Lubię być nagi

Lubię być nagi

Jak wspomniałem w ostatnim opowiadaniu, zawsze kręciła mnie nagosc. Było to dla mnie zarówno podniecające jak i ekscytujące. Strasznie lubiłem paradowanie. Wydaje mi się, że jestem chyba najbardziej zboczonym człowiekiem sposród wszystkich ludzi, jakich znam. W sumie w okresie dorastania najczęsciej bywa że ty i twoi znajomi jestescie zboczeni i często padają takie słowa lub zdania. Ale do historii!
Były wakacje. Wraz z grupką znajomych postanowilismy pojechać na biwak do lasu. Wzięlismy to, co najpotrzebniejsze, czyli jedzenie i namioty. To miała być jedna noc. Niedaleko znajdowało się jeziorko. Gdy zaczęło się sciemniać, moja dalsza kuzynka zawołała mnie, bo chciała popatrzeć sobie na jeziorko, ale bała się isc sama. Poszedłem z nią. Cały czas chodzilismy i opowiadalismy sobie dziwne historię z naszego życia. Od zawsze żylismy w zgodzie. Mimo, że był to trochę dalszy rodzaj pokrewieństwa, spędzalismy ze sobą dużo czasu w każde wakacje. W końcu usiedlismy nad jeziorkiem i po prostu sobie w nie patrzylismy.
– Popływała bym sobie – pomyslała
– Teraz? O tej porze?
– No w sumie nikt nie widzi, a ja mam jakąs taką wielką chęć
– No to wskakuj
– Ale nie mam stroju
– Popływasz w Bieliźnie, w drodze do namiotu szybko powinna ci wyschnąć.- W sumie to za tą trzciną nie będzie widać chyba że pływam nago?
– No yyyyyyy (tu się zarumieniłem, bo dziwne uczucie)
– Jezu ta twoja mina… Znamy się długi czas, kąpalismy się kiedys razem nawet w wannie! W każde wakacje… Pamiętasz? Teraz jestem po prostu trochę starsza…
– W sumie to tak, wychowujemy się razem, chodzilismy do tej samej podstawówki, nawet do tej samej klasy…
W tym momencie rozebrała się przede mną i poszła pływać. Miała na prawdę zajebiste ciało. Poczułem tylko, jak mój członek dostaje centymetrów. W końcu ona mówi:
– Popływasz ze mną?
– Nie mam stroju
– Spoko, wbijaj nago
Teraz pomyslałem o swojej erekcji…
– No nie wiem – odpowiedziałem
– No dawaj! Zanurz się! Woda jest wspaniała!
Rozebrałem się do samych majtek i wszedłem do wody.
– Mam takie dyskretne pytanie – powiedziała z lekkim usmieszkiem
– No?
– Czy ty… Własnie no ten… Podnieciłes się?
– Tak – odparłem zaniepokojony
– Dobra nie martw się… W sumie to możemy się czegos od siebie dowiedzieć na niektóre tematy.
– Mówisz?
– Tak! Rozbierz się i chodź do wody!
Tak też zrobiłem. Pływalismy sobie nago po jeziorku, czułem z tego wielką radosc. Ona też. Bawilismy się swietnie, pryskalismy się wodą, niczym dzieciaki po prostu przepychalismy się itp. Wtedy doszło do bardzo dziwnej sytuacji. Zaczęlismy się przepychać. Ona spytałą mnie tylko:
– Czy kiedy wy chłopacy się podniecacie, to was to boli?
– No tak… Ja na przykład ciągle się martwię czy ktos widzi mój wzwód. A jak to jest z wami?
– No w sumie to nie ma się o co martwić. Ja sie martwię tylko podczas okresu…
Przypomniałem sobie w sumie naszą rozmowę podczas spaceru, gdzie mówiła, że okres to najgorsze, co może być jesli chodzi o kobiety.
Gdy tak rozmawialismy dalej w jeziorze, widzielismy, że się sciemniało. Wyszlismy na brzeg i gadalismy na dosc dyskretne tematy. W sumie siedzielismy obok siebie nago i rozmawiając o takich tematach nie przejmowałem się w ogóle co się dzieje. Żadne z nas nie czuło się zawstydzone. W sumie to taka z nas rodzina była… żadna… Bo nasz stopień pokrewieństwo to piąta woda po kisielu.
Kuzynka w pewnym momencie do mnie mówi: Ej wiesz co?
– Co?
– Błoto! I obrzuciła mnie błotem…- o ty! Zaraz tego pożałujesz!
Wszedłem do jeziora i wymoczyłem sie z brudu. Potem podszedłem do niej i popchnąłem ją do błota. Ona chciała wstać. Było już ciemno, więc ledwo co było widać. Chciała, żebym również został zbłocony, ale jej się nie udało. Gdy się tak turlalismy w błocie, miałem tylko jedną mysl… O tym, że moja kuzyneczka ma na prawdę zajebiste ciało. W pewnym momencie ona poslizgnęła się i leżała w błocie brzuchem. Chciała wstać, ale ja usiadłem na jej posladkach. Wykorzystałem po prostu moment. Potem położyłem się na niej, a mój penisek dostał już takiej erekcji, że blisko było, żebym czegos nie wywinął.

– Wygląda jakbysmy uprawiali seks haha

– no w sumie to tak

Zaczęlismy się smiać. Ona weszła do wody, opłukała się i zaczęła się ubierać. PPomyslałem sobie, że ciulowo, przecież mogło być tak fajnie… Zrobiłem to samo. Obmyłem się i założyłem ciuchy. Czas było żeby isc
– Zaraz przyjdę – powiedziałem do niej, po czym poszedłem za trzcinę i zacząłem się masturbować. Wytrysk był na prawdę niesamowity.

Poszlismy do naszego „obozu”. Wszyscy się pytali gdzie bylismy. Usiedlismy przy swietle i jeden znajomy wpadł na swietny pomysł. Że zagramy w prawdę czy wyzwanie. Na początku misje były normalne, ale po jakims czasie – streszczając – doszło do dosc smiesznych wyzwań. Przyszła pora na mnie
– Prawda czy wyzwanie?
– Jak się bawić to się bawić. Wyzwanie
– W takim razie masz za zadanie przebiec między tymi drzewami w samych bokserkach.
Tak też zrobiłem. Czas na mnie. Padło na jedną koleżankę.
– Prawda czy wyzwanie?
– Wyzywanie
Że siedziała w sukience powiedziałem jej:
– Do końca zabawy masz za zadanie siedzieć w samej sukience.
No i tak też zrobiła, ale nie widzielismy nic… Trudno. Przyszła pora spania. Ja dzieliłem namiot z moją dalszą kochaną kuzyneczką. W pewnym momencie ona rozebrała się i powiedziała, że jej strasznie gorąco. Bardzo mnie to ucieszyło, po czym sam się rozebrałem. Gdy tak leżałem, ona nagle zaczęła potrząsać moim fiutkiem.
– CO TY ROBISZ?
– No wiesz… Zawsze musi być ten pierwszy raz gdy zaczyna się nowe etapy.
– No w sumie to tak.
– Robiłes to już kiedys?
– No nie uwierzysz, ale tak.
– Kiedy?
– W te wakacje, jak byłem na wyjeździe.
– No nieźle… To masz już jakies doswiadczenie. I fajne to jest?
– No bardzo przyjemne. Masturbujesz się?
– Tak – odparła smiechem.
– No to widzisz… Na żywo jest o wiele wiele lepiej.
– Spróbujesz ze mną?
– Oczywiscie
W tym momencie przyszła taka pora, kiedy ona dosłownie dobrała się do mojego fiutka i zaczęła go obciągać. Ja po jakims czasie zacząłem jej lizać muszelkę. Było wspaniale, choć bez żadnego moczenia. Postanowiła jednak, że po długim czasie zabaw, mam jej zrobić palcówę. Kwiczała jak nienormalna.
– Ooooh ooooooh jak przyjemnie
– Nawet nie wiesz jak przyjemnie jest w czasie seksu.
– Ooooh tak tak wspaniale!
Wtedy odrzekła:
– Jak chcesz, to możesz spuscic mi się na twarz.
Po czym wzięła mojego penisa i sama zaczęła się nim bawić. Niespodziewanie do namiotu przyszedł nasz znajomy.
– Ej słuchajcie macie. Yyyyyyyyy… Co wy robicie? Yyyyyyyyy.
Wszyscy zaniemówilismy. Do naszego namiotu przyszło więcej ludzi. Stali zdrętwiali aż w końcu jeden powiedział:
– To co się tu dzieje zostaje między nami. Wszyscy władowali się do naszego namiotu i wszyscy się rozebrali, po czym każdy uznał, że nagosc to nic złego a seks to sprawa normalna. Bardzo zdziwiło mnie takie zachowanie. Przecież takie rzeczy chyba dzieją się tylko w filmach porno…
W tym momencie kontynuowalismy naszą grę. Tym razem wyzwania były ostrzejsze i bardzo erotyczne. Chłopacy musieli robić dobrze dziewczynom, dziewczyny chłopakom, itp. W pewnym momencie wyzwania się zaostrzyły. Jedna laska miała bardzo dziwne wyzwanie, gdy padło na mnie.
– Niech jeden kolega ci wjedzie w dupsko a drugi włoży do buzi.
– CO?
– Pękasz?
– Jezu ale ja nie jestem gejem.
Koledzy również się z tym nie zgadzali. W końcu dziewczyny wszystkie się obraziły i poszły do namiotu. My zostalismy sami. Wychodziło na to, że czeka nas noc w jednym namiocie. No cóż. Zasnąłem.Wtem obudziły mnie dziwne jęki. Patrze na moich kolegów, a ci uprawiają między sobą miłosc.
– CO WY ROBICIE?
– Nie mów nikomu ale postanowilismy sprawdzić jak to jest. Jednak chyba nic przyjemnego.

– No tak… Nic przyjemnego raczej…
Oni poszli w osobne strony, ja zdezorientowany tym co się stało, poszedłem się przejsc po naszym „obozowisku”. Spotkałem tam moją koleżankę, ta, która była w sukience.
– A ty nie spisz?
– Mam mały dylemat życiowy.
– To znaczy?

– Nie mam chyba ładnego ciała, nie będę mieć męża, nie zdobęde faceta…
– Nie, jestes bardzo podniecającą dziewczyną
– Co ty powiedziałes?
– Yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy
– No nie spokojnie… To mnie cieszy. Uważasz, że jestem seksowna?
– Nie widziąłem cię nago.
W tym momencie powiedziała: To popatrz. Zobaczyłem zajebiste ciało, które po porstu chciało się wyjechać.

– Chciałbys ?
– No chciałbym.
Wyjęła prezerwatywy. Zdziwiło mnie to. Ubrała sukienkę i poszlismy nad jezioro. Tam powiedziała:

– Zgwałć mnie jak ostatnią dziwkę
– Co?
– Rozdziewicz mnie
Po kilku takich zabawach w końcu zacząłem się brać za nią. Podnieciła mnie niewiarygodnie. Nad jeziorem po prostu w nią wbiłem
– AUA!

– Co?
– BolI!
– Co boli?
– Aua… Największy ból w moim życiu
– Przepraszam
– Spokojnie, to na prawdę boli. To jest normalne. W tym momencie poszła do wody, po czym wróciła i powiedziała:
– Teraz możemy zrobić wszystko!
Usiadła mi na moim penisie i kochalismy się przy wschodzie słońca. Oboje bylismy bardzo szczęsliwi. Wrócilismy na nasze „obozowisko”. Cała noc nieprzespana. Moja kuzynka wychodzi z namiotu:
– Gdzie są chłopacy?
– Nie wiem…
– A wy gdzie byliscie?
– Przjesc się?
– No dokładnie, przejsc się – odpowiedziała moja towarzyszka
Wtem i chłopacy się znalezli. Jeden spał w namiocie, drugi gdzies daleko daleko od nas… Ale i on się znalazł.
– Ty debilu przecież kleszczy się mogłes nałapać!

– Wiem
– Czemu spisz tutaj? – spytała kuzynka
– No bo tak pomyslałem że tak zrobię i tyle jezu…
Kumple nie odzywali się do siebie przez długi okres czasu. Dziewczyny przepraszały nas za to dziwne wyzwanie i za to, że się obraziły. Ja za to wiedziałem jedno. Że to są jedne z najlepszych wakacji. A po za tym – miałem już dwie przyjaciółki do seksu kiedy chcę i z którą chce. Życie mi się zaczęło podobać

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *