Mój pierwszy raz i następne II

Mój pierwszy raz i następne II

No właśnie. Leżałam na materacach i czułam jaką ulgę zaczęła mi przynosić maść wklepywana w moją kostkę przez nauczyciela w-fu. Zresztą nie wiem, czy to był skutek maści, czy delikatnych dotknięć jego dłoni.
Nasz w-fista był facetem na oko 35-letnim, potężnie zbudowanym, gdyż jak niektórzy twierdzili, od dzieciństwa trenował taką siłową dyscyplinę, jaką jest piłka ręczna. Słyszałam nawet, że ocierał się o kadrę krajową.
Nagle poczułam, że jego silne dłonie przestały zajmować się moją kostką a teraz zaczęły powolną ale ciągłą wędrówkę ku górze. Chwilę uciskały moje łydki i zatrzymały się na kolankach. Nie reagowałam, ponieważ zupełnie nie zdawałam sobie sprawy z tego co teraz ma nastąpić. Lekko rozchylił moje nóżki i teraz opuszki jego palców i dłonie ocierały się o wnętrze moich szczupłych ale pełnych ud. Moje ciałko przeszył nieznany mi do tej pory dreszczyk. Myśli kłębiły się jak oszalałe: „Przecież tam mnie nie bolało”, „Co to ma znaczyć?”, „Do czego on dąży?”. Wtedy przypomniałam sobie opowiadanie Magdy. Zerwałam się i usiadłam na materacach. Chciałam wstać ale wtedy przytrzymał mnie i sam usiadł obok. Znowu leżałam na pleckach a dłoń nauczyciela wsunęła się pod moją koszulkę i gładząc brzuszek zaczęła zbliżać się do moich malutkich, nastoletnich cycuszków. Znowu przeszył mnie ten dreszczyk.
Dłoń Patryka, bo tak miał na imię, zaczęła gładzić moje cycuszki, głaskać i tak zawsze twarde sutki, chwytać i szczypać je palcami. Chciałam coś powiedzieć ale wtedy poczułam jego usta na swoich. Instynktownie oddałam mu pocałunek. Wepchnął mi wtedy do buzi swój język i zaczął nim ostro harcować. Ręka pieszcząca do tej pory moje piersiątka, zaczęła znowu powolną wędrówkę po moim brzuszku ale w przeciwną stronę. Środkowy palec na chwilę zagłębił się w moim pępuszku. Gwałtownie odrzuciłam jego rękę i uwalniając usta stęknęłam:
– Co pan robi? Ja jeszcze nigdy…
– Ćśśś… – położył mi drugą rękę na ustach – Ja bardzo lubię takie małe dziewczynki jak ty i nie zrobię ci krzywdy.
Jego dłoń wróciła z powrotem na mój brzuszek i zaczęła wsuwać się po spodenki i gumkę majteczek.
– Ja nie chcę…, Ja jestem za młoda… – piszczałam pod jego dłonią kneblującą mi buzię i znowu odepchnęłam jego rękę.
Dłoń jednak wróciła na mój brzuszek i powędrowała jeszcze dalej. Teraz gładziła mój wzgórek łonowy a palce leciutko pociągały porastające go włoski.
– Będę krzyczała… – jęknęłam.
– A krzycz sobie do woli i tak cię nikt nie usłyszy. Następna lekcja jest dopiero za dwie godziny – szepnął mi do ucha i zaczął całować moją szyjkę.
Broniłam się dalej i próbowałam odepchnąć jego rękę. Był jednak bardzo silny i nagle jego środkowy palec przejechał po mojej szparce. Znowu przeszył mnie dreszcz emocji ale znacznie mocniejszy niż poprzednie.
– Jak będziesz niegrzeczna to dam ci klapsa – znowu szepnął mi do ucha i zaczął zdzierać moją koszulkę, która po chwili znalazła się na podłodze obok materaców.
Szybko przeniósł swoje usta na moje cycuszki. Chwytał teraz nimi moje brodawki i ssał je, leciutko przygryzał sutki. Przestałam się bronić. Podniecenie zaczęło brać górę nad strachem. Palec nauczyciela już nie tylko ocierał się o moją szparkę ale delikatnie wsuwał się do środka.
– Wiesz jaka jesteś mokra – szepnął odrywając na chwilę swoje usta od moich cycuszków – Chcę cię posmakować.
Dłoń do tej pory pieszcząca moją pisię zaczęła ściągać moje spodenki i majtki. Znowu zaczęłam się bronić ale po chwili i te części mojego ubioru znalazły się na podłodze. Usta nauczyciela zaczęły swoją wędrówkę po brzuszku. Język posmakował pępuszka. Nagle poczułam jak liże moją szparkę i wnika do środka i szybko w nim harcuje. Przestałam się bronić a moje palce wplotły się w jego czarne włosy. Podniósł do góry moje nogi i oparł stopy na skraju materaca. Wskazujący palec zaczął krążyć koło mojej dziurki w dupce. Język nadal buszował w mojej pizdeczce czasami wychodząc z niej i trącając czubkiem najwrażliwsze miejsce mojej pisi.
– Jesteś taka pyszna i tak bardzo cię pragnę – nauczyciel dyszał dalej penetrując językiem moją norkę i wpychając coraz głębiej swój palec w moją dupkę.
Zamknęłam oczy i oddałam się dalszemu przeżywaniu tych jego pieszczot. Wolną ręką zdjął swoją koszulkę i rozwiązał spodnie dresowe, które opadły na kostki. Nie miał majtek i chwytając w nadgarstku moją rączkę przeniósł ją na coś co mnie przeraziło. Była to ogromna, długa na jakieś 16 cm, gruba, sztywna i twarda pała.
– Boże. Co to? To takie wielkie i twarde – jęknęłam i uniosłam do góry głowę.
Teraz i zobaczyłam, to na co przeniósł moją dłoń w-fista. W moim kierunku skierowany dużą dziurą, z której wyciekała oleista ciecz, skierowany był potężny łeb męskiego chuja, którego w oryginale widziałam pierwszy raz w życiu.
– Jeśli chcesz, to możesz dać mu buzi – westchnął nauczyciel, wstając i podsuwając swojego kutasa w okolice mojej buzi.
Wyciągnęłam języczek i zlizałam dużą kroplę jego soczków wypływających z tej w kształcie kapelusza grzyba głowicy. Potem zaczęłam ją lizać jakbym to robiła z lodem, cały czas obejmując palcami gruby trzon. Nauczyciel aż jęknął z rozkoszy i po jego ciele przeszedł dreszcz a mięśnie piersi zaczęły pulsować.
– O taaak… malutka. Weź go do buzi – jęknął.

Posłuchałam polecenia. Najpierw płytko, potem coraz głębiej ta ogromna pała zaczęła niknąć w mojej buzi. Słonawy smak jego soczków, który na początku wydawał mi się jakiś bezpłciowy, teraz zaczął mi smakować coraz bardziej. Pomagał mi, poruszając biodrami a jego kutas wychodził i znowu wbijał się głęboko do mojej buzi. Działało to na mnie coraz bardziej podniecająco. Wypieszczona jego językiem i palcami pizdeczka, wydzielała teraz ogromne ilości soczków i gdzieś tam głęboko mnie dziwnie swędziała.
– No mała chyba już jesteś gotowa – powiedział spokojnie i oddalił od mojej głowy swoją ogromną pałę.
– Ale na co? Co pan chce zrobić? – z przerażeniem w oczach patrzyłam jak stanął między moimi nóżkami. Dłońmi położonymi na kolanka rozszerzył je najmocniej jak mógł i biorąc sztywnego chuja w garść zaczął go zbliżać do mojego krocza.
– Teraz wejdę w ciebie, przebiję twoją błonkę a potem zerżnę jak małą kurewkę – powiedział i oparł ogromny łeb swego chuja o fałdki zamykające dostęp do mojej pisi.
– Ale ja nie chcę. To takie duże… Aaaaj… tak booooliiii… – krzyczałam głośno, kiedy pocierając wzdłuż rozchylił moje zewnętrzne wargi i dotarł do mokrej i śliskiej szparki. Poczułam ból jakby mnie coś rozrywało. To ogromna głowica jego chuja wśliznęła się w moją pizdeczkę.
– Cśśś… malutka. Przecież chcesz tego. Teraz jeszcze zaboli ale potem będzie fajnie – to mówiąc mocno pchnął biodrami, jednocześnie przytrzymując mnie w talii.
– Aaaaj… Aaaa… Yyyyy… O kurwa jak boooli… – krzyczałam głośno, kiedy jego sztywna pała zaczęła zagłębiać się we mnie a do bólu rozrywającego mnie, doszedł jeszcze inny piekący.
Cofnął swego kutasa i myślałam, że da mi już spokój ale wtedy mocno pchnął go do przodu i wszedł we mnie jeszcze głębiej. Bolało jeszcze bardziej i czułam go tak wysoko. Znowu cofnął i ponownie zaatakował i wszedł jeszcze głębiej niż poprzednio. Ból był tak ogromny, że aż niemal do krwi przygryzałam swoje wargi. Spod mocno zaciśniętych powiek zaczęły płynąć mi łzy.
– Przestań. To tak boooliii… – krzyczałam.
Ale on ani myślał. Jego ruchy stawały się coraz szybsze i gwałtowniejsze. Zaczął przy tym głośno sapać. Wreszcie wszedł we mnie cały. Czułam go bardzo głęboko, chyba gdzieś koło swojego pępuszka. Jego kutas pracował we mnie jak tłok w komorze silnika. To niemal całkowicie wychodził, by po chwili zagłębić się cały. O dziwo, ogromny ból zaczął ustępować czemuś zupełnie innemu, do tej pory mi nie znanemu, czemuś nieokreślonemu, ale to coś powodowało, że bardzo teraz pragnęłam wędrówek jego chuja w moim wnętrzu. Instynktownie uniosłam do góry kolanka i oderwałam stopy od materaca. teraz ogromna głowica jego chuja zaczęła drażnić inne miejsca w mojej tak niedawno dziewiczej pochwie. Szczególnie gdy grzybkowaty łeb ocierał się na wysokości łechtaczki, wprawiało mnie to w tak ogromne podniecenie, że jedynego czego pragnęłam to to żeby drażnił mnie tam bezustannie.
To niezwykle przyjemne odczucie przytłumiło niemal całkowicie ból pierwszego razu. Znowu bezwiednie oparłam łydki o jego ramiona i unosiłam wysoko pupę żeby głowica jeszcze mocniej ocierała się o przednią ściankę mojej pizdeczki. Dodatkowo zaczęłam zaciskać swoją pisię jak przy końcu sikania. Widocznie odebrał to jako zachętę i jeszcze bardziej przyspieszył swoje ruchy. Teraz rytmicznie jego umięśnione uda i zwisająca moszna klaskały o moje pośladki i rowek między nimi.
– Taaak… Jeszczeee… – bezwiednie wyrwało się z moich ust.
Ruchał mnie teraz bardzo ostro, ciągle zmieniając tempo, głębokość i kąt penetracji mojej młodziutkiej pizdeczki a tym wprowadzając mnie w coraz większą ekstazę.
Nagle poczułam jak jego kutas zaczął pulsować i jakby coś wędrowało w jego wnętrzu. Wyrwał go ze mnie i zalał mój brzuszek białym, gęstym i lepkim płynem. Wystrzał z jego kutasa był tak mocny, że ten biały płyn doleciał aż do mojej brody. Potem nastąpiły następne salwy i po chwili cały mój brzuszek był w jego spermie.
– No malutka. Już dawno nie miałem takiego spełnienia – dysząc wyznał nauczyciel – Twoja pizdeczka jest tak cudownie ciasna…
Leżałam bez ruchu na materacu, rozmyślając o tym co się wydarzyło. Pisia bolała mnie nadal ale zupełnie nie żałowałam, że oto mam już za sobą swój pierwszy raz. Teraz nie muszę już zazdrościć Magdzie. Już jestem kobietą…
– Dziękuję…- szepnęłam tylko.
Odsunął się trochę i podniósł z podłogi moje majteczki. Wytarł w nie swoją lekko okrwawioną, zwisającą i znacznie teraz mniejszą pałę. Ubrał swoje dresy i koszulkę.
– Ubierz się Olu. Jak tylko będziesz chciała, to zawsze jestem do twojej dyspozycji – rzucił w moim kierunku.
Ubrałam majteczki, spodenki i koszulkę. Na pupie czułam wilgoć pozostałości z jego chuja, wytartych w majteczki. Stanęłam i wtedy dał o sobie znać skręcona kostka, przedtem przykryta bólem defloracji. Zatoczyłam się w jego kierunku. Chwycił mnie na ręce jak piórko i zaniósł do dziewczęcej szatni. Pokuśtykałam pod prysznic. Zmieniłam majtki. Drugie na przebranie po w-fie miałam w plecaku. Ubrałam się i już się martwiłam jak dojadę do domu, gdy nagle znalazł się obok mnie i zaniósł do swojego samochodu. Po kilku minutach stałam na jednej nodze przed drzwiami mieszkania i szukałam kluczy. Kiedy otworzyłam drzwi wniósł mnie do środka i położył na sofie w salonie. Pizdeczka bolała mnie nadal ale przez głowę przelatywała mi uporczywa myśl, żeby znowu ugościć w niej jego kutasa. Wiedziałam, że mama wraca dopiero za trzy godziny.
– Nie odchodź – szepnęłam kiedy chciał to zrobić i chwyciłam go za rękę.
Usiadł obok ale o tym co było dalej to już może w następnej części…
CDN.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *