Messenger

Messenger

„Basen po pracy to był naprawdę dobry pomysł” – pomyślał Patryk wchodząc do domu. Szybko rozwiesił ręcznik i kąpielówki, a następnie wskoczył w szorty i t-shirta. Rozsiadł się wygodnie w fotelu i zaczął przeglądać facebook’a. Mimochodem zerknął na Messengera. Była online…

„Cholera!” – przeklęła pod nosem Nina wychodząc od szefowej. „Zawsze wszystko na ostatnią chwilę!”. Dziewczyna przygotowała na szybko zestawienia, wyrabiając 60 minut nadgodzin i wybiegła z biura. „Jeszcze tylko muszę odstać swoje na poczcie i wreszcie ten szalony dzień dobiegnie końca” – rozmyślała jadąc autobusem. Po wejściu do domu zrzuciła szybko kozaki i płaszcz i rozsiadła się wygodnie na sofie. Włączyła facebook’a…

– Hej Nina! Zamówienie…. Wiedziałem, że o czymś zapomniałem! – zagadał do niej. – Jutro z samego rana będziesz to miała na biurku.

– Hej. Spoko… mnie to też wyleciało z głowy. Dzisiejszy dzień to jakaś masakra… Jeszcze musiałam robić zestawienia i spędzić cudowne 30 minut na poczcie – pożaliła się.

– Po takim dniu to zostaje tylko sofa i winko.

– Sofa już jest. A winko… Nalejesz?

– Z przyjemnością. Niech zgadnę… słodkie… – zaproponował Patryk.

– Oczywiście! Czerwone! – odpisała Nina.

Chłopak odnalazł odpowiednią emotkę i wkleił w okienko czatu.

– A sobie nie weźmiesz? – kokietowała dziewczyna. – Sama nie chcę pić…

– Mam już… smakuję – odpowiedział z uśmiechem Patryk.

– Siadaj. Chyba nie chcesz już uciekać – coraz bardziej intrygowała ją ta „gra słów”. Wyobraźnia Patryka zaczęła działaś. Przypomniał sobie jak co rano Nina zrzucała pod swoim biurkiem buty i wsuwała czarne balerinki. Bardzo go to podniecało.

– Siadam… teraz już komplet… wygodna sofa, smaczne wino i przede wszystkim miłe towarzystwo – Patryk podsycał atmosferę. – Chcesz pogadać czy pomilczeć?

– Chyba się już nagadałam dzisiaj w pracy – odpisała z uśmiechem Nina. – Ten klient chyba się nauczył naszej umowy na pamięć!

– Więc pomilczmy… – z chwilą wahania napisał chłopak.

– Mmm… czyżby w komplecie z winem był masaż stóp?

– A chcesz?

– Chcę…

– Poczuj więc moje dłonie na nich. Rozmasowują delikatnie paluszki i pod nimi…

– Mmm… – dziewczynę przeszedł dreszcz na samą myśl.

– Przesuwam wzdłuż nich, kciukami.. w dół, aż do pięty i wracam do paluszków.

– Tak… jest mi dobrze.

– A potem po wierzchu do kostki. To rajstopy? – zapytał z zaciekawieniem Patryk.

– Nie… ściągnij jak Ci przeszkadzają.

– Troszeczkę… zsuwam jedną, potem drugą … lądują na podłodze. Wsuwam palce między Twoje paluszki rozmasowując je, teraz każdy z osobna…

– Oh, bosko!

– … w dół i w górę…

– Widzę, że i Tobie się podoba – z uśmieszkiem napisała Nina.

– Tak sądzisz?

– Trudno nie zauważyć – przejęła inicjatywę dziewczyna.

– Oj.. to przez te szorty tak się rzuca w oczy, hihi.

– Uwolnij go – zażądała śmiało Nina.

– No co Ty… – zaprotestował Patryk.

– Teraz i już. No chyba, że tego nie lubisz .

– Uwielbiam… i zsuwam szorty.

– Oh! Jaki gotowy, hihi. Odpręż się – moje stopy wędrują po nim, ocierają się. Napęczniałeś… Chwytam obiema go wokół o równocześnie przesuwam w dół.

– Wow! Tak… Świetnie…

– Śmielej, szybciej, rytmiczniej. Mmm… podoba mi się to!

– Jestem naprężony, sztywny, nie przestawaj… proszę!

– Nie mam zamiaru. Obejmuję Cię i pieszczę… ściągam skórkę… ale jesteś fajny…

– Zaraz dojdę…

– Tak… chcesz tego? Mocniej, szybciej, góra, dół.

– Chcę! Tak!

– Góra, dół, góra dół.

– Tak! Teraz!! Mocniej!!!

– Mocniej, teraz … strzel…

– Aaaahhhh… już… tak…

– Mmm… hihi… dużo …

– Tak. Dużo… Błogo… Bosko… Dziękuję! – zdołał napisać Patryk.

– Proszę. Znikam pod prysznic. Buźka.

Patryk też poszedł do łazienki – umyć ręce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *