Kolonie dzień trzeci cz.2

Kolonie dzień trzeci cz.2

W sumie to bardzo lubiłem seks z małolatkami. Są one w tym co robią takie szczere. Doskonałym przykładem była Olivia z ostatniego dnia, która chciała tak jak Bożena, poskromić mojego stwora i w pełni się jej to udało. Wieczorem znowu butelka poszła w ruch i zatrzymała się na Piotrze, około 30 letnim nauczycielu wf-u. Był to facet bardzo mocno umięśniony, może niezbyt wysoki ale za to taki za którym oglądały się kobiety na ulicy.
” Było to sześć lat temu. Po studiach trafiłem do gimnazjum gdzie uczyłem wf-u. Był blisko koniec roku i uczniowie biegali poprawiając na siłę swoje ocenki. Tak też było z dwiema pierwszoklasistkami Kingą i Roksaną. Obydwie chciały mieć piątki z mojego przedmiotu ale rudowłosa Kinga miała problemy ze staniem na rękach przy drabinkach a blondyneczka Roksana za nic nie mogła zaliczyć skoku przez skrzynię. Ciągle lądowała na niej swoją pisią. Obydwie czternastolatki chodziły i suszyły mi głowę. Wreszcie umówiłem się z nimi na piątek po 16.00. W tym czasie szkoła była już całkowicie pusta i jedynie sprzątaczka, pani Kazia krzątała się po salach lekcyjnych. Kręciłem ostro na cyklometrze, który stał na zapleczu sali gimnastycznej, kiedy weszły do tego pomieszczenia obydwie.
– Przebierzcie się w stroje gimnastyczne – nakazałem i obydwie zaczęły to czynić. Szczególnie rudowłosa Kinga była niezwykle zgrabna. może nie najpiękniejsza ale za to jej figurka za nic nie wskazywała na to, że ma dopiero 15 latek. Ładne, już mocno zaokrąglone cycki i dosyć odstająca dupka powodowały, że nawet jak po korytarzu paradowała w swojej kusej spódniczce, oglądali się za nią chłopacy ze starszych klas a nawet męska część kadry pedagogicznej. Druga z małolatek była raczej drobniutką dziewczynką, z małymi cycuszkami i jeszcze słabo ukształtowaną dupcią. Za to Roksana była niezwykle ładna.
Pragnąc ustrzec się mojego wzroku w czasie kiedy przebierały się w stroje gimnastyczne, schowały się za moje plecy. Nie zauważyły, że mój stacjonarny rower wyposażony był w lusterka wsteczne jak prawdziwy. To w nich doskonale mogłem obserwować jak się najpierw rozebrały do naga a potem ubrały w koszulki i spodenki. To co zobaczyłem spowodowało, że jak sprężyna postawił mi się mój 16 cm, dosyć gruby, kutas. Stanęły teraz przede mną, gotowe do zaliczania swoich ćwiczeń.
Weszliśmy na salę.
– Roksanko, pokaż koleżance jak robi się stójkę na rękach przy drabinkach. dziewczyna przepisowo wykonała ćwiczenie i po chwili jej dłonie spoczęły na podłodze a złączone stopy oparły łydkami o drabinki.
– A teraz ty, Kingo, podejdź do drabinek i zrób to co pokazała ci koleżanka spojrzałem na wystraszoną minkę rudzielca. Podeszła, pochyliła się i oparła ręce o parkiet podłogi. Och jak uroczo i powabnie wyglądała jej nabierająca dopiero kobiecych kształtów dupka. Mój kutas zareagował na ten widok pierwszy. Gwałtownie dźwignął się i ledwo mógł mieścić się w spodniach dresowych, pod którymi nie miałem nic więcej.
Podszedłem bliżej i ująłem jej bioderka w swoje dłonie.
– Odbij się mocno nogami i oprzyj cały ciężar na rękach. Ja pomogę Ci i trochę przytrzymam.
Zrobiła jak kazałem. Mocno pomogłem jej ciągnąc za biodra. Nogi oparły się wysoko. Podszedłem bliżej i nagle moja nabrzmiała erekcją pała oparła się o jej wzgórek łonowy a moszna o brzuszek w okolicach pępka. Docisnąłem ją mocno do drabinek i jestem pewien, że musiała poczuć potęgę mojego sztywnego chuja. tak ją chwilę przytrzymałem za łydki, lekko masując jej brzuszek swoim kutasem.
Widziałem jak jej zmęczone ręce zaczęły się chwiać.
– No dobrze. Wystarczy – pomogłem jej wrócić do normalnej pozycji.
– No i co, zaliczyłam?
– No, bardzo przy mojej pomocy. Prawda Roksanko, że sama by sobie nie poradziła – zwróciłem się do blondyneczki, która przyglądała się temu wszystkiemu z boku – Czy ty też chcesz żebym ci pomagał.
– Jeśli to możliwe to bym prosiła – westchnęła mała.
– Dobrze pomożemy ci obydwoje z Kingą. Ja stanę z jednej strony a twoja koleżanka z drugiej i będziemy cię asekurować.
Dziewczynka wzięła rozbieg i odbiła się od odskoczni. Chwyciłem ją mocno za rączkę i pomogłem przefrunąć nad skrzynią.
– No widzisz, dałaś radę – powiedziałem chwytając ją w ramiona po drugiej stronie przyrządu.
Może przytrzymałem ją w ramionach trochę zbyt długo. Jednak bardzo było mi przyjemnie poczuć na swoich piersiach jej urocze i bardzo jędrne cycki.
– Obydwie, same byście nie zliczyły ćwiczenia, dlatego uważam, że należy mi się od was nagroda.
Spojrzały na mnie zaciekawione.
– Bardzo zależy nam na piątce z wf-u i zrobimy wszystko – powiedziała Roksana.
– No to co powiecie na to, jak bym chciał obejrzeć wasze cycki – powiedziałem spokojnie i obserwowałem ich reakcję.
– Ale panie psorze, my jesteśmy jeszcze małoletnie – to znowu blondyna. Spojrzałem na rudzielca i zobaczyłem, że ją moja propozycja zamurowała.
– No ale piątki chcecie. Trudno.
– No dobrze ale tylko piersi – Kinga szybko zdjęła koszulkę i moim oczom ukazały się jej malutkie cycuszki.

– No co wy. Nie tu. Jeszcze ktoś wejdzie – chwyciłem je za ręce i pociągnąłem na zaplecze.
Tutaj i druga dziewczynka pokazała swoje dużo większe cycki. Podszedłem do niej i z nieukrywaną przyjemnością zacząłem je pieścić. Mała na początku próbowała się bronić ale po chwili pieszczot jej opór znacznie osłabł.
– No dobrze 3+ już macie. Teraz pokażcie mi swoje pisie a pomyślę – postawiłem drugi warunek.
– Miały być tylko cycki – jęknęła Kinga.
Ale ku mojemu zdziwieniu to właśnie ona pierwsza ściągnęła spodenki i majtki. Stała teraz przede mną całkowicie goła z czerwonymi włoskami porastającymi wzgórek łonowy. Widocznie Roksana nie chciała być gorsza i po chwili dołączyła do przyjaciółki. Ta miała jasne włoski i znacznie wyraźniej zaznaczone zewnętrzne wargi sromowe.
– Nie mogę zostać wam dłużny i też wam coś pokażę – szybko zdjąłem koszulkę i zaraz potem spodnie dresowe.
W ich oczach pojawiło się przerażenie. Aż zasłoniły swoje usteczka żeby głośno nie krzyknąć, na widok mojej wyprężonej pały.
– No to macie już 4 a teraz pobawcie się moim kutasem. Możecie mu dać buzi, polizać i no wiecie.
– Ale ja…, ale ja… nigdy tego jeszcze nie robiłam – wydukała Kinga.
Tym razem odważniejsza była Roksana. Kucnęła przede mną, wzięła w rękę mojego chuja i zaczęła lizać odarty ze skórki jego łeb. Po chwili zastanowienia dołączyła do niej i drobniejsza, ruda dziewczynka.
– Teraz Kinguś dalej baw się moim kutasem a ty Roksanko połóż się na tym materacu i szeroko rozłóż nóżki.
Podszedłem bliżej i zacząłem całować kolanka blondynki. Rudzielec nadal pochłaniał dosyć głęboko moją pałę. Teraz przeniosłem swoje usta na wnętrze ud małolaty. Zaczęła instynktownie pieścić swoje cycki. Dotarłem do porośniętej meszkiem jasnych włosków, jeszcze szczelnie zamkniętej pisi. Czubkiem języka rozchyliłem lekko szparkę a potem zaatakowałem malutką różowiutką perełkę a potem wepchnąłem sztywny język głęboko w jej pizdeczkę.
– Mmmmhm…, aaaaaaaaj… – westchnęła i jęknęła, i jeszcze intensywniej zaczęła pocierać, uciskać, chwytać w paluszki swoje twarde jak kamyczki sutki.
Z rozchylonej już różowiutkiej pizdeczki zaczęła wypływać stróżka jej śliskich soczków połączona z moją śliną i spływać na materac rowkiem między jej kształtnymi pośladkami.
– Kinguś, zajmij się teraz swoją pisią, bo mój ogier będzie mi potrzebny do czegoś innego – Rudzielec położyła się na materacu obok koleżanki i rzeczywiście zaczęła wpychać w swoją kuciapkę dwa paluszki i jednocześnie z uwagą i roznącym podnieceniem patrzyła co robię z jej przyjaciółką.
A ja klęknąłem między rozkraczonymi nóżkami Roksanki i kładąc się coraz bardziej na nią całowałem jej brzuszek, falujące podnieceniem cycki, szyjkę i wreszcie nasze usta też zwarły się w pocałunku. Spojrzałem w jej szeroko otwarte oczka. malował się w nich ogromny strach.
– Nic się nie bój. Za chwilę będziesz kobietą – szepnąłem jej do ucha i chwyciłem w dłoń swoją sztywną pałę. Duży łeb w kształcie grzyba oparłem o jej szparkę i zacząłem coraz mocniej na nią naciskać. Najpierw wśliznął się w jej wnętrze właśnie ten odarty ze skórki łeb, który rozpoczął wędrówkę coraz głębiej, aż do następnej przeszkody.
– Aaaach…, to takie duże i taaaak booooli – jęczała małolatka.
Nie zwracałem na to uwagi i mocno pchnąłem chujem w jej wnętrze.
– Ałłłłaaaa… to mnie rozrywa… – krzyknęła tym razem głośno i jakby próbowała uciekać ze swoją pupą.
Wszedłem w nią ponad połową swojej twardej pały, lekko cofnąłem i znowu zaatakowałem. Zagłębiłem się znacznie dalej. Teraz pomału ale coraz szybciej zacząłem ją posuwać. Widać było, że coraz chętniej mi się oddawała. Jej dupcia już nie uciekała przed atakami a jakby nawet się podstawiała do mocniejszych. Mój kutas szalał w jej wnętrzu w zawrotnym tempie. Spojrzałem w kierunku Rudzielca. Jej paluszki pieszczące ciasną pisię poruszały się w rytm ruchania przyjaciółki. Wzrok utkwiony był w moją unoszącą się i opadającą pupę. Z rozwartej pisi wypływały obfite soczki podniecenia.
Zapragnąłem teraz znaleźć się w jej ciasnym wnętrzu. Wysunąłem chuja z pizdeczki Roksany i niespodziewanie moje biodra znalazły się między znacznie szczuplejszymi nóżkami Kingi. była bardzo mokra i śliska. Pierwszy etap wniknięcia głowicy poszedł dosyć łatwo. Znowu podobna przeszkoda i ponownie mocne pchnięcie. Po zapleczu rozległ się głośny krzyk dziewczynki. Jej drobne piąstki zaczęły uderzać na oślep w moją umięśnioną pierś. To podnieciło mnie jeszcze bardziej. Zacząłem ją ruchać chyba jeszcze gwałtowniej niż przedtem blondyneczkę. jej malutkie, jeszcze dziewczęce cycuszki zaczęły podskakiwać w miarę jak coraz głębiej wbijałem się w jej pizdeczkę. Zacisnęła teraz oczka i przygryzała niemal do krwi wargi. Była niesamowicie ciasna ale o dziwo dosyć głęboka. Po kilkunastu pchnięciach wchodziłem w nią całym swoim 16 cm orężem. Piąstki przestały szaleć po moim torsie a rączki objęły mnie. Teraz czułem jak coraz mocniej wbija swoje paznokcie w moje plecy. Uniosła do góry stopy i teraz jak dobijałem do dna lekko trącały moje twarde pośladki. dziewczynka pomału wchodziła w fazę swojego pierwszego orgazmu. jeszcze kilkadziesiąt pchnięć i czułem jak mój kutas zaczął pulsować. Szybko go wyszarpnąłem i zalałem jej płaski brzuszek salwą spermy. Wyprostowałem się i następne strzały wylądowały w gardle Roksanki. Kinga natomiast leżała nadal na materacu, z szeroko rozrzuconymi nogami i ciężko dyszała. Ja też byłem mocno zmęczony tą podwójną defloracją.
– No teraz to macie murowane piątki a jak w przyszłym roku przyjdziecie od czasu do czasu na takie poprawianie, to może wyrobicie na szóstki – powiedziałem klepiąc je w gołe pupki.
Rzeczywiście w następnym roku i jeszcze następnym obydwie miały szóstki a jak one skończyły gimnazjum, musiałem sobie szukać następnych takich kochanek.”
Piotr skończył swoje opowiadanie i tylko pani Maria wyraziła swoje zniecierpliwienie zbyt młodym wiekiem dziewczynek. Reszta uznała, że to normalne, że w XXI wieku dziewczynki często tracą cnotę w wieku 15 lat.
CDN.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *