Joanna w klubie. Cz.2.Joanna gwiazdą wieczoru

Joanna w klubie. Cz.2.Joanna gwiazdą wieczoru

Cz.2. Joanna gwiazdą wieczoru

Minęły 2 tygodnie od pamiętnej nocy, kiedy to Joanna nieświadoma niczego, dała występ w klubie Kamila a potem z uśmiechem na twarzy, dała się przelecieć jemu i jego koledze. Raz w tygodniu zgodnie z poleceniem nowego szefa, przychodziła tańczyć dla widowni w jego klubie. W domu w tym czasie mówiła, że wychodzi z Jolką na babskie wieczory. Często też Kamil wzywał ją do siebie kiedy chciał sobie ją pooglądać, nauczyć posłuszeństwa, lub zwyczajnie chciał ją przyzwyczaić do wykonywania tej pracy. To były zdecydowanie najgorsze dwa tygodnie w jej życiu. Czuła się poniżana przez całe otoczenie, szefa, widownie i przez samą siebie. Także inne tancerki nie okazywały jej choćby najmniejszego współczucia czy sympatii. Przeciwnie, nienawidziły jej jako nowej gwiazdy klubu, nie zważając na to, że została nią wbrew swojej woli. Bolało ją szczególnie, kiedy słyszała, że nazywają ją „dziwką Kamila”. Nie zasługiwała na takie traktowanie. Wziął ją przecież podstępem i zmusił do uległości.

Czwartek
Po wspomnianych dwóch tygodniach Henryk postanowił, że w najbliższym tygodniu wyjadą na trzy lub cztery dni do rodziny ponad 300 km od domu. Joanna wiedziała, że musi zdobyć zgodę Kamila, więc powiedziała, że nie wie czy da rade wziąć wolne w pracy, bo ma strasznie dużo roboty i terminy ją gonią. Następnego dnia niewzywana sama poszła do klubu. Przedstawiła szefowi sprawę i prosiła, żeby pozwolił jej pojechać. Mimo wszystko bała się go. Jego polecenia wykonywała nie tylko ze strachu przed dowodami, jakie ma przeciw niej, ale przede wszystkim przed samą jego osobą, jego bezwzględnością i dość porywczym charakterem. Kamil uświadomił sobie natomiast, że jeśli jej rodzina pojedzie bez niej, to będzie miał Joannę tylko dla siebie dzień i noc, przez te dni. Podstępnie zgodził się jednak. Joannie spadł kamień z serca. Zadowolona, wróciła do domu oświadczając, że może jechać, kolejnego dnia załatwiła sobie urlop w pracy. Mieli jechać za tydzień, w środę wieczorem i wrócić w piątek, także wieczorem.

Wtorek
W przeddzień wyjazdu Kamil zadzwonił do Joanny, karząc jej przyjść do siebie po pracy. Stawiła się więc posłusznie.
– Wybacz laleczko, ale wypada nam w najbliższych dniach kilka bardzo ważnych wydarzeń, do których twoja obecność będzie niezbędna, dlatego nie możesz nigdzie wyjechać.
Joanna była zbita z tropu. Prosiła, błagała, płakała, nic nie pomogło.
– Zostajesz i bez dyskusji. A i miło by było, gdyby twoja rodzinka pojechała bez ciebie, nie będą ci przeszkadzać, bo masz bardzo dużo pracy. Postaraj się o to, żeby jutro pojechali sami. To jest nakaz, jasne? Jak nie to inaczej porozmawiamy.
– Dobrze proszę pana – odpowiedziała Joanna ocierając łzy.
– Nie maż mi się tutaj, masz być zadowolona, radosna i uśmiechnięta, zawsze, zrozumiałaś?!
– Postaram się – odpowiedziała, starając się uspokoić i rozchmurzyć.
– No to znikaj, daj mi potem znać czy wykonałaś polecenie, a jutro zadzwoń jak sobie pojadą.
– Dobrze proszę pana.
Joanna wyszła, nie mogła opanować płaczu.
– Specjalnie to zrobił, specjalnie – powtarzała sobie.
Wróciwszy do domu stwierdziła z żalem, że nie może jechać, skłamała że w pracy spadł na nią taki nawał roboty, że musiała odwołać urlop. Jednocześnie namawiała Henryka, żeby zabrał dzieci i jechał bez niej. Niechętnie w końcu się zgodził. Joanna napisała tylko sms do Kamila, że zrobiła jak kazał. Następnego dnia po pracy pomogła spakować się Henrykowi i dzieciom. Kiedy odjechali, o godzinie 17.30, wzięła telefon i zadzwoniła do Kamila, mówiąc, że już jest wolna.
– Świetnie, przyjdź do klubu o 20 – powiedział.
Posłusznie wykonała polecenie i stawiła się o umówionej godzinie. Kamil odesłał ją do jej pokoiku, który w zasadzie należał już do niej i w którym zawsze przebierała się i przygotowywała do występów. Ku jej zaskoczeniu poszedł tam razem z nią.
– Przebieraj się – powiedział.
– Ale…
– Żadnego ale, nie trać czasu, chce zobaczyć jak dziś wyglądasz, bo masz być perfekcyjna.
Joanna rozebrała się na jego oczach do naga i ubrała w przygotowany dla niej kostium, który był bardziej skąpy niż zazwyczaj. Dostała klapsa w tyłek od Kamila, który powiedział:
– Wspaniale laleczko, posłuchaj mnie teraz uważnie, mam dziś bardzo ważnych gości, a ty jesteś gwiazdą wieczoru. Masz być piękna, wspaniała i z rozkoszą na twarzy masz dziś kipieć seksem dla widzów. Masz dać z siebie wszystko. Po pokazach, moi znajomi mogą chcieć zamienić z tobą parę słów, masz być dla nich tak miła i potulna jak tylko potrafisz, rozumiesz? Patrząc na twój uśmiech mają stwierdzić bez pytania, że uwielbiasz to co robisz.
– Dobrze proszę pana.
– No to do roboty – kolejny klaps w tyłek i Kamil wyprowadził ją z pokoju.
Zaczęła występ, publiczność oszalała na jej widok, od pierwszego jej występu została gwiazdą klubu. Wielu mężczyzn przychodziło tu specjalnie dla niej. Joanna w czasie pokazu zauważyła Kamila stojącego z dwoma dobrze ubranymi mężczyznami. Przyglądali się jej z uśmiechem, widać było, że się im podoba. Po wykonanym programie zeszła na przerwę, po czym zaczęła kolejny występ. Występowała z przerwami do północy, wtedy dostała coś do jedzenia i drinka z napojem energetycznym na pobudzenie. Kiedy wzmocniła się, dostała nowy kostium i zaczęła kolejne występy. Koło godziny drugiej złapała Kamila i spytała ile jeszcze dziś będzie tańczyć, zawsze bowiem kończyła koło drugiej. Kamil odpowiedział, żeby nie zawracała sobie tym głowy, bo zostanie dziś do końca.
– Do końca – myślała – czyli niemal do rana.
Po kolejnych kilku występach tłum zaczął się przerzedzać. Koło 4.30 Kamil przyszedł jej zakomunikować, że ma się ogarnąć bo jej znajomi chcą z nią porozmawiać.
Po kilku minutach przyszedł w towarzystwie dwóch mężczyzn, którym dotrzymywał towarzystwa cały wieczór.
– To jest właśnie Asia nasza gwiazda – powiedział.
Mężczyźni przywitali się całując ją w rękę.
– Nie chciałem wierzyć – powiedział starszy z nich – kiedy mi pan Kamil mówił, że sama ściągasz tu takie tłumy, ale teraz się nie dziwię. Jesteś prawdziwą profesjonalistką Asiu.
– Dziękuję – odpowiedziała z uśmiechem.
– Będzie występowała w nowym klubie? – spytał następnie Kamila.
Joanna na wzmiankę o tym zaczęła się denerwować, ale Kamil samym wzrokiem przyprowadził ją do porządku.
– Jeszcze nie wiem – powiedział – Asia dobrze się tutaj czuje, mógłbym bez niej nie utrzymać tego klubu.
– Jak uważasz, już ty wiesz najlepiej jak wam się współpracuje.
Pożegnali się nią i odeszli. Po chwili wrócił Kamil i kazał się jej przebrać, potem odwiózł ją do domu. W drodze próbowała dowiedzieć się czegoś na temat nowego klubu i chciała prosić, żeby jej tam nie kazał się przenosić. Kamil jednak nie chciał z nią rozmawiać.
– Nie wścibiaj ślicznego noska gdzie nie trzeba laleczko, jeśli będę chciał, żebyś się przeniosła, zrobisz to, a jak nie to nie.
Wysadził ją pod jej domem i kazał zadzwonić jak się obudzi. Joanna weszła do środka i poszła spać bo była wykończona.

…cdn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *