Krzysztof

Krzysztof

Facet jak facet, a że gej to przygląda się niejednemu chłopakowi. Zwłaszcza w klasie, gdzie jest ich kilkunastu i każdy jeden jest ogromnym ciachem. Mam na imię Wojtek. Od gimnazjum mam wadę serca i roczne zwolnienie z w-f’u. W cyklu opowiadań będę opowiadał wam o moich fantazjach/prawdziwych historiach z chłopcami w moim życiu. Pierwsze opowiadanie jest o Krzysztofie. Wysoki chłopak, dość dobrze zbudowany, sportowiec, 20 lat, seksowny zarost i piękne, czarujące błękitne spojrzenie. Uwielbiam w nim wszystko, zawsze czekam jak po zawodach, w których brał udział dodadzą zdjęcia na szkolną stronę by móc pooglądać go w akcji a sam często zrywam się z lekcji by iść na hale i obejrzeć to na żywo. Ja wzrostem niewiele niższy od niego, 180cm, brązowe włosy i szczupły, ale nie chudy.
W Krzysiu najbardziej podnieca mnie jego charyzma. Jego szarmanckie zachowanie nie raz sprawiło (co dało się zauważyć) u dziewczyn westchnienia itp. Jednak Krzysiu raczej nie był zainteresowany dziewczynami. Od kiedy pamiętam nigdy nie miał żadnej a na dodatek ostatnimi czasy zaczął się dość podejrzanie zachowywać. Często przyłapywałem go na spoglądaniu na mnie jak się uśmiechałem żartując z kumplami z klasy albo jak po prostu wpatrywał się we mnie bez słowa. Często też widziałem jak uśmiechał się pod nosem widząc mnie pod klasą rano. Moje pożądanie go tylko rosło z każdym dniem. Cóż, nie było opcji żeby to jakoś rozwinąć, jednakże pewnego razu moja mama poszła do szpitala na rehabilitacje. Zaprosiłem wtedy kilkoro znajomych z klasy (w tym oczywiście go). Przenocować mogłem tylko 5 osób z czego jedna musiała spać ze mną. Kilka dni później gdy impreza trwała, a raczej zbliżało się do jej końca dwie dziewczyny oznajmiły, że śpią razem i poprosiły mnie abym zaprowadził je do pokoju. Tak też zrobiłem. Zaraz za nami poszła jeszcze jedna para, chłopak i dziewczyna i oddałem im moje łóżko w drugim pokoju. Zupełnie wypadło mi z głowy, że został tylko Krzyś i jako jedyny nie protestował żeby spać ze mną. Podniecenie jakie mnie dopadło w tym momencie było na tyle silne, że musiałem szybko wyjść z mojego pokoju i zaczekać aż ochłonę zanim zszedłem na dół do Krzycha. Oboje byliśmy trochę pijani. Gdy zszedłem na dół zauważyłem, że on śpi (a raczej, jak się okaże, udawał, że śpi). Nie mogłem oderwać od niego wzorku, ten słodki, przystojny i seksowny chłopak w łóżku a ja zaraz muszę się położyć obok niego! wyglądał bosko, jasnoniebieskie w kratkę spodenki i odznaczający się w nich penis za każdym razem gdy na niego spojrzałem przyprawiał mnie o ciarki. Leżał tak w białej koszulce i białych stópkach z rękoma założonymi za głową. Zrobiłem mu jeszcze zdjęcie i poszedłem się położyć. W momencie gdy się kładłem Krzychu wyprostował jedną rękę tak, że się akurat na nią położyłem a wtedy niby przez sen objął mnie swoimi ramionami. Myślałem, że śnię, ale jak się okazało to nie koniec. Wtedy pocałował mnie w polik i powiedział, że cieszy się, że go zaprosiłem. Odwróciłem się, pocałowałem go a ten całus przemienił się w namiętny i długi pocałunek. Czułem jego język w moim ustach, jego zarost ocierający się o moją twarz i jego penisa twardniejącego na moim biodrze. Stwierdziłem, że pora wziąć się do roboty. Odepchnąłem go tak by położył się na plecy, pocałowałem i zszedłem do jego bokserek. Zdjąłem je od razu i poczułem męski zapach 18 centymetrowego penisa. Złapałem go, był już dość twardy. Przeciągnąłem językiem od jego nasady aż po sam czubek. Gdy wziąłem go do ust wtedy Krzychu przycisnął mi głowę a ja nadziałem się na jego wielkiego bolca tak, że jego jaja dotykały mojej brody. Byłem w szoku, nie spodziewałem się, że tak to się potoczy, że będzie taki brutalny. Zaczął ciągnąć mnie za włosy a moja głowa była dla niego jak zabawka do masturbacji. Po kilku minutach odciągnął moją głowę i kazał się dosiąść. Bałem się tak na sucho i bez gumki, ale zrobiłem to. Jego penis delikatnie dotykał moich pośladków więc wypiąłem się jak tylko mogłem i wycelowałem go idealnie w swoją dziurkę. Ból był ogromny a wszedł we mnie dopiero tylko jego żołądź. Wtedy zaczął go we mnie wciskać a ja cały się spiąłem i prosiłem go żebyśmy przestali, co zadziałało odwrotnie. Złapał mnie za włosy przyciągnął moją twarz do swojej i namiętnie pocałował przygryzając moje wargi tak, że czułem jak zaczynają krwawić. Drugą ręką złapał mnie za tyłek i z całej siły jednym ruchem wcisnął się we mnie. Zaczęły cieknąć mi łzy, ale już po paru minutach uświadomiłem sobie co się właśnie dzieje. Wtedy momentalnie wystrzeliłem a on widząc to zaczął mnie rżnąć jeszcze bardziej. Czułem się wtedy nieziemsko. Chciałem by mnie miał jak tylko chce. Po kilkunastominutowym jebaniu zaczął głośniej dyszeć i przycisnął mnie ramionami do siebie. Już go nie dosiadałem to on mnie jebał a ja się grzecznie nastawiłem. Wtedy przygryzł swoją wargę co mnie znowu podnieciło, spojrzał mi w oczy, pocałował mnie i zalał moją dziurkę ogromną ilością spermy. Większość wyciekła od razu na jego kutasa co z jego rozkazu grzecznie wylizałem. Po wszystkim usiadł, pocałował mnie, następnie się położył i rozkładając ręce powiedział, że mam do niego przyjść i się przytulić. Zasnęliśmy tak a rano powiedział, że to było coś niesamowitego i że mnie kocha. Po wspólnej kawie ubrał się, czule pocałował, powiedział, że to poważne, ale naprawdę tak jest i wyszedł. Gdy wsiadł do auta spojrzał jeszcze w moim kierunku, uronił łzę i odjechał…
Koniec cz.1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *