Koleżanka z pracy cz. 2

Koleżanka z pracy cz. 2

Po naszych oralnych zabawach Marta, bo tak miała na imię, poszła do łazienki lekko się odświeżyć, a ja zrobiłem po jeszcze jednym delikatnym drinku. Po dłuższej chwili Marta wróciła, więc ja poszedłem skorzystać z szybkiego prysznica. Kiedy wyszedłem z łazienki moim oczom ukazał się taki oto widok: lecący na laptopie pornus, a na sofie Marta z szeroko rozłożonymi nogami strzelająca sobie palcówkę.
– Chodź tu i mi pomóż bo chyba nie myślałeś, że skończymy na lodziku i minecie?
– Nie przeszkadzaj sobie, chcę chwilę popatrzeć jak sama się zabawiasz – odpowiedziałem.
Marta tylko się uśmiechnęła, oblizała dwa palce i wpakowała sobie w cipkę, dosyć ostro ją penetrując. Ja natomiast stałem i waliłem sobie powoli konia. W tle oczywiście dalej leciał pornol puszczony przez Martę. Po chwili uklękła, wypięła w moja stronę swoje dupsko i dalej masowała sobie cipkę, od czasu do czasu wpychając w nią palce.
Nie wytrzymałem już i zacząłem dosyć ostro lizać jej ciemniejszą dziurkę, wbijałem w nią język, lizałem, plułem na nią. Marta coraz głośniej jęczała.
– Widzę, że masz ochotę na moje dupsko, więc zerżnij mnie mocno! – rzuciła.
Sięgnąłem do szuflady po balsam, nasmarowałem nim swojego kutasa, który domagał się już wejść w kakaowe oczko Marty, następnie wysmarowałem jej dziurkę i powoli zacząłem w nią wchodzić. Opór był, jednak balsam zrobił swoje i po chwili sprawnym ruchem wszedłem w nią po same jaja. Marta głośno jęknęła, a ja zacząłem ją lekko posuwać. W pewnym momencie Marta syknęła:
– Albo zaczniesz mnie porządnie rżnąć, albo kończymy zabawę!

Podziałało to na mnie jak płachta na byka. Wymierzyłem jej soczystego klapsa w dupę i wbiłem się w nią, aż jaja uderzyły o jej nabrzmiałą i mokrą cipę. Pieprzyłem ją z całych sił, a ona żeby stłumić jęki i krzyki zasłoniła twarz poduszką. Złapałem ją za włosy, pociągnąłem stanowczo do siebie tak, że wygięła się w łuk i dalej jebałem ją w dupę.
– Teraz Ci się podoba suko? – zapytałem.
– Tak, pieprz moje dupsko, nie przestawaj.
Ruchałem ją w dupę, jedną ręką trzymając za włosy, a drugą wymierzając jej co chwilę soczyste klapsy. Marta zaczęła głośno stękać i po chwili aż zawyła z rozkoszy. Lekko opadła na sofę, ale ja jeszcze nie skończyłem. Wyjąłem kutasa z jej dupy i wjechałem w jej mokrą cipkę z całym impetem.
– Nie skończyliśmy jeszcze, czas na Twoją cipeczkę.
Jebałem jej pizdę i przy okazji palcem zadowalałem jej drugą dziurę. Prawy pośladek miała już mocno czerwony od klapsów, ale nie protestowała kiedy dostawała kolejne. Po około 5 minutach wyszedłem z jej cipki, złapałem za włosy i obróciłem do siebie. Jedną nogę postawiłem na sofie, drugą stałem na podłodze. Odczytała moje intencje i od razu zabrała się za obciąganie. Ssała go, lizała główkę, nie zapomniała tez o jajach, które bardzo dokładnie wylizała. Czułem, że koniec się zbliża, więc złapałem ją znowu za włosy i zacząłem posuwać w buzię. Czasami lekko się krztusiła, a mnie to jeszcze bardziej podniecało.
– Lubisz brać po same jaja? zapytałem i wyjąłem kutasa z jej ust, po czym zacząłem nim klepać Martę po twarzy.
– Zaraz poczujesz ciepłą spermę w swojej buźce – kończąc te słowa znowu wpakowałem jej fiuta w usta i posuwałem przez chwilę, aż wystrzeliłem takim ładunkiem, że ledwo zdołała go połknąć. Wypolerowała mi pałkę, wzięliśmy po łyczku drinka i zaczęliśmy rozmawiać o tym co przed chwilą się skończyło. Podczas rozmowy mój kutas zaczął się znowu podnosić…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *