Kolonie – dzień trzeci cz.1

Kolonie – dzień trzeci cz.1

– Czego ryczysz? – spytałem siedzącą w kąciku korytarza małolatkę.
– A bo widzi pan, dziewczyny się ze mnie śmieją, że nie mam chłopaka – łkając odpowiedziała i podniosła na mnie soje niebieskie, pełne łez oczka.
– No i myślisz, że to jest powód do płaczu. Jesteś przecież jeszcze taka młodziutka – odpowiedziałem spokojnie.
– No tak ale wszystkie koleżanki w pokoju już mają chłopaków a niektóre i to młodsze ode mnie to nawet już uprawiały seks – jej drobnymi ramionkami znowu zaczęły podrzucać spazmy płaczu.
– Myślę, że śmiało masz jeszcze na to czas – przyjrzałem się jej dokładniej.
Była bardzo ładna. Skulona w rogu wyglądała na jeszcze drobniejszą i chyba młodszą niż była w rzeczywistości. Tak na pierwszy rzut oka wyglądała na 12-latkę ale co dziewczynka z młodszej grupy robiłaby na tym piętrze?
Wtedy zaczął mi się rodzić plan pocieszenia małolatki.
– Chodź do mnie do pokoju i trochę pogadamy, to może ci przejdzie – zaproponowałem.
Wstała i wtedy mogłem ocenić jej prawdziwą figurkę. Była ubrana w dresik-piżamkę, którego bluzę wyraźnie wypychały jej drobne ale wyraźnie bardzo jędrne cycuszki a spodenki opinały wyraźnie kształtną już pupę. Weszliśmy do mojego pokoiku i przycupnęła na brzegu mojego rozgrzebanego łóżka.
– Czego się napijesz? Pepsi czy Fantę? – specjalnie zaproponowałem napoje aromatyzowane żeby móc dolać do nich alkoholu.
Nalałem do wysokiej szklanki dobrą setkę wódki i dopełniłem fantą. Sobie zrobiłem podobnego drinka. Wygodnie rozsiadłem się w fotelu i zerkałem jak dosyć łapczywie wypija podany trunek.
Po chwili jej szklaneczka była pusta a ona wyraźnie bardziej rozluźniona. Nawet na jej uroczych usteczkach zagościł śliczny uśmieszek.
– A pan to sam mieszka? – spytała.
– Niestety, wolałbym z jakąś czujną laską. czy jeszcze się napijesz? – spytałem, realizując pomału swój plan.
– Chętnie, bo tak mi się przyjemnie kręci w głowie – odpowiedziała z uśmiechem i przesunęła się na moim tapczanie tak żeby móc oprzeć plecy o ścianę.
Dolałem jej teraz trochę więcej wódki. Chciałem żeby się bardziej wyluzowała i tym samym była łatwiejsza. Podobała mi się i miałem ochotę ją jeszcze tej nocy przerżnąć.
– Jeśli chcesz to mogę opowiedzieć ci bajkę – zaproponowałem.
– Chętnie posłucham – szepnęła rozochocona wypitym alkoholem.
– Było to dawno temu, kiedy ludzie mieszkali jeszcze w szałasach wśród potężnych borów – zacząłem – W jednej z wiosek mieszkała czternastoletnia dziewczynka Bożena.
– To tak jak ja, tylko ja jestem Olivia – przerwała.
– W tamtych czasach, utartym zwyczajem dziewczyny w jej wieku już wychodziły za mąż, za znacznie starszych mężczyzn. Jednak Bożena, chociaż bardzo ładna i powabna, wolała skakać z chłopakami po drzewach, polować niż bawić się z dziewczynami. Dziwiła się tylko nieraz dlaczego chłopacy żeby sikać stają za krzakiem a ona i inne dziewczynki kucają. Kiedyś nawet podglądała kolegów i wtedy zobaczyła pierwszy raz męskiego siusiola ale nie wzbudził on jej zainteresowania kontynuowałem.
– Ja też się temu dziwiłam dopóki któregoś dnia trzy lata temu, mój starszy brat nie pokazał mi swojego ptaszka i to jakiegoś dziwnie sztywnego i dużego – jęknęła Olivia.
– Bożena miała dopiero poznać prawdę ale pomału – opowiadałem dalej. Pewnego razu zapędziła się dosyć daleko do lasu. Nagle spotkała, siedzącego pod drzewem, na oko czterdziestoletniego mężczyznę. Po habicie poznała, że musiał być to zakonnik.
„- Ach cóż to porabiasz w naszym lesie dobry człowieku” – spytała.
„- A wędruję do pobliskiego grodu, na święto które tam się odbywa” – odpowiedział wędrowiec.
„- Wiele słyszałam o waszym poświęceniu w służbie bożej. Ja też bym tak chciała ale nie wiem jak to uczynić” – zagaiła Bożena.
Zakonnik przyjrzał się jej powabnej figurce i zaczęły nim szarpać żądze. czuł jak pod habitem dźwiga się jego dosyć duży kutas, którego do tej pory jedynie ręką do posłuszeństwa przywoływał.

Olivia pobudzona alkoholem słuchała coraz uważniej. Na jej uroczej twarzyczce pojawiły się wypieki.
– I co, co było dalej? – spytała.

„Postanowił skorzystać z naiwności i niewiedzy dzieweczki i dalej kontynuował:
– Żeby móc przekonać się jak najlepiej służbę taką pełnić, musiałabyś zrzucić z siebie całą swoją odzież i tak stanąć przede mną – kontynuował swój chytry plan.
Bożena nie wiedząc co ją czeka, szybko ściągnęła swoją suknię i ponieważ nic nie miała pod spodem, tak stanęła przed michem. kutas zakonnika nie mógł tego długo wytrzymać i sterczał teraz pod jego habitem w całej swojej okazałości aż utworzyło się mocne wybrzuszenie pod sznurem, którym był przepasany.
– I co dalej mam czynić? – naiwnie spytała Bożena.
Mnich nie wiele myśląc, też ściągnął swój habit i pokazał dzieweczce swój oręż potężny.
– A cóż to takiego dźwiga się pod twoim brzuchem czego ja nie mam? – spytała nie mogąc oderwać wzroku od jego nabrzmiałego rządzą chuja.
– To jest moje największe utrapienie. To diabeł przebrzydły, który zamiast spokojnie zwisać do dołu, często podnosi swój łeb ohydny do góry i jest wtedy dla mnie okropną męczarnią – odpowiedział mnich i chwycił w dłoń swego kutasa, kierując jego odarty ze skórki łeb w stronę Bożeny – piękną służbą bożą jest właśnie poskramianie tego potwora – westchnął zakonnik i bacznie obserwował jej reakcję.
– No tak ale co ja mogę jak ja nie mam takiego potwora a i moi koledzy jak siusiają to ich potworki są znacznie mniejsze i zwisają do dołu – szepnęła zmieszana.
– Ty możesz bardzo dużo – ciągnął dalej zakonnik – Między twoimi nóżkami jest piekło, do którego ów diabeł zagoniony, traci swój rezon i opuszcza swój łeb podniesiony.”

Zauważyłem, że dziewczyna wypiła całego nalanego jej drinka i zaproponowałem nalanie następnego. Przystała na to z ochotą. jednocześnie jej dłoń spoczęła między nóżkami i zaczęła mimowolnie pocierać coraz bardziej rozochoconą pizdeczkę.

„- Czy myślisz panie o mojej dziurce? – Bożena patrzyła na zakonnika coraz bardziej zdziwionym wzrokiem.
– Tak właśnie tam trzeba by mojego potwora wepchnąć – odpowiedział i zaczął poruszać ręką wzdłuż żylastego trzonu – A potem ostro nim w środku pofiglować.
– Tak ale jest on taki wielki a moja dziurka malutka, jakże więc możemy go tam zagonić, żeby doznał poskromienia – spytała Bożena mocno zafrasowana.
– Muszę najpierw twoją dziurkę mocno przygotować a wtedy rozciąga się i przyjmuje jeszcze większe stwory – mnich podszedł do dziewczyny i chwycił ją za rękę a potem posadził na jej porzuconej sukni.
Rozchylił jej nogi i zagłębił miedzy nimi swoją głowę. Nagle poczuła jak liże jej dziurkę i wpycha w nią język.
– To nader przyjemne co robisz. Aż przechodzą mnie takie miłe dreszczyki – jęknęła – Jeśli tak jest to wspaniała musi być służba boska.
– Rozrzuć teraz szeroko swoje nóżki i połóż się na plecach. Nadszedł już czas żeby zagonić do twojej grotki tego strasznego stwora i poskromić jego pychę – powiedział zakonnik i położył się na dziewczynce.

– Jejku jak niesamowita jest pana opowieść – jęknęła Oliwia i teraz już bez najmniejszej krępacji włożyła rękę w spodenki dresowe i bawiła się na całego swoją kuciapką.
– A ty już gościłaś jakiegoś diabełka w swoim piekle? – spytałem niby z głupia frant.
– Nie jeszcze nie ale bardzo bym chciała – odpowiedziała z rozbrajającą szczerością.
– No to posłuchaj jak to zrobiła Bożena a potem zobaczymy – powiedziałem i patrząc na nią kontynuowałem swoje opowiadanie.

„- Czy ty już krwawisz co miesiąc i kiedy teraz to ma nastąpić – spytał mnich układając się tak między jej nogami żeby móc nakierować ręką sztywnego chuja na jej cnotliwą pizdeczkę.
– Jutro albo pojutrze – odpowiedziała i zaraz dodała – Jesteś bardzo ciężki panie i to coś jest takie duże.
Zakonnik wiedział, że może ją ruchać do końca, tak żeby nie zaszła w ciążę.
Oparł duży łeb swojego chuja o jej szparkę i mocno pchnął biodrami na dół. Kutas, chociaż z oporami wbił się w krocze dziewczyny,
-Aaaaa… , to tak boli, to chce mnie rozerwać. To musi być straszny stwór ten twój diabeł, jak go tak mocno moje piekło nie chce – krzyczała dziewczynka.
– Jeszcze troszkę i za chwilę nie będziesz chciała wypuścić z siebie tego stwora – uspokajał mężczyzna.”

– A co to za plama pojawiła się na twojej piżamce? – udawałem, że nie wiem o co chodzi.
Olivia spojrzała na swoje krocze i dopiero teraz zauważyła, że trzyma dłoń w spodniach od piżamy.
– Ach bo to opowiadanie mnie tak podnieca, że aż w środku swędzi mnie moja pisia – jeknęła i spojrzała na mnie jakby błagalnie.
– A może już czas żebym i ja zajrzał swoim diabłem do twojego piekła – zaproponowałem i przesiadłem się obok dziewczyny.
– Kiedy ja się tak boję. Chciałabym ale boję się – wyszeptała.
– To chociaż pokaż mi swoją pisię a ja pokażę ci swojego diabła – zachęcałem dalej i ściągnąłem swoją bluzkę a potem spodnie. mój kutas podniecony opowiadaniem i jej obecnością sterczał do góry w pełnej gotowości do działania. W luźnych bokserkach utworzył się poważny namiot. Nastolatka wlepiła właśnie tam swój wzrok i nie mogła go oderwać. Pomogłem jej zdjąć górę piżamki i natychmiast przywarłem ustami do jej ślicznych, młodziutkich cycuszków. zacząłem je całować, ssać brodawki i chwytać zębami coraz twardsze sutki.
– Aaaach… to takie przyjemne – jęknęła i pisnęła głośniej gdy mocniej nagryzłem postawiony suteczek.
Ręką zawędrowałem do jej krocza i zacząłem palcami jeździć po dużej mokrej plamie na jej piżamce.
– Och taaak, tak,tak jest mi tak dobrze – piszczała prężąc się jak głaskana kotka.
Włożyłem dłoń w jej spodenki i zacząłem wodzić środkowym palcem po jej mokrej i śliskiej szparce. jej ręka mimochodem znalazła się też na moim chuju i objęła go przez materiał majtek.
– Jezu, jaki on duży – cofnęła rękę i jakby się chciała wycofać.
Wtedy objąłem ją i pociągnąłem na siebie. przywarła do mojego torsu swoimi cycuszkami a nasze usta znalazły się tuż obok siebie. Uniosłem lekko głowę i zwarliśmy się w pocałunku.
Na początku robiła to bardzo niezgrabnie ale potem szło nam coraz lepiej. Języki oswojone i posłuszne wędrowały z buzi do buzi. Moje dłonie wędrowały po całych jej pleckach i wreszcie wdarły się pod ciasną gumkę jej spodni. Pośladki miała bardzo jędrne. Uciskałem je i rozchylałem aż w końcu palcem trafiłem do jej dupki. Wepchnąłem go głęboko. Jęknęła może trochę z bólu a może z coraz większego podniecenia. Ściągnąłem z jej pupy spodenki i odkryłem twarde pośladki. Zacząłem je ciągnąć do dołu i jak się lekko podniosła, ustąpiły i zatrzymały w połowie ud, bo tylko tam mogłem sięgnąć. Obróciłem ją i teraz ja byłem u góry. Zacząłem całować jej szyję i coraz niżej. Dotarłem do wyprężonych cycuszków i znowu zacząłem pastwić się zębami nad twardymi sutkami. Ciągle liżąc jej ciało powędrowałem jeszcze dalej. Ręką ściągnąłem całkiem jej majteczki i zaraz potem ciągnąc za kolanko rozwarłem szeroko jej nogi. mój język i usta dotarły w tym czasie do jej pokrytego meszkiem włosków, twardego wzgórka łonowego. Opuściłem się jeszcze trochę i teraz rozgniatając językiem fałdki chroniące do niej dostępu polizałem całą jej wąziutką ale dosyć długą szparkę.
– Mhmm…, to znowu takie przyjemne – mruknęła wsadzając do buzi dwa palce jednej reki a drugą dłonią ugniatając swoje dziewczęce cycuszki.
Podniecało mnie to tak bardzo, że już zapragnąłem znaleźć się w niej i ruchać ją całą swoją potęgą.
Moje usta zaczęły wędrówkę powrotną. Chwilę zatrzymały się przy pępku i cyckach, by dotrzeć do szyi. W tym czasie zdarłem z siebie swoje bokserki i teraz mój 16-sto centymetrowy kutas znalazł się ściśnięty między jej płaskim łonem a moim podbrzuszem.
– Czy on wejdzie we mnie tak głęboko, jak go teraz czuję – jęknęła przestraszonym głosikiem.
– Może nie od razu ale pewno tak – odpowiedziałem i unosząc do góry pupę zacząłem naprowadzać swego chuja na jej dziewiczą pizdeczkę.
Do środka wśliznąłem się dosyć łatwo i napotykając przeszkodę mocno naparłem na nią.
-Aaaa…, Yyyyy, – krzyczała głośno – To boli.
Ja jednak nie zwracałem na to uwagi, tylko pchałem swego kutasa coraz głębiej. Wszedł ponad połową swojej długości. Cofnąłem go i znowu naparłem. Po kilkunastu razach wchodził już cały.
– Tak, jeszcze, tak, nie, jeszcze – krzyczała coraz głośniej a ja ruchałem ją na całego, ciągle zmieniając szybkość, kąt i głębokość penetracji. Po kilku minutach tej ostrej jazdy zaczęła przezywać swoje pierwsze orgazmiki. Wtedy zaatakowałem jej pizdę jeszcze mocniej. Ekstaza dziewczęca przyszła niespodziewanie. jej szczupłe ciałko najpierw się wyprężyło a potem zaczęła tak intensywnie współpracować biodrami przy dalszym ruchaniu i wydawać z siebie tak niekontrolowane dźwięki, że wiedziałem już na pewno, że jest to jej pierwsze w życiu szczytowanie. Zresztą i moja pała zaczęła pulsować i chwilę potem wypełniłem jej pizdeczkę potężną salwą spermy. Objęła moją pupę stopami i piętami docisnęła mnie mocno do swojego szeroko rozwartego krocza.
– O jejku jakie to było wspaniałe – jęczała i leżała z szeroko rozrzuconymi nogami a z jej pizdeczki wyciekała strumyczkiem mieszanina mojej spermy, jej soczków i krwi z defloracji i spływała po pośladkach na białe prześcieradło.
– Bożena w moim opowiadaniu tez w końcu bardzo polubiła jak zakonnik ją ruchał – powiedziałem na to wycierając w ręcznik swojego opadającego chuja.
Tacy goli położyliśmy się razem na tapczaniku. Przytuliła się do mnie mocno i kiedy myślałem, ze zasnęła, nagle poczułem jej rączkę na moim skurczonym chuju.
– Co mam zrobić żeby znowu był twardy i duży? – spytała
– Możesz na przykład dać mu buzi – powiedziałem i po chwili poznałem jak doskonale się uczy.
Robiła mi loda na początku może nieudolnie ale w miarę upływu czasu szło jej to wspaniale. Nie trzeba było długo czekać żeby mój kutas znowu nie urósł i się nie wyprężył. Tym razem wyruchałem ją w trzech pozycjach a na dziewczęce szczytowanie nie trzeba było długo czekać. Została do rana i nad ranem po krótkim śnie znowu wbiłem się w jej coraz bardziej chętną pizdę swoim jurnym kutasem.
– No teraz możesz już iść do koleżanek i opowiedzieć im o Bożenie, która chciała dobrze pełnić służbę bożą – powiedziałem klepiąc ją w jeszcze goły pośladek.
Wyszła cała rozpromieniona. Potem nakryłem ją kiedyś jak ostro obciągała kutasy trzem szesnastolatkom a potem wszyscy ją ostro przerżnęli. Pod koniec zaś turnusu przyprowadziła swoją o dwa lata młodszą siostrę i co się wtedy działo to już w dalszej części.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *