Kolonie – dzień pierwszy

Kolonie – dzień pierwszy

Ośrodek Kolonijny nad morzem. Pokoje kadry to 1- i 2-osobowe, uczestników 4-, 5- i 6-osobowe. Kierownikiem kolonii był Wojtek, tak sobie kazał mówić, 40-letni wysoki i mocno zbudowany mężczyzna. Reszta kadry to: trzy około 25-letnie nauczycielki: dwie blondynki, Natalia i Monika oraz brunetka Wanda, dwóch nauczycieli Piotr i Marek, cztery studentki psychologii: Angelika, Kinga, Zuza i Kasia i w końcu nas dwóch z politechniki: Witek i ja Tomek.
Kolonia była organizowana w czterech 2-tygodniowych turnusach. W każdym z nich miało uczestniczyć około 90-ciu dzieci /wiek 9-12 lat/ i młodzieży /wiek 13-18/. Ja miałem być cały lipiec a więc na 2-ch turnusach. Tego pierwszego dnia zajechaliśmy dwoma dużymi autokarami. Jako zastępca kierownika rozlokowałem wszystkich po pokojach według rozpisanego harmonogramu i po obiedzie miałem czas wolny. Reszta kadry miała spotkania ze swoimi podopiecznymi.
O 23 ogłosiliśmy ciszę nocną i po pół godzinnym uciszaniu w pokojach uczestników zapadło milczenie. Wojtek zwołał zebranie kadry. Spotkaliśmy się w sali fotelowej. Dwanaście foteli ustawiliśmy w krąg i rozsiedliśmy się w nich wygodnie. Wojtek przyniósł litrowego łyskacza i rozlał go do szklaneczek. Dziewczyny dolały sobie colę i tak sączyły. Po omówieniu bieżących spraw nagle Natalia zaproponowała żebyśmy zabawili się w coś takiego jak „współczesny Dekameron”, czyli wszyscy po kolei mieli opowiedzieć jakąś historyjkę erotyczną. Osobę opowiadającą miała wyznaczyć szyjka zakręconej butelki. Wszyscy przystali na tą propozycję z ochotą i Monika jako pomysłodawczyni zakręciła butelką. Wypadło na studentkę III roku Kingę i to ona jako pierwsza miała opowiedzieć swoją fantazję erotyczną.
Kinga była niezwykle ładną blondyneczką. Stosunkowo niska i drobniutka ale cycki i pupę miała w bardzo seksownym rozmiarze.
„Wypadło na mnie jako pierwszą – zaczęła – Opowiem wam autentyczną swoją historię, jak gwałt przerodził się w coś bardzo przyjemnego i co sprawia mi niezwykłą przyjemność do dzisiaj.
Było to kilka lat temu, kiedy uczyłam się jeszcze w gimnazjum. Byłam jeszcze niższa i drobniejsza niż dzisiaj a moje cycuszki i dupka nabierały dopiero kobiecych kształtów. Niestety mój ojciec w tamtym okresie bardzo dużo pił i często przychodzili do niego koledzy. Mama, nie mogąc tego znieść wyprowadziła się do Norwegii i tylko przyjeżdżała cztery razy w roku. Właściwie nie mogłam narzekać na braki finansowe, bo przez dziadków dostawałam od niej dosyć dużą kasę ale jednak brakowało mi jej bardzo. Razem z ojcem mieszkaliśmy w dużym trzypokojowym mieszkaniu. Zresztą i mój ojciec pomimo nadużywania pracował i zarabiał całkiem nieźle. Imprezy pijackie przeważnie urządzał w piątki i soboty. Wtedy zamykałam się w swoim pokoju i albo grandziłam w internecie albo czytałam książki. Już wcześniej odkryłam świat filmików porno i opowiadań erotycznych i pomimo nastu lat doskonale wiedziałam co mężczyzna robi z kobietą. Powiem więcej bardzo pragnęłam mieć już za sobą swój pierwszy raz.
W niedzielę miałam jechać do babci i w sobotnie popołudnie zabrałam się do odrabiania lekcji. W salonie ojciec rozpoczynał libację z dwoma swoimi kumplami i dochodziły stamtąd głośne rozmowy. Robiłam właśnie matematykę i trochę mi te hałasy przeszkadzały i nie mogłam się skupić. Nagle drzwi od mojego pokoiku, których przez zwykłe zapomnienie nie zamknęłam na klucz, otworzyły się i stanął w nich na lekko uginających się nogach pan Mirek trzydziesto paro letni kolega taty z pracy.
– A cóż to sikoreczko robisz? – spytał lekko zachrypłym głosem.
– O kurcze. Nie zakluczyłam drzwi – powiedziałam głośno i szybko dodałam – Proszę natychmiast stąd wyjść. Jest pan podpity.
– Ale pokaż mi co robisz? – nie zwracał uwagi na moje słowa i wyraźnie zmierzał w kierunku mojego biurka – O matematyka, mój ulubiony przedmiot. Pokaż może ci pomogę.
Pochylił się nade mną i zaczął przyglądać moim nieudolnym próbom rozwiązania zadania. Z jego ust zionęło odorem nie przetrawionej gorzały i tanich papierosów.
– Tu wykonaj takie działanie a tu takie i zawsze pamiętaj o ich kolejności – pokazał mi palcem co mam zrobić.
Rzeczywiście wynik wyszedł zgodny z odpowiedzią. Zrobił za mnie też następny przykład.
– A teraz na podstawie tego co ci pokazałem zrób następne zadania – powiedział i przyglądał się jak robię następny przykład.
O dziwo wszystko wydawało mi się znacznie łatwiejsze i pod jego kontrolą zrobiłam całe zadanie domowe.
– Ja ci pomogłem a teraz należy mi się zapłata – czułam jak położył dłonie na moje ramionka i jak zaczął przesuwać je do przodu i ku dołowi.
– Ale co pan robi? – próbowałam odsunąć jego ręce, które dotarły do moich cycuszków.
Był jednak znacznie silniejszy ode mnie. Czułam jak ugniata i głaszcze moje piersi i o dziwo nawet mi się to trochę podobało. Nadal czułam jego pijacki oddech ale jakby przestało mi to zupełnie przeszkadzać. Cały czas myślałam: co też nastąpi dalej i jak daleko posunie się ten podpity mężczyzna. To, że przestałam się bronić odebrał widocznie jako gest zachęcający, bo teraz jedna jego ręka pieściła moje piersi a druga zaczęła rozpinać bluzeczkę. Znowu zaczęłam się bronić ale do niczego to nie prowadziło. Wsunął rękę pod mój staniczek i teraz jego dłonie bezpośrednio pieściły piramidki moich małych jeszcze wtedy piersi. Mocno przyciskał mnie do oparcia krzesła, tak że wbijało mi się ono boleśnie w plecki. Czułam jak jedną ręką pieści moje piersi a drugą coś majstruje na wysokości oparcia krzesła. Nagle przeszedł i stanął przede mną. Jego spodnie i majtki były opuszczone aż na kostki a moim oczom ukazał się około piętnasto centymetrowy, dosyć gruby, prężący się w swojej gotowości kutas. Skórka z potężnego łba, na czubku którego zbierała się duża kropla śluzu była ściągnięta a pan Mirek trzymając go w dwóch palcach odchylał w moim kierunku.
– To ma być moja zapłata. Pocałuj go i wyliż mała dziwko – rozkazał.
Strach sparaliżował mnie całą i nie mogłam wydobyć z siebie głosu. Przysunął tego twardego chuja do moich ust i teraz druga jego ręka oparła się na mojej głowie i zaczęła ją ciągnąć w kierunku tego dużego kutasa. Widziałam nie raz jak jeszcze większe chuje lądują całe w buziach aktorek na filmach ale przecież sama jeszcze nigdy tego nie robiłam.

Wyciągnęłam delikatnie języczek i najpierw zlizałam kroplę jego soczków, wypływających z dużej dziury na czubku jak z krateru wulkanu. Były lekko słonawe ale nie takie żeby odrażające. Potem pocałowałam ten jego odarty ze skórki czubek.
– Liż go całego i bierz do buzi, mała kurewko – przyciągnął mocno moją głowę i nagle połowa jego kutasa znalazła się w mojej buzi. Zaczął teraz ruszać do przodu i do tyłu swoją dupą a ta sztywna pała to wychodziła niemal całkiem, to znów z coraz większą siłą atakowała moje gardło.
Tak ruchał mnie w usta aż do momentu aż się zakrztusiłam i omal nie zrzygałam. Wtedy wyjął go z mojej buzi i klęknął przede mną, majstrując przy guziku i zamku przytrzymujących moją mini spódniczkę. Kiedy się z nimi uporał, rozchylił mocno moje nogi i zaczął okładać pocałunkami i lizać wnętrze moich ud, ciągle zbliżając się do mojego krocza. Dwoma palcami odchylił moje majteczki i podniósł moje kolanka mocno do góry. Nagle poczułam jak jego jęzor rozchyla puszyste fałdki osłaniające moją pisię i liże, i tak coraz bardziej mokrą szparkę, wbija się sztywny w moje wnętrze i jego koniuszek niezwykle podniecająco gładzi wypustek w górnej części mojej pizdeczki. Strach, który tak mnie sparaliżował zaczęły zastępować ciekawość i niezwykle miłe uczucie podniecenia. Znowu obudziła się chęć przeżycia swojego pierwszego razu i moje hormony zaczęły buzować na całego. Oparłam stopy o skraj krzesła i zaczęłam dźwigać swoją pupę do góry. Wykorzystał to natychmiast, ściągając moje majteczki. Jego język już tak mocno podrażnił wszystko co było w moim kroczu i jego okolicy, że nie myślałam o niczym innym tylko o tym co miało teraz nieuchronnie nastąpić. Bałam się tego i pragnęłam mocno.
Wziął mnie na ręce i przeniósł na tapczan, w międzyczasie pozbywając się całkiem swoich spodni i majtek. Rozpiął natychmiast mój staniczek i teraz jego usta zaczęły chwytać i ssać moje różowiutkie brodawki i sterczące z nich, twarde jak kamyczki suteczki. Po moich gołych pleckach krążyły dreszcze rozkoszy, jaką mi to sprawiało, docierając aż do mojej szparki, którą teraz pieścił opuszkami palców. zdarł z siebie koszulkę i byliśmy całkowicie goli.
– Ale ja jeszcze nigdy… – jęknęłam i czułam jak zasłonił mi usta a potem wepchnął mi do nich mokre od moich soczków paluchy.
– Tym bardziej mam ochotę żeby cię zerżnąć – szepnął mi do ucha kładąc się na mnie.
Czułam na swoim brzuszku jego nabrzmiałą pałę. Pociągnął za udo moją nogę a druga powędrowała za nią instynktownie. Teraz moje stopy znajdowały się lekko z boku, tuż nad jego mięsistymi pośladkami. Podniósł pupę do góry i wyraźnie coś majstrował przy swoim kutasie. Nagle poczułam jak potężna głowica jego narządu rozpycha fałdki mojej pizdeczki i opiera o moją szparkę. napór jego sztywnego chuja na moją dziurkę był coraz mocniejszy.
– Ałła… to mnie rozrywa – krzyknęłam kiedy ścianki mojej szparki otuliły szczelnie fałdki jego naciągniętego napletka.
Położył swoje usta na moich żeby zakneblować dalsze krzyki. Lekko cofnął swego rumaka ale nie na tyle żeby całkowicie opuścić moja szparkę i znowu pchnął do przodu.
-Yyyy…- wydobywał się z pod jego ust mój jęk. Czułam jak do tamtego rozrywającego bólu, doszedł inny, bardziej piekący. Jednocześnie czułam jak jego kutas wędruje coraz głębiej do mojego wnętrza.
Na początku ruchał mnie bardzo pomału i ostrożnie. Jego twardy chuj wchodził coraz głębiej, wypełniając i rozciągając moją dziewczęcą pochwę swoją potęgą. Kiedy tylko jego uda zaczęły dobijać do moich pośladków, co mogło oznaczać, że cały kutas wchodził w moją pizdę, pan Mirek znacznie przyspieszył swoje ruchy. Jego pupa poruszała się w tak zawrotnym tempie, ze nigdy bym go o taką sprawność nie podejrzewała. Z upływem czasu, ból zaczynał ustępować zupełnie innym wrażeniom z tego mojego pierwszego razu. W środku mojej ruchanej pizdeczki budził się nie znany mi do tej pory dreszczyk, który poprzez wnętrzności zaczął ogarniać całe moje ciałko. Pan Mirek nie leżał już teraz na mnie ciężko a klęczał między moimi rozrzuconymi nogami a jego prącie ocierało się w swoim ruchu o górną ściankę mojej pochwy. Uczucie błogiego podniecenia zwiększała się z każdym jego ruchem. Wreszcie cała zesztywniałam a moja pochwa zaczęła pulsować w cudownie odczuwalnych skurczach. Po całym moim ciele zaczął krążyć niezwykle przyjemny dreszcz. Przeżywałam swój pierwszy dziewczęcy orgazm.
Jednocześnie pan Mirek z głośnym okrzykiem zadowolenia wyszarpnął z mojej szalejącej rozkoszą pizdeczki swego chuja i zalał mój brzuszek białą, gęstą i lepką cieczą. Nie wiedziałam czemu przeniósł swoje krocze w okolice mojej twarzy.
– Otwórz buzię – wydał polecenie i wtedy zrozumiałam o co mu chodziło.
Wpakował mi do buzi swojego pulsującego chuja i następne wytryski znalazły się w moim gardle. Znowu czułam ten słonawy smak i nawet mi to posmakowało.
– Ssij mała dziwko. Ssij do końca – warknął w moim kierunku.
Wykonałam ten jego rozkaz i nie powiem żebym zrobiła to bez zadowolenia. Trochę zdziwiło mnie, że ten twardy i sztywny kutas zaczął się kurczyć i robić coraz bardziej giętki. Po chwili pan Mirek całkiem wyjął go z mojej buzi.
– No teraz uznaję, że zapłaciłaś za korepetycje. Przyjdę za tydzień znowu cię uczyć i żebyś była w domu, bo jak cię dopadnę to będzie bardzo źle – powiedział ubierając się w porozrzucane po całym moim pokoiku ubranie.
Trochę się wystraszyłam jego słowami. Pizdeczka bolała mnie jeszcze z pięć dni ale w piątek nie mogłam doczekać się kiedy przyjdzie pan Mirek uczyć mnie matmy a potem wziąć sowitą zapłatę. Przyszedł popołudniu i co mnie zdziwiło był zupełnie trzeźwy a nawet wypachniony dosyć dobrą, męską wodą kolońską. Jak się dowiedziałam znacznie później, postarał się żeby w domu nie było ojca. Najpierw pomógł mi trochę z matmy a potem wziął sobie zapłatę i to dwa razy, i w różnych pozycjach. Wyszedł dopiero po północy. Tak z niemal gwałtu zrodziło się coś, co przynosiło mi niezwykle dużą przyjemność. Pan Mirek, który był rozwodnikiem, przychodził do mnie co tydzień i pomagał mi z matmy a potem z obopólnym zadowoleniem pobierał za to opłatę w naturze. Od tego momentu z matematyki nie dostawałam ocen poniżej piątki a moja pizda gości w sobie bardzo chętnie różne jurne kutasy.”
Tu nie wiem czemu spojrzała w moim kierunku.
Tak minął dzień pierwszy kolonii. CDN.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *