Kury domowe cz2

Kury domowe cz2

Kasię obudziły promyki słońca przebijające się przez zasłony w oknie, słyszała śpiew ptaków a w tle szum morza. Otworzyła szeroko oczy i przeciągnęła ręce wypinając pierś do przodu i podnosząc się na łóżku. Była sama, czuła zapach słodkich perfum w powietrzu, przez uchylone drzwi łazienki widziała zaparowane jeszcze lustro i wiedziała, że Monia już nie śpi. Zarzuciła na siebie jedwabną podomkę i wiążąc paseczek w pasie powolnym krokiem ruszyła na dół. Na stole zauważyła dzbanek zimnego soku i talerze z serami i wędlinami, znowu półmisek owoców i koszyk z pieczywem. Chwyciła w usta kawałek bułki z plasterkiem brie i nalała sobie soku rozglądając się wokoło, szukając koleżanki. Przez drzwi tarasu ujrzała sylwetkę Moni opartej o palmę plecami i nóżką, owinięta w pasie półprzeźroczystą chustą i zanoszącą się śmiechem, pogrążoną w rozmowie z kimś jeszcze. Odchyliła się i zobaczyła że stoi z nią nasz kelner ze szklaneczką oparty ręką o tę samą palmę co Monika tuż za jej głową i radośnie sobie rozmawiają. Kasia ruszyła do nich, rozsunęła drzwi na taras i od razu rzuciła -O czym tak rozmawiacie gołąbeczki, Monika lekko się czerwieniąc powiedziała że Mimi tłumaczy jej jakie są tu ciekawe miejsca warte zwiedzenia. Kasia z szelmowskim uśmiechem od razu stwierdziła że już ona wie jakie to ciekawe miejsca omawiają ale roześmiała się żeby zmienić atmosferę na nieco luźniejszą. -No weź przestań, rzuciła Monika i podziękowała nowemu przyjacielowi za cenne rady i wróciła do domu. Kasia puściła Mimiemu buziaka i weszła za koleżanką. -Monika co ty taka spięta ja wiem że nie jesteśmy pierwszej młodości ale mamy co i gdzie trzeba, powiedziała Kasia i dodała jeszcze powiedzonko -Co się zdarzy w Las Vegas zostaje w Las Vegas. Monika z podejrzliwością spojrzała na przyjaciółkę a ta kontynuowała widząc minę koleżanki -Oj przestań nie wierzę że ci ciśnienia nie podniósł taki młody chłopak, nie żyjemy w zakonie, kiedy ostatnio spałaś z mężem przecież masz tak jak i ja więcej ich nie ma niż są a jak już się pokażą to „Kochanie jutro z samego rana muszę wracać” powiedziała równocześnie unosząc ręce i zginając palcami. – Poza tym moja droga, kontynuowała -Przecież widziałam w nocy się zabawiałaś i dam sobie rękę uciąć że weszło już ci to w nawyk bo mam to samo. Po czym roześmiała się i poklepała Monikę po ramieniu.

-No w sumie masz rację, przystojniak z niego i aż mi się nogi uginały jak zaczynał ze mną flirtować,

-No to skoro już znasz tutejsze ( znów uniosła ręce do góry i machnęła paluszkami ) atrakcje to ty ustalasz grafik wycieczki

-OK mam plan zbieramy się

Jak postanowiły tak zrobiły, zabrały obie torby wypchane ręcznikiem, balsamami, chusteczkami i bóg raczy wiedzieć czym jeszcze, w okularach słonecznych na nosie i słomkowymi kapeluszami, owinęły chusty w pasie wokół skąpego bikini, wypięły piersi do przodu i wyruszyły na miasto. Najpierw zwiedziły chyba wszystkie możliwe sklepiki, zachęcane i wręcz zaciągane za rękę przez lokalnych sprzedawców, miały już trochę dość i postanowiły zasiąść w pierwszym barze przy plaży. Zamówiły po drinku i rozkoszując się zimnym napojem i ciepłym powiewem wiaterku rozmawiały i oceniały zauważonych mężczyzn w zasięgu wzroku. Głośno opisywały zawartość ich ubrań, wymyślały jakimi są kochankami, co z mini zrobią i tak gadając same zauważyły że się już nakręcają. Postanowiły że czas poplażować więc zapłaciły rachunek i ruszyły dalej. Monika podobno od Mimiego dowiedziała się gdzie tu jest najlepsza plaża, spokojna, z dala od zabudowań a jej bywalcy nie są upierdliwymi ludźmi, szanują prywatność. Gdy zbliżały się do celu, mijając kolejną wydmę piasku przy plaży, zauważyły pierwsze osoby. Starsze małżeństwo, pan siedział za swoją kobietą wypinał klatę na słońce a pani podobnie jak on toples opalała piersi. Dziewczyny się uśmiechnęły że pewnie jeszcze plaża nudystów i ze śmiechem z pomysłu po kilku krokach nagle się okazało że tak to plaża nudystów. Zatrzymały się popatrzyły na siebie bo czym kiwnęły głową -A co tam , któraś rzuciła szybciej -Idziemy. Znalazły piaszczysty kawałek plaży obrośnięty wokoło trawą i krzewami lekko na wzgórku, rozłożyły ręczniki i usiadły. Popatrzyły na siebie po czym zdjęły chustki i stroje i w pełnej okazałości prężąc swe ciut blade ciałka oparły się na rękach pochylając do tyłu i podziwiały widoki a było na co popatrzyć. Pod nimi na całej długości i szerokości plaży było pełno ludzi. Jedni się opalali, kolejni odbijali piłkę co pozwoliło zobaczyć podskakujące piersi i genitalia, dalej w wodzie kilka par kotłowało się w zabawie. Majka stwierdziła że zaraz jej chyba oczy z orbit wyjdą to się położy i poopala na co się uśmiechnęła. Spojrzała na koleżankę wyciągniętą na ręczniku, omiotła ją wzrokiem, podziwiała piersi, sterczące sutki a potem wydepilowaną do zera cipkę. Nogi Moniki były lekko rozchylone, we wnętrzu ud wyłaniały się lekko ściśnięte wargi sromowe i nie wytrzymała

-Monia powiedz mi czy ty kiedyś ze swoim facetem uprawialiście sex analny?

-No wiesz co to za pytanie, skąd ci to do głowy przyszło, powiedziała nie wstając

-No przestań widziałam wczoraj jak wkładałaś sobie palce też w tą dziurkę i jakoś nie narzekałaś

-Dobra tak kochamy się na wszystkie sposoby jakie nam wpadną do głowy

-Hmm a ja nie mogłam swojego nigdy namówić

-Zawsze musi być ten pierwszy raz, zobaczysz da się namówić

-Zauważyłam też że podczas orgazmu popuściłaś

-Nom zawsze tak mam nie mogę się powstrzymać, to jest silniejsze ode mnie

W tym momencie Kasia położyła rękę na udzie Moniki i zaczęła je głaskać od góry lekko zapuszczając się w dół pomiędzy nogi. Monia podniosła ciut głowę ale nic nie powiedziała tylko patrzyła. To zachęciło dziewczynę do dalszej wędrówki, patrzyła jej w oczy a ręką gładziła nóżki po całej długości by w końcu wsunąć ją pomiędzy uda i rozchylając je na bok. Widziała już lekko wilgotną i zaróżowioną, rozwartą cipę i przysunęła dłoń bliżej. Monika westchnęła i odchyliła głowę do tyłu a jej przyjaciółka już palcem wodziła wokół wejścia do jej muszelki. Chwytała za warki i je naciągała, drażniła łechtaczkę, wsuwała w nią palce coraz głębiej i śmielej aż ta padła z powrotem na plecy. Zgięła nogi w kolanach szeroko je rozchylając, oddała się w pełni swojej kochance. Po chwili Kasia schyliła głowę pomiędzy uda i nadal wsuwając palce w cipkę koleżanki pocałowała jej guziczek powoli okrążając go językiem. Przyssała się do niego z całej siły zasysając też wargi i zaciskała na nich swoje usta. Drażniła ją coraz bardziej i szybciej, w końcu wyjęła paluszki z jej cipki i lawirując w niej samym językiem zaczęła je wsuwać w pomarszczoną i zaciśniętą drugą dziurkę. Monika jęknęła uniosła biodra a w tym momencie palce Kasi same wsunęły się do środka. Dalej wysysając ze swojej kochanki wszystkie soki posuwała ją coraz szybciej. Czuła jak zwieracz co chwilę zaciska się mocno i utrudnia ruchy by znowu poddać się pieszczotom. Monika rzucała się coraz gwałtowniej na wszystkie strony, podrzucała biodrami jęcząc głośno i dysząc szybko. Jej ciałem wstrząsnęła fala orgazmu a wszystkie mięśnie zaciskały się w skurczach. Podbiła biodra w górę po raz kolejny i w tym momencie wytrysnął silny strumień jej moczu na twarz przyjaciółki. Kasia nie przestawała wylizywać wnętrza cipy swojej koleżanki, wiła się w niej językiem i czuła falę ciepła na całej twarzy. Z jej brody ciekł cały wodospad, czuła lekko słonawy smak skóry, dziwny aromat ale żaden z tych nieprzyjemnych, wbiła już całą twarz głęboko w cipę kochanki i ruchami już głowy stymulowała całą jej powierzchnię. Trwało to chwilę aż Monia głośno westchnęła i padła bezwładnie a przy niej i Kasia głaszcząc swoją kochankę po brzuchu gdy rozległo się klaskanie. Kobiety zamarły, były przerażone i zastygły w bezruchu, uniosły głowy a wokół nich stało lub klęczało 7 facetów w większości czarnoskórych z pałami sterczącymi w pełnej okazałości, czerwonymi i nabrzmiałymi żołędziami na wierzchu i rękami je głaszczącymi. Było to 5 czarnych młodzieńców, ciężko ustalić ich wiek ale gdzieś może ok 30 i dwóch bladych turystów mocno zarośniętych, sporo już po 40. Kobiety nie mogły oderwać wzroku od prężących się przed nimi kutasów różnej długości, grubości czy nawet wygiętych jedne w lewo inne w dół. Od 19 do 20kilku centymetrów przy czym czarnoskóre kutasy były ogromne ale i biali panowie nie zajmowali ostatniego miejsca. Panowie z uśmiechem na twarzy pożerali kobiety wzrokiem i ciągle masturbowali swoje kutasy aż w końcu pierwszy ruszył rudowłosy turysta z bujną brodą i zbliżał swą twarz do krocza Moniki. Ta patrząc tylko ze zdziwieniem pozwoliła mu płynnym ruchem języka oblizać całą długość jej cipy. Westchnęła i opuściła głowę, chwyciła za włosy kochanka i szeroko rozsuwając nogi wcisnęła ją w swoje krocze. Kasia przyglądała się jak jej koleżankę teraz wylizuje przypadkowy mężczyzna i wtedy poczuła na swoim karku wielkie twarde dłonie. Uciskały go i masowały ale żeby tego było mało poczuła kolejne na piersiach, ścisnęły je mocno, rozchyliły na boki i potem do siebie. Ugniatały je zaciskając kciukami sutki. Kolejna ręka wsunęła się między jej uda, rozsunęła je na boki i masowała jej cipkę wgłębiając w nią opuszki palców. Gdy odzyskała świadomość widziała jak rudy w bija kutasa w Monikę pieszczoną po piersiach przez kolejnego a jeszcze inny murzyn klęczy za nią i unosząc jej szyję do góry od tyłu wjeżdża w jej usta olbrzymim kutasem. Rżnęło ją ostro i bez opamiętania 2 facetów, 2 innym mocno i szybko waliła konia i jęczała na zmianę z chrząkaniem. Ktoś podniósł Kaśkę do góry chwytając pod nogi oparta była o klatę plecami a z przodu jak spod ziemi na kolanach pojawił się drugi blady turysta misiowaty lekko łysiejący na czubku facet i zaczyna ją wylizywać. Pomiędzy pośladkami czuła olbrzymiego i grubego kutasa sunącego w górę i w dół. Czuła jak jego skóra naciąga się na jej rowku, z przodu zaś jej cipa rozwiera się w pełnym oddaniu i zaczyna masową produkcję śluzu. Biały misiek wstał i nakierował kutasa w jej stronę, otarł się o płatki jej muszelki, poklepał w nią by zacząć przesuwać się między wargami sromowymi i stymulował stosunek. Poczuła drugiego kochanka że zbliża się do jej oczka i zaczyna na niego napierać. Krzyknęła ze strachu i podbiła biodra a w tym samym czasie sama nadziała się na kutasa białego kochanka. Ten od razu zaczął ją ostro posuwać bez opamiętania. Rżnął ją najmocniej i najszybciej jakby miała mu zaraz uciec. Odpływała w rozkoszy czując jak w jej ciasnej cipie sunie twardy, żylasty, gorący członek, wypełnia ją po brzegi i dobija się do najgłębszych zakamarków jej wnętrza. Wtedy znowu zaatakował drugi kochanek, przystawił żołędzia w jej dziurkę, powoli napierał i główna zaczęła rozpychać wejście. Czuła jakby ją rozdzierano, każdy ruch dalej powodował niesamowite pieczenie, czuła jak każdy milimetr jego kutasa ociera się i zrywa jej skórę z wejścia odbytu. Zaciskała zęby, piszczała i jęczała ale jej rżnięta cipa doprowadzała ją do orgazmu i ból stał się znośny. Czarny kochanek zagłębił w niej już całego żołędzia i próbował dalej ale coś mu nie szło więc się wycofał. Zdjął Kaśkę z kutasa kolegi akurat gdy ten zaczął szczytować i wybijając biodra w powietrzu wprost w stronę kobiety strzelał na jej brzuch i cipę salwami spermy. Czarny się tylko uśmiechnął usiadł na ręczniku a dziewczynę postawił nad sobą, ręką zebrał z brzucha dziewczyny spermę wcierał ją w odbyt kobiety. Gdy było już dość wysmarowane, lepkie i śliskie zarazem znowu nacierał kutasem. Tym razem trzymając ją w pasie nadziewał ją coraz śmielej i pewniej. Wszedł do połowy, Kaśka wręcz krzyczała z bólu jednak szybko została uciszona wepchanym w usta kolejnym kutasem. Jej ciało zaczęło podskakiwać podrzucane na ogromnym kutasie, wdzierał się w nią już gładko a ból przeradzał się w rozkosz. Jej usta zasysały kutasa łapczywie, oplatały go językiem w końcu gość je regularnie rżnął doprowadzając czasami do kaszlu. Biały misiek stał wpatrzony by szturchnąć kolegę gwałcącego jej usta i zajął jego pozycję. Kaśka poczuła smak spermy lekko mdławy, ciut ostry i słony a czarny zaczął wdzierać się w jej cipę. Kochanków jakby opętało każdy chciał jak najostrzej i najmocniej rżnąć tę kobietę, wijącą się i piszczącą z podniecenia. Rżnęli ją jak zwykłą kurwę a ona chciała jeszcze więcej i mocniej i ostrzej. Jej dupcia rozdarta i rozwarta doprowadzała ją do szaleństwa, czuła jak dwa kutasy się w niej ocierają i obijają o siebie. Nadziewali ją coraz szybciej łapiąc wspólny rytm a Kaśka odpływała. Jej ciało odmawiało jej posłuszeństwa, wstrząsnął nią taki orgazm, że nawet nie podniosła by ręki w tej błogości. Skurcze mimowolnie zacisnęły jej oba otwory na gorących żylastych kutasach doprowadzając je jednocześnie do orgazmu. Jeszcze kilka ruchów i przepłynęły przez nią fale rozkoszy, czuła jednocześnie jak jej wnętrze zalewają strumienie ciepłego nasienia. Prawie jak na zawołanie jej usta również wypełniał obfity wytrysk, starała się połknąć wszystko ale i tak ciekło jej po brodzie. Czuła też że strumienie lepkiej i ciepłej mazi spływają jej po udach powodując lekkie łaskotki ale panowie nie przestawali jej jeszcze posuwać i kilka razy wbijali się razem do samego końca w jej dziury. Podnieśli ją i posadzili na ręczniku, przystawili kutasy do twarzy i dali jej wylizać je z każdej kropelki nasienia jednocześnie uderzając ją w twarz kutasami i rozchlapując spermę po twarzy. Gdy obrabiała do czysta kutasy spojrzała na bok, Monika klęczała na czworakach nad rudym gościem i nabijała cipę na jego kutasa, czarny posuwał ją ostro w odbyt a w usta wpychał się drugi i jak na zawołanie też wszyscy teraz zaczęli się spuszczać. Widziała jak sperma wylewa się z jej cipy przy każdym pchnięciu kutasa i kapie na genitalia czarnego mieszając się z jego spermą wypływającą ciurkiem z jej szeroko rozwartej dupy. Z ust słychać było cherlanie z mlaskaniem i co chwilę dźwięk połykania. Padła na swojego rudego kochanka i tak zastygła z jego kutasem w sobie. Panowie wstali i śmiali się do siebie, ocierali się z potu i strzepywali ze skóry przylepiony spermą i sokami Moni. Coś między sobą obgadali i poszli w sobie znaną stronę. Dziewczyny padły wyczerpane i popatrzyły na siebie, potargane i spocone, całe opryskane i ubrudzone spermą. Kaśka przejechała palcem po wewnętrznej stronie uda zebrała mieszankę spermy i podnosząc się lekko wsunęła go w usta Moniki po czym namiętnie pocałowała wypełniając jej usta językiem.

-Pamiętaj co stało się w Las Vegas zostaje w Las Vegas a to dopiero dzień drugi i zanosząc się śmiechem padła jak długa na plecy. Leżały teraz obie spełnione i wypełnione i śmiejąc się do siebie przywodziły na myśl co tutaj się właśnie stało.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *