Kolonia z Mateuszem.

Kolonia z Mateuszem.

Cześć, nazywam się Aneta i mam 16 lat. Opowiem wam dzisiaj moją historię, która wydarzyła się dwa lata temu. No więc, od dawna podoba mi się mój kolega z podwórka. Ma na imię Mateusz, jest o rok starszy ode mnie. Mamy bardzo dobre znajomości i lubimy się.
Pewnego dnia, mama zapytała się mnie:
-Anetka, chcesz jechać na kolonie? Mateusz też jedzie..
-Ale który Mateusz? – Spytałam.
-No ten z naprzeciwka.. – Odpowiedziała
-Pewnie.. Na ile będzie wyjazd? I w ogóle gdzie?
-Na 2 tygodnie i do Karpacza. Szybka decyzja, jedziesz czy nie?
-Tak, jasne że jadę.
I tak zaczęła się moja historia… Nadszedł dzień zbiórki przed autobusem. Byłam bardzo podekscytowana. Po wyczytaniu obecności, weszłam do autokaru na swoje miejsce. Okazało się, że Mateusz siedzi obok mnie. Cała droga miała trwać ok. 6 godzin, więc jechaliśmy. Po dojechaniu do naszego ośrodka i wejścia do naszego pokoju, zaczęliśmy się rozpakowywać. Dziwne było to, że nie odzywaliśmy się do siebie.. Ani mru mru. Mateusz siadł przy stoliku i zaczął czytać jakąś gazetę, ja natomiast myślałam. A nad czym? Nad tym, czy nie zajść do od tyłu, nie przytulić i wyznać miłość… W końcu zebrałam się w sobie, i zrobiłam to. Podeszłam i powiedziałam:
-Mateusz, nadszedł czas bym ci powiedziała co czuję.
Spojrzał się na mnie zdziwionym wzrokiem..
-Podobasz mi się od kilku lat.
-Naprawdę.. Ja Ci się podobam? – Zapytał zawstydzony
Po policzkach płynęły mi łzy ze strachu jak zareaguje.
-Nie płacz.. Też mi się podobasz. Chciałem Ci to powiedzieć już kilka tygodni temu, ale nie miałem odwagi, wiesz.. Ta nieśmiałość.
Zarumieniłam się, lecz oczy wciąż miałam w łzach.
-To jak, będziesz moją dziewczyną? – Pytał
-Tak! Kocham Cię! – Krzyknęłam
-Ja Ciebie też.. – I w tej chwili zaczęliśmy się całować.
Szczerze, całował bardzo dobrze.. Co chwile przyciskał mnie do swojego członka. Czułam że mu stoi.. Wiedział że to czuję.
-Przepraszam Anetko, ale… – Jąkał zapeszony
-Podniecam Cię? – Przerwałam mu
-Tak..
-Nic się nie stało..
I ku mojemu zdziwieniu zaczął ściągać moją bluzkę i spodenki, odwzajemniłam to i zaczęłam go rozbierać. Po chwili razem staliśmy kompletnie nadzy.
-Mogłabyś mi go zwalić? – Zapytał.
-No jasne.. Duży jest, to nie będzie problemu.
Jego penis miał 19 cm, lubię takie duże więc robiłam to z przyjemnością. Nagle wzięłam go do ust. Mateusz zaczął mruczeć pod nosem.
-Może spróbujemy czegoś innego? – Spytał z diabelskim uśmieszkiem.
Nie odezwałam się.
-Nie po dobroci, to po złości.
Założył prezerwatywę na swojego pytona, chwycił mnie za biodra i pieprzył mnie od tyłu. Co jakiś czas padały słowa ,,Dziwko, lubisz to?! . Po 10 minutach, przyszedł jego kolega, wiedział co robimy. Przyłączył się.
-Dawaj Paweł, bierzemy na dwa baty. – Powiedział Mateusz.
-Ta kurwa popamięta na bardzo długo kto tu rządzi. – Odpowiedział Paweł
I po chwili obydwoje byli w moich szparkach. Paweł – w cipce, Mateusz – w tyłku.
Po wszystkim, spuścili się we mnie i moje soczki poleciały. Wytarli swoje penisy od spermy, i zabrali się za moje piersi. Gryźli i ssali, było to bardzo podniecające. W pewnej chwili, jeden z wychowawców weszli do pokoju…

Piszcie w komentarzach, czy chcecie kolejną część mojego opowiadania. ( Przepraszam za występujące błędy ortograficzne)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *