Młodzieńcza przygoda z Rafałem cz.1

Młodzieńcza przygoda z Rafałem cz.1

Witam, na wstępie chciałbym zaznaczyć, że jest to moje pierwsze opowiadanie, więc proszę o wyrozumiałość i ewentualne wskazówki co można poprawić, opowiadanie jest historią, która wydarzyła się naprawdę.

Mam na imię Kamil, jestem przeciętnym 20 latkiem nie wyróżniającym się niczym od swoich rówieśników. Opowieść, której dotyczy opowiadanie działa się jednak znacznie wcześniej. Wszystko miało swój początek kiedy byłem jeszcze dzieckiem. Mieszkam na wsi i wychowywałem się w czasach kiedy dzieci swój wolny czas spędzały na podwórkach, a nie przed komputerem – tak też było ze mną. Miałem wielu kolegów, z którymi graliśmy w piłkę, bawiliśmy się w chowanego czy podchody – wiadomo jak to dzieci. Najdłużej znałem się z Rafałem, mieszkał obok mnie i chodziliśmy do jednej szkoły. Często bywał u mnie i niejednokrotnie zaskakiwał mnie swoimi pomysłami, był bardzo przebojowy jak na swój wiek bowiem w momencie kiedy cała historia się rozpoczęła mieliśmy może 10 lat. Podczas jednej z jego wizyt u mnie bawiliśmy się w chowanego, było ciepłe lato, więc na zabawę na podwórku pogoda idealna.

-To co? Kamień, papier, nożyce kto szuka? – Rzucił Rafał.

Zgodziłem się i niestety przegrałem, policzyłem do 10:

-Szuuukam!

No i zacząłem szukać, po chwili znalazłem go w stodole, schowanego na sianie. Tak jak wcześniej wspominałem to Rafał był tym bardziej odważnym i śmiałym, właśnie wtedy zainteresował go temat wyglądu mojego penisa.

-Ej Kamil, mam pomysł. Ja pokażę Ci swojego siusiaka, a potem Ty pokażesz mi swojego, hmm?

-No nie wiem… – Odrzekłem niepewnie.

-No dawaj, nie ciekawiło Cię nigdy jak wygląda inny siusiak?

-No w sumie mnie ciekawiło ale nie jestem pewien czy powinniśmy to robić, a co jak nas ktoś nakryje?

-Będziemy ostrożni, poza tym zanim ktoś nas znajdzie to zdążymy schować swoje ptaszki.

-No dobra… Ale Ty pierwszy! – Chciałem mieć pewność, że mnie potem nie wystawi jak ja pokażę mu swojego.

Po chwili już jego majtki lekko się zsunęły, a on dłonią wydobył swojego wiotkiego penisa. Przyjrzałem mu się z nieśmiałością, wyglądał zupełnie inaczej od mojego, jego główka miała jaśniejszy kolor i nieco inny kształt, jego penis wydawał się być nieco mniejszy od mojego, okolice intymne pozbawione były wtedy jeszcze owłosienia ze względu na zbyt młody wiek. Poczułem wtedy ochotę żeby go dotknąć ale nie miałem odwagi zapytać czy mogę.

-No dobra, Twoja kolej – Powiedział po chwili.

Zsunąłem majtki, nieco podniecony widokiem jego penisa mój lekko nabrzmiał ale nie można było o nim powiedzieć, że jest nawet w połowie erekcji. Rafał przyjrzał się mu dokładnie i on też był wyraźnie zdziwiony, że nasze ptaszki się tak od siebie różnią. Tego dnia to był koniec.

Minęło kilka dni, spotkaliśmy się ponownie, miałem nadzieję, że powtórzymy zabawę w chowanego i będę mógł ponownie obejrzeć jego ptaszka. Nie myliłem się, nie musiałem długo czekać jak Rafał zaproponował zabawę w chowanego. Z wielkim entuzjazmem zgodziłem się i zaproponowałem sam z siebie, że mogę szukać. Tym razem nie musiałem tego robić już tak długo, wszedłem do stodoły i był tam gdzie ostatnio, czekał na sianie. Ponownie zaproponował, żebyśmy obejrzeli swoje siusiaki. Tym razem bez większego namysłu zgodziłem się. Wszystko dokładnie się powtórzyło, nie musiałem się nawet przełamywać przed pytaniem czy będę mógł dotknąć jego penisa, bo sam to zaproponował:

-Chcesz zobaczyć jaki jest w dotyku?

-Jeszcze pytasz? Sam chciałem to zaproponować!

-No to dotknij.

Złapałem jego penisa w dłonie, delikatnie jak największy skarb, delikatnie ściągnąłem napletek. Moim oczom ukazała się ta sama główka, która była w moich myślach od chwili kiedy pierwszy raz ją zobaczyłem. Po chwili ja też ściągnąłem swoje majtki, tym razem oboje staliśmy ze swoimi nagimi narządami naprzeciw siebie. Nagle poczułem uczucie, które było silniejsze ode mnie. Chciałem dotknąć tego siusiaka swoim i zrobiłem to. Nasze końcówki stykały się, ocieraliśmy się o siebie swoimi penisami, to było takie ciekawe i przyjemne uczucie, doświadczenie, którego nigdy wcześniej nie miałem okazji spróbować.

Długi czas sytuacja się powtarzała, spotykaliśmy się, powtarzaliśmy nasze niewinne zabawy utrzymując je w tajemnicy przed całym światem, wiedziałem o tym tylko ja i on. Nie mieliśmy wtedy jednak na tyle odwagi, żeby zaproponować coś więcej, nie było żadnej mowy o wspólnym trzepaniu czy czymkolwiek poważniejszym, zadowalaliśmy się tylko pocieraniem się swoimi fiutami. Niedługo potem wakacje się skończyły, ja wówczas uczyłem się bardzo dobrze i moi rodzice kładli na ten aspekt duży nacisk, dlatego rzadziej wychodziłem na dwór, a jak już wychodziłem to spotykaliśmy się z chłopakami w szerszym gronie, graliśmy przeważnie w piłkę, tak więc nie było okazji, żeby kontynuować nasz „mini seks”. Kiedy jednak było to możliwe obcowaliśmy ze sobą w ten sposób, już nie tak często jak w wakacje ale od czasu do czasu.

Dwa lata później wszystko się jakoś skończyło i już myślałem, że nigdy do  tego nie wrócimy, a cała historia zakończy się na tym co opisałem. W tym czasie nauczyłem się zadowalać sam siebie. Nadeszła jednak pora ferii zimowych, wpadłem do Rafała do domu, jego rodzice byli w pracy, a młodsza siostra u dziadków. Mieliśmy mieszkanie dla siebie, pograliśmy chwilę na komputerze, nie trzeba było długo czekać na pomysł Rafała, po chwili wspólnego grania wypalił:

-Za każde Twoje zwycięstwo wezmę Twojego kutasa w rękę i przez chwilę będę go trzepał.

Widzę, że Rafał też nie próżnował przez te dwa lata i nauczył się nowego słownictwa i nowych rzeczy. Prawdę powiedziawszy chciałem, żeby coś takiego się wydarzyło, miałem niedosyt po tym jak skończyliśmy nasze igraszki tylko na pocieraniu się i trzymaniu siusiaka w dłoni.

-Hmm, zawsze masz ciekawe pomysły, a co jeżeli Ty wygrasz?

-Wtedy Ty będziesz trzepał mojego.

-No dobrze, podoba mi się ta zabawa!

No i zaczęliśmy grać, wygrałem pierwszą partię i przyszła pora na odebranie mojej nagrody. Pierwszy raz ktoś walił mi konia, było to zupełnie inne uczucie niż zadowalanie samego siebie, mogłem się odprężyć, a przyjemność płynęła sama z siebie. Chciałem, żeby ta chwila trwała jak najdłużej. Zamknąłem oczy i po prostu czerpałem przyjemność. Nie trwało to jednak długo, bo Rafał szybko przerwał.

-Dobra, gramy dalej!

-Nie musimy grać, przez chwilę było mi tak przyjemnie, że chciałbym, żebyś poczuł to samo co ja już teraz, szkoda czasu na grę!

Widziałem, że w oczach Rafała pojawiły się iskierki. Zgodził się. Po chwili miałem w ręku jego wiotkiego penisa, nie potrzebowałem dużo czasu, żeby kilkoma ruchami ręki doprowadzić go do erekcji. Spojrzałem na jego twarz, widziałem, że było  mu przyjemnie, nie chciałem jednak żeby skończył za szybko i żeby ciśnienie opadło, więc przerwałem.

-Czemu przerywasz? To jest niesamowite!

-Bo wpadłem na pewien pomysł tylko jeszcze się waham…

-Jaki pomysł?

-Pomyślałem, że moglibyśmy wziąć do ust ale nie wiem czy się przełamię…

-No w sumie to nie wiem, to może być ciekawe. Jeżeli chcesz to ja mogę spróbować pierwszy.

Tylko czekałem aż wypowie te słowa, tego dnia nie miałem ochoty brać jego kutasa do ust ale chciałem poczuć jak to jest mieć wylizanego. W ogóle nie byłem pewien czy kiedykolwiek wezmę kutasa do ust, to by oznaczało, że jestem gejem, a miałem się ze chłopaka heteroseksualnego, młodego, spragnionego doświadczeń seksualnych i tak właśnie tłumaczyłem sobie wszystko co robię z Rafałem.

-No dobra, to dawaj tą swoją pałkę.

Rafał przysunął głowę do mojego kutasa, chwilę mu się poprzyglądał i delikatnie wsunął go do ust. Właśnie robił mi loda, pierwszego w życiu loda. Nie wychodziło mu to zbyt dobrze, jednak wtedy myślałem, że jest to szczyt jakiejkolwiek przyjemności. Wysunął język i przesuwał nim od nasady mojego penisa aż po sam żołądź. Jakie to było boskie uczucie, marzyłem, żeby ta chwila trwała w nieskończoność. Z perspektywy czasu nie wiem jak to się stało, że nie spuściłem się wtedy po 30sekundach, może stres był zbyt wielki żeby to się tak szybko skończyło. Z sekundy na sekundę Rafał był coraz lepszy, brał mojego penisa coraz głębiej do ust, w przerwach kiedy zajmował się moimi jądrami przyglądałem się mojemu kutasowi, nabrzmiałemu, mokremu od śliny. Złapałem go za głowę, nakierowałem jego usta z powrotem na moją pałę i dalej trzymając go za głowę ustalałem tempo pierwszego w życiu lodzika. Trwało to tak przez kilka minut, moje podniecenie było tak wielkie, że zapomniałem o uprzedzeniach, o których wcześniej pisałem, miałem jeden cel – chciałem się zrewanżować Rafałowi za przyjemność jakiej mi dostarczał.

-Dobra stary, nie mogę Ci tego zrobić, musisz zobaczyć jakie to jest zajebiste!

Ściągnąłem mu bluzkę, rozpiąłem i zsunąłem spodnie. Rafał był już wyraźnie podniecony, bo jego pała stała tak bardzo, że ledwo udało mi się ściągnąć z niego majtki.  Wziąłem oddech i sytuacja się odmieniła. Teraz to ja robiłem loda. Złapałem go za kutasa, delikatnie wsadziłem go do ust, nie powiem, było to dziwne uczucie, nie wiedziałem czy sprawia mi to przyjemność czy wywołuje we mnie obrzydzenie. Im dłużej jednak to robiłem tym bardziej byłem pewien, że jest to przyjemne. Lizałem jego chuja od góry do dołu, nie zapomniałem o żadnym fragmencie jego 17cm pały. Wydawało mi się, że ciągle rośnie i powiększa mi się w ustach, wyjąłem go na chwilę aby mu się przyjrzeć. Faktycznie, znacznie się powiększył, był teraz większy od mojego w trakcie największej erekcji. Obrabiałem jego pałę najlepiej jak potrafiłem, dodałem ruchy ręką, zasysałem go jak smoczek. Byłem niczym gwiazda porno w trakcie kręcenia najlepszego w życiu filmu. Spojrzałem na twarz Rafała, wyraźnie błądził myślami, jakby zawieszony gdzieś pomiędzy niebem rozkoszy, a ziemią. Zgadywałem, że jeszcze chwila, a skończyłby mi w ustach. Nie chciałem tego, więc znowu przerwałem.

-Wpadłem na genialny pomysł! Możemy to robić oboje!

-Nie rozumiem… -Odparł Rafał

-Widziałem w necie taką pozycję, w której ja mogę zadowalać Ciebie, a Ty mnie.

-Jak to wygląda?

-To tzw. 69, połóż się tylko, a ja Ci resztę pokażę.

Rafał położył się posłusznie na łóżku, ja obok niego, układając nasze ciała w pozycji „69”. Zaczęliśmy sobie wzajemnie robić loda, połączenie sprawiania przyjemności z jednoczesnym jej odczuwaniem okazało się strzałem w dziesiątkę. Leżeliśmy tak i robiliśmy sobie dobrze, nie wiem ile czasu to trwało, to nie było dla mnie wtedy ważne, liczyło się tylko dawanie i czerpanie przyjemności. Nie wypuszczałem nawet na chwilę jego pięknej pały z moich ust, traktowałem ją jak skarb i z taką też pasją i zaangażowaniem się nim zajmowałem. Ssałem mocniej, by po chwili robić to lekko, przyspieszałem by po chwili zwolnić, byłem zdzwiony, że takie techniki przychodziły mi do głowy podczas mojego pierwszego razu. Jak widać podniecony człowiek myśli efektywniej. Podobnie sytuacja wyglądała ze strony Rafała, szybko podłapywał to co robię i wdrażał do swojego ssania, po chwili robił to niczym mistrz blowjoba.

-Co Ci się najbardziej podoba? –Zapytał.

-Najbardziej lubię jak ostro go zasysasz i walisz do tego ręką, tylko musisz uważać, bo podnieca mnie to tak bardzo, że mogę skończyć w Twoich ustach.

-To mnie uprzedź jak będziesz miał strzelić, nie chcę żebyś kończył mi w ustach.

-Ok, nie ma sprawy. -Odpowiedziałem chociaż byłem bardzo zawiedziony, bo finał  w ustach byłby zwieńczeniem tego pięknego seksu oralnego. Szybko jednak o tym zapomniałem, bo zabrał się za robienie tego co przed chwilą mu podpowiedziałem. Odliczałem tylko sekundy do tego jak trysnę, nagle jednak poczułem jak jego chuj stwardniał w moich ustach niczym skała, Rafał na chwilę znieruchomiał, a potem ładunek ciepłej spermy nieoczekiwanie wylądował w moich ustach. Nie bardzo wiedziałem co mam z nią zrobić jednak gdy już dotarło do mnie jak ona smakuje to połknąłem ją do ostatniej kropli. Nie przerwałem robienia loda, jednak Rafał powiedział, że potrzebuje przerwy. W tym czasie wyjąłem swojego kutasa z jego ust, a on ręką dokończył tego zajebistego blowjoba, pozwalając uwolnić się mojej spermie i wielkiemu podnieceniu. Wytarłem się chusteczką i zakończyliśmy na tym ten najlepszy dzień mojego życia.

Historia powtarzała się kilka razy i doszliśmy już nawet do seksu analnego ale o tym w kolejnych opowiadaniach. C.D.N

Proszę o komentarze czy się podobało 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *