Kolonie – dzień drugi.

Kolonie – dzień drugi.

Kinga dotąd zerkała w moim kierunku aż w końcu ustąpiłem. Wyszliśmy razem i z miejsca skierowaliśmy się na plażę. Aha zapomniałem dodać, że kolonie odbywały się w uroczym ośrodku kolonijno-wczasowym w Stegnie nad Bałtykiem. Do plaży mieliśmy jakieś 500 m. Zaraz po wyjściu z ośrodka wsunęła mi w dłoń swoją drobną rączkę i tak poszliśmy powolnym krokiem.
– Pocałuj mnie – szepnęła gdy wchodziliśmy na plażę.
Muszę przyznać, że całować się naprawdę potrafiła. Jej figlarny języczek z miejsca znalazł się w mojej buzi a kiedy wepchnąłem swój do jej, czułem jak mocno ssała.
– Wykąpiemy się? – nie zwracając uwagi na moją reakcję zrzuciła z siebie swój dres i całą bieliznę i błyskając w świetle księżyca gołymi, bielszymi od reszty, ślicznie krągłymi pośladkami.
Też szybko się rozebrałem i po chwili z dyndającym między nogami kutasem wskoczyłem za nią do wody. Podbiegała blisko i jakby specjalnie ocierała się o moją pierś swoimi jędrnymi, średniej wielkości cyckami.
Chwyciłem ją w pół i namiętnie pocałowałem. Wychodziliśmy z wody mocno przytuleni do siebie.
W krzakach pod wydmą leżała gruba kłoda i to właśnie w jej kierunku skierowały się nasze kroki.
Kinga położyła się na niej i szeroko rozrzuciła nogi. Zanurkowałem głową między nimi i zacząłem wylizywać słone od morskiej wody obfite soczki studentki. Zaczęła cichutko pojękiwać z rozkoszy jaką jej te pieszczoty sprawiały.
Trzeba jej przyznać, że pizdę miała naprawdę prześliczną. Długa szparka chroniona przez obfite fałdki warg sromowych z wyraźnie zaznaczoną łechtaczką. Z ogromną przyjemnością zanurzałem w niej swój język.
– Weź mnie. Wyruchaj jak sukę – skulnęła się z kłody i oparła o nią dłońmi, wystawiając do góry swoją kształtną dupę.
Nie zastanawiając się klęknąłem za nią i wbiłem w jej pizdę całego swojej kutasa. jej pochwa była niezwykle elastyczna. Dokładnie otulała mojego niemałego chuja ale jednocześnie z ochotą ustępowała pod jego naporem.
– Mhmmm… – zaczęła mruczeć z oznakami coraz większego zadowolenia. Ja natomiast posuwałem ją coraz mocniej.
– O kurwa. Jeszcze, jeszcze… Aaaa…, Eeee… – krzyczała coraz głośniej a jej drobnym ciałkiem szarpały dreszcze euforycznej rozkoszy.
Moje podbrzusze i uda klaskały głośno o jej wypięte pośladki i nie powiem ale i mnie sprawiało to dużą przyjemność. Wreszcie poczułem pulsowanie w niej mojego chuja i to charakterystyczne swędzenie w środku.
– Możesz do środka. Biorę tabletki – jęknęła i w tym samym czasie z głośnym stęknięciem wypełniłem jej pochwę ciepłą spermą.
Jeszcze kilka ostrych pchnięć i pomału wyszedłem z jej ociekającej lepkim płynem pizdy. Natychmiast rzuciła się do ssania mojego kurczącego się kutasa. Potem wskoczyliśmy na chwilę do wody i na mokre ciała założyliśmy bieliznę i dresy. Przytuleni wróciliśmy do ośrodka.

Cały dzień właściwie nic się nie działo ciekawego. Po południu miałem dyżur na ośrodku i przechodząc obok pokoju jednej z nauczycielek, usłyszałem podejrzane hałasy. Nacisnąłem klamkę i drzwi ustąpiły. W środku zobaczyłem bardzo ciekawą scenę. na tapczaniku, z szeroko rozrzuconymi nogami leżała Natalia – jedna z 25-letnich nauczycielek. W jej rozwartym kroczu rytmicznie podskakiwała ruda główka jednej z dziewcząt z młodszej grupy.
Obie były gołe i mój jurny kutas szybko się dźwignął na widok wypiętej dupki dziewczynki.
Natalia zauważyła mnie od razu ale małolata robiąca jej minetkę zupełnie nie zdawała sobie sprawy z mojej obecności.
– Zobacz Mari, kto nas nakrył – nauczycielka powiedziała to jakby nic się nie stało.
Dziewczynka szybko oderwała usta od jej pizdy i przerażonym wzrokiem spojrzała w moim kierunku. Mogła mieć jakieś 12 lat.
– Nie przeszkadzajcie sobie – powiedziałem cicho – To śliczny widok i z przyjemnością popatrzę.
Nauczycielka zapewne dalej chciałaby zażywać rozkoszy pieszczot małoletniego rudzielca, ta jednak widocznie robiąca to po raz pierwszy, szybko odskoczyła od rozwartego krocza Natalii jak oparzona. Tuptając bosymi stopkami po panelach szybko uciekła do łazienki.
– No zobacz a już miałam dochodzić i w takim momencie musiałeś przyjść – jęknęła 25-latka.
Nie wiele myśląc zrzuciłem z siebie ubranie i wbiłem się w jej rozwarte krocze swoim sztywnym już kutasem. Zacząłem ją ruchać na całego i w tym momencie lekko uchyliły się drzwi łazienki.
Natalia wyraźnie podniecona wcześniej minetką małolatki doszła bardzo szybko i jakby przestała przejawiać zainteresowanie dalszym seksem.
– Chodź tu szybko Mari. Trzeba żeby i pan Tomek miał przyjemność – zawołała nauczycielka.
– Kiedy ja…, kiedy… – z łazienki wyszła wystraszona małolatka.
– Oj tam, oj tam, kiedyś musisz mieć przecież swój pierwszy raz tonem rozkazującym dysponowała nauczycielka – chodź tu zaraz to rozgrzeję twoją pisię żebyś mogła ugościć w niej tego pięknego kutasa. Chyba, że wolisz w dupce? – spytała z chytrym uśmieszkiem.
Mała podeszła do niej nieśmiało i Natalia chwytając ją za nadgarstek, pociągnęła tak, że Mari usiadła na tapczaniku między nami a jej dziewczęce szczupłe udo znalazło się tuż obok mojego.
Widok jej młodziutkiego ciałka a szczególnie dopiero wyrzynających się cycuszków z dużymi brodawkami i sterczącymi, twardymi uprzednim podnieceniem sutkami, podziałał na mojego kutasa jak czerwona płachta na byka. Wyprężył się cały i aż zaczął pulsować.
Natalia pchnęła małą i ta położyła się w poprzek tapczanika. teraz nauczycielka rozchyliła jej nóżki i klękając miedzy nimi zaczęła lizać pokrytą meszkiem rudych włosków pizdeczkę.
– Zajmij się jej cycuszkami – zwróciła się do mnie – Zobacz jakie są malutkie i przez to urocze.
Zacząłem chwytać między dwa palce te coraz bardziej twarde suteczki i delikatnie nimi obracać. dziewczynka na początku przerażona, teraz coraz bardziej poddawała się naszym pieszczotom.
– No jesteś już na tyle mokra żeby pan Tomek mógł zrobić z ciebie kobietę – Natalia usunęła się nieco na bok robiąc mi miejsce między szeroko rozrzuconymi nóżkami dziewczynki.
Klęknąłem między nimi i chwyciłem w dłoń mojego twardego kutasa. Oparłem duży jego łeb o jej szparkę i zacząłem pchać biodrami do przodu.
– Aaaa…, Yyyy…, Aaaa… – krzyczała coraz głośniej – To boli i jest takie duże…
Nie dokończyła bo nauczycielka zakryła jej usta dłonią a potem przywarła do nich swoimi i wepchnęła do buzi dziewczynki swój język.
Mmmm… – stłumione wydobywało się z nosa małolatki.
A ja napierałem coraz mocniej. Nagle gruba głowica mojego chuja wśliznęła się do tej malutkiej pizdeczki. Marianna wyprężyła się i swoimi drobnymi raczkami zaczęła odpychać moje muskularne cielsko. jeszcze szerzej rozrzuciłem jej nóżki i bardzo mocno naparłem sztywnym chujem na młodziutkie krocze. Mój kutas wbił się w nią niemal do połowy. teraz pomalutku zacząłem ją ruchać. Nie chciałem zrobić jej krzywdy, dlatego nie atakowałem zbyt mocno. Twardy kutas to wysuwał się z jej pizdeczki by po chwili zanurzyć do połowy swojej 16 cm długości. Spojrzałem na niego. Był cały okrwawiony. Bez pogłębiania przyspieszyłem nieco swoje ruchy frykcyjne. była bardzo ciasna ale jej niemal dziecięca pochwa ustępowała coraz bardziej pod naporem mojego chuja.
nie mogło to trwać jednak długo. nagle poczułem jak mój jurny kutas zaczyna pulsować. Szybko wyszarpnąłem go z krocza dziewczyny i zalałem jej brzuszek salwą spermy. Następne strzały wylądowały jednak w gardle Natalii, która szybko znalazła się przy moim chuju ze swoimi ustami.
– No mała podziękuj teraz panu Tomkowi, że uczynił z ciebie kobietkę – Natalia klepnęła mocno w pupę wstającą obolałą dziewczynę.
– Dziękuję – szepnęła nastolatka i ze łzami w oczach zaczęła wycierać z mojej spermy swój brzuszek i zmęczone, i obolałe krocze.
Spotkałem ją pod koniec turnusu jak zabawiała się z trzema 16 – latkami. Podszedłem bliżej jak jeden z nich ostro ją walił opartą o drzewo. Wyraźnie nie krzyczała już z bólu a nawet jakby była mocno zadowolona. podszedłem bliżej, odepchnąłem małolatów i sam zapakowałem swojego znacznie większego od ich kutasa w jej krocze. O dziwo wszedł niemal cały. zacząłem ją ruchać bardzo ostro i po chwili zaczęła jęczeć i drżeć przeżywając orgastyczne uniesienie. Wyszarpnąłem swego chuja z jej młodziutkiej pizdy i pociągnąłem jej rudą główkę do dołu. cały impet pierwszego strzału przyjęła do swojego gardła. Chwilę potem znowu wystrzeliłem salwą spermy, tak że aż się zakrztusiła.
– No mała, widzę, że się wyrobiłaś – powiedziałem chowając wylizanego kutasa.
– Och tak parę dni później ostro wyruchał mnie pan Piotr a potem ci chłopacy i teraz już mnie prawie nie boli a nawet jest takie przyjemne – westchnęła małolata.

Ale wróćmy do wieczora drugiego dnia kolonii. Tym razem szyjka butelki wskazała na młodą nauczycielkę Natalię. Ta samą, która tak uroczo wystawiła mi po południu rudowłosą małolatkę.
Ładna blondynka rozejrzała się dookoła i nieco dłużej zatrzymała swój wzrok na mnie.
” Żeby chociaż trochę dorównać Kindze muszę się cofnąć w swoim opowiadaniu dziesięć lat do tyłu. Mieszkałam wtedy na skraju wioski i do szkoły miałam prawie 5 km. Znacznie bliżej było przez las i często skracałam sobie tamtędy drogę.
Pewnego wrześniowego poranka a było to parę minut po siódmej, zauważyłam jakąś postać siedzącą na pieńku. Kiedy podeszłam bliżej zobaczyłam, że był to około trzydziestoletni mężczyzna, poruszający jakoś tak dziwnie ręką przy swoim kroczu. Podeszłam jeszcze bliżej i trochę od przodu. Wtedy zobaczyłam co robił. W garści trzymał dużą pałę i poruszał dłonią wzdłuż jej całej długości. Na czubku pojawiała się odarta ze skóry, znacznie grubsza od reszty głowica. Zamurowało mnie. Nie mogłam wykrztusić słowa i zrobić najmniejszego kroczka. pierwszy raz w życiu widziałam we wzwodzie męskiego kutasa. wlepiłam w to monstrum swój wzrok i tak zastygłam w bezruchu.
– A co ty tu robisz? – pierwszy odezwał się mężczyzna, równie zaskoczony jak ja, moim nagłym pojawieniem.
– A ja…, ja…. ja… – zaczęłam dukać – Ja idę do szkoły.
Moja odpowiedź zaskoczyła go tak jak obecność.
– I co odrabiasz zadanie z biologii, podglądając jak sobie walę konia – ruszył na mnie.
– Kiedy ja nie chciałam – wydukałam.
– Za karę pójdziesz ze mną – podciągnął majtki i spodnie, chwycił mnie za rękę i pociągnął za sobą.
W oddali widać było jakieś zabudowanie. Była to stara leśniczówka, w której leśnicy przechowywali siano i paszę dla zwierząt. Nieznajomy poprowadził mnie właśnie w tym kierunku. Otworzył drzwi i wepchnął mnie do środka.
– No to lekcji biologii ciąg dalszy – wysapał – Teraz ty zajmiesz się moim Wackiem.
Zupełnie nie wiedziałam co teraz nastąpi. Jedną ręką rozpiął spodnie, które opadły mu aż na kostki i wyjął pałę z majtek a drugą przyciągnął moją dłoń do tego nieznanego mi dotychczas monstrum.
– Podglądałaś jak ja to robiłem to teraz twoja kolej – wysapał – wal mi gruchę ile masz tylko sił.
Ostrożnie objęłam palcami znacznie mniejszą niż tam w lesie i bardziej giętką pałę i zaczęłam pomału ją branzlować. nie wiem czy to ja byłam tego przyczyną ale pała zrobiła się sztywna i twarda, i znacznie urosła. zaczęłam energiczniej poruszać ręką wzdłuż żylastego trzonu. Widocznie sprawiało mu to przyjemność bo na jego ustach pojawił się chytry uśmieszek.
– Teraz możesz mu dać buzi, polizać go a nawet wepchnąć głowicę do swojego gardełka – zadysponował.
Posłuchałam go i kucnęłam przed nim. Zlizałam dużą kroplę jakiegoś gęstego płynu i zaczęłam wodzić języczkiem wzdłuż piętnastocentymetrowego trzonu. Aż jęknął kiedy objęłam ustami fałdki sĸórki i cała głowica znalazła się w mojej buzi. zaczęłam po niej figlować języczkiem, bo wtedy wyciekało z niej więcej dosyć smacznego płynu.
– Żeby było sprawiedliwie, to i ja muszę zająć się twoją norką – wysapał w coraz większym zadowoleniu – Dlatego rozbierz się cała.
Kiedy zaczęłam to robić on tez zrzucił resztę odzienia i po chwili staliśmy przed sobą całkowicie goli.
Podszedł do mnie i dźwignął na ręce, tak że moje krocze znalazło się tuż przy jego ustach. Poczułam jak jego mokry jęzor liże moją pisię a potem wbija się w nią głęboko. Nie powiem ale sprawiało mi to niesłychaną przyjemność.
Gwałtownie odwrócił mnie i teraz on pieścił moja pizdeczkę a jego pała znalazła się koło moich ust. chwyciłam ją w dwa paluszki i głęboko wbiłam do swojego gardła. Widocznie i to sprawiło mu przyjemność bo jeszcze gwałtowniej zaczął pieścić moją norkę.
– Ależ ty jesteś pyszna i taka aromatyczna – stęknął i znowu obrócił mnie tak, że moje uda zaczęły opierać się o jego biodra.
Czułam jak ta śliska głowica, którą tak niedawno miałam w ustach, niebezpiecznie zbliża się do szparki mojej pisi. Wreszcie poczułam ją jak rozgniata fałdki chroniące wejście do mojego wnętrza i jak mocno zaczyna na nie nacierać. zaczęło mnie to mocno boleć, dlatego syknęłam wciągając powietrze.
– Teraz trochę zaboli – uprzedził i mocno ściągnął na dół.
Rzeczywiście do bólu jakby mnie coś rozrywało doszedł straszliwie piekący. jednocześnie moje wnętrze zaczęła wypełniać gruba pała. Głośno zaczęłam krzyczeć i go wyzywać ale nic sobie z tego nie robił. Podłożył dłonie pod moje pośladki i dźwignął mnie do góry. Myślałam, że to koniec mojej męczarni ale się myliłam. czułam, że ta pała, która zadała mi tyle bólu jakby miała opuścić moją pizdeczkę ale się myliła. Dłonie, które dźwigały mnie do góry, nagle przestały naciskać na moje pośladki i opadłam w dół. Znowu strasznie to zabolało a w środku sztywną palę czułam jakby znacznie głębiej. Znowu do góry i ponownie na dół. Moje drobne ciałko wędrowało tak coraz szybciej. Ból stawał się jakby coraz mniejszy a nawet zaczęło mi to sprawiać niejaką przyjemność. Nieznajomy podszedł pomału do stołu stojącego na środku komnaty. Posadził mnie na nim i teraz jego pała zaczęła wędrować we mnie coraz szybciej. ból niemal ustąpił a po plecach zaczęły mi krążyć dziwne ciarki. Wreszcie moim drobnym ciałkiem targnął potężny dreszcz rozkoszy.
– Jeszcze, jeszcze, to już nie boli a jest takie przyjemne – jęczałam.
-Wedle życzenia – wysapał a jego ruchy stały się tak gwałtowne, że stan w jaki wpadłam był na pograniczu omdlenia. Nie liczyło się nic innego jak to żeby ta pała nadal wędrowała w moim wnętrzu. czułam ją teraz bardzo głęboko i wysoko aż wreszcie przyszedł ten stan, którego nigdy przedtem nie przeżywałam. Najpierw zamarłam w bezruchu a potem objęłam nóżkami jego lędźwie i piętami dociskałam duże pośladki, jakby pragnąc poczuć go jeszcze głębiej. Nagle i on cały zesztywniał. Wbił się maksymalnie w moją pizdeczkę i poczułam jak coś ciepłego wypełnia mnie jeszcze bardziej. Tego widocznie było mi za wiele. zaczęłam jęczeć i piszczeć z rozkoszy a on pomalutku wyjął swoją pałę z mojego rozedrganego krocza i zalał mój brzuch następną porcją spermy.
– Teraz go ssij mała dziwko – rozkazał i zsadził mnie ze stołu.
Bardzo mnie to zdziwiło, ze to co przedtem powodowało jego wzrost i twardnienie a więc figle mojego języczka. Teraz zupełnie nie działało i pała robiła się miękka i coraz mniejsza.

Tego dnia nie poszłam do szkoły a znowu języczkiem przywróciłam stosowny rozmiar tej jego pale. Drugi raz jak wchodził we mnie już prawie wcale nie bolało a i przyjemność była dużo większa. Potem spotykaliśmy się jak wracałam ze szkoły i zawsze ruchał mnie w różnych pozycjach a i od tego czasu chętniej jeździłam na dyskoteki i inne imprezy, gdzie zawsze znajdowałam kutasy, które w sobie do dziś bardzo chętnie goszczę.”
Tak skończyła się opowieść Natalii. Idąc do swojego pokoju w końcu korytarza spotkałem jedną z 15-latek. Cicho chlipała ale o tym jak ją pocieszyłem to już następnym dniu.
CDN.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *