Joanna w klubie Cz.11. Przeprowadzki Joanny.

Joanna w klubie Cz.11. Przeprowadzki Joanny.

Kiedy się przebudziła stwierdziła, że leży otulona kocem na tylnej kanapie samochodu. Z przodu jechał Kamil. Zasnęła jednak od razu. Obudziła się rano. Leżeli oboje w łóżku. Nie dobierał się do niej tej nocy. Widząc w jakim była stanie, zrozumiał co musiała przejść przy Maxie i że nie jest zdolna do jakiejkolwiek aktywności, a nawet mogłaby jej nie wytrzymać. Niepewnym krokiem i nadal obolała poszła pod prysznic. Ku jej zaskoczeniu kiedy wyszła czekała na nią kawa i śniadanie. Kiedy okazała zdziwienie „partner” powiedział, że chyba nie myślała, że jest na tyle bezduszny, żeby nie traktować jej ulgowo i nie zwolnić jej z części obowiązków domowych widząc jej stan. Nie dał jej jednak skarżyć się na wczorajsze przeżycia. Tego dnia nie kazał jej nic robić ani w pracy ani w domu ani o dziwo w łóżku. Powoli doszła w końcu do siebie. Minęło dwa dni kiedy Kamil rano przyjechał z klubu z radosną nowiną. Właściciele strony internetowej, do której robiła ostatnio zdjęcia wybrali niemal 40 na 50 możliwych zdjęć właśnie z jej udziałem. Przyjęła to jednak bez entuzjazmu, pamiętając jak strasznymi przeżyciami okupiła ten sukces. Z niepokojem także przyjęła wiadomość, że ma się spakować, bo wieczorem przenosi się w inne miejsce. Nie mogła jednak wydobyć od niego żadnej informacji na temat tego gdzie. Zastanawiając się nad tym, pamiętała o nowym klubie, do którego kiedyś jego znajomi proponowali ją przenieść. Czyżby tam właśnie miała spędzić resztę nieobecności Henryka? Spakowała się jednak pod czujnym okiem Kamila i wsiadła do jego samochodu zastanawiając się co jej jeszcze szykuje. Podróż okazała się jednak dość krótka, nawet nie wyjechali poza miasto. Zatrzymali się przed dużym blokiem, po czym weszli na trzecie piętro jednej z klatek. Joanna weszła do dużego mieszkania, rozglądając się ciekawie.
– Teraz pomieszkamy trochę u mnie – powiedział Kamil, stając tuż za nią i gładząc jej tyłek.
Miała na sobie mini spódniczkę i dość obcisłą bluzkę. Przez te trzy miesiące szef kazał jej się właśnie w ten sposób ubierać kiedy wychodziła z nim z domu. Nie była z tego powodu zadowolona, a wręcz czuła się nieswojo. Stał tak więc za nią dłuższą chwilę, obmacując jej pośladki i wąchając szyję, w końcu zaprowadził do swojej sypialni i kazał rozpakować. Miał duże łóżko, a na wprost niego kino domowe z ogromnym 65 – calowym telewizorem wiszącym na ścianie. Z niesmakiem zobaczyła na ścianie przy łóżku korkową tablicę, na której znajdowało się sporo jej zdjęć. Miał swoisty jej ołtarzyk. Nie minęło dużo czasu kiedy już musiała paradować w samej bieliźnie, czekając kiedy najdzie go na nią ochota. Stało się to dość szybko. Joanna rozkładała się wygodnie na jego łóżku czekając na ostre rżnięcie. Kamil jednak nie miał ochoty na zabawy w łóżku, nosił ją po stołach i biurkach w całym domu, brał ją też na podłodze i na fotelu. W końcu zrobił coś czego dotąd nigdy nie robił. Podprowadził ją do okna i docisnął twarzą do szyby przygwożdżając swoim penisem. Brał ją tak długo i mocno. Sąsiedzi z bloku naprzeciwko oraz przechodnie na parkingu widzieli w oknie podrygujące rytmicznie ciało nagiej kobiety wtulonej w okno. Niejeden mężczyzna na ten widok sięgał ręką do swojej męskości. Wszyscy jednak wiedzieli kto mieszkał w tamtym mieszkaniu i czym się zajmował.
– Znowu sprowadził sobie jakąś prostytutkę – mruczeli niektórzy zgorszeni.
Kamilowi jednak sprawiało przyjemność, kiedy brał ją niemal publicznie. Często potem robił to tak jak tej pierwszej nocy, czasem także przy otwartym oknie lub na balkonie. Do Joanny szybko więc przylgnęła, wśród mieszkańców osiedla, łatka prostytutki. Dowiedziała się o tym, bo Kamil wysyłał ją często po zakupy, wtedy musiała wysłuchiwać szeptów sąsiadów i czuła się wytykana palcami. Wracając do mieszkania prosiła, żeby wrócili do niej. On jednak mówił żeby nie przejmowała się tym co mówią inni i skupiła na swojej pracy i mieszkaniu z nim. Pewnego wieczora, kiedy leżeli w łóżku, włączył na swoim kinie film. Joanna z przerażeniem uświadomiła sobie, że jest to cały zbiór jej występów i seksu z nim. Stworzył z tego wręcz pornosa z nią w roli głównej. Nie chciała na to patrzeć, jednak Kamil nie pozwolił jej ani wyjść, ani się odwracać. Musiała oglądać w łóżku jak oddaje się facetowi, którego nienawidzi. W pewnym momencie położył jej rękę na ramieniu i zaczął pchać w dół sugerując, żeby zeszła niżej. Wiedziała o co mu chodzi. Zsunęła się więc pomiędzy jego nogi i zaczęła mu obciągać. Wolała to niż patrzenie na ten filmik. W końcu doprowadziła go do wytrysku. Kiedy chciała wyjąć z ust jego pałkę, powstrzymał ją ręką.
– Nie przestawaj – powiedział.
Czując się coraz bardziej poniżona, przez następne pół godziny z jego ręką na głowie lizała mu, obciągała, łaskotała językiem i przewracała w ustach jego penisa. W pewnym momencie oglądając wciąż filmiki z nią powiedział coś co zmroziło ją całą.
– Wiesz laleczko, myślę że powinnaś się rozwieść. – przerwała pracę i chciała zaoponować, jednak nie pozwolił jej wyjąć swojego członka z ust – marnujesz się przy mężu, a przy mnie rozwijasz swoje talenty fenomenalnie. To byłaby dla ciebie ogromna szansa. Nie sądzisz?
Joanna zaprzeczyła mrucząc z penisem w ustach „y-y” i lekko kiwając głową na boki.
– Nie? – spytał ironicznie – aż tak kochasz mężusia?
– Myhym – mruknęła w odpowiedzi.
– Tak bardzo go kochasz, że pieprzysz się ze mną namiętnie co noc?
Zatkało ją. Nie wiedziała co myśleć. Ten facet najpierw ją upodlił i zrobił swoją niewolnicą, a teraz jej to wypomina? Jak on w ogóle śmie? Cokolwiek chciałaby odpowiedzieć nie miała jak, bo nie wypuścił jej głowy i nie pozwolił wypluć swojej męskości. Leżała więc i milczała, po chwili dał jej do zrozumienia, nabijając jej usta mocniej na siebie, że ma mu dalej robić dobrze. Wróciła więc do pracy.
– Pomyślimy o tym kiedy przyjdzie pora – dokończył myśl z uśmiechem.

Niedługo potem Kamil postanowił zabrać Joannę na parę dni do drugiego klubu. Skoro mógł z nią robić co, jak i kiedy tylko chciał, więc czemu nie? Postanowił jednak, że w tym poniekąd burdelu, jego „laleczka” nie będzie świadczyć usług takich jak inne pracownice. Miała zadowalać gości jedynie tańcem. Pojechali więc pewnego dnia i zatrzymali się w hotelu. Dwuosobowy pokój z łóżkiem małżeńskim spodobał się Kamilowi. Od razu zaczął sobie wyobrażać jak będzie ją w nim brał. Tak też się rzeczywiście działo. Joanna sprawdziła się także pracując w klubie. Widownia podobnie jak w jej mieście była zachwycona występami pięknej tancerki, z żalem jednak mężczyźni przyjmowali wiadomość, że nie będą mogli się z nią zabawiać osobiście. Po kilku dość pracowitych dniach, Kamil oświadczył, że jutro idą na imprezę, organizowaną przez stowarzyszenie właścicieli takich klubów. Miała być tam jego partnerką. Ubrała się więc w krótką, czerwoną, seksowną sukienkę z dekoltem i poszła z nim. Trochę tańczyli, trochę wypili, a potem siedzieli w towarzystwie innych par. Joanna widziała, że wszystkim się podoba. Często mężczyźni zerkali na nią łapczywie. Nieraz też zapraszali ją do tańca i bawili z nią długo. Siedząc z całym towarzystwem miała nadzieję, że będzie miała okazję trochę rozerwać się z partnerkami przybyłych, ale te były bardziej skłonne uczestniczyć w rozmowach facetów niż prowadzić własne – babskie. Po jakimś czasie zobaczyła, że dziewczyna siedząca naprzeciwko niej zniknęła, nagle zobaczyła głowę ruszającą się nad kolanami jej partnera. Robiła mu loda przy wszystkich. Co dziwniejsze nikomu to nie przeszkadzało. Wkrótce inne zaczęły iść w ślady swojej koleżanki i w końcu grupowo już zadowalały swoich mężczyzn. W pewnym momencie Kamil zwrócił się do niej, każąc jej uklęknąć przed nim. Także miał ochotę na loda. Pamiętając o posłuszeństwie nieco niepewnie wykonała polecenie i wkrótce obciągała mu przy wszystkich. Zaraz też poczuła dłoń gładzącą ją po pośladkach i majtkach a inną po twarzy. Podczas gdy obciągała swojemu partnerowi inni mężczyźni dotykali jej bezczelnie. Po chwili usłyszała nawet komplementy pod swoim adresem. Kamil w końcu doszedł i wystrzelił w nią ładunek spermy. Po czym kazał jej iść do łazienki umyć twarz.
– Masz piękną dupcię – powiedział jeden kiedy wyszła – ile chcesz za możliwość przeruchania się z nią?
– Co ile chce? – zaoponował inny – Jesteśmy przecież sami swoi nie? Kamilu spodobała nam się, dasz ją nam zaraz przelecieć, prawda?
– Jeśli macie ochotę? – zaśmiał się Kamil.
– No to my zajmiemy się twoją…
– Joanną.
– Twoją Joanną, a ty weźmiesz nasze dziewczynki i one ciebie zadowolą. Co ty na to?
– Skoro nalegacie, nie widzę problemu.
Partnerki pozostałych obstąpiły go wokoło i wyszły z nim do innej sali. Zostało 35 mężczyzn. Po chwili wróciła Joanna. Zdębiała kiedy zobaczyła, że Kamila nie ma a ona teraz jest jedyną kobietą na sali.
– Chodź do nas złotko – krzyknął na nią ten, który umawiał się z Kamilem – nie wstydź się, twój partner wyszedł z dziewczynami pokazać im klub i prosił, żebyś dotrzymała nam towarzystwa.
Joanna speszona podeszła i usiadła na swoim miejscu. Szybko mężczyźni usadowili się wokół niej i zaczęli zagadywać ją wesoło.
– Piękna z ciebie kobieta Asiu – flirtował z nią ten, który ją zaprosił – Kamil ma szczęście mając taką partnerkę.
– Dziękuję – odpowiedziała trochę nieśmiało.
– Może zatańczymy?
– Chętnie – starała się być miła.
Znaleźli się na parkiecie tańcząc do wolnego kawałka. Mężczyzna koło 50 – tki wpatrywał się w nią z zadowoleniem.
– Masz może coś przeciwko tańcowi z dwoma partnerami? – spytał z uśmiechem.
W tym momencie Joanna poczuła drugą parę rąk mężczyzny stojącego a nią. Nie zdążyła nawet odpowiedzieć. Tańczyli tak we trójkę dobrych kilka minut. W pewnej chwili któryś z pozostałych krzyknął:
– No i jak?
– Wspaniała – odpowiedział mężczyzna za nią.
– Dobra nie traćmy czasu, dawajcie ją.
Joanna zanim się spostrzegła, miała już uniesioną wysoko i ściąganą z siebie sukienkę. Próbowała stawiać opór, ale silne ręce uniemożliwiały jakąkolwiek reakcję. Ktoś uniósł ją w powietrze i niósł w stronę stołu. Widziała stojących wokół niego mężczyzn, z których część miała już penisy wyciągnięte. Położyli ją na stole. Nie zdążyła nawet zaoponować, kiedy jakiś członek znalazł się już w jej ustach, a do jej szparki przyssały się wargi i język drugiego mężczyzny. Bielizna jeszcze zanim ją położyli została z niej zerwana brutalnie i rzucona w strzępach na ziemię. Łapczywe ręce krążyły po jej ciele, podczas gdy jeden penis penetrował jej usta. W końcu język zadowalający jej cipkę zniknął, nagle ktoś wszedł w nią mocno.
– No no no – krzyknął rozbawiony głos – podoba jej się to, jest już cudnie mokra.
– Oj widzę, że z ciebie niegrzeczna dziewczynka, to dobrze, lubimy takie – powiedział inny.
Joanna była teraz rżnięta z dwóch stron, podczas gdy jej piersi pyły rozchwytywane przez gorące męskie ręce i wilgotne usta. Nie wytrzymywała, za dobrze ją obsługiwali. Szczytowała jako pierwsza. Jej ciało wygięło się mocno przy jej głośnym jęku. Wszyscy to zobaczyli i śmieli się w głos.
– Patrzcie jak to lubi, już się zaspokoiła.
– Ale nas też musi – krzyknęli inni.
Mężczyzna penetrujący ją od dołu poczuł skurcz w jej wnętrzu kiedy szczytowała, dzięki temu doszedł natychmiast i wystrzelił w nią, parę sekund później jej usta także wypełnił biały płyn wystrzelający z innego jej „gościa”. Przez moment mogła złapać oddech, ale zaraz przypadło do niej dwóch kolejnych i znowu brali ją z obu stron. Przy ogólnie panującym aplauzie. Kiedy doszło w niej już siedmiu, zdjęli ją ze stołu i położyli na ziemi na kolejnym chętnym. Ten wszedł w nią od razu jednocześnie ssąc i przygryzając jej piersi. Drugi przypadł ponownie do jej ust i zaczął je zwiedzać swoim sprzętem. Wtedy Joanna poczuła nieznaczny ból. Trzeci mężczyzna przypadł do niej od tyłu i powoli, delikatnie zaczął wciskać się w jej dupcię. Rżnęło ją teraz po trzech na raz, podczas gdy reszta kibicowała im. Po chwili kolejno doszli, każdy w zajmowanym przez siebie otworze, wtedy zmienili ich kolejni.

– Ty to masz szczęście Henryk – mówił jego kolega – masz piękną i kochającą żonę, a ja to muszę być cały czas sam.
– A kto ci powiedział, że musisz? Znajdź sobie jakąś.
– Nawet jak znajdzie, to nie dorówna twojej Asi – wtrącił ze śmiechem trzeci.
– No tak, ja miałem szczęście. Moja Asia jest nie tylko piękna, ale co najważniejsze kochająca i wierna.
Henryk chwalił się swoją żoną, siedząc wieczorem z kolegami w Portugalii, podczas gdy ona była brana już przez drugą kolejkę mężczyzn, którzy po raz kolejny mieli na nią ochotę i jeden za drugim spuszczali w nią. Z jej gorących i naoliwionych nasieniem otworów skapywała na podłogę mieszanka spermy od ponad trzydziestu mężczyzn.

The End.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *