Kwiat miłości – Kamila i Ja cz.1

Kwiat miłości – Kamila i Ja cz.1

Z jej stronyNazywam się Sebastian i mam 17 lat. Chodzę du drugiej klasy liceum. Jestem wysokim blondynem o niebieskich oczach i darze „gadamy” do dziewczyn. Od kiedy pamiętam zawsze w gronie moich znajomości ilością znacznie przeważała płeć piękna. Aby Was nie zanudzać przejdę do rzeczy. 🙂
był to piątek 13 lutego. Dzień w szkole dłużył się niemiłosiernie. Po 4 lekcji czyli na długiej przerwie pod szkolnym clubem spotkałem Kamilę. Jest ona stosunkowo niską blondynką o zielonych oczach, nieziemskiej twarzy, krąglej pupie i bardzo ponętnych jak na 16 lat piersiach.
-hej słonko – zawołałem z uśmiechem
-hej misiu. Na następnej lekcji będę u ciebie w klasie roznosić pocztę walentynkową. Co masz? – odpowiedziała z uśmiechem. Oczywiście w poczcie tej był list oraz lizak dla niej samej ode mnie. W plecaku zaś miałem misia z napisem „Twój misiu”. Kamila była tylko moją koleżanką… Niestety bo mimo wszystko czułem do niej coś więcej ale bylem się jej o tym powiedzieć.
– mam religię. Hmmm ile jest tam liścików dla mnie ? – zapytałem z uśmiechem lekko się do niej zbliżając
– widziałam 3 ale na 100% jeszcze jakiś wpadnie – puściła do mnie oczko – ale teraz muszę iść… Rzekła i odeszła.
tAK jak mówiła tak i tez było. Kiedy wraz z koleżankami pojawiła się u nas w klasie wszystkich zatkało. 4 najładniejsze dziewczyny ze szkoły… Rozdając pocztę zostałem wywołany 4 razy kiedy to właśnie tym 4 razem dostałem poza listem namiętnego buziaka w policzek właśnie od Kamili. Byłem zdziwiony a zarazem szczęśliwy. Kiedy dziewczyny opuściły klasę ja marzyłem już tylko o zakończeniu lekcji i czekaniu przed szkołą na Kamilę bo zawsze ze szkoły wracamy razem. Po 7 lekcji udałem się do szafek a następnie przed szkole gdzie miałem czekać na Kamilkę. Nie trwało to długo gdyż po kilku minutach ujrzałem wychodzącego ze szkoły aniołka. Kiedy zbliżyliśmy się do siebie przytuliliśmy się
– ej dzień singli jest w niedzielę. Nie wiem czy Cię spotkam więc życzę Ci najlepszego już dziś – powiedziałem z lekkim uśmiechem na twarzy
– dowcipniś się znalazł. Po co mi chłopak kiedy mam Ciebie? Jesteś moim przyjacielem.
– cieszę się że tak o mnie myślisz. Aaa mam coś dla Ciebie. – wyciąwszy misia z plecaka rzekłem: – był taki słodki że od razu pomyślałem o Tobie.
-jejku jest cudowny. Taki śliczny. Dziękuję Ci za to i za walentynkę
pocalowala mnie w policzek i się uśmiechnęła. Kiedy doszliśmy do jej domu Kamila zaproponowała mi abym wszedł bo i tak rodziców nie ma a samej jej się siedzieć nie chce. Po kilku argumentach z jej strony zgodziłem się. Przez godzinę rozmawialiśmy o bzdetach jednak w pewnym momencie z ust Kamili uwolniło się poważne pytanie :
-czemu przy Tobie zawsze czuje się tak dobrze? To dziwne ale bardzo miłe. Nie wiem co się ze mną ostatnio dzieje, przepraszam
-nie przepraszaj. Spędzamy razem dużo czasu i chyba dobrze nam z tym. To nic dziwnego – odparłem zdziwiony
-no wiem ale ja… Ty.. Przepraszam – powiedziała smutna
– kamiś, kocham Cię. – miałem dość kłamstw i wyrzuciłem to z siebie.
– co? – spytała zdziwiona z uśmiechem. – Ten no ja też chciałam Ci to powiedzieć ale zawsze się bałam odrzucenia.
– niemiałaś czego się bać…a z resztą ja też się tego bałem… Jutro są walentynki. Zostaniesz moją dziewczyną?
– uśmiechnęła się i pocałowała mnie w usta. Bylem bardzo zdziwiony ale mile zaskoczony. Odwzajemniłem pocałunek i się zaczęło. Kamilka położyła mnie na plecach na łóżku, ona zaś rozłożyła nogi miej więcej tak, że mialem jej krocze na swoim brzuchu, ona zaś całowała moje usta. Trwało to może z Minute bądź dwie kiedy zacząłem schodzić niżej. Przewróciłem ją tak, że teraz to ja leżałem na niej i całowałem jej kark bez przerwy schodząc niżej. Widziałem że pieszczenie jej karku daje jej spazmy rozkoszy robiłem to umiejętnie długo w miedzy czasie błądząc rękoma po jej piersiach oraz pupie. Ona sama już lekko dyszała i wiła się jak malutkie dziecko w kołysce. Ścigałem z niej bluzkę a następnie stanik. Całowałem i ssałem jej sutki. Jej oddechy były coraz to głębsze i szybsze. Bawiąc się jej cycuszkami rękoma już powoli zsuwałem z niej dolną część garderoby. Po minucie Kamila leżała już zupełnie naga. Ja natomiast zacząłem masować jej ciupkę rączką i zbliżać się ustami do jej dolnego skarbu. Pieściłem ją języczkiem oraz dwoma paluszkami dając jej prawdopodobnie dużo rozkoszy. Po kilku minutach na paluszkach czułem, jak przez jej ciało przebiegają fale orgazmu. Ona sama bardzo głośno jęczała i wiła się jak wąż. Po około minucie czy dwóch po jej orgazmie stwierdziłem że czas przejść dalej. Zblizylem usta do jej ucha i szepnąłem:
– pierwszy raz?
– tak. Bądź delikatny – odpowiedziała delikatnie przegryzając mi lewe uszko
Sięgnąłem do tylnej kieszeni spodni po portfel po czym spodnie jakbi koszulkę z siebie zrzuciłem. Bokserki na mnie długo również nie leżały. Zsunąłem je szybko i na stojąco już penisa założyłem prezerwatywę która była w moim portfelu.
– gotowa? – wyszeptałem romantycznie
– na wszystko misiu
Włożyłem końcówkę członka do jej cipki i powoli poruszałem. Stopniowo zwiększałem ilość wsadzanego kutasa. Kiedy poczułem opór mrugnąłem do Kamilki po czym zacząłem ją mocno lecz delikatnie posuwac. Jedyne co słyszałem to dźwięk obijających się jąder o jej puupe oraz jej głośne jęki. Po około 4minutach zmieniliśmy pozycję. Ja leżałem na plecach, ona zaś usiadła na mnie i schyliła się ustami do moich ust aby mnie całować oczywiście bez przerwy nadziewając się na mojego penisa. Kolejną pozycją, niestety już ostatnią na ten dzień była skromna pozycja zwana „na łyżeczkę”.
Kiedy poczułem że dochodzę wyciągnąłem penisa z prezerwatywy i zostałem kompletnie zaskoczony. Kamila rzuciła się z ustami na kutasa i całą dawkę spermy przyjęła do swojej buzi. Pomknęła wszystko co mnie jeszcze bardziej zdziwiło. Wyssala po tym penisa i położyła się na mnie bez przerwy mnie całując

Była to nasza pierwsza wspólna noc. „Kamila” zezwoliła na udostenienie przeze mnie takiego opowiadania gdyż uważa że to fajna sprawa Dzielic się przeżyciami z innymi. Historia jest w pełni prawdziwa z wyjątkiem imion
Jutro kolejna część opowiadania 🙂 komentujcie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *