Londyńska studentka cz3

Londyńska studentka cz3

– 3 –

Po południu,była może 17,00 ponownie weszłam na pocztę i o dziwo była wiadomość od „2”,widać siedział w niedzielę w domu i postanowi odpowiedzieć na mojego emeila.Otworzyłam go.
2″Witaj Kotku,twój list trochę mnie rozczarował.Wydawało mi się,że zrozumiałaś co piszę do ciebie i,że stawiam sprawę jasno.Kotku,zapłacę za spotkanie 100F ale w pakiecie twoich usług musi być sex analny.Lubię posówać dziewczyny w tyłek więc albo przystaniesz na to albo…i tu są dwie możliwości:nie spotkam się z tobą lub spotkam bez analu ale już za 50F.Choć ostatnia możliwość nie jest dla mnie atrakcyjna.Zastanów się więc.Cieszę się,że obiecujesz być miła i grzeczna ale jako Facet wymagam też uległości a uległa kobieta robi wszystko co chce jej Facet by go zadowolić.Jeśli to zrozumiesz nasze spotkania będą takie jakich oczekuję a wówczas będę chciał widywać cię dość często a z tym się wiąże fakt,że będziesz miała więcej pieniędzy.Wybieraj więc.Czekam na szybką odpowiedż”
Ja”Przepraszam,masz rację,bardzo chcę spotykać się z Tobą więc pewnie nie mam wyboru i muszę zgodzic się na sex w pupę.Niech tak będzie skoro tak chcesz.Mam być grzeczna więc jestem i godzę się na to również,mam być miła,więc będę i będę wyoinała tyłek jeśli sobie tego zażyczysz.Mam być uległa dla mojego Faceta więc będę.Tylko proszę nie rezygnuj ze mnie,proszę Lilka.”
2″Cieszę się,że zaczynasz chwytać o co chodzi ale na przyszłość pamiętaj,nie stawiaj warunków,nie staraj się mnie zdenerwować bo to nie prowadzi do niczego dobrego dla ciebie.Pamiętaj,powiem,daj mi dupy,ty nastawiasz tyłek,powiem dawaj cipę,ty rozkładasz nogi.Powiem zrób mi laskę ty natychmiast bierzesz do buzi.Układ jest prosty,ja płacę ja wymagam.Ale wiedz,że zawsze dbam o moje kobiety i nie robię im krzywdy,nie liczę klapsów podczas ruchania czy pociągania za włosy bo to tylko dodaje pikanterii w seksie.Jeśli wszystko zrozumiałaś i jesteś pewna swojej uległości to daj znać moja suczko.Pamiętaj,że chętnych jest więcej i nie robią takich problemów”
Ja”Jeszcze raz przepraszam bardzo,nie szukaj innej,ja już będę uległa i nie będę sprawiała problemów.Jestem młodziutka i niedoświadczona a Ty wiesz czego chcesz i mówisz o tym wprost,możesz wiele mnie nauczyć.Czy możesz być moim nauczycielem…bardzo proszę!!!”
2″Tak już lepiej…dobrze,będę twoim nauczycielem,mistrzem i PANEM.Uwielbiam posłuszne,uległe i bezpruderyjne suki.Jeśli taka będziesz to podniosę stawkę do 120F już na pierwszym spotkaniu.Wiedz,że sex to nie tylko rżnięcie suczki ale panowanie nad nią psychcznie i fizycznie,musisz się godzić na to by czuć się prawdziwą kobietą.Więż psychczna jest bardzo ważna,musisz to wiedzieć,musisz czuć,że ja jestem Panem a ty moją głupią dziwką.Bedę ci sprawial rozkosz będąc wulgarnym,będąc męskim i prawdziwym twardzielem.Zobaczysz jak będziesz zadowolona gdy cię zniewolę,będę zakladał smycz fizycznie i psychcznie.Czy rozumiesz układ:Pan i głupia suka?!”
Ja”Wybacz mi proszę,bardzo się boję tego co mówisz i czego oczekujesz ale to bardzo mnie podnieca.Może jestem głupia ale chcę się z Tobą spotkać…mój Panie,to może być niesamiwite doświadczenie.”
2″No,załapałaś głupia kurwo.Tak,ja jestem PANEM,ty tylko głupią dziwką do wyruchania,do tresowania,do dawania mi,twojemu Panu,rozkoszy jaką lubię i jakiej będę chciał.Jeśli mi się sprzeciwisz będziesz ukarana.Podobasz mi się głupia szmato coraz bardziej i niechętnie zakończę na dziś rozmowę z tobą ale muszę,jestem umówiony z kumplami.Podam ci teraz mój telefon,masz zadzwonić jutro i wtedy dam ci mój adres i wyznaczę godzinę pierwszego spotkania.Resztę szczegółów podam ci w email jutro…pa kurwo”
Podjełam jego grę i bylo mi z tym dobrze,byłam rozgrzana i napalona.Następny,obcy facet i to jeszcze z lekka zboczny.Co ja robię?.Nic,szukam ostrej rozrywki!!!.W kraju był Seba,byli rodzice ograniczający mnie,pilnujący,a i tak gdy tylko była okazja kochałam się z moim chłopakiem.Teraz rozbudziły się wszystkie moje zmysły,stwierdziłam,że brakmi jakichkolwiek hamulców,w każdej sytuacji widziałam sex,sex tkwił w mojej głowie niczym narkotyk.Ot,choćby w tej chwili,już zastanawiałam się czy nie pójść do Kafiego,wręcz coś mnie tam pchało tym bardziej,że nie pamiętałam nic z sexu po imprezie.Pójdę,co mi zależy-pomyślałam i wiedziałam,że to zrobię,że nie zapanuję nad sobą.Kwadrans póżniej już pukałam w drzwi jego pokoju.
-Wlaz!-usłyszałam
-Ooo,Lili…przyszłaś,super.-siedział przy małym biurku i robił coś w compie.
-Nie przeszkadzam?-zapytałam choć widziałam jak ślepia mu się „zaświeciły”
-Nie!.No co Ty!
-Zrobisz mi drinka?-zapytałam siadając na krześle obok Kafi
-Jasne!-wstał wziął szklanki,do połowy napełnił wódką i uzupełnił colą,podał mi i ponownie usiadł przy biurku.
-Powiedz Lili…podobało ci się wczoraj…
-Kafi,ja taka nie jestem…a z wczoraj naprawdę nic nie pamiętam…
-Rozumię,amfa,wódka…ale chyba nie żałujesz,co?!
-Kafi,nie wiem czy żałuję…bo nie wiem jak było…czy było fajnie…
-Lili…to powtórzmy to może…masz ochotę…bo ja mam…
-To widać…-zachichotałam zerkając na jego dres mocno uniesiony w kroczu.Wstałam nagle podeszłam do drzwi i zamknełam je na klucz.Wyraz twarzy murzynka świadczył,że jest bardzo zadowolony z rozwoju sytuacji.Gdy podeszłam do niego wstał z krzesła.Wziął mnie w ramiona i wsadził język w moje usta w namiętnym pocałunku.Już zaczełam tracić panowanie nad sobą,Lizałam się z nim a jednocześnie sięgnełam ręką pod jego dres.Teraz miałam w dłoni grubego afrykańskiego fiuta.Był gruby ale nie był tak długi jak widywałam na filmach ale mimo to miał kawał pałki.Nie przestawał mieszać jęzorem w mojej buzi a jego, kutas pieszczony moją ręką jeszcze nabrał twardości.Nie do końca zależało mi na tym by się z nim tak całować zsunełam więc dres z jego czarnego tyłka a sama osunełam się na kolana.Teraz miałam na wysokości oczu „czekoladowy”przedmiot zainteresowania.Był ładniutki,gruniutki i miał z czternaście centymetrów,przyglądałam się z ogromnym zaciekawieniem nie przestając pompować go w mojej białej łapce.
-Lili…-szeepął-weż do buzi,proszę…
Właściwie nie musiał prosić o to bo chciałam to zrobić,chciałam poznać smak”czekoladowej pałki”,poznać to coś co już miałam w sobie ale amnezja alkoholowo-narkotykowa sprawiła,że nie znałam.”Nie będzie mi bambo mówił co mam robić”,pomyślałam i zaczełam od całowania i lizania jego dużego worka z klejnotami,przyszczypywałam ustami i znowu lizałam.Choć Kafi był po kąpieli to i tak dziwnie pachniał i smakował,zupełnie inaczej niż biali faceci a może tak mi się zdawało.Powoli wjeżdżałam językiem na apetycznego kutasa liżąc od jaj aż po błyszczący czubek.Bambo mruczał coraz bardziej podniecony i zadowolony z moich zabiegów.Szorowałam fiuta językiem wzdłuż z każdej strony,lizałam samym czubeczkiem calutką główkę jego pałki.Czas był by zrobić mu dobrze.Nasunełam usta czubek i dalej omiatałam go mym ruchliwym języczkiem.Złapałam Kafi za jego czarny tyłek i wolniutko zjeżdżałam ustami w kierunku jego jąder biorąc kutasa coraz głębiej do buzi.Wciągnełam w siebie już więcej niż pół”czekolady”,bambo był zachwycony,złapał mnie za włosy i delikatnie pociągając dawał do zrozumienia bym jeszcze więcej wciągneła go do buzi.Jeszcze troszeczkę,jeszcze głębiej…i trzy/czwarte fiuta miałam w sobie.Złapałam powietrze i wprawiłam w ruch moją głowę,przód-tył,rytmicznie,przód-tył,raz szybciej raz wolniej.Najzwyczajniej w świecie ruchałam go ustami albo dawałam rucchać swoją buzię.Jego zachwyt objawiał się miarowym pojękiwaniem i przyśpieszonym oddechem.Trzymał mocno moje włosy i wprawił w ruch swój czarny tyłek na krórym ja kurczowo zaciskałam dłonie.Nie wiem jak długo rżnął moje ust ale w pewnej chwili usłyszałam jego podniecony głos
-Lili…zaraz…się…sp…zaraz skończę…-ostrzegł mnie przed wytryskiem
-…uważaj…chcesz…tak
Nie odpowiedziałam tylko mocniej zaciskałam usta na kutasie i szybciej ruszałam głową.Stało się,po chwili miał wytrysk,jęcząc zachwycony wlewał do mojego gardła gorącą,gęstą ilepką spermę.Łykałam ją bez problemu,o dziwo sprawiało mi to radość.Połknełam wszystko,nie uroniłam ani kropelki.Gdy przestał drgać wypóściłam go z ust.Wstałam i pocałowałam Kafi.
-Dzięki kochanie…cudna jesteś…niesamowita…chcesz bym ci wylizał cipeczkę?
Chciałam i było cudownie,doprowadził mnie do orgazmu mieszając w mojej piczce afrykańskim jęzorem i pieszcząc czarnymi paluchami.Po wszystkim poprosiłam o drugiego drinka ale tego już zabrałam do swojego pokoju choć on nalegał bym jeszcze została u niego.Wychodząc obiecałam,że następnym razem będzie więcej.Na korytarzu spotkałam Zorana,popatrzył na mnie dziwnie i zapytał
-Jak wyszła impreza?
-Fajnie było,szkoda,że nie mogłeś być
-Praca…rozumiesz?!
-Jasne…
Wróciłam do pokoju i na skypie połączyłam się z Sebastianem a wcześniej ze staruszkami.Gdy gadałam z chłopakiem wpadła mi do głowy zabawna myśl,aż uśmiechnełam się do niej,mianowicie pomyślałam czy wyczuł by w rozmowie twarzą w twarz,że pachnie mi z ust spermą.Znowuu złapałam się na tym,że w każdej sytuacji myślę tylko o jednym.Świnia ze mnie,rozmawiam z Sebą a myślę o obciąganiu Kafi…czy to nie jest podniecające?!Pewnie dla większości nie,dla mnie wówczas było.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *