Joanna w klubie Cz.4. Występ w pensjonacie

Joanna w klubie Cz.4. Występ w pensjonacie

Było już po 19 kiedy podjechali pod klub. Kamil znowu chwalił ją za zaangażowanie i świetny efekt.
– Teraz zjedz coś i idź się umyj, potem przyjdź do mnie, dziś pracujesz „w terenie”.
– W terenie – powtarzała sobie – co to może znaczyć? Na pewno nic dobrego.
Zjadła, umyła się i poszła się zameldować.
– W pokoju jest kostium dla ciebie, załóż go i czekaj na mnie. Dziś dajesz występ na wyjeździe, w pensjonacie 25 km za miastem.
Jedyny pensjonat w okolicy, o którym wiedziała to ten, do którego zjeżdżają się emeryci z całego kraju na kuracje. Czyżby to tam? Nie możliwe. To byłoby już przegięcie. Kiedy weszła jednak do pokoju i zobaczyła swój kostium, pozbyła się wszelkich złudzeń, to mogło być tylko tam. Czekał na nią kostium seksownej pielęgniarki. Białe stringi, prześwitująca, biała, krótka spódniczka, nie zakrywająca jej nawet tyłka w całości, połączona czerwonymi tasiemkami z rajstopami, do tego biały, prześwitujący, wąski topik na piersi i opaska z czepkiem pielęgniarki. Wszystko wiązane z tyłu czerwonymi sznurkami.
– On chce mnie poniżyć w moich własnych oczach – powiedziała.
Wyszła i skierowała się do gabinetu Kamila, chciała błagać, żeby jej tam nie wysyłał.
– Przepraszam, ale nie czuję się dziś zbyt dobrze dysponowana, może inna mogłaby jechać tam zamiast mnie, bo jeszcze zrobię coś źle.
Kamil w milczeniu patrzył na nią, potem zaczął klikać na komputerze, w końcu odwrócił do niej monitor. Na ekranie leciał filmik z nocy, kiedy pieprzyła się z uśmiechem na twarzy, z nim i jego kolegą.
– Teraz już jesteś dobrze dysponowana? – po chwili spytał z wyrzutem.
Joanna spuściła wzrok, zrozumiała przekaz.
– To dobrze – skomentował jej reakcję – idź się przebrać.
Odwróciła się bez słowa i poszła do siebie. Ubrała przygotowany kostium i stwierdziła, że wygląda okropnie. Potem poszła powiedzieć Kamilowi, że jest gotowa, kazał jej zaczekać w pokoju. Po chwili przyszedł niosąc jej drinka.
– Pij, to na wzmocnienie – powiedział – do dna.
Potem zaczął jej tłumaczyć co ma robić. Miała tańczyć na środku sali, przy rurze a potem chodzić po widowni i tańczyć indywidualnie dla przypadkowych widzów. Tańczyć, wypinać się, siadać na kolanach, dawać się dotykać, macać.
– Pamiętasz wczorajsze zasady? Dzisiaj obowiązują cię takie same. Nie waż się choćby odepchnąć jakiejś ręki, bo gorzko pożałujesz.
Następnie wsadził ją do samochodu i odjechali. Joannie robiło się gorąco i czuła się nieco skołowana. W końcu podjechali pod pensjonat. Wysiedli i weszli na zaplecze, przeszli przez kilka pomieszczeń, aż w końcu się zatrzymali. W sali obok grała muzyka.
– Gorąco mi, dziwnie się czuję – pomyślała – cholera, dosypał mi czegoś do tego drinka.
Czuła uderzenia gorąca, nieuzasadnioną euforię i rosnące podniecenie. Powoli przestawała na sobą panować, mimowolnie jej ciało samo zaczęło ruszać się w rytm muzyki.
– Dobra laleczko – powiedział Kamil – pamiętasz wszystko co ci mówiłem?
– Tak.
– Świetnie, wejdziesz tam i dasz najlepszy pokaz w życiu, zrozumiałaś? Jesteś gwiazdą a oni są tam na twoje usługi. Masz ich rozpalić do czerwoności, masz kipieć seksem, rozumiesz?
– Tak.
– Jesteś seksowną, erotyczną gwiazdą, powtórz!
– Jestem seksowną, erotyczną gwiazdą.
– Świetnie laleczko, idź i daj czadu.
Dał jej klapsa w tyłek i wyprowadził. Po chwili Joanna tańczyła już dla zebranych, tak jak przypuszczała, byli to sami emeryci. Wkrótce rozognione oczy z przyjemnością wpatrywały się w wyginające się ciało pięknej tancerki. Joanna coraz bardziej traciła kontrolę nad sobą, czuła coraz większe podniecenie i była rozpalona, w końcu bez oporu sama zeszła ze sceny i zaczęła krążyć po sali, tańcząc kolejno przed każdym. Tak jak jej kazano, tańczyła, wypinała się, siadała na kolanach, przesuwała z namiętnym spojrzeniem swoim ciałem kilka milimetrów od ciała widza. Często już teraz starsze ręce macały jej młode i gładkie ciało, łapiąc za pośladki, dając klapsy. Coraz częściej trafiały na jej topik i wsuwały się pomiędzy gorące, jędrne piersi Joanny, często zostawiając banknoty pomiędzy nimi. Przez cały też wieczór kamerzysta nie odstępował na krok tej gwiazdy, rejestrując każdy jej ruch i dotyk. W końcu, kiedy atmosfera zrobiła się już niebezpiecznie gorąca, Kamil dyskretnie wyprowadził ją na zaplecze, jeszcze chwila i jej występ przerodziłby się w dziką orgię, z nią w roli głównej. Po chwili jechali już samochodem. Joanna nadal była bardzo rozpalona i podniecona. Podjechał pod jej dom, jednak nie wysadził jej tam, ale wszedł razem z nią. Jutro miała wracać jej rodzina, postanowił więc zrobić sobie prezent. Joanna próbowała nadal tańczyć do muzyki, jaką słyszała w głowie. Kamil poszedł do sypialni i ustawił na szafce pod oknem kamerę, tak żeby widziała łóżko, chciał mieć miłą pamiątkę. Potem wprowadził tam Joannę, przy zaświeconym świetle rzucił się na łóżko i kazał jej tańczyć teraz dla siebie. Joanna z płomiennym wzrokiem wyginała się teraz dla niego, pochylała się nad nim i wypinała.
– Dawno mnie nie obsługiwałaś laleczko, pora to trochę nadrobić.
Joanna na czworaka wgramoliła się na własne łóżko i zaczęła rozpinać mu spodnie, kiedy tylko wydobyła z nich penisa, wzięła go łapczywie do ust. Lizała go i obciągała z zadowoleniem. Kamil nie zamierzał dalej czekać, rozwiązał jej topik i spódniczkę i rzucił je na ziemie, zdjął też swoje ubranie z trudem odciągając ją od swojego członka. W końcu położył się nago a Joanna „obsługiwała go”. Po chwili podniósł się i położył ją na plecach, zerwał z niej majtki i przypadł ustami do jej cipki. Jęknęła, zaczęła głośno wzdychać i wić się. W końcu Kamil podniósł się, przesunął nad nią i wszedł w nią sprawnie. Joanna głośno złapała oddech obejmując go rękami. Zaczął ją posuwać. Była bardzo mokra i gorąca. Po chwili leżała bezwładnie pod nim mrucząc w rytm jego ruchów. Chcąc się z nią dodatkowo zabawić zaczął ją zagadywać:
– Dobrze ci?
– Taak – szepnęła.
– Nie słyszę!
– Taak! – krzyknęła.
– Lubisz to ze mną robić?
– Tak!
– Co lubisz ze mną robić?
– Pieprzyć się!
– Będziesz moją prywatną dziwką?
– Będę… będę.
– Kim?
– Twoją dziwką.
– Mam cię dalej pieprzyć?
– Tak, nie przestawaj.
Był zadowolony, czuł władzę nad nią, chciał usłyszeć z jej własnych ust, że chce żeby ją brał.
Zmienili pozycję, Kamil położył się na plecach i wciągnął Joannę na siebie, ta szybko dosiadła go i zaczęła ujeżdżać. Jej cudowne piersi falowały mu nad głową, na zmianę więc całował, lizał, ssał i przygryzał je. Joanna z satysfakcją uprawiała dziki seks z obcym facetem we własnej sypialni, w której jak dotąd robiła to tylko z Henrykiem. Cały dom wypełnił się teraz jej jękami. W końcu zaczęła krzyczeć, dreszcz przeszedł całe jej ciało, miała orgazm, po czym opadła na Kamila, ten w porę pojął co się dzieje i przejął inicjatywę, pracując mocno. Wśród jęków i krzyków Joanny doszedł niemal równo z nią, wystrzeliwując ładunek swojej spermy do jej wnętrza. Leżała na nim zemdlona i łapała oddech, w końcu zasnęła. Po jakimś czasie Kamil zapragnął znowu kolejnych doznań. Położył się na niej i wszedł w nią delikatnie, po chwili obudziła się i zaczęła go całować. Wstał, podniósł ją, następnie oparł o szafkę, na której stała kamera, podciągnął jej tyłek do siebie i wszedł w nią znowu. Joanna mruknęła głośno z rozkoszy, posuwał ją teraz od tyłu trzymając za piersi. Znowu zabrzmiały jej jęki. Po chwili miała kolejny orgazm i opadła bezwładnie na szafkę, Kamil doszedł tuż po niej. Ułożył ją potem na łóżku i zasnęli oboje.

…cdn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *