Koleżanka z klasy…

Koleżanka z klasy…

Mam na imię Arek i mam 13 lat, nie z pełna 15 .
1 września 2015 roku było rozpoczęcie roku w gimnazjum, jak wiadomo połowy ludzi nie było a większość to „dresy”.
Jednak na kolejny dzień była już cała klasa, strasznie spodobała mi się dziewczyna a raczej „dziewczyny” .
Jedna z nich to Natalia a druga to Karolina, Karolina jest bardzo miła i najczęściej ubiera się skromnie zaś Natalia ma piękne kształty i jak na pierwszą klasę i gimnazjum bardzo jędrne pośladki.
Szczególnie zauważyłem to na 4 lekcji gdy to ubrała się w czarne legginsy i podkoszulkę z której prześwitywał stanik.

Była 5 lekcja, chciałem się jej spytać czy ma chłopaka ( oczywiście mowa o Karolinie, o tym że Natalia ma chłopaka wiedziałem już dawno ) .
Lecz przed zapytaniem się wszedłem na jej profil na stronie internetowej ” Ask.fm ” i okazało się że jest zajęta…
Odpuściłem..

8 października w środę nie wytrzymałem.
Karolina poszła do toalety namoczyć całą białą oraz suchą gąbkę.
Od razu po jej wyjściu spytałem się czy mogę wyjść do toalety, oczywiście pani powiedziała że nie ale wtedy trochę podkoloryzowałem powód
* ” Pobrudziłem sobie ręce flamastrem bo nie wiedziałem że się wylewa ” .
To zawsze działa, no więc wypuściła mnie i ruszyłem krokiem za Karoliną i wtedy pierwsze co powiedziała to :
* ” Co ty robisz tutaj w damskiej ? ” .
Wtedy znowu coś wymyśliłem i spytałem się ją .
Powiedziała:
* ” Konrad, naprawdę nic do ciebie nie mam ale mam chłopaka .. a ty nie jesteś w moim guście, przepadam za starszymi chłopcami ” .
Wtedy złapałem ją za usta oraz lewą ręka pod piersi i zaciągnąłem do kabiny.
Był to dzień otwartych drzwi ( w moim mieście ) i wtedy było pewne że szatniary oraz woźne siedzą przed szkołą.
Było słychać lekkie pomrukiwania oraz to że rękami chciała mnie zadrapać.
Byliśmy już w kabinie i wtedy przypomniałem sobie o tym że mam w kieszeni w spodniach rękaw od bluzy którą podarłem podczas wspinania się na drzewo ( próby parkoura ) .
Zakneblowałem jej usta i zawiązałem węzłem podwójnie z tyłu głowy.
Wtedy tylko leciały jej łzy i lekko było słychać pomrukiwania.
________
Zdjąłem jej potulnie legginsy oraz koszulę do góry.
Próbowała kopać w drzwi od kabiny więc bardzo lekko przydeptałem jej końcówki Vansów ( butów ) .
Wtedy przetarła sobie oczy rękami i tak jakby gdyby nigdy nic uspokoiła się…
Nagle gdy rozpiąłem jej stanik znów było słychać tylko pomrukiwania ale nie wypuszczała z oczu ani jednej łzy.
Zdjąłem jej teraz stringi koloru czarnego na których był króliczek Tally Weill koloru różowego.
Teraz łzy leciały tak bezmiernie że kapały na jej własne uda i zamknęła oczy.
Podniosłem ją dwoma rękami i teraz ja siadłem na sedes ( zamknięty oczywiście ) a ona mi na kolana.
Ściągnąłem jej ten rękaw z głowy i szepnąłem:
* ” Tylko nie krzycz dobrze ? ”
* – ” Yhm.. ”
Zacząłem ją namiętnie całować i jeździć lewą dłonią po waginie.
Całowaliśmy się około 30 sekund aż w końcu powiedziała do mnie:
* ” Nachylę się dobra? Ale to już ostatnia rzecz.. ”
* – ” Nie chcesz żebyśmy zrobili sobie dobrze nawzajem ? Sama widzisz że dobrze zaczęliśmy.. ”
Nachyliła się i ujrzałem takie twarde po bokach pośladki, widać że ćwiczyła..
Na „sucho” ( że tak to ujmę ) wsadziłem jej penisa w waginę.
Ona otworzyła usta z zaskoczenia lub z rozkoszy, nie wiem w sumie wtedy to nie było ważne i trzymała się ona spłuczki .
Co chwilę ruszała udami przód, tył .. przód .. tył . . .
Nie musiałem się w ogóle ruszać.
Później tylko zrobiliśmy sobię „Robótki za pomocą ust”
________
Wtedy usłyszeliśmy panią która nas szukała.
Pędem ubraliśmy się i zapomnieliśmy.
Nie wiem czy na zawsze..

Ciąg dalszy nastąpi..
Pisał ( Nie podam imienia ze względu na bardzo wiarygodną opowieść i ktoś z klasy mógł by pomyśleć że mam chore fantazje. Dlatego będe podpisywał się przerobioną ksywą z gier. ) Ozai

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *