Letnia przygoda młodego ze starszym panem

Letnia przygoda młodego ze starszym panem

Było lato. Mieszkałem u ciotki, która miała pensjonat nad morzem. Tak w ogóle to jestem Damian, mam 20 lat, jestem szczupłym chłopakiem, który nie może usiedzieć spokojnie w miejscu. Ogólnie zawsze świetnie dogadywałem się z dziewczynami (którym chyba się całkiem podobam) i od zawsze interesowali mnie tylko chłopacy… a właściwie starsi ode mnie mężczyźni. Zresztą miałem starszego chłopaka, który aktualnie przebywał za granicą. Ale wystarczy o mnie.

Było upalne popołudnie. W pensjonacie aktualnie nie było nikogo, ciotka miała wrócić jutro, poza tym przebywały tam dwie rodzinki letników w średnim wieku, jak zawsze jeździły gdzieś po okolicy i jak zawsze miały wrócić późnym wieczorem. Rozłożyłem się wygodnie w ogólnodostępnym salonie na górze. Wypiłem dwa browary i najwyraźniej poszedłem w kimę.

W pewnym momencie, jakby przez sen, poczułem na brzuchu ciepły dotyk. Wolno schodził niżej i niżej, aż pod szorty i majtki, by skończyć na moim zwiniętym ptaku. Jak nic czułem na sobie szorstką, męską dłoń. W pierwszym momencie myślałem, że śpię, ale otworzyłem niewyraźnie oczy i.. obok sofy na której się rozwaliłem, klęczał mężczyzna. Był to jeden z letników. Miał około 40 lat, był szczupłym brunetem, z przyjemną zadbaną twarzą, zresztą całkiem przystojnym jak na mój gust. Silną dłonią pociągniętą ciemnym zarostem, z delikatnym uśmiechem na twarzy, zaczął pieścić mnie z dołu do góry, to po brzuchu, to po klacie, to zaciskając mojego ptaka, który coraz bardziej budził się ze snu. Zabawa najwyraźniej panu się podobała, a i ja nie zwykłem narzekać na tak nieoczekiwany obrót spraw, kolejnego smętnego popołudnia. Pan szybko zsunął mi szorty do kostek, oraz obsunął majtki, tak by móc mnie swobodnie obejmować za kutasa i jajka.

Muszę przyznać, że cholernie się podnieciłem. Złapałem za kutasa (a miałem chyba całkiem niezły sprzęt, grubego i spokojnie mogłem go objąć na dwie dłonie). Zacząłem powoli walić. Pan zsunął mi majtki jeszcze niżej i zaczął masować jajka (ja cały czas walę). Dalej sięgnął dłonią w dół do mojej dziurki, zaczął ją delikatnie pieścić palcami. Po chwili wyjął z kieszeni spodni mały olejek do opalania (z filtrem) i nasmarował nim obficie dłoń. Następnie nawilżył nią moją pałkę, która teraz stała już absolutnie.  Objął w naoliwioną dłoń moje jaja – bez dwóch zdań teraz bezpiecznie mogłem je opalać, po czym znowu skierował się ku mojej dziurce. Z łatwością włożył w nią palec środkowy (ten do faka) i powoli zaczął robić palcówkę. Moje ciało poczynając od dziury, przez kutasa, kończąc na małym móżdżku (bo co ja tu u licha wyprawiam?), ogarnęły przyjemne dreszcze. Dupę penetrował mi kawał palucha, jaja potrząsane w szybkim tempie walenia pały odbijały się od ciepłej, bezpiecznej dłoni miłego pana. Tego co zaraz nastąpi nic nie mogło zatrzymać, zresztą nie miałem takiego zamiaru. Sperma trysnęła mi obficie na brzuch i klatę, mega przyjemny orgazm przysłonił myśli, głośno jęknąłem.

Popatrzyłem zawstydzony na sprawcę zamieszania. Ten dopiero teraz wyjął palca z mojej rozluźnionej dziury, zebrał nim nieco spermy z mojego pępka, po czym wylizał. Sądząc po wyrazie twarzy, chyba mu smakowało, zresztą cała historia wyraźnie go pobudziła. Pan jednak wykazał klasę, grzecznie podziękował za miłą przygodę, na koniec poprosił tylko czy może zrobić mi zdjęcie na pamiątkę zdarzenia. Skinąłem nieśmiało, dodałem krótko wciąż zmieszany: „ale, bez twarzy”. Pan wyjął z kieszeni S4 i zapozowałem mu jak umiałem, ze spuszczonymi do kostek szortami, zwisającą znad  majtek grubą pałką z obciągniętym od walenia napletkiem, oraz podciągniętą nad klatę koszulką.

W kolejnych dniach mijaliśmy się jeszcze kilka razy w pensjonacie wymieniając ukradkiem spojrzenia, potem Pan z żoną i dwójka rozbrykanych dzieci wyjechał. Dzisiaj czasami, kiedy rucha mnie mój chłopak, przypominam sobie tamtą palcówkę i wyobrażam ciąg dalszy. Silne, szerokie, owłosione dłonie nieznajomego Pana obejmujące mnie w pół, jak mnie bierze od tyłu i rucha z tym samym wyczuciem, męsko, zdecydowanie, tamtą bezwstydną pewnością siebie na twarzy. Ale to ostatnie to tylko taka niewinna fantazja.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *