Jak zostałam modelką cz. 2

Jak zostałam modelką cz. 2

– Halo? Odebrałam telefon zmęczonym głosem, tego wieczoru przygotowywałam się do ciężkiego egzaminu.
– Hej kotku, tu Samuel. Właściciel marki przyjechał do Polski i chce się z tobą spotkać.
– Ale jak to? – Całe ciało przeszyły dreszcze, spełnie swoje marzenie o byciu modelką? Pomyślałam.
– Posłałem mu kilka fotek z ostatniego spotkania i się bardzo ucieszył, za godzinę macie kolację.
– Za godzinę?! Ale ja się nie zdąże uszykować, jestem w rozsypce, co ja teraz mam ubrać?!
– Załóż tylko obcisłą kieckę i szpileczki, bieliznę firmową ci przywiozę, podaj swój adres i po ciebię przyjadę.
– Poznańska 58, dobrze, dobrze czekam.
Byłam zaszokowana, sam właściciel chce się ze mną spotkać, byłam strasznie z tego powodu podniecona a jednocześnie przestraszona.
Musiałam zaryzykować, wzięłam szybki prysznic, umalowałam szybko się i ubrałam jakąś obcisła sukienkę w panterkę która koleżanka
zostawiła po ostatniej imprezie, była troszkę za mała na mnie i ledwo zakryła mi pupę, do tego dołożyłam czarne szpilki z kolcami
i wybiegłam z torebką szybko pod dom. Samuel akurat podjechał czarnym mercedesem, kazał mi wsiąść z tyłu.
-No hej ślicznośći, masz tam z tyłu cały strój, ubierz się teraz bo nie będziemy mieli czasu się po drodze zatrzymać.
Wolałam nie pytać czy mam się ubierać w aucie żeby nie denerwować Samuela, więc ściągnełam z siebie sukienkę z wielki problemem
i dorwałam się do torebki z bielizną. Wyciągnęłam z niej białe prześwitujące koronkowe body z pasem do pończoch, białe cieniutkie
stringi i białe kabaretki. Pośpiesznie ubierałam cały komplet choć totalnie nie pasował mi on do mojej sukienki ale postanowiłam
nie narzekać żeby nie zezłościć Samuela.

Po pół godziny jazdy dotarliśmy w końcu do 5 gwiazdkowego hotelu za miastem.
-Marek czeka w restauracji na dole, leć szybciutko bo nie lubi spóźnialskich.
-Dziękuje, wybiegłam w pośpiechu.. Pomyślałam sobie, tylko jak ja go poznam tam?
Weszłam do restauracji, przy stolikach siedział tylko jeden facet i wpatrywał się we mnie więc pomyślałam że to on i podeszłam
od razu.Na oko miał jakieś 40 lat, miał krótko ścięte głowy i był dość przystojny. Facet wstał i wyciągnął do mnie rękę:
-No proszę proszę, równie piękna co na zdjęciach, Marek jestem.
-Bardzo mi miło, Karina.
-Siadaj słoneczko, napijesz się czegoś? Zapytał Marek.
-Może herbaty? zapytałam niesmiało.
-Hahaha Samuel miał racje, żartownisia z ciebie.
W tym czasie podeszła kelnerka i zapytała co podać.
– Dla mnie whisky z colą a dla pani mocny drink – powiedział z uśmiechem Marek.
– No bo przecież musimy jakoś uczcić naszą współpracę. Puścił mi oczko.
Kelnerka po chwili przyniosła nam napoje. – No to zdrowie, powiedział zadowolony Marek. Wypiłam alkohol, choć niechętnie bo mało
tego dnia zjadłam i czułam że szybko mi zaszumi w głowę.
– Pewnie się zastanawiasz dlaczego cię tu ściągnąłem? Zapytał mnie Marek.
– Jestem bardzo ciekawa – mówiłam to z drżeniem w głosie i napaleniem.
– Bo jak wiesz jestem prezesem firmy i muszę wszystko trzymać pod kontrolą. Przyleciałem specjalnie z Francji żeby wszystkiego
dopilnować. W sobotę organizuję bankiet dla akcjonariuszy spółki, inwestorów i znajomych i chcę żeby z mojej strony były
na nim same najlepsze dziewczyny. A w przyszłym tygodniu są największe targi branżowe w Polsce i potrzebuję świetnych hostess.
Rozumiesz co mam na myśli?
– Chyba tak, odpowiedziałam zaciekawiona.
– W takim razie proponuje ci żebyśmy udali się do mojego apartamentu na górze, chętnie poznam cię z bliska i zacieśnimy
naszą znajomość – powiedział Marek wstając od stolika i uśmiechając się.
Wstałam od stolika i zaczęłam iść za Markiem, w głowie miałam tysiąc myśli – no jasne chce mnie zaciągnąć do hotelu i wyruchać.
Pomyślałam że jestem głupia i naiwna, a z drugiej strony – może jak mu dobrze obciągnę to mnie weźmie na te targi?
Marek objał mnie w pasie a po chwili złapał za pupę i tak wtuleni szliśmy do pokoju na górę. Otworzył drzwi i zaprosił mnie do środka.
Apartament był naprawdę spory i pięknie wystrojony. Teraz już nie było szans żeby się odwrócić i zrezygnować. Ale pomyślałam
że nic nie stracę i w sumie fajnie by było żeby mnie ktoś wyruchał bo od poniedziałku nikt tego nie zrobił.
– Jest tu może łazienka, zapytałam trochę speszonego Marka.
– Tak jest, tam na końcu po prawej.
– Dziękuje, pójde przypudrować nosek i zaraz wracam. Uśmiechnęłam się do niego.
Weszłam do łazienki i sprawdziłam czy makijaż jest w porządku, lekko go poprawiłam, pomalowałam usta na krwisto czerwony kolor
i ściągnełam z siebie sukienkę. Poprawiłam gorset tak żeby mocno wypuklał moje duże jędrne piersi. Pomyśłałam że w tym stroju
żaden facet by mi się nie oparł i pewna siebie ruszyłam do pokoju. Marek czekał w fotelu i jak tylko mnie ujrzał zaniemówił.
Moje suteczki mocno nabrzmiały z podniecenia i uwidoczniły się w prześwitującym gorsecie. Marek ciągle na mnie patrzył i wycedził tylko
„ale suka”.Troszkę mnie to speszyło ale od razu podeszłam do niego i zapytałam czy się podoba?
-Oczywiście Karinko, czyżby to nie nasza najnowsza kolekcja? Chyba ci to Samuel podarował co? uśmiechał się ciągle.
– Tak tak zgadza się – odpowiadałam lekko przestraszona.
-Hmm za prezencję masz u mnie wielkiego plusa, całkowicie nadajesz się na imprezy o których mówiliśmy.. Masz świetny biust, odwróc się..
mmm pośladki też są niczego sobie. Myślę że zadowolisz oko każdego faceta – komplementował Marek.
– A teraz wyobraź sobię że jestem fotografem a ty mi musisz zapozować, zaprezentuj mi się do kamery..
Stanełam oparta przy ścianie i zaczęłam mówić z paluszkiem w ustach z wypiętą pupcia „Jestem Karina, mam 20 lat…”
-Mmm kupiłaś mnie tym, masz kolejnego plusa ode mnie – powiedział Marek i wstał z fotela.
-Możesz dostać jeszcze jednego plusa ode mnie, podejdź no tu do mnie słoneczko…Wygląd masz, klasę też, a czy umiesz się zachować
w towarzystwie? – zapytał ciekawski Marek.
– Oczywiście że umiem, uśmiechnęłam się do niego.
-W takim razie jak zareagujesz na coś takiego? Marek zaczął rozpinać rozporek i wyciągnał swojego penisa ze spodni, nie był duży
miał może ze 12cm ale sterczał już bardzo mocno, był dość gruby.
Popatrzyłam mu prosto w oczy i uklęknęłam przed nim, chwyciłam penisa w dłoń – ścisnęłam- był mocno twardy, ściągnełam z niego
napletek i zaczęłam ssać jego główkę. Marek głośno jęczał, a ja zaczęłam pieścić go dłonią i przeszłam od razu do jajeczek.
Zaczęłam lizać i ssać jego jądra, Marek z zadowolenia strasznie jęczał a ja aktywnie pracowałam w jego kroczu.
W końcu szarpnął mnie za włosy i nadział moją głowę na swojego penisa, wepchnął mi go całego do ust a że nie był długi zrobiłam
to bez problemu, zaczął mnie tak ruchać w gardło i był bardzo mocno podniecony. Lecz nagle drzwi do apartamentu się otworzyły
i wszedł jakiś koleś, chciałam odwrócić się i obejrzeć kto ale Marek przycisnął moją głowę do krocza i tak trzymał za moje włosy.
-Cześć Mareczku, wszędzie cie szukam, nie przeszkadzam? – powiedział jakiś starszy gość
-No witaj Adam, jak widzisz nie, a może się do nas przyłączysz? – Jesteś chętna Karinko? puścił moją głowę.
Popatrzyłam w górę i zobaczyłam starego łysego grubszego faceta w garniturze – popatrzyłam wtedy na Marka i zaczęłam niechętnie
kręcić głową. – Marek zapytał, no co jest z tobą? A już szło ci tak dobrze..
-Czy muszę? zapytałam patrząc się raz na jednego raz na drugiego.
-Jak chcesz zostać modelką to musisz zadowolić wszystkich prezesów firmy kochana. Popatrzył się na mnie wymownie Marek w momencie
gdy Adam stał już z wyciągniętym penisem nade mną. Adam złapał moją głowę i przekręcił w kierunku swojej pały.
Popatrzyłam na jego penisa, był podobnych rozmiarów co Marka tylko że był strasznie owłosiony i śmierdział strasznie potem.
Otworzyłam posłusznie usta i wpuściłam go do środka, oblizałam go bardzo niechętnie, był strasznie gorzki w smaku a włosy wpadały
mi między zęby. Ale za to pochwalił mnie Marek.
-Grzeczna dziewczynka, takie lubię. Dostajesz ode mnie 3ciego plusa, za to że wiesz czego chcesz skarbie. – Powiedział Marek
i sam zaczął podtykać mi swojego penisa do ust, ssałam dwa penisy na raz.
Klęczałam tak przed nimi przez chwilę aż w końcu Marek kazał mi wstać, położył się na łózko i kazał mi ssać jego penisa.
Klęczałam przed nim kusząco wypięta i długo nie musiałam czekać aż Adam zaczął lizać moją cipunię i odbyt. Fiuta miał ohydnego
ale minetkę potrafił robić dobrą. Po chwili przyjemności poczułam jego grubego kutasa jak wsuwa się w moją ciasną cipkę.
Zacząl mnie tak nadziewać a ja ochoczo ssałam kutasa Marka. Poczułam prawdziwe spełnienie, nigdy nie byłam ruchana przez dwóch
facetów na raz, było przyjemnie, gdy Adam rżnął mnie od tyłu ja chętniej ssałam fiuta Marka, zaciskałam na nim tak swoje wargi
że ciągle dyszał i sapał. Myślałam że mi zaraz tryśnie w usta ale był twardy i wytrzymywał mojego lodzika. Faceci się zamienili,
teraz mnie położyli na plecach na łóżko, Marek wepchał mi kutasa w cipkę a Adam się nade mną nachylil i podłożył mi faję do lizania.
Marek był świetnym ruchaczem, od razu zrobiło mi się mokro gdy on zaczął mnie penetrować – niestety pół przyjemności zabierało
mi ssanie ohydnego kutasa Adama ale próbowałam odpłynąć. Adam wycedził do Marka:
-dobra jest suka, dawno nie mieliśmy takiej co tak dobrze ciągnie…
-Ohh tak, suczka się sprawdzi, klienci będa zadowoleni – mówił Marek mocniej dopychając penisa we mnie.
-Zatkaj jej usta Adas bo zaraz bedzie glosno krzyczec… – powiedział jeszcze Marek do Adama.
Adam posłuchał Marka i chwycił moją głowę mocno przytykając ją do swojego krocza, w tym czasie Marek zaczął się wślizgiwać swoim
penisem do mojego odbytu, próbowałam krzyczeć ale miałam dobrze zatkane usta. W momencie gdy wszedł już cały do środka poczułam
ulgę ale długo nie trwała gdy Marek zaczął penetrować moją ciasniutką dziurkę. Adam drugą ręką pieścił moje duże cycuszki i bardzo go
to podniecało. Panowie rżneli mnie tak przez moment gdy Adam zaprotestował że też chce wytestować moją dupkę.
– Zróbmy jej kanapkę – odpowiedział na protesty Marek. Z początku nie wiedziałam o co chodzi, Marek położył się na plecy
i nadział pałę w moją cipkę powoli nią ruszając, leżałam tak na nim wypięta aż do momentu kiedy zbliżył się Adam i zaczął pakować
swojego penisa do mojej dupy. Pierwszy raz przeżylam coś takiego, podwójna penetracja – z jednej strony przyjemność z ruchania
cipki a z drugiej ból z ruchania tyłeczka. Adam przejął inicjatywe, złapał mnie za pośladki i mocno zaczął dojeżdżać mój odbycik.
Marek w tym czasie skupił się na masażu moich cycuszków i lizaniu sutków. Ruchali mnie tak przez chwilę aż doszło do zmiany,
obrócili mnie i teraz leżałam tyłem na Marku który wsuwał się w moją pupę powoli a Adam mocno rżnął moją cipkę. Patrzyłam Adamowi prosto
w oczy, czułam się wtedy jak dziwka i zastanawiałam się dlaczego daje się takiemu staremu prykowi rżnąć ale z drugiej strony byłam
też podniecona. Myśl wtedy że mogę zostać gwiazdą przycmiła wszelkie złe myśli. Panowie nie wytrzymali długo takiego dymanka i zaraz mnie
ściągneli, kazali mi się wypiąć a oni uklękli przy mojej twarzy i podstawili penisy do lizania. Wyobrażałam sobie że smakują jak
lizaki ale niestety czułam mój odbyt na nich. Zamknęłam oczy i na przemian robiłam im loda, po chwili przejęli inicjatywe,
zaczęli trzepać swoje penisy złapali mnie za głowę i odchylili. Za parę sekund dostałam pierwszą porcję spermy od Adama, miał
gęsty mocny strzał- zaraż też zaczął tryskać Marek ale on wylewał swoją spermę wprost na moje poliki, była wodnista i było jej strasznie
dużó. Po chwili stymulacji całą twarz miałam pokrytą w spermie. Czułam się upokorzona, nie mogłam otworzyć oczu bo sperma skleiła mi
rzęsy. Faceci jeszcze wytarli swoje żołędzie na moim języku i zeszli z łóżka i zaczęli się ubierać. Poczułam się wtedy jak szmata
i najtańsza dziwka, ale wiedziałam że mnie obserwują więc wycierałam palcami spermę z oczu i zaczęłam je oblizywać. Gdy otworzyłam oczy
widziałam jak patrzą na mnie z podziwem że połykam ich spermę i byli z tego bardzo zadowoleni.
-Brawo suczko, spisałaś się na medal, my teraz z Adamem idziemy na ważne spotkanie a ty jak się ogarniesz to zamknij pokój. Jesteś zadowolony
Adamie? – zapytał uśmiechnięty Marek.
-Oczywiście, myślę że się nada na sobotę..
-Słyszałaś suczko? Szykuj się na sobotę, Samuel w między czasie podrzuci ci strój bo to będzie bardzo wyjątkowa impreza. Chyba musisz mu
sowicie podziękować że Cię wybrał, czeka cię niezła kariera z takimi umiejętnościami – zaśmiał się Marek.
Panowie wyszli a ja z resztkami spermy na twarzy pobiegłam do łazienki się umalować i ubrać.
Następnego dnia zadzwonił telefon….
C.D.N.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *