. bałam się bardzo ale kiedy zaczął lizać moją pisię i wsadzać w nią język, bardzo zapragnęłam, żeby to się w końcu stało. Wszedł we mnie pomalutku ale potem zaczął ruchać coraz gwałtowniej. Wiedziałam, że jestem tego dnia bezpłodna i dlatego przyjęłam cała jego spermę w siebie. Chociaż bardzo mnie bolało a nawet dzisiaj jeszcze boli, to jednak było cudownie.

– Mocno krwawiłaś? – spytała.
– Nawet nie. Tylko troszkę.
– Pokażesz mi swoją pisię – Magda przysunęła się blisko i jej ręka znalazła się na moim kolanie.
Tak mnie to zaskoczyło, ze w ogóle nie zareagowałam. Wtedy jej ręka zaczęła wędrować wzdłuż mojego uda. Spojrzałam tylko na nią zaskoczona kiedy jej dłoń przejechała po bardzo już mokrych, moich majteczkach.
Bez słowa rozpięłam swój fartuszek. Małe cycuszki, nie skrępowane staniczkiem sterczały podniecone jak egipskie piramidki.
– Bardzo chcę się z tobą kochać – jęknęła Magda i zaczęła okładać moje ciało gwałtownymi pocałunkami.
Położyła mnie na plecach i zaczęła ściągać mi majtki. Pomogłam jej unosząc pupę. Po chwili byłam cała goła.
Magda pogrzebała chwilę w swoim plecaczku i wyjęła z niego w kształcie kutasa wibrator.
Włączyła go i wtedy dużo większy od reszty łeb zaczął drżeć I lekko obracać się w lewo i prawo. Zbliżyła go do mojej pisi i kiedy szeroko rozrzuciłam nogi włożyła go całego do środka.
Niemal od pierwszego momentu poczułam ogromne podniecenie graniczące z orgazmem. Z drgającym wibratorem w piździe rzuciłam się na przyjaciółkę i niemal zaczęłam zdzierać z niej ubranie. Pomagała mi w tym zresztą ochoczo i po chwili obydwie byłyśmy gołe.
W pozycji 69 zaczęłam lizać jej pizdę, która z sekundy na sekundę robiła się coraz bardziej mokra. Ona zaś zagłębiała i wyciągała z mojej drgający wibrator. Po kilku minutach doszłam i zalałam jej buzie swoimi soczkami. Wyjęła ze mnie sztucznego penisa i podała mi do ręki. Nie wiele myśląc wpakowałam go całego w jej ochotną pizdę. Po chwili Magda zaczęła się wyginać w ogromnym szczytowaniu a teraz z jej norki wylał się strumień śluzu.

Leżałyśmy przytulone do siebie, ciężko dysząc, spełnione jak jeszcze nigdy. To było wspaniałe. Wiedziałam, że będziemy to powtarzać zawsze kiedy tylko trafi się okazja. Tak tez było.
CDN.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *