Kury domowe cz1

Kury domowe cz1

Monika i Kaśka znały się od najmłodszych lat. Ich przyjaźń trwała już ponad 20 lat i rozumiały się bez słów. Jedna ławka w szkole potem na studiach, nawet wyszły za mąż za braci bliźniaków więc od przyjaciółek awansowały do rodziny. Dziewczyny całe dnie spędzały w domu z dziećmi gdy ich faceci zarządzali rodzinną firmą a ponieważ bardzo przez te wszystkie lata się rozwinęła poza sowicie wypchanymi kontami w banku zatrzymywała ich ukochanych w swoich ramionach czasami nawet długie miesiące. W okresie wakacyjnym planowali wspólny wyjazd do Tunezji, dziećmi zajęły się babcie a nasze parki szykowały się do wyjazdu. Niestety na 2 dni przed wylotem coś poszło nie tak z nowym kontrahentem i niestety panowie zostali zmuszeni do zmiany planów. Nie pozwolili jednak by i dziewczyny cierpiały więc kazali im lecieć we dwójkę bo raz oni i tak będą większość czasu poza domem a po drugie w końcu wszystko jest opłacone więc nie ma co dramatyzować tylko trzeba lecieć. Dziewczyny utwierdzone w przekonaniu, że panowie nie będą mieli im za złe postanowiły że polecą powygrzewać się pod palmami leżąc na ciepłym piasku.

Już w samolocie Monika zaproponowała pierwszego wakacyjnego drinka i tak stewardessa nie oddalała się zbyt daleko bo podróż długa a w końcu to kilka ton stali w powietrzu więc ukajały nerwy nawet do tego stopnia że w końcu zasnęły. Kasia jedna z naszych dwóch 38 letnich bohaterek została brutalnie wyrwana z błogiego snu silnym szarpnięciem i po otarciu oczu i lekkim oprzytomnieniu szarpnęła Monikę bo właśnie wylądowały. Jak zwykle korytarz samolotu wypchał się stojącymi i zbierającymi swoje zabawki pasażerami więc obie dopiły do końca ostatniego drinka i po chwili za ślimaczącą się parką ok 70+ wyszły przez drzwi na skąpane słońcem lotnisko.

Po szybkiej odprawie pakowały się do pierwszej lepszej taksówki i zmierzały do swojego hotelu. W recepcji odbierając klucze do dwóch wynajętych domków oddały jeden bo w końcu nie będą biegały co chwilę do siebie. Recepcjonistka zaproponowała że skoro i tak mają zapłacone oba to w zamian proponuje pełen pakiet zabiegów odnowy i możliwość korzystania z wszelkich atrakcji ośrodka na koszt hotelu a ich domek wynajmą komu innemu. Dziewczyny uśmiechnęły się, podziękowały i już zmierzały do chatki. Z zewnątrz wyglądała jak domek z drewna oczywiście większych rozmiarów jak te zamieszkałe przez tutejszych mieszkańców ale wnętrze aż je zachwyciło. Wyglądało to jakby luksusowy apartament obić deskami, marmury na podłodze, żyrandole z kryształu, pośrodku stół a w jego jednym końcu bar mieniący się różnymi kolorami oświetlonych przez słońce butelek a w narożniku schody na drugie piętro. Tam znajdowała się wielka sypialnia z łóżkiem mogącym pomieścić chyba z 6 osób, garderobą z jednej i łazienką z wielką wanną i kabiną prysznicową oraz lustrem na całą długość ściany osadzonym na marmurowym blacie z 2 zlewami. Dziewczyny uśmiechnęły się do siebie po czym skwitowały że muszą tak dom urządzić i wróciły na dół. Z walizek wyjęły stroje i już po chwili ich ciała pokrywały skąpe bikini. Gdy rozsunęły drzwi na taras ujrzały, że jest jeszcze tu basen a w jego rogu nawet jacuzzi i ścieżka prosto na plażę. Od razu wpadły na ten sam pomysł i ruszyły biegiem prosto do morza. Było cudownie orzeźwiające i ciepła woda nie to co polskie wody. Śmiejąc się chlapały się wodą jakby znowu miały po naście lat aż w końcu dotarło do nich że nie są tu same i wróciły na leżaki przy swoim basenie. Zaczęły plotkować jak to zazwyczaj robiły tym razem nie powstrzymując się od pytań których nie zadawały przy dzieciach i obgadywały swoich facetów, który ma jakiego, jak lubi, jakieś dzikie historie aż w końcu zaczęły się zastanawiać czy nie wpadli na pomysł żeby się miejscami zamienić bo początki w odróżnieniu ich od siebie były ciężkie. Nawijały tak do późna aż zadzwonił telefon, obsługa hotelu poinformowała o posiłku i zaproponowała, że może dostarczyć go do pokoju. Jak powiedzieli tak zrobili po ok 5 minutach zapukał do drzwi kelner, na oko młodzieniec miał 20parę lat, z uśmiechem powitał panie i podał do stołu półmisek owoców, grillowaną rybę zapewne tutejszą, podsmażane warzywa i butelkę białego wina. Zapytał czy w czymś jeszcze może im pomóc ale otrzymał napiwek i wiedział że jego usługi nie będą konieczne więc zmierzył wzrokiem Kasię i Minię zatrzymując się na co ciekawszych obszarach i wyszedł. Dziewczyny od razu wybuchły śmiechem i prześcigały się w domysłach co by to było i której piersi skupiły dłużej na sobie uwagę. Nawet zaczęły rękami się chwytać i sprawdzać która ma jędrniejsze i większe. Znów gadały godzinami co w trawie piszczy aż zakończyły dzisiejszy dzień padając na łóżko i zasypiając praktycznie od razu. Była gdzieś 3 nad ranem jak powiew chłodnego powietrza z klimatyzatora obudził Kasię. Pilotem zwiększyła temperaturę bo aż jej sutki stwardniały od zimna i widziała jak próbują przecisnąć się przez materiał haleczki. Zeszła na dół, wyjęła butelkę wody z lodówki usiadła na stołku barowym biorąc łyka. Rozglądała się po ciemnym pokoju i machając nóżką założoną na drugą poczuła znajome mrowienie między udami. Rozglądnęła się naokoło i gdy wiedziała że nikogo nie ma uniosła haleczkę do góry i rozchyliła szerzej uda. Zawsze wieczorem usypiał ją orgazm wywołany przez męża lub jak go nie było którąś z jej zabaweczek więc organizm domagał się pieszczot. Podniosła się w górę złapała koronkę majteczek i zsunęła je w dół do kostek a wyplątując się z nich nóżkami jeszcze raz obejrzała wokoło i usiadła na skórzanym siedzisku stołka ale nagimi pośladkami, lekko podskoczyła gdy jej wilgotna muszelka spotkała się z zimną skórą, by znów usiąść tym razem całym ciężarem. Rozchyliła znów nogi i śliniąc palce nakierowała je na cipkę zaczynając okrężne ruchy. Masowała powoli łechtaczkę jedną ręką druga zaś błądziła po piersiach szczypiąc suteczki i ugniatając je jednocześnie. Przeszedł jej po plecach dreszcz i teraz zaczęła już szybkimi ruchami stymulować łechtaczkę a drugą ręką wsuwała w siebie 3 palce ostro ją posuwając. Co jakiś czas paluszki wędrowały na chwilę do buzi i po dokładnym ich wylizaniu z powrotem zagłębiały się pomiędzy płatkami jej róży. Była wilgotna i rozpalona, każdy ruch powodował jej mimowolne skurcze, zaczęła nawet jęczeć z rozkoszy coraz głośniej. Wiła się na siedzisku w tył i do przodu ocierając jednocześnie cipką o wilgotną już od jej soków skórę stołka cały czas nie zapominając o szybkich ruchach palcami w muszelce i teraz kciukiem drażniąc, wręcz molestując łechtaczkę. Poczuła nagły skurcz, wnętrze jej pochwy zaciskało się bezwarunkowo na jej palcach, zrobiła się znacznie wilgotniejsza nawet przez chwilę wydawało jej się że wycieka z niej strumień ale dobijała palcami głęboko wolniej ale mocniej aż wygięła się jak struna unosząc biodra do góry, wypinając piersi do przodu i odchylając głowę do tyłu że jeszcze trochę a spadłaby z taboretu. Zastygła tak chwilę po czym po kilku drgawkach opuściła głowę, spojrzała na mokrą rękę i wilgotne włoski łonowe docięte w idealny paseczek i zaśmiała się sama do siebie, złapała oddech, poprawiła ubranie i ruszyła schodami w górę. Zbliżając się do drzwi sypialni słyszała głośne westchnienie, czyli Monika się obudziła ale z każdym krokiem tych westchnień było coraz więcej. Czyżby i ona musiała się rozładować, czy to odgłosy namiętnej zabawy. Podeszła do drzwi, były uchylone ale nic nie widziała, rozwarła je trochę szerzej i jej oczom ukazała się przyjaciółka. Klęczała na łóżku tyłem do niej, nogi oparte w szerokim rozstawie na kolanach, głowa wciśnięta w poduszkę nawet chyba ją zagryzała bo jęki były stłumione, 2 palce jednej ręki wdzierały się w jej odbycik a prawie cała druga ręka zagłębiona była w mokrej, świecącej cipie i ostro ją penetrując. Ruchami bioder symulowała akt kopulacji dodatkowo nadziewając się na swoje ręce i piszczała coraz głośniej aż w końcu zaczęła tryskać soczkami zalewając pościel, rękę i nóżki. Każdy skurcz, etap orgazmu wystrzeliwał strumień za siebie a Kasia dałaby sobie ręce uciąć że nawet tu przy drzwiach poczuła jak coś na nią chlapnęło. Cofnęła się w tył dała przyjaciółce odsapnąć po czym głośnymi krokami po schodach dała jej do zrozumienia że wraca. Otworzyła drzwi, po wcześniejszej akcji nie było śladu jedynie w kącie zauważyła zwinięte prześcieradło i chyba koszulkę Moni czyli jest w samych majteczkach. Podniosła kołdrę wchodząc do łóżka oj tak jest nago ale majteczek też nie ma, uśmiechnęła się i położyła przy przyjaciółce. Odczekała chwilę aż doszła do wniosku że Monika śpi i udając że przez sen objęła Monikę kładąc rękę na jej piersi. Nie było reakcji więc odważyła się dalej zbadać zakamarki jej ciała, jechała teraz pomiędzy piersiami w dół, masowała przez chwilę brzuszek muskając paluszkiem jej pępek, następnie powoli w dół po o dziwo całkowicie wygolonym wzgórku łonowym aż do wejścia do słodkiej dziurki. Poczuła palcami jeszcze wilgotne, gorące i lekko nabrzmiałe wargi sromowe po czym zagłębiła paluszek we wnętrzu jej cipki. Wsuwała się powoli i delikatnie potem dołączyła do wędrówki drugi paluszek i już dosunęła do wejścia całą dłoń gdy Monia westchnęła i zaczęła się ruszać. Szybko zabrała rękę i obróciła się tyłem. Nasłuchując koleżankę przysunęła dłoń do twarzy i zaciągnęła głęboki oddech, przywarła do palców ustali i zaczęła powoli oplatać je językiem. Poczuła znowu przewracającą się koleżankę i wtedy Monika wtuliła się w jej ciało bardzo mocno przywierając i obejmując ją ręką. Kasia usłyszała tylko szept -Już jesteś Pawełku, wiedziała że śni o swoim mężu i pewnie myślami jest w swoim łóżku więc rozluźniła się i w tych objęciach zasnęła.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *