Jak wpadłam….

Jak wpadłam….

Hej, mam na imię Magda
Mam bogatą historię miłosną. Jestem wspaniała, cudowna i idealna, więc mam niesamowite branie.
Ogólnie to chodzi o pewnego chłopaka, a tak NAPRAWDE to o trzech hehe
No więc pewnego dnia podczas przerwy światęcznej jeden z nich – Seba napisał do mnie na „fejsbukach”. Jest gimbusem, który dla szpanu najebał się i wypisywał „sprośne” (kurwa) pod wpływem alko teksty oraz nazywał mnie M.in „szyneczkom” „goloneczkom” „MYSZUNIOM” „kochaniem”. Podniecalo mnie to. Moja pusia była już mokra, więc uznałam, że sobie zrobię dobrze.
Tydzień po tym, przez takiego zjeba, wyszłam z Sebom. Cheche na początku nie odzywaliśmy się do siebie słowem ale ogólnie moje majteczki były już całe mokre. Jego widok podniecał mnie niesamowicie. Wyobrażałam sobie, jak wybija mi zęby swoim pytonem. Nom i potem to wogle odprowadzilo mnie tych trzech cweli do domu, łącznie z Sebom. Nie chcieli mnie wpuścić do klatki, a Seba to szczególnie. Kochany romantyk. Myślałam tylko o tym by jak najszybciej wrocic do domu i ponownie jak wtedy, gdy do mnie napisał zrobić sobie dobrze. Nie udało mi się to zbyt szybko. Potem poszliśmy do piwnicy. Było tak romantycznie.
Gdy tylko udało mi się wrócić do domu, czułam ćmy w plecach i mokro w majtkach.
Kiedy tylko otworzyłam drzwi od domu, od razu zrzuciłam z siebie kurtkę i pobiegłam do swojego pokoju. Byłam tak rozpalona, że mogłam w każdej chwili wybuchnąć. Zdjęłam spodnie wraz z majteczkami, moje majteczki były całe mokre… Wtedy wygodnie rozsiadłam się na łóżku i delikatnie zaczęłam pieścić pusię palcami. Jednak po pewnym czasie przestało mi to wystarczać. Poszeszłam więc po wibro taty (eh). Znowu usiadłam na łóżku. Wsadzilam sobie je w szparkę i poruszałam nim w górę w dół i na boki. To była istna rozkosz. Zaczęłam cicho pojękiwać, a kiedy już dochodziłam krzyczałem jak dzika myślac o Sebie. Nagle z mojej piździochy zaczęły tryskać soki. Dotknęłam je paluszkami, a później je oblizałam. Trzeba będzie to kiedyś powtórzyć, powiedziałam pod nosem, starannie myjąc wibro. Potem poszłam spać. Następnego dnia zabrałam na spotkanie z Sebą moją koleżankę Anię, bo był tam jego kolega z Anglii, którego nazywaliśmy Nowy towar. Był też ten zjeb przez którego to wszystko się zaczeło. Było strasznie zimno, a na podwórku nie było nic ciekawego do roboty, więc zaproponowałam, że może pójdziemy do mnie do domu. Okazało się, że NT i Ania polubili się i ciągle leżeli wtuleni w siebie, a ja siedziałam obok Seby. Czułam jak soczki z mojej cipki dosłownie się wylewają, ale nie miałam jak sobie zrobić dobrze. Postanowiłam pójść do łazienki. Zamknęłam drzwi szybko ściągnęłam spodnie a potem majteczki, które już dosłownie były przemoczone. oparła jedną nogę o sedes i zaczęłam dwoma paluszkami masować sobie pusię. Po jakimś czasie wszystko wróciło do normy i mogłam wyjść z łazienki. Potem tylko Anka i NT leżeli pod kordłą (do teraz nikt nie wie, co tam robili). Wszyscy jeszcze chwilę posiedzieli u mnie i poszli do domu. A ja w końcu zostałam sama i mogłam zabrać się za odbieranie marchewek do sałatki. Gdy w moich rękach znalazła się długa, gruba marchewka od razu wyobraziłam sobie, że to kutas Seby. Jak zwykle moje majtki były mokre z podniecenia. Postanowiłam, że wsadzę sobie w gębę tę marchewkę. Udawałam, że to jest penis Seby, a ja robię mu loda. Uznałam, że byłabym w tym mistrzynią. Wpychałam go sobie w policzki i jak najgłębiej w gardło. Poruszałam marchewką w przeróżne strony. Sprawiało mi to przyjemność. Jedyne czego mi brakowało, to spust na twarz.

Jakieś 3 dni po tym wszystkim, powoli zaczynali mnie denerwować. Moja pusia już nie cieszyła się tak samo na widok Seby jak kiedyś, ciągle zawracali mi głowę. Aż w końcu Suchy (kolega Seby) się we mnie zakochał i stwierdził, że dla niego jestem piękna. Trochę mnie to podnieciło, ale nie aż tak mocno. To był mój 3 potencjalny kochanek. Wtedy wszystko się pokurwiło, Seba zaczął się fochać, nie podniecał mojej pusi, znowu musiałam robić sobie dobrze patrząc na zdjęcia ze strony „najpiękniejsze wasze zdjęcia”. Moja pusia nie generowała już tyle soczków, ale ja dalej czułam coś do Seby. Po jakimś czasie, Suchy wyznał mi miłość, ale ja odrzuciłam jego prośbę o chodzenie. Wtedy wszystko się całkowicie zmieniło. Nie kochałam już Seby i Suchego. A Ania dużo wcześniej olała NT (nowy towar). Kiedy po tej przerwie świątecznej wróciliśmy do gimnazjum w moim życiu pojawił się Michaś. Wiedziałam, że to będzie to. Moja pusia też to czuła hihi ^^. Pewnego dnia wyszłam z nim i innymi zjebami. Tego dnia byłam strasznie rozpalona. Zaprosiłam ich do mnie do domu. Atmosfera była dość miła, a moja cipa dosłownie świrowała. Te dwa zjeby Wróbson i Zima, zamknęli się w łazience i wsadzili sobie do nosa tampony (hehe nie wiedzieli, że były użyte i jeszcze raz zafoliowane ^^). Potem jeszcze trochę u mnie posiedzieli i poszliśmy na podwórko. Połaziliśmy troszkę po mieście, przytulałam mojego ukochanego. Przy czym bałam się, że zaraz dojdę. W końcu wróciłam do domu. Był mój tato, więc musiałam się zadowolić po cichu. Zrzuciłam ubrania i usiadłam na łóżku, byłam bardzo rozpalona… Michaś podniecał mnie nawet bardziej, niż Seba i Suchy razem wzięci kiedykolwiek. Zrzuciłam z siebie spodnie oraz majteczki, na które swoją drogą moja cipka wylała ocean. Wyobrażając sobie, że to Michał mnie zadowala, masowałam swojom łechtaczkę, a potem wsadzilam dwa paluszki w moją szparkę. Czułam się bosko. Poruszałam najpierw delikatnie, powolnymi ruchami, a później zaczęłam przyspieszać tempo. W miarę cicho stęknęłam. Potem zaczęłam niekontrolowane krzyczeć z podniecenia. Chwilę potem w drzwiach stanął mój tata.
Spytał się co robię, odpowiedziałam, że nic i że ma wyjść z pokoju. Powiedział, że nie będzie wnikał w to co robiłam, ale w sypiali na szafie leży wibro i mogę je sobie pożyczać. Wyszedł z pokoju, a ja postanowiłam dokończyć to co zaczęłam. Dalej masowałam swoją pusię do momentu kiedy doszłam.
Kilka dni po tym, Michał przyszedł do mnie i siedzieliśmy sobie w salonie, gdy on zaczął macać mnie po udach. Moja pusia prawie eksplodowała, a ja nie mogłam się powstrzymać i poszliśmy w ślimaka. Całowaliśmy się namiętnie przez 5 minut macając się przy tym. Wtedy zeszedłam niżej i ściągnełam mu spodnie. a potem majtki. Okazało się, że ma 3 cm w zwodzie. Trochę się speszył, ale powiedziałam, że jakoś sobie poradzimy xD. No i wzięłam go do ust, od razu przypomniała mi sie akcja z marchewką, ale tutaj brakowało mi grubości i długości xD. Potem on mnie rozebrał i zaczął pieścić moją łechtaczkę języczkiem, robił to wspaniale, wylizał mi soczki i wtedy to się stało, wszedł we mnie. Efekt był podobny jak przy kciuki. Ale i tak byłam tak podniecona, że nie zwracałam na to uwagi. Ruchaliśmy się jak króliki w różnych pozycjach. Potem powiedziałam mu, żeby skończył na mojej twarzy, ale on wolał trysnąć we mnie. To było wspaniałe uczucie, doszliśmy w tym samym momencie. Moje soczki dosłownie zalały całą kanapę. Potem gdy leżeliśmy obok siebie, doszło do mnie, że nie użyliśmy gumki…..
Zerwałam się jak Filip z Konopii. Zaczęłam na niego drzeć pysk i wywołałam gównoburze. Dostał ode mnie kilka gongów za brak jakiejkolwiek odpowiedzialności. Zaczął mnie przepraszać na kolanach i błagać o wybaczenie i spytał czy zrobię mu frytki. Nie mogłam mu nie wybaczyć za bardzo go kocham.
Tak właśnie wpadnęłam… Przypomniały mi się słowa matki „Uważaj na lodowisku, żebyś nie wpadnęła czasem w przerębel…kc” i czemu ja jej nie posłuchalam? Po jakimś czasie opowiedziałam rodzicom o przebytym stosunku z Michałem.
Rodzice zbytnio się tym nie przejęli, mama zaproponowała mi skrobankę, ale ja nie chciałam, bo wiedziałam, że dzięki temu dziecku, Michał zostanie przy mnie. Jakiś miesiąc temu urodziłam te dziecko i jesteśmy bardzo szczęśliwymi rodzicami, a z Michałem planujemy kolejne :))))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *