Młodzieńcza przygoda z Rafałem cz.2

Młodzieńcza przygoda z Rafałem cz.2

Witajcie, zapraszam na kolejną część przygody z Rafałem.
Od czasu wydarzeń opisanych w pierwszym opowiadaniu minęło już trochę czasu. Zarówno ja, jak i Rafał trochę dojrzeliśmy, zmieniliśmy się fizycznie i psychicznie, jedno jednak pozostało niezmienne, nasze spotkania. Kiedy tylko była okazja z wielką chęcią umawiałem się z moim seks przyjacielem na kolejne spotkania. Był piątkowy wieczór, dzień upalny jakich tego lata nie brakowało, pogoda sprawiała, że nie miało się ochoty na wychodzenie z domu, o pracy czy o jakichkolwiek innych aktywnościach nie wspominając. Upał doskwierał od dobrych dwóch tygodni, nie osłabił jednak mojej ochoty na igraszki. Zadzwoniłem do Rafała i zapytałem czy umawiamy się na małe co nieco – niestety żaden z nas nie miał wolnej chaty, dlatego do wyboru pozostał tylko plener. Szybko wskoczyłem na rower i podjechałem w umówione miejsce. Znaleźliśmy sobie jakiś czas temu miejscówkę w takim małym lasku na uboczu gdzie z reguły nikt nie uczęszcza, bo i nie ma po co. Z racji tego, że mieszkamy na wsi znalezienie takiego miejsca nie było specjalnie trudne. Kiedy dojechałem Rafał już na mnie czekał, wprowadziliśmy rowery w zarośla tak, żeby nie były widoczne z drogi. Potem pozostało już tylko rozejrzeć się czy nikogo nie ma w pobliżu i zabrać do rzeczy. Rozłożyliśmy sobie koc pod drzewkiem, tak jak pisałem od czasu ostatniego opowiadania sporo się zmieniło i mój apetyt na wszelkiego rodzaju doznania seksualne znacznie się zwiększył. Nie trzeba było więc długo czekać, żebym zabrał się do rzeczy.
-No dobra, to zrzucisz z siebie tę podkoszulkę czy mam Ci w tym pomóc? – Zapytałem niecierpliwie i nie czekając na odpowiedź, złapałem ją i szybką zdjąłem. Moim oczom ukazała się umięśniona klatka piersiowa i brzuch Rafała, trenował bowiem regularnie na siłowni i dbał o swoją sylwetkę, nie można mu było chyba niczego zarzucić.
-No dobra, to teraz ja pomogę Tobie – i chwilę później oboje byliśmy już tylko w spodenkach.
-Od czego dzisiaj zaczynamy?
-No jak to od czego? Zaczynamy od lodzika! – Pchnąłem Rafała na koc i niecierpliwie dobrałem się do jego spodenek, ściągnąłem je do kostek, mój seks przyjaciel pozostał już tylko w bokserkach ale i te chwilę później powędrowały w dół. Przed moją twarzą pojawił się mały póki co penis w stanie spoczynku, chwyciłem go w dłoń i dałem buziaka na przywitanie, już to na niego zadziałało bo zaczął powoli rosnąć. Nie chcąc długo zwlekać zabrałem się do roboty, wcisnąłem go do ust i zacząłem delikatnie ssać, poczułem w końcu jego wspaniały smak, mógłbym nie rozstawać się z tym soczystym kutasem nawet na chwilę. Po kilku sekundach jego fiut był już w pełnej erekcji, wypełnił mi usta i właśnie teraz dopiero zaczyna się zabawa. Spojrzałem na twarz Rafała, miał zamknięte oczy i widziałem, że czeka aż doprowadzę go do orgazmu ustami, cicho pojękiwał, wiedziałem, że jest mu dobrze ale wiedziałem też, że dziś chcę mu dać najlepszy orgazm życia. Złapałem jego kutasa u nasady i zacząłem mu walić konia jednocześnie trzymając go cały czas w ustach. Przyspieszałem i zwalniałem, ssałem raz mocniej, a raz lżej, każda taka zmiana powodowała, że Rafał ze stanu, w którym już bliski był wystrzału wracał na ziemię i wzrokiem prosił mnie żebym już się nad nim „nie znęcał” i pozwolił mu skończyć. Moim celem było jak najdłuższe dawanie mu przyjemności, więc póki co nie było o tym mowy. Wyciągnąłem go na chwilę z ust, zająłem się jego jądrami, delikatnie je masowałem na zmianę z lizaniem, rękami błądziłem po jego umięśnionym ciele, zataczałem małe kółka dookoła sutków, napięcie rosło z minuty na minutę. Znowu pochwyciłem jego kutasa w usta.
-Jezu, nie sądziłem, że ktoś może tak dobrze robić loda – wydusił z siebie Rafał, wydusił bo jego oddech był przyspieszony z powodu przyjemności jaką odczuwał, a to sprawiało problemy z wypowiedzeniem czegokolwiek.-Poczekaj jeszcze chwilę to dopiero to docenisz! Nie myśląc długo przyspieszyłem z waleniem, trzymając w ustach cały czas jego dorodną 17cm pałę. W pewnym momencie poczułem jak jego kutas stwardniał, Rafał znieruchomiał, wiedziałem co się za chwilę wydarzy i faktycznie sekundę później w moich ustach wylądował ładunek ciepłej spermy, wyssałem ją do ostatniej kropli, a potem posłusznie połknąłem tak jak chciał Rafał.
-To było niesamowite, nigdy w życiu nie czułem czegoś choć w połowie tak przyjemnego jak to co mi dzisiaj zrobiłeś! Nieziemski lodzik!
-No dobra, to musisz mi się teraz jakoś zrewanżować – odpowiedziałem
Uśmiechnął się do mnie, wstał i nic nie mówiąc odwrócił się do mnie tyłem i oparł o drzewo. Po chwili rzucił:
-Chyba wiesz co z tym zrobić?
-No jasne!
Nigdy wcześniej nie udało mi się namówić go na anal, a teraz sam go zaproponował. W moich oczach pojawiły się iskierki, a w głowie myśl jakie to będzie niesamowite!
-Tylko postaraj się w miarę delikatnie, bo wiesz, że to mój pierwszy raz.
-Niestety, dzisiaj będziesz ostro zerżnięty bez względu na wszystko, za długo tego nie robiłem i jestem strasznie napalony, poza tym jesteś mi to winien po tym „nieziemskim lodziku”.
-No tak, nie sposób się z Tobą nie zgodzić, to było tak wspaniałe, że chyba muszę Ci się oddać bez gadania.
-No dobra, to weź go najpierw do ust, żeby trochę go zwilżyć.
Po chwili mój kutas był już gotowy, Rafał ponownie się wypiął i rzucił: -no dobra, możemy zaczy…
Nie zdążył dokończyć, bo w tym momencie już wsuwałem swojego sterczącego chuja między jego pośladki. Od razu było wiadomo, że jego tyłek nie był jeszcze ruszany, bo spiął się strasznie po tym jak ledwo włożyłem końcówkę ale to akurat było podniecające. Uczucie zaciskającej się na moim fiucie dziurki sprawiło, że jeszcze bardziej go pożądałem. Mimo wcześniejszej groźby, że ostro go zerżnę, zacząłem spokojnie, chciałem żeby przyzwyczaił się do nowej roli. Powoli dopychałem swojego kutasa, centymetr po centymetrze, coraz płynniej wchodził w jego dupę. Rafał jęknął, nie wiem czy z przyjemności czy z bólu, kilka sekund później byłem już cały w środku. Zacząłem go powoli posuwać, jęki stały się coraz częstsze, teraz wiedziałem, że to nie oznaka bólu, a przyjemności, ta płynęła dla nas obu niczym Amazonka! Z biegiem czasu posuwałem go coraz szybciej, Rafał był już rozluźniony to i penetracja była łatwiejsza i niewątpliwie przyjemniejsza dla niego. Czułem się niesamowicie, pierwszy raz zapinałem faceta, chciałem aby ta chwila trwała w nieskończoność, jednocześnie nie chciałem za szybko skończyć ale podniecenie było tak ogromne że wiedziałem, że to kwestia kilku chwil, postanowiłem to jeszcze trochę przedłużyć zwalniając tempo, z tego wszystkiego nie docierało do mnie, że Rafał w tym momencie przeżywał orgazm, jego jęki stały się teraz dużo głośniejsze i bardziej intensywne. Błagał mnie, żebym nie przestawał, chciał być posuwany tak długo jak tylko wytrzymam. Spodobało mi się to, bo wiedziałem, że będę mógł liczyć na podobne zabawy w przyszłości. Spełniłem jego prośbę i dalej posuwistym ruchem jebałem go tak jak do tej pory mogłem sobie tylko marzyć. Poczułem, że finał jest już blisko, kazałem mu uklęknąć przodem do mnie i kilkoma ruchoma dłoni dokończyć to co zacząłem w jego dupie. Posłusznie chwycił mojego chuja w dłonie i ogromna porcja spermy powędrowała do jego ust. Poprosiłem aby się przełamał i dla mnie połknął to co było efektem świetnego seksu, niespodziewanie kolejny jego opór się przełamał i ku mojemu zaskoczeniu i jednoczesnej uciesze połknął wszystko do ostatniej kropli.
C.D.N

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *