Lodzik na wyjeździe

Lodzik na wyjeździe

Tego lata cały nasz rok wyjechał na tydzień na obóz sportowy. Nocowaliśmy w małych domkach, po trzy osoby w jednym. Ja mieszkałam jeszcze z dwoma koleżankami, obóz zapowiadał się ciekawie. Ale niestety, bardzo szybko się okazało, że może nie być wcale tak fajnie, bo kadra profesorska postanowiła mocno pilnować nas pod względem picia alkoholu (jako, że był to obóz sportowy). Wytrzymaliśmy – ale tylko kilka dni, bo już w pierwszą sobotę, kilku chłopaków urządziło imprezę w swoim domku. Poszłam tam razem z koleżankami. Ubrałam się w czarną, krótką sukienkę, którą miałam zachowaną właśnie na taką okazję. Ogólnie – jestem szczupłą blondynką, która, nie wiadomo dlaczego zazwyczaj przyciąga facetów. Tak było i tym razem. Na imprezie był Sławek – nie znałam go wcześniej za dobrze, bo uczył się w innej grupie, ale dość szybko się zgadaliśmy, jeszcze w autobusie i od tej pory w przerwie między zajęciami rzucaliśmy do siebie krótkie „cześć” lub wymienialiśmy uśmiechy. Sławek był wysoki i dość chudy, miał okulary i świetne poczucie humoru. No i tak szybko zaczęliśmy gadać, a że gadało się świetnie to piliśmy też dużo wódki i znów gadaliśmy i znów wódka. W końcu zaczęliśmy tańczyć, domek był naprawdę bardzo mało, więc gdy kilka par zaczęło tańczyć naraz przy zgaszonym świetle zrobiło się przyjemnie gorąco. Wtedy poczułam rękę Sławka na swoim pośladku. Na początku zesztywniałam zestresowana, ale wódka zrobiła swoje, więc uśmiechnęła, się tylko robiąc głośne „mmmm co to?”. Od tej pory zaczęliśmy tańczyć odważniej, ocierając się mocno o siebie, aż czasami wyglądało to jak symulowany stosunek. W końcu powiedziałam do Sławka, żeby poszedł ze mną do łazienki. Nie chciałam dać mu dupy, bo mam chłopaka, którego na wyjeździe nie było, ale stwierdziłam że lodzik to nie taki duży grzech. Zamknęliśmy małą łazienkę od wewnątrz (oczywiście wszyscy widzieli, że tam wchodzimy, ale powiedzieliśmy, że idziemy tylko pogadać), uklęknęłam przed Sławkiem i od razu zdjęłam mu spotnie i majtki.
Wyskoczył mi przed twarz dość duży penis, większy niż mojego chłopaka. Wyciągnęłam spod napletka dwa włosy Sławka i wzięłam jego pałę w usta. Byłam najebana, więc mogłam robić tylko do przodu i do tyłu, czasami przejeżdżając też jednak po jego jajach językiem. Trwało to długo, bo oboje byliśmy najebani, kilka razy Sławek gwałtownie dopchnął moją głowę do swojego penisa, co sprawiało, że się krztusiłam (był naprawdę duży), aż w końcu zrobiłam mu jeszcze ręką i poczułam , że dochodzi. Połkniesz? -spytał zmieszany. Kiwnęłam głową tylko i pozwoliłam by spuścił mi się w usta. Miał gorzki, okropny smak, ale przełknęłam i zapiłam dużą ilością wody. Sławek wyszedł już z łazienki, a ja tuż za nim. Powiedział, że jest zmęczony i zostawił mnie na imprezie. Potem dziwnie się tam czułam, pod spojrzeniami innych chłopaków, bardzo oceniającymi, więc poszłam do siebie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *