Joanna w klubie cz.1. Szaleństwo

Joanna w klubie cz.1. Szaleństwo

– Cześć Jolka, co słychać?
– Cześć Kamil, nic nowego.
– Widziałem twoją kumpelę Joannę.
– Kumpelę… phi!
– O co ci chodzi? Kumplujecie się przecież.
– I co tobie też stanął jak ją zobaczyłeś? Każdy się tylko na jej widok ślini, wkurza mnie to tylko.
– Oj nie bądź zazdrosna, nic nie poradzisz że taka z niej super laska.
– A daj spokój, niechby jej ta „lasencjowatość” trochę zdrowia napsuła, to byłoby sprawiedliwie.
– Daj spokój, gdyby w moim klubie taka jak ona tańczyła, to tłumy by drzwiami i oknami waliły.
– Marzy ci się.
– Marzy, ale każdy by sporo dał, żeby ją zobaczyć w samych majtkach na rurze.
– Aż tak nisko Joanna by nie upadła.
– No wiem.
– Dajmy spokój tej laluni, jak interes się kręci?
Jolka z Kamilem rozmawiali w kawiarni. Jolka była koleżanką Joanny z pracy, Kamil właścicielem klubu ze striptizem. Joanna była rzeczywiście bardzo piękną 35 – letnią kobietą o sporym biuście i krągłych pośladkach, dołączając do tego długie zgrabne nogi i świetną figurę oraz uroczą twarz nic dziwnego, że każdemu napotkanemu mężczyźnie na jej widok robiło się gorąco. Wraz z mężem Henrykiem i dwójką dzieci mieszkała na obrzeżach miasta.
Następnego dnia Jolka w pracy znowu musiała znosić wszechobecną kokieterie wszystkich mężczyzn do Joanny. Denerwowało ją to okropnie. Do tego stopnia, że po pracy zadzwoniła do Kamila.
– Cześć tu Jolka, mam pytanie.
– No cześć, o co chodzi? – spytał zaskoczony Kamil. Jolka nie często do niego dzwoniła a w jej głosie można było wyczuć złość.
– Czy wczoraj jak rozmawialiśmy to serio ci się marzył występ Joanny u ciebie?
– A kto by nie marzył? A czemu pytasz? Chyba jej tego nie powtórzysz?
– Nie martw się, nie. Ale mogę ci ten występ załatwić.
– Jak? – spytał Kamil po chwili milczenia.
– Spotkajmy się za 10 minut w kawiarni.
Po 10 minutach siedzieli oboje w kawiarni. Jolka nie taiła, że ma dość wszechobecnego cienia popularności Joanny i chce się odegrać za to, że musi go znosić.
– Jeśli chcesz Joannę u siebie to mogę ci ją załatwić – powiedziała.
– Jak?
– Mam znajomego, który ma dostęp do całkiem fajnych proszków. Podobno człowiek po nich nie wie co robi i zrobi wszystko co mu się powie. A potem niewiele pamięta.
– Mam ją naćpać?
– Nie ty, ja. Zaproszę ją na „babski wieczór”, wypije parę przyprawionych drinków, potem zabierzesz ją do siebie na pokaz wieczoru. Trochę jej to nosa utrze.
– Dlaczego chcesz to zrobić?
– Już ci tłumaczyłam. Pasuje ci to czy nie?
– No dobrze, będzie niezła zabawa, ale coś może konkretniej?
– Dam ci znać na kiedy się z nią umówię w pubie. Zrobię swoje i zadzwonię do ciebie, zabierzemy ją do klubu i wyślemy na show.
– Ok, niech będzie.

– No to super, to ja lecę.
Następnego dnia Jolka miała wszystko gotowe, pozostało jej tylko zaprosić Joannę na babski wieczór. Wypadło na piątek. Joanna z przyjemnością się zgodziła, bo uświadomiła sobie, że dawno nie zabawiła się dobrze, a towarzystwo koleżanki było obiecujące.
– Tylko wiesz – powiedziała jej Jolka – jak mamy się rozerwać to do późna. Nie zamierzam wracać do domu jak nastolatka o północy.
– No dobrze, w sobotę nie trzeba wstawać, więc może być.
– No to w piątek o 20.
– Dobrze, cieszę się.
Po jakimś czasie Jolka wyszła do łazienki gdzie zadzwoniła do Kamila.
– Piątek o 20 idziemy do pubu. Myślę, że koło 22 będzie gotowa. Kręć się pod pubem wtedy.
– Dobrze zrozumiałem.
Od tego dnia aż do piątku tak jak kazała dodatkowo Jolka szeptano wśród bywalców klubu, że w piątek po 22 będzie atrakcja wieczoru jakiej nie widziano jeszcze. Jolka chciała, żeby jak najwięcej ludzi zobaczyło i obmacało Joannę, tym bardziej, że zamierzała wszystko nagrać, gdyby potrzebowała kiedyś czegoś na nią.
Przyszedł piątek, Joanna ubrała się swobodnie i dość luźno, było w końcu lato, po czym zebrała się i każąc Henrykowi nie czekać na nią, wyszła. Zgodnie z planem Jolka miała jej załatwić podwózkę do domu. Zaraz przed godziną 20 obie były już w pubie, zamówiły po drinku i rozmawiały siedząc. Pierwszych kilka minut Jolka szukała sposobności do zaprawienia Joannie drinka przygotowanym specyfikiem. Po 10 minutach stwierdziła, że może wezmą coś do przegryzienia. Joanna przystała na tą propozycję i ofiarowała się, że pójdzie coś zamówić. Gdy tylko odeszła od stolika, Jolka zaczęła działać. Wsypała jej proszek do drinka i przemieszała słomką. Nie było problemu z tym, że Joanna coś mogłaby poznać, drinki zamówiły z sokiem, więc nic nie było widoczne ze szklanki. Wypiły po drinku i zamówiły drugiego, tego zaprawiła jej korzystając z okazji, że Joanna wyszła do toalety. Siedziały w miłej, przyjacielskiej i coraz luźniejszej atmosferze, Joanna zaczynała coraz częściej śmiać się w głos, wykonywać ruchy, których normalnie nie wykonywała, zaczynała powoli odpływać. Jolka z niechęcią dostrzegała iskrzące się na widok Joanny oczy męskiej części obecnych, ale musiała zataić swój gniew. Przeszedł trzeci a potem czwarty drink, oba Jolce udało się zaprawić niepostrzeżenie. Jednego gdy Joannę zagadał parę stolików dalej pewien znajomy, tak że podeszła się z nim przywitać, a drugiego gdy wyszła znowu do toalety. Zbliżała się 22 Jolka stwierdziła, że pora sprawdzić czy Joanna jest już gotowa. Na pierwszy rzut oka patrząc na jej zachowanie, na jej lekko przytępione spojrzenie i ruchy można było stwierdzić, że tak, ale Jolka wolała się upewnić. Zeszła więc na najbardziej intymne tematy a Joanna bez zastanowienia opowiadała jej o wszystkim, o seksie z mężem o swoich i jego najtajniejszych sekretach. Po chwili wzięła telefon i ukradkiem napisała sms do Kamila. Po kilku minutach otrzymała odpowiedź, że czeka już na parkingu. Jolka zaproponowała, że może zmienią miejsce i przeniosą się, żeby trochę poszaleć. Joanna zgodziła się bez namysłu. Zebrały się więc i wyszły, kiedy Joanna spytała gdzie będą szły Jolka stwierdziła, że jej znajomy czeka i zabierze je na imprezę. Joanna nie znała Kamila, dlatego jego obecność nie wzbudziła w niej żadnych podejrzeń. Jolka zabrała ją najpierw do części klubu Kamila, w której nie było striptizu a wstęp był ogólnie dostępny. Tam podała jej piątego zaprawionego drinka i poszły potańczyć, nie trzeba było dużo czasu kiedy Jolka zobaczyła co chciała, chciała sprawdzić jak zachowuje się Joanna i kiedy zobaczyła ją w objęciach jednego a potem drugiego i trzeciego małolata, którzy obmacywali ją do woli jak tylko chcieli, stwierdziła, że można działać. Najpierw jednak kamerą w telefonie nagrała błądzące ręce małolatów po ciele Joanny, jako zaliczkę swojego triumfu. Wyciągnęła ją w końcu z tłumu i wyprowadziła na zaplecze, tam czekał Kamil. Joanna szła uśmiechnięta, zadowolona, rozogniona.
Jolka zaczęła ją podpuszczać czy nie chciałaby zaszaleć jak tancerka, do Joanny w pierwszej chwili nie docierało o co chodzi ale po chwili krzykiem zadeklarowała, że chce się bawić i chce zaszaleć. Wtedy Jolka zaczęła tłumaczyć jej, że do tego musi mieć specjalny kostium i że musi się przebrać, Joanna przystała na wszystko. Weszła z nią za parawan i pomogła jej ściągnąć bluzkę i spodnie i biustonosz i założyć inny, bardziej skąpy i wiązany na plecach oraz bardzo krótką miniówkę, z pod której było jej widać niemal całe majtki, i bluzkę, wyglądającą poniekąd jak nieco większy biustonosz sznurowany z przodu. W takim stroju wyprowadzała ją podpuszczając jeszcze bardziej, w tym czasie Kamil zapowiadał atrakcję wieczoru. Jolka za kulisami rozkręciła Joannę w rytm muzyki i wypchnęła na scenę każąc jej bawić się, szaleć i dać z siebie wszystko. Tak więc Joanna stanęła w tej chwili na scenie w świetle reflektorów oświetlających tylko ją, tańczyła i wyginała się a tłum szalał, spora część mężczyzn rozpoznała ją choć nie mogli uwierzyć, że to ona. Joanna wiła się i kręciła tuż przed nimi, w zasięgu ich ręki. Przy scenie stał Kamil i Jolka z kamerą, nagrywając wszystko. Joanna zaś zgodnie z poleceniem dawała z siebie wszystko, tłum zaczął na nią napierać, wyciągające się ręce obmacywały ją, aż w końcu któraś złapała za wiązanie od bluzki i rozwiązała ją, oczom wszystkich ukazał się jej biustonosz, ale Joanna nie reagowała, tańczyła dalej dla zebranych. Wtedy Kamil ustawił więcej światła na nią i mikrofonem w ręku zaczął jej wydawać polecenia. Joanna wyginała się i wypinała tak jak jej kazał, po chwili bluzka wylądowała po środku tłumu. Joanna tańczyła dalej. Po chwili Jolka odłożyła kamerę podskoczyła do Joanny od tyłu i rozwiązała jej biustonosz, który opadł bezwładnie na ziemię, Joanna nie zareagowała, tańczyła i szalała, tłum wyciągał ręce a Joanna posłuszna poleceniom Kamila nadstawiała im to pośladków, to piersi, to ust. Jolka widząc, że walory Joanny zostały wydane na pastwę tłumu stała z kamerą tuż przy niej żeby uchwycić każdy szczegół, każde szczypnięcie, każdy pocałunek, każde liźnięcie.. Szaleństwo trwało niemal godzinę. W końcu Jolka widząc, że Joanna słania się już na nogach, ściągnęła ją ze sceny na zaplecze, tłum zadowalały inne tancerki. Joanna leżała na materacu na zapleczu i łapała oddech. Wtedy wszedł Kamil.
– No takiego efektu się nie spodziewałem.
– Jak chcesz możesz ją jeszcze zerżnąć, jest mokra i gorąca – powiedziała Jolka.
Kamil nie zastanawiał się długo. Chciał tego, ściągnął spodnie i koszule i przypadł do niej całując jej usta, gryząc i ssąc jej piersi, masując jej muszelkę, Joanna poddawała się bez sprzeciwu. Kamil jednak kazał zawołać Jolce swojego znajomego z tłumu, ten przyszedł i tak jak mu kazał Kamil ściągnął spodnie i przypadł swoim członkiem do ust Joanny. Ta z miejsca objęła go ustami i zaczęła obciągać podczas gdy Kamil wszedł w nią i zaczął ją posuwać, posuwał ją zachwycając się nią, aż po chwili poczuł skurcz, który przebiegł Joannę, wypuściła z ust penisa jego kolegi i zaczęła głośno jęczeć, po chwili Kamil załadował w nią cały swój magazyn gorącej spermy, po czym zamienił się miejscami ze swoim kolegą. Jolka syta sukcesu wszystko nagrywała. Joanna z uśmiechem na twarzy wyglądała w tych chwilach tak jakby sama chciała być przez nich przeleciana, jej oczy, ciało i cała ona była spragniona.
W końcu zostawili ją tak i ubrali się, Jolka natomiast po chwili napawania się sukcesem, zaczęła ją obcierać, przebierać i doprowadzać do jako takiego stanu. Zabawę skończyli około 1.30. około 2.30 wsadzili Joannę do samochodu i zawieźli do domu, Jolka wprowadziła ją do środka i położyła na kanapie w salonie, po czym wyszła.
Henryk wstał rano i zobaczył Joannę śpiącą w salonie, postanowił jej nie budzić. Joanna wstała koło południa, była totalnie skacowana i niewiele pamiętała, w zasadzie to niemal nic. W czasie brania prysznicu z przerażeniem stwierdziła, że z jej ciałem coś jest chyba nie tak, parę otarć i dziwne poczucie, że z jej cipką coś nie jest w porządku. Nie powiedziała jednak nic Henrykowi tylko zadzwoniła do Jolki. Usłyszała od niej, że bawiły się przednio a Joanna szalała jak dzika nastolatka, poza tym, że zostawiła coś w klubie i żeby przyszła po to. Joannie było wstyd, że tak nieodpowiedzialnie się zachowała, dlatego wybrała się sama, pod klubem spotkała Jolkę, która na nią czekała. W środku czekał Kamil, Joanna kojarzyła go choć nie wiedziała skąd.
– No siostro, nie wiedziałam, że z ciebie taki szaleniec – powiedziała Jolka – coś u pana tu zostawiłaś, wybacz ale muszę lecieć – i wyszła.
Joanna była przerażona i zmieszana.
– Co takiego zostawiłam? – spytała.
– Nie wzięłaś wypłaty za wczoraj – odpowiedział Kamil kładąc przed nią pieniądze.
– Nie rozumiem, jakiej wypłaty, co się wczoraj stało?! –krzyknęła.
Kamil nie odpowiedział tylko odwrócił monitor w jej stronę. Joanna przerażeniem zobaczyła siebie tańczącą niemal nago z uśmiechem na twarzy i wypinającą się do obcych mężczyzn, którzy ją dotykają i całują się z nią. Po czym z jeszcze większym przerażeniem zobaczyła filmik, na którym z przyjemnością na twarzy pieprzy się z dwoma facetami.
– Warunki są takie – powiedział Kamil – dwa lub trzy razy w tygodniu przychodzisz dawać występ taki jak na filmie i będziesz spełniać polecenia a wtedy nic nie wyjdzie.
– A jeśli nie? – pytała zapłakana Joanna.
– Widziałaś swój uśmiech na tych filmach? Zobaczy go twój mąż, twoje dzieci, cała twoja rodzina i wszyscy znajomi i wątpię czy pomylą go z płaczem – Joanna rozpłakała się.
Kamil położył przed nią długopis kartkę papieru.
– Podpisz, to umowa o pracę, musimy zachować jakieś pozory, bądź grzeczna a nic nie wyjdzie na jaw.
Joanna nie chciała ale po chwili przekonywania i puszczeniu filmów jeszcze raz wzięła w drżącą rękę długopis i podpisała.
– Brawo, mądra dziewczynka, wiedz, że byłaś wczoraj atrakcją wieczoru i będziesz nią częściej.
Po czym Kamil rozpinając spodnie powiedział:
– A teraz na znak uległości szefowi, obciągniesz mi.
Joanna wzbraniała się ale po chwili zbita z tropu twardymi argumentami wzięła do ust Kamilowego penisa i zaczęła obciągać ze łzami w oczach, po chwili wystrzelił w jej ustach i przytrzymał jej brodę ręką każąc jej połknąć, posłusznie wykonała polecenie.
– No i w ten sposób będziemy każdego dnia zaczynać i kończyć naszą współpracę. Oczywiście jak będę miał ochotę na lodzika w czasie dniówki to zadzwonię i przyjdziesz mnie obsłużyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *