Magia przyjaźni 1

Magia przyjaźni 1

Hej. Nazywam się Magda i chciałabym opowiedzieć wam historię, która wydarzyła mi się w ostatnie wakacje. Moim najlepszym przyjacielem od urodzenia jest Szymon – wysoki i bardzo przystojny blondyn o bardzo ślicznym spojrzeniu. Ja sama jestem stosunkowo niską brunetką o średniej wielkości piersiach i pupie, która podobno jest marzeniem całej mojej szkoły (chłopaków oczywiście). Zapomniałam dodać, że oboje chodzimy do 1klasy liceum. Ok. Było to lato, wakacje. Jak co roku jeździmy na wspólny obóz. Mamy już swoją ekipę i naprawdę cudownie jest się spotykać w każde wakacje. Czas na obozie minął wspaniale. Pogoda była świetna wiec całe dnie spędzaliśmy nad jeziorem. Podczas tego obozu uświadomiłam sobie, że to co czuję do Szymona nie jest przyjacielską miłością. Kiedy byłam przy nim było mi wspaniale. Zawsze się uśmiechałam i byłam naprawdę szczęśliwa. Kiedy zaś on nie był przy mnie było mi smutno i czasami miałam ochotę płakać. Obóz skończył się w połowie lipca. Po około 2 tygodniach wakacji w domu (czyli na początku sierpnia) postanowiłam powiedzieć Szymonowi co do niego czuję. Jako że moi rodzice obchodzili rocznicę wyjechali na tydzień do Książa. Zaprosiłam Szymona do siebie pod pretekstem nocy filmowej. Oczywiście zgodził się. Wieczór spędziłam cudownie. Miałam go obok siebie i było mi wtedy jak nigdy. Około 1 w nocy zdecydowałam się to powiedzieć.
– Szymuś. Musimy porozmawiać
– no to rano. Teraz do spania księżniczko
– ja chcę teraz. Muszę Ci coś powiedzieć
– słucham
– kocham Cię – powiedziałam i pomalowałam go w policzek. W zasadzie nie wiem czemu to zrobiłam.
– nie wiem co powiedzieć
– nic nie mów. Nie chcę aby to coś zmieniało. Jesteś moim najlepszym przyjacielem i tak ma pozostać
– w takim razie czemu mi to powiedziałaś?

– bo nie chce niczego przed Tobą ukrywać
Wtedy wydarzyło się coś o czym marzyłam. Pocałował mnie namiętnie w usta.
– ale ja chcę żeby to coś zmieniło. Kocham Cię
Zaczęliśmy się całować jak szaleni. On rękami macał moją pupę a ja bawiłam się jego włosami. Calowal się cudownie. Schodził ustami po mojej szyji w dół. Kiedy chciał ściągnąć ze mnie bluzkę przerwał to i powiedział:
– przepraszam. Zagalopowałem się.
– wcale nie. Zróbmy to
Wróciłam do calowania jego ust. Wiedziałam że chcę się oddać w jego ręce. Całował mnie w piersi i ssal je. Dyszałami wiłam się z rozkoszy. Było mi cudownie. Mój misiu nie przestawał. Schodził niżej. Ściągnął ze mnie spódniczkę a następnie majteczki. Zaczął robić mi minetke i palcówkę. Było bosko. Nie obchodziło mnie czy moje jęki uslyszy sąsiad. Liczył się tylko Szymon i ta chwila z nim. Po kilku minutach przejęłam pałeczkę. Rozebrałam go i już bez zabawy zaczęłam robić mu loda. Smaczne to nie było aczkolwiek zle również nie. Mi się podobało i nie wiem czemu wiele dziewczyn ma przed tym blokadę
Przed jego orgazmem powiedział mi że teraz czas na kolejny krok. Położył mnie na łóżku i wszedł we mnie. Robił to bardzo delikatnie. Uczucie było początkowo bolesne ale z czasem czułam tylko narastającą rozkosz. Po kilku minutach oznajmił mi że dochodzi. Wiedziałam że mam zielone światełko więc pozwoliłam mu szczytować w sobie. Mój orgazm również się zbliżał więc chciałam jeszcze ta chwilę rozkoszy. Tak się złożyło że orgazm miałam tuż przed moim misiem. Kiedy już doszedł upadł obok mnie i leżał tak chwilkę całując mnie w usta. Po jakimś czasie oznajmił mi że musi mnie zabrać do kąpieli a następnie do spania. Była około 2:30 kiedy po wypowiedzeniu sobie słów „kocham Cię” zasnęliśmy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *